mam z nią problemy odkąd pamiętam... narzuca mi swoją wolę, krytykuje każdy mój wybór, każdą decyzję. czuję jakbym żyła nie swoim życiem tylko według jej zasad i nakazów
szczerze mówiąc dopóki nie usamodzielnisz się naprawdę, mówię tu i o finansach i o tej stronie emocjonalnej, te kłótnie z mamą nigdy się nie skończą 🙁 to po prostu niemożliwe żeby było inaczej
bo w pewnym momencie może dojść do takiej sytuacji że jej osobowość cię po prostu „wchłonie”, i wtedy wygramolenie sie z tego będzie mega trudne, a Ty już teraz jesteś gdzieś w środku tego wszystkiego, czuć to z Twoich słów
i jeszcze jedno, to trochę delikatna sprawa ale... to dziecko, ta chęć żeby je mieć, powinna wynikać z miłości i gotowości, nie z potrzeby ucieczki od obecnej sytuacji z mamą. dopiero kiedy to się w Tobie poukłada, będziesz naprawde gotowa na macierzyństwo 🙂
Hmm, to naprawdę złożony i trudny temat...
Coś w tym tytule wątku mnie poruszyło i po prostu nie mogłam przejść obojętnie. Temat toksycznych matek to jedna z tych spraw, które są jednocześnie bolesne i trudne do ogarnięcia, bo przecież chodzi o relację, która powinna być fundamentem wszystkiego...
