Chciałem zapytać, czy ktoś cokolwiek wie o Mikołaju Rozbickim. Gość przedstawia sie jako ezoteryka, choć szczerze mówiąc nie mam pojęcia w jakiej konkretnie dziedzinie się specjalizuje. Ciekawi mnie wasza opinia na jego temat.
nie wiem, coś mi nie gra z ludźmi, którzy cały czas są „przeciwko” czemuś... to kolejny odgrzewany temat NWO, nic nowego. żeby napisac taką książkę wystarczy w sumie znać angielski i pooglądać sobie np. Davida Icke'a, którego książki dopiero teraz trafiają do nas na rynek.
dla mnie ezoteryka to przede wszystkim dążenie do Dobra, i to Dobra z wielkiej litery 🙂 a Dobro można osiągnąć tylko Dobrem, nie inaczej. kiedy ktoś wskazuje palcem „wroga” to nie szerzy żadnego dobra, tylko nakręca te najniższe emocje, to poczucie bycia ofiarą, bezsilności, że gdzieś tam czai się „ICH” i nie chcą żebyśmy byli szczęśliwi...
Pan Rozbicki przedstawia się jako obywatel świata. ale czy naprawde nim jest? mam co do tego swoje wątpliwości i właśnie dlatego nie ufam mu jako ezoterykowi, przepraszam ale nie ufam 🙂
Zajrzałem sobie do materiałów Mikołaja i w zakładce poświęconej rozwojowi duchowemu natknąłem się na taki oto fragment: „Prawdziwie milowym krokiem było spotkanie z Panem Erichem von Denikenem”. Dla tych, którzy nie kojarzą nazwiska, wyjaśniam, że mowa o hotelarzu i autorze książek science fiction.
No cóż... jaki mistrz, taki uczeń.
Szczerze odradzam zagłębianie się w materiały tego Rozbickiego, bo ten człowiek po prostu nie ma własnej wiedzy na ten temat. Obejrzałem kilka jego filmów i naprawde byłem w szoku od poziomu bzdur, które tam serwuje. Nie dość że bezkrytycznie powtarza głupoty za innymi, to jeszcze myli pojęcia jedno z drugim. Gdybyś miał kiedyś okazję, zapytaj go wprost o jego własne doświadczenia i co z nich wynika... gwarantuję że nie będzie miał nic konkretnego do powiedzenia.
Rozbicki podobno ?spalił się? jako ezoteryk, więc wraca do korzeni i znowu gra policjanta.
Zwróćcie uwagę, że poza oficjalnym opowiedzeniem się po stronie władzy i jej służb, nic w jego postawie ani wypowiedziach się nie zmienia. Totalna żenada. Nagle próbuje wmówić wszystkim, że całe jego ezoteryczne działania to była tylko próba wkradnięcia się w środowisko żeby je inwigilować. Ten człowiek nie dość, że nie ma krzty honoru, to jeszcze sam o tym publicznie trąbi. Kolejny agent Tomek. I to mówi ktoś, kto naprawdę robil wszystko żeby przejąć rynek ezoteryczny w Polsce... a kiedy energetycznie dostał po skrzydłach, postanowił użyć systemu do ustawienia sobie nowej przyszłości.
Zrozumcie jedną prostą zasadę: każda myśl jaką kierujecie na tego gościa, każda emocja, to dodatkowy wiatr w jego żagiel. Nie marnujcie tej energii. Naprawdę, lepiej ją spożytkować na poprawę własnego życia niż na emocjonowanie sie Rozbickim. On doskonale wie jak to działa, dlatego robi wszystko żeby być na wierzchu. Stosuje starą zasadę, że nieważne co mówią, ważne żeby w ogóle mówili. Nasza energia jest bezcenna, ale wielcy tego świata dawno schowali tę prawdę pod poduszkę, sami z niej korzystając i rozdmuchując w mediach te tematy, którym chcą nadać życie naszym energetycznym kosztem.
Zetknęłam się z tym Rozbickim już jakieś kilka lat temu i już wtedy coś mi w nim nie grało. Śledziłam to z dystansem, bo moje odczucie podpowiadało że jest w tym coś fałszywego. Na szczęście intuicja mnie nie zawiodła i nie zatrzymałam się na nim za długo. Bo tu mamy do czynienia z klasycznym przykładem kogoś, kto bierze cudze informacje, nieswoje i jeszcze nieprawdziwe, po czym robi z tego wielkie sensacje, organizuje „sympozja naukowe” i na całym tym strachu po prostu zarabia. Pisze o Bogu, mówi o świadomości, a sam tkwi po uszy w toksycznym myśleniu i najwyraźniej wyobraża sobie, że jest jakimś wielkim mistrzem mającym zbawić ludzkość. No litości.
Co mnie najbardziej irytuje to to, że pod pretekstem rozwoju duchowego robi dokładnie coś odwrotnego czyli odcina ludzi od ich własnego źródła. Zamknięci w strachu i apokaliptycznych wizjach, kierują swoje myśli dokładnie tam, gdzie te „złe siły”, przed którymi rzekomo Rozbicki ostrzega. Troche jak Hitler który też mial wizje nowego ładu, a realizował je niszcząc i podporządkowując wszystko pod siebie. Rozbicki jest niebezpieczny w podobny sposób, bo chce mieć ślepo wierzących sprzymierzeńców, którzy będą wzmacniać jego chore wizje własnymi myślami i emocjami.
Tak właśnie działa cała ta maszyneria, czy to ezoteryka, czy kościół, czy dowolna religia. Zamiast skierować człowieka ku sobie samemu, ku powolnej, cichej pracy nad sobą i stopniowej zmianie własnego otoczenia, zamyka się ludzi w rytuałach i kolejnych „stopniach wtajemniczenia”, oddzielając ich od siebie nawzajem i umacniając nienawiść i poczucie wyższości. Po owocach ich poznacie i naprawdę warto trzymać się z daleka od ludzi pokroju Rozbickiego, którzy dużo mówią i nic dla drugiego człowieka nie robią.
moim zdaniem Mikołaj Rozbicki zrobił sobie największą krzywdę jaką mógł zrobić... i to nie dlatego tylko, że sam się zgubił, ale że to zagubienie serwuje innym ludziom, na dodatek publicznie. No dobra, każdy może chodzić swoimi ścieżkami, ale po co wciągać w to jeszcze innych? To jest coś czego nie rozumiem.
I jest jeszcze jedna rzecz, o której często się zapomina: kiedy sprowadzamy kogoś na manowce, to na nas spada obowiązek wyciągnięcia tej osoby z powrotem. Nikt tego nie uniknie, to po prostu działa jak prawo ciążenia, nie ma wyjątków.
A jak Mikołaj sobie z tym poradzi... cóż, ciekawa jestem szczerze.
Bo napluł jadem na PRAWDĘ, której podobno tak desperacko szuka. I jeszcze ten Zbyszek, po którym nie zostawil suchej nitki, wszystko postawione na głowie, każda rzecz odwrócona do góry nogami. Jeśli Mikołaj uważa się za człowieka duchowego, przebudzonego, to mam jedno pytanie: po której stronie się obudził? Bo po tym co napisal, jedno jest pewne: nie po stronie Światła.
nijaki oszust po prostu...
Moja koleżanka korzystała z jego pomocy i niestety nic z tego nie wyszło... dla mnie to dość wymowne.
Ktoś wie co on właściwie robi, czym się zajmuje?
zajmuje sie czym właściwie ten Rozbicki?
Szczerze powiem, że to naciągacz i nic więcej. Nikomu nie polecam
miałem z nim kontakt jakiś czas temu... nie powiem żebym był zachwycony efektami. Szczerze mówiąc trudno mi powiedziec czy cokolwiek w ogóle zadziałało, może jestem za bardzo sceptyczny ale chyba jednak nie o to chodzi. W każdym razie nie polecam, przynajmniej w moim przypadku nic z tego nie wyszło
Skąd to przekonanie, że ktoś nie ma pojęcia o czym mówi? Dzisiaj każdy po lekturze kilku wpisów w internecie uważa się za specjalistę...
ok
