Cześć wszystkim 🙂
Mam dwa rozkłady do interpretacji i bardzo proszę o pomoc osoby, które naprawdę dobrze znają się na tarota, nie chodzi mi o ogólniki ale o konkretne odczytanie kart.
**Rozkład 1** dotyczy partnera. Pytanie brzmi: czy i kiedy poznam kogoś na całe życie, jaki będzie ten człowiek i czy będzie mi z nim dobrze? Karty wylosowały się w układzie pozytywnym i wyszły kolejno: ŚWIAT, MAG, PAPIEŻYCA, RYDWAN. Dodatkowo wybrałam jedną kartę z całej talii i też wyszedł RYDWAN, też w pozytywnym układzie.
**Rozkład 2** dotyczy finansów. Pytanie: jak będą się kształtowac moje zarobki i sprawy materialne, czy dam sobie radę, czy będę miała na życie? Wylosowane karty, wszystkie odwrócone: KSIĘŻYC, WISIELEC, SPRAWIEDLIWOŚĆ, UMIARKOWANIE. Natomiast przy wyborze jednej karty z całej talii wyszli KOCHANKOWIE, w pozytywnym ułożeniu.
Z góry bardzo dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam 🙂
nauka tarota to długa droga i nie da sie tego skrócic do „ktoś mi wytłumaczy układ”. kupujesz karty, ok, ale to dopiero poczatek... trzeba sie naprawdę zagłębić w symbolikę, w archetapy, w to co kryje sie za każdym obrazem. Istnieje forum poświęcone nauce tarota, tam kieruj tego typu pytania, tam znajdziesz ludzi którzy prowadzą przez te zawiłości krok po kroku. Sam układ bez wewnętrznego przygotowania to tylko obrazki na stole.
XXL ma rację, od tego jest szkółka tarota na forum. Rozumiem, że uczysz się kart i to normalne, ale jeśli robisz rozklad, powinnaś przynajmniej spróbować go sama zinterpretować. Jak masz trudności, są przecież fora przeznaczone dla uczących się. Na szkółce też najpierw musisz napisać jak sama odbierasz te karty, co w nich widzisz. Coraz więcej osób idzie na łatwiznę i to trochę smutne, bo samo posiadanie kart i wyłożenie ich na stół nic nie wniesie. Nie sztuka mieć karty, sztuką jest je naprawdę poznać i umiec odczytać.
No i jeszcze jedno, piszesz że przeszłaś przez całą talię wybierając karty... szczerze, nie bardzo mi się chce wierzyć, że nie wyszła ani jedna karta AM.
Tarot to naprawdę trudny i złożony temat...
Hmm, krótka to wypowiedź, ale też nie dam rady więcej napisać po tak lakonicznym komentarzu 🙂
