Stąd Buławy w rozkładach miłosnych mogą pokazać chemię, przyciąganie fizyczne, napięcie seksualne.
Nie wiedziałam o tym! To zmienia trochę moje rozumienie kart.
Wszystko w Buławach jest biologiczne, pierwotne. Popęd przetrwania, popęd tworzenia, popęd seksualny. To energie życiowe.
Dlatego mówiłem że mam czasem problem z interpretacją - bo Buławy działają na poziomie podświadomym, instynktownym.
To prawda. Najlepsze odczyty Buław robię gdy nie myślę, tylko pozwalam sobie intuicyjnie wczuć się w energię karty.
Bo Buławy to nie Miecze. Nie analizujesz ich, tylko je czujesz. W brzuchu, w klatce piersiowej.
Pięknie powiedziane. Ogień czuje się ciałem, nie głową.
Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą - czy element ognia w Buławach może się spalić? To znaczy, czy ktoś może "stracić" swoje Buławy?
Ale ogień można zawsze rozniecić na nowo. Wystarczy iskra - spotkanie, pomysł, przeżycie. I Buławy wracają.
To też zależy od tego jak o siebie dbasz. Ogień potrzebuje paliwa - odpoczynku, jedzenia, radości. Bez tego gaśnie.
Widziałem ludzi którzy przez lata żyli bez Buław. Przytłoczeni, wypaleni. Ale potem coś się zmieniało i ich ogień wracał.
Bo ogień jest nieśmiertelny. Może przygasnąć, ale zawsze można go wzniecić. To jest nadzieja Buław.
To piękne jak o tym mówicie. Naprawdę czuję teraz Buławy inaczej.
Ja też. Myślałam że to tylko o działaniu, ale to o tyle więcej...
Dzięki wam wszystkim. To była najlepsza dyskusja jaką czytałam na forum od dawna.
Cieszę się że mogliśmy pomóc. Buławy są moją pasją więc zawsze chętnie o nich gadam.
I widać! Energia w tym wątku jest bardzo... ognista. 🙂
Ha, to prawda. Same Buławy przyciągają Buławy. Taka dyskusja robi się dynamiczna, żywa.
To znak że temat był dobry. Ogień lubi towarzystwo, rozpala się gdy spotka inny ogień.
Dziękuję wszystkim za udział. Zadałem pytanie bo byłem zdezorientowany, a wychodzę z mnóstwem nowych perspektyw.
Na pewno będę częściej zwracać uwagę na Buławy w swoich rozkładach. I sprawdzać swoją energię ognia.
Ja też. Może dlatego ciągle wyciągam odwrócone Buławy - mój ogień potrzebuje uwagi.
To dobra pointa na zakończenie. Buławy nie są tylko symbolem w rozkładzie - są głosem naszej własnej energii życiowej.
Zgadza się. I nauczenie się słuchania tego głosu to klucz do pracy z Buławami.
Super dyskusja. Do zobaczenia w kolejnych wątkach!
Dzięki za inspirację. Teraz idę pomedytować z moimi Buławami. 🙂
Ja też czuję przypływ energii po tej rozmowie. Chyba pójdę coś stworzyć!
