To jest filozoficzne pytanie. Co jest lepsze - mieć jeden wyraźny talent i walczyć z przeszkodami, czy mieć tysiąc talentów ale brak kierunku?
Albo Prostokąt Mistyczny - napięcie plus rozwiązanie.
Każda konfiguracja ma swoje plusy i minusy. Nie ma "najlepszej". To jak narzędzia w warsztatcie - każde do czegoś służy.
A co z tymi wszystkimi małymi aspektami - kwintyły, septyle i tak dalej? One też tworzą konfiguracje?
Ja używam kwintylów. One pokazują kreatywność, talent artystyczny. Ale to nie są konfiguracje w takim sensie jak Wielki Trygon czy T-kwadrat.
Czuję się przytłoczona ilością informacji...
I pamiętaj - to jest narzędzie do samopoznania, nie instrukcja obsługi życia. Korzystaj z tego, co jest dla ciebie pomocne, a resztę zostaw.
Dzięki za wszystkie wyjaśnienia. Teraz przynajmniej wiem, czego szukać w swojej karcie.
Nadal jestem sceptyczny, ale przyznaję, że brzmi to ciekawiej niż myślałem.
I tyle jeśli chodzi o podstawy. Jest jeszcze tyle innych aspektów - harmoniki, midpointy, arabskie punkty - ale to już zaawansowane techniki.
Może kiedyś zrobimy osobny temat o zaawansowanych konfiguracjach? Bo to, co omówiliśmy, to naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej.
I najważniejsze - żeby pamiętali, że konfiguracje to potencjał, nie wyrok. Zawsze masz wybór, jak z nimi pracować.
Dzięki wam wszystkim. Zaczynam rozumieć, dlaczego ten Trygon nie daje mi automatycznie szczęścia. Muszę coś z nim zrobić.
Jeszcze jedna rzecz - dla tych, którzy chcą sprawdzić swoje konfiguracje, polecam zapoznać się najpierw z podstawami aspektów. Jak nie wiesz, czym jest trygon czy kwadrat, to konfiguracje będą niezrozumiałe.
