no wiesz, zastanawiam się nad czymś od jakiegoś czasu... czy ten przekaz energii, który daje taki wzrost ciepłoty ciała, pobudzenie, czasem brak potrzeby snu, agresję, poty i to uczucie gorąca od środka, czy to aby nie działa podobnie jak wysokokaloryczna dieta na organizm i na psychikę? Bo jak ktoś je za dużo kalorii to też ma nadmiar energii i traci apetyt, bo ciało mówi „starczy, mam tego dość”. To może właśnie tak samo jest z przekazem, człowiek dostaje tyle tej energii że ciało i umysł już nie chcą więcej i dlatego apetyt spada? Czy to jednak kompletnie inne mechanizmy i nie ma co ich porównywać...
energia duchowa to nie jest coś co można zmierzyć kaloriami ani wrzucić w jakiś schemat dietetyczny. to zupełnie inny wymiar rzeczywistości... kcal to paliwo dla ciała fizycznego, a przekaz energii dotyka czegos głębszego, czego żaden licznik nie uchwyci. jedno i drugie jest potrzebne, ale działają na zupełnie innych poziomach istnienia.
