Forum

Asystent AI
Karty o współczuciu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o współczuciu dla siebie - rozkład do samomiłości


Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem jak to inaczej opisać ale od jakiegoś czasu czuję się jakby odcięta od samej siebie... Nie chodzi o depresję ani nic takiego, ale jakby wszystko szło przez szkło. Wstaję, robię swoje, idę spać. I gdzieś po drodze zgubiłam siebie. Słyszałam, że tarot może pomóc w pracy z samomiłością i zadałam sobie pytanie, czy jest jakiś konkretny rozkład do tego żeby się z sobą ponownie połączyć. no dobra czy ktos robi takie czytania dla siebie ;)? Mam talię, ale zazwyczaj pytam o sytuacje zewnętrzne, nigdy o siebie samą w ten sposób.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 172
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

To uczucie szklanej szyby znam bardzo dobrze, niekoniecznie z tarota, ale wiem o czym mówisz. Zanim zaproponuję jakiś rozkład, powiedz mi jedno: czy masz jakiś konkretny moment w ciągu dnia, kiedy czujesz się choć trochę bardziej sobą? Albo odwrotnie, kiedy to odcięcie jest najmocniejsze? Bo rozkład rozkładem ale karty będą gadać kompletnie inaczej w zależności od tego, gdzie jest źródło tego poczucia...


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Tamarka Dobre pytanie zadaje. Chciałabym dodać od siebie, ze to co opisujesz brzmi jak klasyczne zablokowanie czwartej czakry połączone z jakimś rodzajem dysocjacji energetycznej. Ale nie biegłabym od razu do rozbudowanych rozkładów. jaki masz teraz stosunek do samych kart? Czy jak je bierzesz do ręki, czujesz jakiś kontakt, czy też to kolejna szklana szyba?


Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Tamarka Jak się nad tym zastanawiam, to chyba najgorzej jest wieczorem. W ciągu dnia jakos lecę na autopilocie i nie zauważam. A wieczorem siadam i jest ta cisza i wtedy czuję, że nie ma kontaktu. rano bywa lepiej, przez chwilę zaraz po przebudzeniu, zanim jeszcze wszystko się zacznie.


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

Zgodzę się z Tamarką ale tylko częściowo. ej mechanizm projekcji działa, tak. Natomiast to nie znaczy, ze każda talia i każdy rozkład zadziała tak samo. Tutaj chodzi o rozkład do samomiłości, a to dosc konkretne. @Komecik60, powiedz, jaką masz talię? Bo np. Tarot Osho albo Sacred Rose będą pracować zupełnie inaczej z tym tematem niż Rider-Waite.


Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Simargl96 Mam Rider-Waite, klasyczną. Kupiłam ją dość dawno temu i jakoś z nią zostałam. Nie mam doświadczenia z innymi. Czy to znaczy że ona się nie nadaje do takiego czytania :D?


Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

wracając do sedna, bo trochę odbiegamy. Są różne rozkłady do samomiłości i każdy pracuje z nieco innym aspektem... jest prosty trójkowy układ: co blokuje moje serce, co chce przez nie przepłynąć, co pomaga mi się otworzyć. Albo pięciokartowy, gdzie dochodzi co już we mnie jest i co mogę pielęgnować. @Komecik60, jak czujesz się z prostotą, czy wolisz więcej kart, więcej kontekstu?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 251

@Jarzebinka Ten trójkowy układ który opisuje jest naprawdę dobry na start. Mam pytanie do Komecik60, bo wydaje mi się ważne: czy kiedy piszesz o ponownym połączeniu, masz na myśli połączenie z emocjami, z ciałem, z jakimś poczuciem sensu czy z czymś jeszcze innym? Bo to poczucie ducha w maszynie może iść z różnych stron.


Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Lucyda Chyba nie do końca wiem jak odpowiedzieć, bo to pytanie mnie zatrzymało. no może wszystkiego po trochu, ale jak myślę szczerze, to chyba najbardziej chodzi o poczucie sensu. Mam wrażenie że robię rzeczy, ale nie czuję po co. ciało jest, emocje są, ale jakiś rdzeń jest nieobecny. Czy tarot może w ogóle dotknąć czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz o poranku jest ważne. Ten moment tuż po przebudzeniu, zanim mózg włączy tryb dnia, to jedno z rzadkich okien, kiedy kontakt z sobą jest najczystszy. Może zamiast od razu sięgać po rozkład, warto by zacząć właśnie od tej chwili i spróbować tam wpleść karty, jedną kartę, ciągniętą na intencję dnia. Nie pytanie o przyszłość, tylko pytanie do samej siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

A czy rozkład do samomiłości to coś co się robi raz i działa, czy to jest bardziej taka regularna praktyka? Bo ja też się z tym borykam i zawsze myślałam że to jest jakiś jednorazowy rytuał a nie codzienna rzecz :(.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Eugenka_N To zależy czego szukasz... Jeżeli chcesz dostać odpowiedź na konkretne pytanie, np. co blokuje mnie przed miłością do siebie, to jedno czytanie może dać dużo materiału do przemyśleń. Ale jeśli chodzi o rzeczywistą zmianę w tym jak się do siebie odnosisz, to karty działają raczej jak zwierciadło, które pokazujesz sobie regularnie. Jeden rzut oka w lustro niczego nie zmienia. Codzienne patrzenie przez kilka tygodni zaczyna coś przesuwać. I tu wracam do autorki wątku bo ważne jest pytanie: czego konkretnie szukasz w tym rozkładzie? Rozumienia czy czegoś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam szczere pytanie, nie złośliwe. no jak karty mają mi powiedzieć coś o mnie, czego ja sama o sobie nie wiem? Tzn. to ja je ciągnę, to ja je interpretuję. Czy nie jest tak, że w końcu i tak odpowiadam sobie na pytania sam? Co tu robi talia pośrodku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Gerwazy73 Właśnie o to chodzi. To nie jest wada, to jest sens. Tarot działa dokładnie tak jak opisujesz i to jest jego wartość. mózg ma oporę przed myśleniem wprost o bolesnych rzeczach. Karta daje punkt wejścia, coś zewnętrznego, na co możesz zrzucić pierwszą reakcję. Potem ta reakcja dużo mówi o tobie. Gdybyś miał powiedzieć na głos co czujesz do siebie, to moze zablokujesz się w połowie zdania. Ale jak karta pokaże ci Pustelnika albo Gwiazdę, to nagle coś puści.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Nie, wcale tak nie mówię. Rider-Waite jest w porządku, symbolika jest czytelna i zakorzeniona :P. Tylko że do pracy z samomiłością ta talia potrafi być dość surowa w obrazowaniu... Trójka Mieczy nie daje ci taryfy ulgowej. hej ale może to właśnie dobrze. powiedz mi jak zazwyczaj reagujesz na trudne karty? serio odkładasz, interpretujesz na siłę pozytywnie, czy pozwalasz im być?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

A czy nie jest tak, że do samomiłości powinny wychodzić głównie karty ze sfery wody? Kubki i tak dalej?? Bo czytałam gdzieś, że Wielkie Arkana są zbyt ogólne do takich osobistych pytań i lepiej skupiać się na Małych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Balbinka_N Skąd to wyczytałaś, bo mnie to ciekawi? Nigdy nie spotkałam się z takim podziałem w żadnej tradycji tarotowej... Kubki rzeczywiście odpowiadają emocjom więc naturalnie mogą się pojawiać w takich czytaniach, ale jeśli na przykład wychodzi ci Księżyc albo Sąd z Wielkich Arkanów, to je ignorujesz? To nie ma sensu. Karty mówią co mówią.


Odpowiedz
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Stanislawa.1 Nie pamiętam gdzie, chyba na jakimś blogu. Może to były osobiste opinie, a nie zasada. No to rozumiem że bierzemy całą talię.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przez długi czas miałam podobne odcięcie i w moim przypadku szło od ciała. Byłam tak bardzo w głowie, że ciało było tylko pojazdem. Dopiero gdy zaczęłam robić rozkłady z pytaniem skierowanym do ciała, cokolwiek to znaczy, coś zaczęło się ruszać. zadawałam kartom pytanie w stylu: co moje ciało chce mi powiedzieć, a nie: co jest ze mną nie tak. Ta różnica w pytaniu robi naprawdę dużo


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otolia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Wiolka88 Przepraszam że wchodzę, bo ja nie znam się na tarocie prawie wcale ale to co napisała o różnicy w pytaniu brzmi jak coś, co ma sens nawet bez kart :P. Czy to jest tak, że sam sposób sformułowania intencji przed rozkładem zmienia wynik? I jak w ogóle formułować takie pytania bo ja zawsze nie wiem jak się do tego zabrać.


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Otolia To jest bardzo dobre pytanie i nie jest wcale tylko dla początkujących. Intencja przed czytaniem to połowa roboty. Pytania zaczynające się od "co jest ze mną nie tak" albo "dlaczego mi nie wychodzi" ustawiają cię od razu w pozycji deficytu. Karty potem pokazują deficyt, bo na to ustawiłaś soczewkę. Pytania w stylu "czego potrzebuję teraz" albo "co chce sie przeze mnie wyrazić" otwierają zupełnie inną przestrzeń. To nie magia, to psychologia pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałaś o poczuciu sensu jest dla mnie kluczowe w tym wątku. Bo to zmienia rodzaj rozkładu, który miałby sens. Pytanie o samomiłość przy braku sensu to trochę inne pytanie niż przy braku emocji czy braku kontaktu z ciałem. Mam wrażenie, że tu nie chodzi o to, żeby się bardziej polubić ale żeby znowu poczuć, że jest się po cos. czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Tak, chyba tak. Chociaż to dziwne bo nie jest tak, że mam depresję ani że jest mi strasznie źle... Po prostu wszystko jest jakby za szybą. Robię, funkcjonuję ale nie ma tego :)... nie wiem jak to nazwać. Iskry? Przepływu? Nie chcę brzmieć górnolotnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 355

@Komecik60 Dobra ale wróćmy do tego co powiedziała o sensie, bo mnie to bardziej interesuje niż technikalia ;). Jeśli ktoś czuje, że robi rzeczy bez poczucia po co, to czy tarot w ogóle ma szansę to ruszyć? Pytam szczerze, bo to brzmi jak pytanie filozoficzne, nie jak pytanie do kart.


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Gerwazy73 A dlaczego jedno wyklucza drugie? pytania filozoficzne i praca z kartami nie są rozłączne. właśnie dlatego że to jest pytanie głębsze, może być wdzięczniejsze do pracy z tarotem niż "czy on mnie lubi". Karty nie dają odpowiedzi filozoficznych wprost ale mogą pokazać gdzie w sobie szukać.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 355

@Simargl96 No dobrze, to przyjmuję. Ale jak konkretnie miałby wyglądać taki rozkład dla kogoś kto szuka sensu, a nie konkretnej odpowiedzi na konkretne pytanie? kurcze czy w ogóle da się to zrobić bez jakiegoś centrum, wokół którego to się organizuje?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie brzmi górnolotnie, brzmi bardzo konkretnie. To "za szybą" to jest bardzo precyzyjny opis i dosyć charakterystyczny. Czy to trwa od jakiegoś konkretnego okresu, czy masz wrażenie, że zawsze tak trochę było?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

To "za szybą" rozpoznaję :)... U mnie trwało latami i byłam przekonana, że tak po prostu jest że to mój charakter. Dopiero jak ktoś to nazwał inaczej, zaczęłam w ogóle dostrzegać, że to nie jest neutralny stan. Pytam serio: czy przy rozkładzie do samomiłości warto w ogóle zaczynać od pytania o połączenie czy może od pytania o to kiedy i jak to połączenie się urwało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stanislawa-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Wiolka88 To jest bardzo dobre rozróżnienie... w praktyce rozkłady które zaczynają od "co mi blokuje" często otwierają właśnie to okno, bo blokada i utrata to różne rzeczy. Blokada sugeruje że coś aktywnie stoi na drodze. Utrata połączenia to raczej pytanie o to, gdzie to się rozszczelniło. Widziałam rozkłady pięciokartowe, gdzie środkowa karta to właśnie "punkt pęknięcia", i to potrafi byc bardzo mocne czytanie.


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Stanislawa.1 A jak sie zadaje pytanie do takiej karty "punktu pęknięcia"? Tzn. czy to jest intencja przed ciągnięciem, czy to jest coś co nadajesz już po tym jak karta wyszła? bo ja nie bardzo rozumiem jak to techniczne działa.


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Eugenka_N Intencja jest przed ale interpretacja jest po. Nie siedzisz i nie myślisz "ta karta ma mi pokazać punkt pęknięcia", tylko zadajesz to pytanie jako ramę dla całego rozkładu zanim w ogóle dotkniesz talii. Potem patrząc na kartę pytasz siebie: co to mi mówi w kontekście tego, gdzie coś we mnie pękło. Karta nie daje gotowej odpowiedzi, daje obraz do którego możesz przyłożyć pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi, że centrum musi być... Bez tego rozkład się rozłazi i dostajemy losowe obrazy bez kontekstu. Dlatego pytam się tutaj o to czy to jest pytanie o sens, o ciało, o emocje, bo od tego zależy jak ułożyć pozycje. nie ma jednego rozkładu do samomiłości, który działa dla wszystkich tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Jak czytacie, co piszę, to chyba rzeczywiście bardziej chodzi o sens niż o emocje. Emocje mam, złoszczę się, śmieję się, smucę. Ale jest jakieś miejsce gdzieś w środku, ktore jest puste. haha czy to jest coś z czym karty mogą pracować?!


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

To puste miejsce w środku to nie jest brak, to jest pytanie. I tak, karty mogą tam wejść, ale nie po to żeby je wypełnić, tylko żeby pokazać co tam jest bo coś tam jest, tylko nie słyszysz tego w codziennym hałasie. Pamiętam jak ktoś opisywał podobny stan i ciągnął karty głównie po to żeby mieć pretekst do siedzenia w ciszy z tym pytaniem przez kwadrans. i to wystarczyło żeby coś drgnęło.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i dopiero teraz się odzywa bo to zdanie Lucydy mnie zatrzymało. "Pretekst do siedzenia w ciszy z pytaniem." Czy to nie jest trochę tak, że dla niektórych osób karty są właśnie tym pretekstem, a sama talia jest drugorzędna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Spellbound_O I tu bym się nie zgodziła całkowicie. To nie jest tylko pretekst bo sam obraz karty robi robotę. Możesz siedzieć w ciszy bez kart i myśleć w kółko to samo. Karta przerywa ten obieg, daje inny punkt wejścia. Gdyby był tylko pretekst, wystarczyłoby wybrać dowolny obrazek z internetu. Ale to konkretna symbolika, skumulowana przez lata, ma swój ciężar


Odpowiedz
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Tamarka Masz rację, źle to sformułowałam. Chodziło mi o to że sama gotowość żeby usiąść z tym pytaniem jest już połową drogi, a karty pomagają tej gotowości nadać formę.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę trochę z boku, ale czytając tę rozmowę mam takie przeczucie że tu może być też coś z czakrą serca lub splotu słonecznego. Nie mówię żeby mieszać systemy, ale to odcięcie od sensu i poczucie bycia duchem w maszynie to klasyczne sygnały z tej okolicy energetycznie. Czy ktos łączył kiedyś rozkład tarotowy z intencją kierowaną do konkretnego centrum?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Diablica_71 Tak, i to może działać bardzo dobrze, ale trzeba uważać zeby nie przeskoczyć za szybko do diagnozy. Zanim ktoś zacznie mówić sobie "mam zamkniętą czakrę serca", warto żeby sam rozkład pokazał gdzie leży napięcie... Bo to może być splotu słonecznego, ale może być coś zupełnie innego. Jakie karty byłyby dla ciebie sygnałem że chodzi o serce, a jakie że chodzi o splot słoneczny w kontekście rozkładu?


Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 152

@Jarzebinka No to ciekawe pytanie. Dla mnie serce to bardziej Gwiazda, Kochankowie, czwórka kubków w negatywie. Splot słoneczny to raczej Rydwan, ósemka różdżek, piątka pentakli. Ale to moja własna intuicja, nie dogmat...


Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Diablica_71 To jest ciekawe co mówi bo kiedy ostatnio losowo ciągnęłam karty bez konkretnego pytania, wyszła mi właśnie czwórka kubków i Pustelnik. I wtedy nie wiedziałam co z tym zrobić, odłożyłam i zapomniałam. A teraz jak to czytam, to mam wrażenie że te karty już mi coś mówiły.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czwórka kubków i Pustelnik bez pytania to jest naprawdę dużo. Te dwie karty razem opisują dokładnie to o czym mówiłaś - jesteś w środku, jesteś cicho, ale cos ci nie trafia. Czwórka kubków to nie jest karta smutku, to jest karta zawieszenia. I teraz pytanie do ciebie: czy gdy to ciągnęłaś, miałaś jakiś nastrój, jakieś wydarzenie przed chwilą, czy po prostu z ciekawości :D?


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Nie pamiętam dokładnie ale chyba po prostu z ciekawości, był wolny wieczór. może właśnie dlatego odłożyłam bo nie miałam pytania do którego to przypiąć. Teraz żałuję że nie zapisałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

To odłożenie też jest informacją. Jeśli karta cię nie zatrzymała na dłużej, może nie byłaś gotowa żeby to zobaczyć. Albo wręcz przeciwnie, coś cię zatrzymało i dlatego odłożyłaś szybko. @Komecik60, jak teraz o tym myślisz, to co bardziej pasuje?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 261

@Komecik60 I wracając do tego co powiedziała o pustym miejscu w środku - właśnie dlatego rozkład do samomiłości nie powinien zaczynać się od "co mi blokuje", tylko od "co jest" :). Bo jak zaczynasz od blokady, zakładasz z góry że coś jest nie tak. A to puste miejsce może nie byc usterką, może być po prostu miejscem które czeka na coś i nie wiadomo jeszcze na co.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam pytanie: czy jak się ciągnie bez pytania i wychodzą konkretne karty, to one w ogóle mają sens interpretacyjny? Tzn. czy to nie jest tak że umysł sam dobiera znaczenie post factum bo tak działa nasz mózg?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Eugenka_N To jest uczciwe pytanie. I odpowiedź brzmi: tak, mózg szuka wzorców, to jego natura. Ale to nie unieważnia procesu :). Pytanie nie jest "czy karta miała to znaczenie obiektywnie", tylko "co to połączenie uruchomiło"... Jeśli zobaczyłaś Pustelnika i coś drgnęło, to drgnięcie jest realne niezależnie od tego skąd przyszło.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 355

@Simargl96 Ale to jest trochę jak powiedzieć że test Rorschacha działa, bo co byś nie zobaczył, to ma znaczenie. nie neguję ze coś drga, tylko pytam czy tarot w tym kontekście robi cokolwiek więcej niż losowa ilustracja z internetu


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Gerwazy73 Rorschach to celne porównanie, ale nie wiem czy negatywne. Te obrazy działają właśnie dlatego ze są wystarczająco niejednoznaczne. eh tarot ma tę przewagę nad losową ilustracją, że jest systemem - karty mają między sobą relacje, kolejność, kontekst. Jeden obraz to jedno drgnięcie. Trzy karty w rozkładzie to już narracja i pytanie brzmi co ta narracja mówi o osobie, która ją ułożyła.


Odpowiedz
Udostępnij: