Ciekawa sprawa z tym apogeum księżycowym. Sam używam Mean Lilith od lat, bo jest bardziej stabilna w interpretacji. Ten cykl 8,85 roku daje naprawdę solidne podstawy do długoterminowej pracy z klientami. Ile osób w ogóle sprawdza swoją pozycję Lilith?
A gdzie można sprawdzić tę Lilith? Na astro.com widzę jakieś opcje, ale nie wiem, czy to ta Mean czy True?
Mam Lilith w Skorpionie w 8 domu i szczerze mówiąc to jest istne piekło. Ten magnetyzm seksualny plus ciągłe przyciąganie sytuacji transformacyjnych... Czasem mam dość bycia taką "intensywną" osobą.
A ja mam Lilith w Byku w 2 domu i to jest zupełnie co innego. Obsesja na punkcie posiadania rzeczy, jedzenia, zmysłowości. Cykle obżarstwa i oczyszczenia to moje codzienność. Ktoś jeszcze ma podobnie?
Czytałam o tych mitach sumeryjskich z drzewem huluppu. Lilith jako pierwsza feministka w historii ludzkości - odmówiła podporządkowania się Adamowi, bo przecież "oboje pochodzimy z ziemi". Mocne.
Przepraszam, ale nie rozumiem. Jak to w ogóle działa? Mam Lilith w Wodnik i co to znaczy praktycznie?
Mnie denerwuje to podejście, że Lilith to zawsze trauma i ból. Mam ją w trygonie do Wenus i w ogóle nie czuję żadnego wstydu związanego z seksualności. Może po prostu nie każdy ma z tym problem?
A ktoś sprawdzał różnicę między Mean a True w praktyce? Bo teoretycznie rozumiem, ale nie wiem, czy warto zmieniać.
Interesuje mnie kwestia aspektów. Mam koniunkcję Lilith z Marsem i to jest jak żyć z wulkanem w środku. Surowa energia seksualna plus potencjał agresji. Czasem nie wiem, czy to dar czy klątwa.
A co z Lilith w domach? Mam ją w 5 domu i ciągle blokuję swoją kreatywność ze strachu przed osądem. Jakby każda próba ekspresji artystycznej wywołuje paniką.
Czytałam, że Lilith pokazuje też obszary, gdzie projektujemy cień na innych. Jak to rozpoznać?
Wracając do praktyki - ktoś używa rytualnych metod pracy z Lilith? Ja robię medytacje w nów księżyca skupione na integracji cienia i dają dobre rezultaty.
A co z tranzytami? Ktoś obserwuje cykle Lilith? Bo mam wrażenie, że co jakiś czas wracają te same tematy.
Mam pytanie kontrowersyjne - czy mężczyźni w ogóle mają dostęp do energii Lilith? Bo większość opisów brzmi bardzo "kobieco".
To brzmi znajomo... Wszystkie moje eks były "szalone" na swój sposób. A może problem był we mnie?
Chciałbym dodać perspektywę z tradycyjnej astrologii. Zanim zaczniemy romantyzować Lilith, pamiętajmy, że w klasycznych tekstach to była rzeczywiście energia destrukcyjna. Nie bez powodu nazywano ją demoniczną.
A co z aspektami harmonijnymi? Czy trygony i sekstyle też przynoszą problemy?
Wracając do praktyki - ktoś prowadzi dziennik Lilith? Bo myślę o zaczęciu śledzenia wzorców.
Sorki za podstawowe pytanie, ale czy Lilith wpływa na każdego czy tylko na niektórych?
Mnie zastanawia kwestia dziedziczenia. Czy wzorce Lilith przenoszą się w rodzinach?
A co z retami Lilith? True Lilith cofa się co miesiąc - czy to ma znaczenie interpretacyjne?
Ostatnio zauważyłam, że tematy Lilith nasilają się podczas eclipsy. Ktoś ma podobne obserwacje?
Mam wrażenie, że Lilith staje się coraz bardziej popularna w młodym pokoleniu astrologów. Czy to przypadek?
A czy są jakieś przeciwwskazania do pracy z Lilith? Czy wszyscy powinni się tym zajmować?
Mnie zastanawia, czy praca z Lilith rzeczywiście zmienia coś fundamentalnie, czy tylko daje poczucie kontroli nad chaosem.
Po tej dyskusji zaczynam rozumieć, dlaczego Lilith budzi tyle kontrowersji. To naprawdę potężne sprawy.
Dziękuję wszystkim za tę rozmowę. Mam teraz lepszy obraz tego, czym jest praca z Lilith i jak się do niej zabierać bezpiecznie.
