Wróciłem właśnie z wakacji, od 2 września zaczynam nową pracę... i mam dziwne przeczucie, że sama sobie zrobiłem niedźwiedzią przysługę. Coś mnie podkusiło i teraz siedzę z tym uczuciem, że jestem zła na siebie własnie za tę decyzję. Nosi mnie to, nie mogę znaleźć spokoju.
Nawet nie wiem jak sensownie sformułować pytanie do kart. Może tak: czy to, co zrobiłem, polepszy mój los, czy raczej go... skomplikuje?
Dobra, spróbowałem zerkąć ogólnie na tą nową pracę dla Ciebie...
Wyszło mi: Królowa kielichów, 7 mieczy, 3 buław
Ta 7 mieczy mnie trochę niepokoi, nie jest to zbyt optymistyczna karta... chyba ze jesteś albo będziesz związana z finansami, księgowością firmy albo czymś podobnym, wtedy nabiera innego znaczenia. Za to 3 buław to już coś pozytywnego, jest tu i sukces zawodowy i finansowy, i taki klimat że robisz to co chcesz i co lubisz w pracy. Zobaczymy jak to się przełoży na rzeczywistość 🙂
Sama tez przyłożyłam karty i powiem wam... jestem zaskoczona tym co wyszło.
Sedno: Rycerz Kielichów
Nie: Król Buław
Tak: Arcykapłanka
Wynik to 4 Buławy, 3 Kielichy, 6 Monet
I teraz słuchajcie, bo ja tu w ogóle nie widzę żadnej pracy. Serio. Mam wrażenie ze ta osoba jedzie tam się... bawić? Bo nic tu nie wskazuje na ciężką harówe czy jakieś zawodowe zmagania. No chyba że sama jeszcze o tym nie wie, ale ma tam być kimś w rodzaju atrakcji, rozruszać towarzystwo 🙂 Takie mam przeczucie że nie ma tam za wielu ważnych kobiet i ta cała energia idzie w kierunku bycia taką szarą eminencją która sprawia ze atmosfera robi się swobodna i przyjemna dla wszystkich wokół.
W każdym razie nie wyszło mi tu żadne ostrzeżenie, żadne przestrogi, żaden niesatysfakcjonujący harówka za grosze. Nic takiego.
Dziewczyny, może zerknijcie na to same, bo ja troche nie ogarnam jak to złożyć w całość... Inga, a Tobie i wszystkim tu życzę roboty gdzie się porządnie zarobi, a nie tylko narobi 😋
Dziękuję wam za te karty, naprawdę. Nie wybiera się tam żeby siedzieć spokojnie, tylko po to żeby prowadzić nowy dział, więc całkiem sporo na głowie.
Sytuacja jest jaka jest, nie będę owijać w bawełnę. Królowa kielichów to nie moje miejsce i nikomu podskakiwać nie zamierzam, no wlasnie... żaden ze mnie dworak 🙂 Mimo wszystko trochę mnie pocieszyłyście, to cenne.
Może wy też coś chciałybyście zobaczyć w kartach? Chętnie pociągnę...
No i jak, weszłaś już w rytm tej nowej pracy? Coś się zmieniło od tamtej wróżby?
