Przy gwiazdach stałych większość tradycyjnych astrologów stosuje orb maksymalnie 1 stopień, część tylko 30 minut łuku. To zupełnie inaczej niż przy aspektach między planetami. Betelgeuse jest teraz (z precesjką) około 28 stopni 45 minut Bliźniąt, więc jeśli Wenus jest np. w 27 stopniach, to już jest kwestia dyskusyjna czy mamy koniunkcję.
Okej, sprawdziłam na astro.com - Betelgeuse znalazłam w ustawieniach. I faktycznie, mam Słońce w 29 Bliźniąt, a Betelgeuse jest w 28 i kawałek. To jest mniej niż 1 stopień. Teraz patrzę na tranzyty i... Saturn przechodził przez ten stopień kilka lat temu. Coś wtedy faktycznie się posypało w pracy.
Kordelia, to chyba jest sedno problemu z całą astrologią interpretacyjną, nie tylko ze stałymi. Ale myślę, że to nie musi być 'albo-albo' - tranzyt może być synchroniczny z dojrzewaniem, niekoniecznie jego przyczyną. Pytanie brzmi, czy wzorzec się powtarza.
A ja wciąż siedzę ze swoim Węzłem Północnym w 27 Bliźniąt. Teodozja59 pisała wcześniej o ścieżce karmicznej - to brzmi poważnie. Czy to znaczy, że moje 'życiowe zadanie' jest jakoś powiązane z tym, co Betelgeuse symbolizuje? Z ambicjami, z ryzykiem przepalenia?
Melanijka, to znaczy, że Węzeł Północny przy Betelgeuse to nie jest przestroga przed wypaleniem, tylko zaproszenie do wejścia w tę energię? Bo jak tak czytam tę gwiazdę - ta intensywność, to 'płonięcie' - to brzmi dla mnie bardziej jak coś, czego należy unikać, niż szukać. Skąd Brady bierze, że Węzeł to kierunek, a nie ostrzeżenie?
A mnie ciekawi jedno - czy ta Betelgeuse jest w tej chwili stała, czy przesuwa się prece są? Swiatowid91 podał wcześniej 28 stopni 45 minut Bliźniąt, ale czy to znaczy, że za sto lat będzie w innym miejscu? I czy biografie, które badała Brady, uwzględniają tę korektę?
Mars mam w 28 stopniu 12 minut Bliźniąt. Czyli prawie trafiony? W każdym razie bliżej niż stopień. I teraz nie wiem co z tym zrobić - Mars i Betelgeuse to brzmi dosyć... intensywnie.
Siódmy dom z Betelgeuse na Marsie to niekoniecznie kariery, ale partnerstwo może być dla ciebie polem bitwy - i to nie musi być złe. Może chodzi o to, że twoje ambicje wyrażają się przez relacje, przez współpracę albo przez rywalizację. Brady pisze, że gwiazda daje temat, a dom pokazuje scenę, na której ten temat się rozgrywa.
Hej, wracam do swojego Słońca - Teodozja59 wcześniej pisałaś, że po Saturnie na Betelgeuse często przychodzi 'nowa faza'. Ale ja tego nie czuję jakoś wyraźnie. Minęły już chyba z dwa lata od tamtego tranzytu. Czy to możliwe, że efekt jest opóźniony, czy raczej po prostu nic nie zainicjowało tej nowej fazy?
Kordelia, Jowisz ma cykl około 12 lat, więc przez jeden znak przechodzi mniej więcej rok. Żebyś wiedziała, kiedy szukać - możesz wejść na astro.com i w sekcji dodatkowych obiektów sprawdzić tranzyty Jowisza przez 28 Bliźniąt. Albo po prostu daj znać jaki masz rok urodzenia, ktoś pewnie pomoże ustalić.
Wróciłam z dokładnym stopniem córki - ma Wenus w 28 stopniach 22 minutach Bliźniąt. Swiatowid91 pisał, że Betelgeuse jest w 28 stopniach 45 minutach. To jest różnica 23 minut łuku - czyli mniej niż pół stopnia. To chyba znaczy, że jest w orbie nawet przy bardzo rygorystycznych 30 minutach? Czy dobrze liczę?
A ja wracam do swojego pytania, bo nie dostałam chyba do końca odpowiedzi - jeśli mam Węzeł Północny w 27 Bliźniąt, to czy to jest wystarczająco blisko Betelgeuse w 28 stopni 45 minut, żeby w ogóle mówić o koniunkcji? To prawie półtora stopnia różnicy. Czy Teodozja59 albo Swiatowid91 mogą powiedzieć, czy to jeszcze działa?
