Forum

Zimne miejsca w mie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zimne miejsca w mieszkaniu - ktoś jeszcze to ma?

Strona 1 / 2

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Piszę, bo mam coś, z czym nie mogę sobie poradzić od kilku tygodni. W moim mieszkaniu, konkretnie w korytarzu między sypialnią a łazienką, jest taki punkt, jakieś pół metra na pół metra, gdzie temperatura jest wyraźnie niższa. Nie mówię o przeciągu, bo okna i drzwi są zamknięte, wentylacja daleko. Mierzyłem zwykłym termometrem – różnica dochodzi do 4-5 stopni w stosunku do reszty korytarza. Dzieje się to głównie po zmroku, w ciągu dnia jest mniej odczuwalne. Ktoś jeszcze ma coś podobnego u siebie?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 653
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Lurisk, zanim pójdziemy w kierunku paranormalnym – sprawdziłeś instalację? Stare rury z zimną wodą biegnące pod tynkiem potrafią robić dokładnie taki efekt. Też ściany od strony klatki schodowej, jeśli jest nieogrzewana. Ja zawsze najpierw eliminuję prozaiczne przyczyny, bo w 80% przypadków to jest właśnie coś takiego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 644

@Hellan zgadzam się z eliminowaniem przyczyn technicznych, ale 4-5 stopni to sporo jak na rury pod tynkiem. Rury dają raczej 1-2 stopnie różnicy i to na większej powierzchni, bardziej rozlanej. Pół metra na pół metra, dobrze zlokalizowane – to brzmi inaczej. Lurisk, od kiedy to zauważyłeś? Przeprowadziłeś się niedawno albo zmieniło się coś w mieszkaniu?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Paradoxa Mieszkam tu ponad cztery lata. Zauważyłem to mniej więcej miesiąc temu. Nic się nie zmieniło – nie robiłem remontu, nie kupowałem nowych mebli, nie przynosiłem żadnych przedmiotów z zewnątrz. Jedyne co – sąsiadka z dołu zmarła pod koniec lata. Starsza pani, mieszkała sama. Ale nie wiem, czy to ma jakikolwiek związek.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Lurisk że tak zapytam wprost – czy oprócz tego zimna dzieje się coś jeszcze? Dziwne dźwięki, uczucie obecności, problemy z elektroniką? Pytam, bo izolowane zimne miejsce to jedno, ale jeśli dochodzą inne rzeczy, to układa się w pewien wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Miałem kiedyś identyczną sytuację u siebie. Zimny punkt na środku pokoju, bez żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Sprawdzałem okna, wentylację, rury – nic. Trwało to jakieś dwa miesiące i samo przeszło. Do dzisiaj nie wiem, co to było. Ale zwróciłem uwagę na jedną rzecz – mój kot omijał to miejsce łukiem. Nie przechodził tam za żadne skarby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Whisper zachowanie zwierząt to bardzo dobry wskaźnik. Koty są wyjątkowo czułe na zmiany w otoczeniu energetycznym. Psy z reguły reagują inaczej – warczą, szczekają, zachowują się niespokojnie. Koty po prostu omijają. Lurisk, masz w domu jakieś zwierzęta?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Seid Nie mam zwierząt. Ale za to zauważyłem, że telefon rozładowuje się szybciej, kiedy leży na półce w tym korytarzu. Może to przypadek, bo bateria nie jest nowa, ale koleżanka zostawiła tam swój telefon na dwie godziny i też się rozładował szybciej niż zwykle. To mnie trochę zaniepokoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

To z rozładowywaniem telefonów jest ciekawy wątek. Niektórzy badacze zjawisk paranormalnych – np. Mark Keyes z Pennsylvania Paranormal Association – twierdzą, że byty próbujące się manifestować pobierają energię z otoczenia. Ciepło jest formą energii, więc jego pobieranie tworzy zlokalizowany spadek temperatury. Ale pobierają też energię elektryczną – stąd rozładowujące się baterie, migoczące żarówki, dziwne zachowania sprzętu elektronicznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Simma znam tę teorię i muszę powiedzieć, że jest w niej pewna logika, przynajmniej z punktu widzenia termodynamiki. Energia nie znika – jeśli ciepło jest pobierane z danego miejsca, to musi gdzieś iść. Pytanie, w jaką formę się przekształca. Sceptycy twierdzą, że jeśli istnieje zimne miejsce, to w pobliżu powinno być miejsce cieplejsze, bo energia musi się bilansować. Ale to zakłada zamknięty system, a my nie wiemy, z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Chciałbym tu wtrącić coś z własnego doświadczenia. Przez lata badałem różne lokacje i zimne miejsca to jedno z najczęstszych zgłoszeń. Ale też jedno z najtrudniejszych do zweryfikowania. Problem polega na tym, że większość osób mierzy temperaturę termometrem na podczerwień, a ten mierzy temperaturę powierzchni, nie powietrza. Żeby rzetelnie zmierzyć cold spot, potrzebujesz dobrego termometru powietrznego i najlepiej datalogera, który rejestruje zmiany w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam to wszystko i przychodzi mi do głowy takie pytanie – czy istnieje jakiś sposób, żeby stwierdzić na pewno, czy zimne miejsce ma źródło paranormalne, czy zwyczajne? Bo rozumiem, że eliminujemy przeciągi i rury, ale co dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Kappi na pewno – nie. Nie ma żadnego stuprocentowego testu. Ale jest kilka wskaźników, które razem mogą dać obraz sytuacji. Izolowane zimne miejsce plus rozładowujące się baterie plus dziwne zachowania zwierząt plus subiektywne odczucie niepokoju – to już coś więcej niż problem z izolacją ścian. Każdy z tych elementów osobno nie dowodzi niczego, ale razem tworzą pewien obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A ja chciałam zapytać o coś innego. Czy zimne miejsca mogą się przemieszczać? Bo miałam taką sytuację u koleżanki – robiłyśmy u niej wieczór z kartami, i w pewnym momencie poczułyśmy zimno. Nie wiatr, nie przeciąg, tylko takie nieruchome zimno, jakby stałaś przy otwartej lodówce. I to zimno powoli się przesunęło z jednego końca pokoju na drugi. Trwało może minutę, potem zniknęło. Wszystkie trzy to poczułyśmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Zorka tak, zimne miejsca mogą się przemieszczać. To jest właśnie jedno z kryteriów, które odróżniają przyczynę techniczną od innej. Przeciąg, rury, problemy z izolacją – to wszystko jest statyczne, nie zmienia położenia. Jeśli strefa zimna przesuwa się po pokoju, to oznacza, że jej źródło też się przemieszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać trochę kontekstu naukowego, bo ten temat ma też taką stronę. Vic Tandy, brytyjski inżynier, w 1998 roku odkrył, że infradźwięki o częstotliwości około 18,9 Hz mogą wywoływać u ludzi dreszcze, uczucie zimna, lęk i nawet zaburzenia widzenia – widzenie niewyraźnych kształtów kątem oka. Ta częstotliwość jest bliska rezonansowi ludzkiego ciała, w tym gałki ocznej. Źródłem może być wentylator, klimatyzacja, nawet ruch powietrza w kanałach wentylacyjnych. Więc część "zimnych miejsc" może być w rzeczywistości odczuciem wywołanym przez dźwięk, którego nie słyszymy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 525

@Cohen znam badania Tandy'ego – znalazł to samo w XIV-wiecznej piwnicy w Coventry, która miała opinię nawiedzonej. Infradźwięk o częstotliwości 19 Hz o amplitudzie znacznie przewyższającej otoczenie. Ale tu jest pewien problem – infradźwięk nie tłumaczy mierzalnego spadku temperatury. Tandy wyjaśnił subiektywne wrażenie zimna i dreszcze, ale jeśli termometr pokazuje 4-5 stopni różnicy, to nie jest kwestia infradźwięku.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Indaphoros zgadza się, to ważne rozróżnienie. Infradźwięk tłumaczy odczucie zimna, ale nie rzeczywisty spadek temperatury. Jeśli mamy obiektywny pomiar – termometr pokazuje niższą temperaturę – to infradźwięk odpada jako wyjaśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

A co z podejściem od strony energetycznej? Mam na myśli – w wielu tradycjach mówi się o miejscach, gdzie energia się zatrzymuje lub gdzie jest jakiś "przeciek" między wymiarami. W feng shui na przykład mówi się o martwych punktach energii chi, które potrafią powodować dyskomfort fizyczny, w tym odczucie zimna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Leonora w tradycyjnym feng shui rzeczywiście mówi się o blokadach energii, ale to trochę inny mechanizm niż to, co opisuje Lurisk. Blokada chi to raczej ogólne złe samopoczucie w danym pomieszczeniu, nie punktowy spadek temperatury o 5 stopni. Z perspektywy ezoterycznej ja bym patrzyła na to pod kątem obecności. Niekoniecznie ducha w klasycznym rozumieniu – to może być ślad energetyczny, odcisk emocjonalny, który został w danym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 655
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Poruszyliście kilka wątków naraz, więc spróbuję to jakoś podsumować. Mamy kilka możliwości:
Przyczyna fizyczna – rury, izolacja, przeciągi. Lurisk mówi, że to sprawdził.
Infradźwięk – ale to nie wyjaśnia mierzalnego spadku temperatury.
Obecność – byt pobierający energię z otoczenia.
Ślad energetyczny – coś w rodzaju "nagrania" emocji lub zdarzenia w danym miejscu.
Portal lub punkt przejścia – miejsce, gdzie bariera między wymiarami jest cieńsza.
Każda z tych opcji wymaga innego podejścia. Dlatego pytanie do Luriska – co chcesz zrobić? Zbadać to dalej, czy raczej pozbyć się problemu?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Sauwak Szczerze? Chciałbym zrozumieć, co to jest, zanim zacznę cokolwiek z tym robić. Nie chcę palić szałwii na ślepo, jeśli nie wiem, z czym mam do czynienia. Ale to zimno zaczyna mi działać na nerwy – budzę się w nocy i mam wrażenie, że w korytarzu jest ktoś.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Lurisk "wrażenie, że ktoś jest w korytarzu" – to jest dość istotna informacja, którą warto było podać wcześniej. To nie jest już tylko zimne miejsce. Czy to uczucie pojawia się zawsze w tym samym miejscu, czy w różnych punktach mieszkania?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Herga Zawsze w okolicy tego korytarza. Nie w sypialni, nie w kuchni, tylko tam. I nie każdej nocy – może raz, dwa razy w tygodniu.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 644

@Lurisk wracam do tego, co pisałeś o sąsiadce. Mówisz, że zmarła pod koniec lata, a ty zauważyłeś zimne miejsce miesiąc temu. To by się mniej więcej zgadzało czasowo. Nie twierdzę, że to ona – ale jeśli ktoś umiera w budynku, szczególnie samotnie, to energetycznie może to odcisnąć się na najbliższym otoczeniu.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Lurisk interesuje mnie kwestia pomiaru. Wspomniałeś o zwykłym termometrze. Jaki dokładnie? Bo diabeł tkwi w szczegółach. Termometr bimetaliczny, elektroniczny z sondą, na podczerwień?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Rasphul Elektroniczny z sondą powietrzną. Taki do pomieszczeń, z wyświetlaczem. Mierzyłem trzymając go na wysokości klatki piersiowej, raz w zimnym punkcie, raz metr dalej. Różnica 4-5 stopni. Powtarzałem to kilka razy o różnych porach.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Lurisk okej, to rzetelny pomiar. Sonda powietrzna mierzy faktyczną temperaturę otoczenia, nie powierzchni. 4-5 stopni przy metrze odległości bez źródła przeciągu to naprawdę dużo. W kontrolowanych warunkach badawczych odnotowuje się spadki rzędu 5-10 stopni Fahrenheita, czyli 3-5 Celsjusza, w miejscach z domniemaną aktywnością. Więc twoje odczyty wpisują się w ten zakres.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś tu próbował kiedyś oczyszczania szałwią akurat w kontekście takich zimnych punktów? Pytam, bo sama kiedyś paliłam szałwię u siebie – ale z innego powodu – i po fakcie zauważyłam, że zniknęło takie dziwne uczucie w rogu pokoju. Nie mierzyłam temperatury, ale fizycznie czułam tam coś nieprzyjemnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Gabka szałwia jest skuteczna, ale problem w tym, że działa jak resetowanie pokoju. Czyścisz wszystko – dobrą energię, złą, neutralną. I jeśli źródło problemu nie zostanie zidentyfikowane i zaadresowane, to za jakiś czas może wrócić. To jak ścieranie kurzu – trzeba to robić regularnie, jeśli nie usuniesz przyczyny kurzu.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Lady to dobre porównanie. Dodam, że jeśli mamy do czynienia z bytem, a nie śladem energetycznym, to szałwia może go chwilowo odpędzić, ale nie rozwiąże problemu na stałe. Byt, który pobiera energię z danego miejsca, ma powód, żeby tam być. Może jest związany z lokalizacją, może z osobą, może z przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałem gdzieś, że grupy badaczy paranormalnych robią tak zwany baseline sweep – najpierw mierzą temperaturę w całym pomieszczeniu, żeby mieć punkt odniesienia, a potem monitorują zmiany. Czy dałoby się coś takiego zrobić domowym sposobem? Np. kilka termometrów w różnych punktach korytarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Whisper tak, to jest właśnie standardowa procedura. Możesz kupić kilka tanich termometrów z datalogerami – takie, które zapisują temperaturę co kilka minut. Rozstawiasz je wzdłuż korytarza i zostawiasz na kilka dni. Potem porównujesz dane. Jeśli jeden z nich konsekwentnie pokazuje niższe wartości, masz potwierdzenie. Jeśli spadki są nieregularne i pojawiają się nagłe – to jeszcze lepszy materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

A nie pomyśleliście o kamerze termowizyjnej? Teraz są nawet nakładki na telefon za niewielkie pieniądze. Nie będą tak precyzyjne jak profesjonalny sprzęt, ale zimne miejsce na ścianie czy podłodze powinny złapać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Faddi kamera termowizyjna mierzy temperaturę powierzchni, nie powietrza. Więc pokaże ci, czy ściana lub podłoga jest zimniejsza, co wskaże raczej na mostek termiczny lub rurę. Natomiast jeśli zimno jest w powietrzu, a ściany i podłoga mają normalną temperaturę – kamera tego nie pokaże. To ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wątku energetycznego – czy ktoś z was pracował z wahadełkiem w kontekście takich miejsc? Słyszałam, że za pomocą wahadełka można określić, czy dane miejsce jest energetycznie "obciążone".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Leonora wahadełko jest pomocne, ale wymaga doświadczenia i kalibracji. Każdy operator reaguje inaczej. Ja w takich sytuacjach wolę różdżki – dają bardziej czytelny sygnał kierunkowy. Ale to subiektywne metody – pokażą ci, że coś jest nie tak, ale nie powiedzą ci co.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Simma przy czym "coś jest nie tak" to też informacja. Ja bym zaczął od prostszej rzeczy – spróbuj spędzić dłuższą chwilę w pobliżu tego miejsca, siedząc cicho i obserwując własne odczucia. Nie z założeniem, że coś poczujesz, tylko z otwartością. Czasem sama uważna obserwacja daje więcej niż jakiekolwiek urządzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Zrobiłam tak kiedyś u tej koleżanki, o której pisałam. Usiadłam w pokoju, w którym czułyśmy to zimno, sama, z zamkniętymi oczami. Po kilkunastu minutach poczułam wyraźny smutek. Nie mój – nie miałam powodu być smutna. Taki obcy smutek, jakby ktoś obok mnie płakał, ale nie było nikogo. I po chwili przeszło. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Zorka to, co opisujesz, wpisuje się w zjawisko odcisku emocjonalnego, o którym pisała Lady. Są teorie, że silne emocje – szczególnie smutek, strach, rozpacz – mogą "wdrukować się" w przestrzeń. Nie jest to duch w klasycznym rozumieniu, ale coś w rodzaju nagrania. Czujesz emocję, ale nie ma za nią żadnej inteligencji, żadnego bytu. Po prostu echo.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 525

@Herga to jest teoria kamienia-taśmy Thomasa Lethbridge'a. Materiały budowlane – szczególnie kamień, cegła, materiały krystaliczne – mogą podobno "nagrywać" emocje i odtwarzać je w określonych warunkach. Wilgotność, temperatura i pola elektromagnetyczne mają wpływać na to, kiedy takie "nagranie" się odtwarza. Trochę jak analogowa taśma magnetofonowa, która potrzebuje głowicy, żeby odtworzyć zapis.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Indaphoros znam tę teorię, ale mam do niej jedno zastrzeżenie – nie wyjaśnia ona mierzalnego spadku temperatury. Odcisk emocjonalny jest odczuwalny subiektywnie, ale nie powinien wpływać na fizyczne parametry otoczenia. Termometr nie mierzy smutku. Więc jeśli Lurisk ma i zimne miejsce, i uczucie obecności, to moim zdaniem mamy do czynienia z czymś więcej niż z echem.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 655

@Betalia zgadzam się. Odcisk emocjonalny i aktywna obecność to dwie różne rzeczy. Odcisk jest pasywny – odtwarza się jak nagranie, nie reaguje na ciebie. Obecność jest aktywna – może reagować na twoje zachowanie, przemieszczać się, wchodzić w interakcję. Lurisk, czy zauważyłeś, żeby to zimno reagowało na ciebie jakoś? Np. nasilało się, gdy byłeś zdenerwowany, albo słabło, gdy byłeś spokojny?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Sauwak Nie zwróciłem na to uwagi, ale teraz jak o tym myślę – to uczucie obecności w nocy pojawia się chyba częściej, kiedy jestem zmęczony i zestresowany. Ale nie wiem, czy to zimno reaguje na mnie, czy ja po prostu jestem bardziej wyczulony, kiedy jestem wykończony.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Lurisk i to jest właśnie sedno problemu metodologicznego. Gdy jesteś zmęczony, twoja percepcja się zmienia, próg wrażliwości spada, łatwiej ci coś przypisać do zjawiska nadprzyrodzonego. Dlatego tak ważne jest, żeby mieć obiektywne pomiary – termometr, datalogger – a nie opierać się tylko na odczuciach.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Lurisk wróćmy na chwilę do konkretów. Chciałbym ci zaproponować coś praktycznego. Kup dwa identyczne termometry z datalogerem. Jeden postaw w zimnym punkcie, drugi metr dalej. Ustaw zapis co 5 minut. Zbieraj dane przez tydzień. Potem porównaj. Szukaj wzorców – czy spadki temperatury korelują z porą dnia, z twoją obecnością w domu, z pogodą na zewnątrz. To da ci twarde dane, z którymi można dalej pracować.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Barni zamówiłem dwa. Powinny przyjść w tym tygodniu. Dam znać, co wyjdzie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 644

@Lurisk super inicjatywa. Dodałabym jeszcze jedno – zapisuj w notatniku swoje subiektywne odczucia każdego dnia. O której się budziłeś, czy czułeś obecność, jaki miałeś nastrój. Potem porównasz z danymi z termometru. Jeśli twoje wrażenia korelują z obiektywnymi spadkami temperatury – to mocna wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam takie pytanie praktyczne – załóżmy, że ktoś ma zimne miejsce i chce je po prostu usunąć, bez wchodzenia w głębszą diagnostykę. Co jest najbezpieczniejszą opcją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Kappi jeśli nie chcesz wchodzić w diagnostykę, to podstawowe oczyszczenie przestrzeni. Otwierasz okna, palisz szałwię białą – zaczynasz od drzwi wejściowych, idziesz wzdłuż ścian zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dym kierujesz w każdy kąt. Po oczyszczeniu zapal kadzidło z palo santo lub rozmaryn – to wprowadza pozytywną energię w miejsce usuniętej. Sól morska w miseczkach w rogach pokoju na noc też pomaga. Rano sól wyrzucasz – nie do zlewu, tylko do śmieci.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Lady a przeciwnie do ruchu wskazówek? Pytam, bo czytałam różne źródła i jedne mówią zgodnie, inne przeciwnie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 618

@Gabka są różne tradycje. W niektórych – przeciwnie do ruchu wskazówek zegara czyści, zgodnie wprowadza. W innych jest odwrotnie. Ja stosuję zasadę: przeciwnie czyścisz, zgodnie napełniasz. Ale najważniejsza jest intencja, nie kierunek. Jeśli robisz to z jasnym zamiarem oczyszczenia, to kierunek jest drugorzędny.


Odpowiedz
Wpisy: 565
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wtrącić jeszcze jedną rzecz. Sól, szałwia, palo santo – to wszystko działa na poziomie oczyszczenia przestrzeni. Ale jeśli mamy do czynienia z bytem, który jest tam z konkretnego powodu – np. jest związany z osobą, która zmarła w budynku – to oczyszczenie może być niewystarczające. Taki byt może potrzebować czegoś innego – przekazania, rozmowy, rytuału przejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Krysztal to prawda. I tu dochodzimy do tematu, który jest trochę kontrowersyjny. Wiele osób uważa, że duchy "utknęły" i trzeba im pomóc przejść dalej. Ale są też tradycje, które mówią, że nie każda obecność jest duszą zmarłego. Mogą to być byty, które nigdy nie były ludźmi – elementale, formy myślowe, fragmenty energii. I każdy z nich wymaga innego podejścia.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 299

@Seid potwierdzam. Z mojego doświadczenia – formy myślowe potrafią tworzyć lokalne zaburzenia energetyczne, w tym odczuwalne zimno. Szczególnie jeśli ktoś w danym miejscu długo przeżywał silne, negatywne emocje. Nie potrzeba do tego śmierci – wystarczy chory człowiek, który latami cierpiał w jednym pokoju. Ta energia gdzieś zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

To jak z Luriskim i sąsiadką – mogła chorować, mogła cierpieć samotność, a ta energia przeniknęła przez strop. Czy to jest w ogóle możliwe – że energia "przechodzi" przez betonowe ściany i stropy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Faddi z punktu widzenia fizyki – nie. Beton to beton. Ale z punktu widzenia energetyki subtelnej – tak, struktury fizyczne nie stanowią bariery dla energii tego typu. To trochę jak z falami radiowymi – beton je osłabia, ale nie blokuje całkowicie. Energia subtelna nie jest falą radiową, ale analogia oddaje ideę.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli to nie przechodzi przez strop, tylko jest w samym budynku? Kamień, beton, metal – to wszystko niesie energię. Stare budynki mają w sobie więcej niż nowe, bo nagromadziło się w nich więcej doświadczeń. Bloki z wielkiej płyty mniej, bo są młodsze i bardziej "jednorodne" energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Zorka to ciekawe rozróżnienie, ale nie do końca się zgadzam. Blokowiska bywają energetycznie bardzo ciężkie – gęstość zaludnienia, ilość emocji na metr kwadratowy, cierpienie, konflikty. To nie wiek budynku decyduje, tylko intensywność tego, co się w nim działo. Kamienica z 1900 roku, gdzie mieszkały trzy pokolenia, może być spokojniejsza niż blok z lat 70., gdzie na każdym piętrze ktoś pił, ktoś się bił i ktoś umierał w samotności.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Szaman to ponure, ale ma sens. Moi dziadkowie mieszkali w przedwojennej kamienicy i tam zawsze było jakoś... spokojnie. A w bloku, gdzie dorastałem, zawsze coś było nie tak. Ciężka atmosfera, sąsiedzi się kłócili, ludzie chorowali. Nigdy o tym nie myślałem w kategoriach energetycznych, ale teraz te kropki mi się łączą.


Odpowiedz
Wpisy: 674
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

To co robicie to brzmi prawie jak naukowe badanie. Podoba mi się to podejście. Zbyt często ludzie od razu rzucają się do rytuałów, zamiast najpierw zebrać informacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Leonora bo to powinno być podejście naukowe. Rytuał bez diagnozy to jak branie lekarstw bez wizyty u lekarza – może pomoże, może nie, a może zaszkodzi. Najpierw rozumiesz, z czym masz do czynienia, potem działasz.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Hellan z jednym zastrzeżeniem – nie każdy ma luksus czekania. Jeśli komuś to zimno przeszkadza w codziennym życiu, budzi go w nocy, powoduje lęk – czasem trzeba najpierw złagodzić objawy, a potem szukać przyczyny. Oczyszczenie szałwią nikogo nie skrzywdzi, a może dać chwilę wytchnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do grupy – czy ktoś z was badał korelację między zimnymi miejscami a aktywnością geopatyczną? Żyły wodne, uskoki geologiczne, skrzyżowania siatki Hartmanna. To zupełnie inna ścieżka wyjaśniania, ale w radiestezji mówi się o tym od dziesięcioleci.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Indaphoros zajmowałem się tym parę lat temu. Siatka Hartmanna, siatka Curry'ego, żyły wodne – to wszystko tworzy punkty, w których energia się kumuluje lub drenuje. Węzły Hartmanna potrafią powodować dyskomfort fizyczny u osób, które śpią nad nimi – bóle głowy, bezsenność, obniżenie odporności. Ale mierzalny spadek temperatury? Nie spotkałem się z takimi danymi. To raczej wpływa na biologię, nie na fizyczną temperaturę powietrza.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Kobalt nie mierzalny spadek, ale odczuwalny – tak. Osoby wrażliwe potrafią czuć "zimno" nad węzłami geopatycznymi, ale kiedy przyłożysz termometr, nic nie pokaże. To jest zimno na poziomie ciała energetycznego, nie fizycznego.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 655

@Simma i tu mamy klucz do rozróżnienia. Jeśli termometr pokazuje spadek – sprawa jest fizyczna, coś realnie obniża temperaturę powietrza. Jeśli termometr nie pokazuje nic, a ty czujesz zimno – to sprawa energetyczna, twoje ciało reaguje na coś, czego przyrządy nie rejestrują. Dwa różne zjawiska, dwa różne podejścia. U Luriska mamy pomiar, więc mamy do czynienia z czymś, co działa na poziomie fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie może być tak, że jedno napędza drugie? Że jest punkt geopatyczny, który osłabia barierę, i przez to wchodzi coś, co pobiera energię i obniża temperaturę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Faddi to jest warstwa, którą wiele osób pomija. Miejsca geopatyczne mogą działać jak otwarte drzwi – same w sobie nie są problemem, ale ułatwiają wejście czegoś innego. Stąd w starych tradycjach bardzo zwracano uwagę na to, gdzie się buduje dom. Nie stawiano domów nad podziemnymi ciekami wodnymi, nie stawiano łóżek nad skrzyżowaniami energetycznymi.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@kappi)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jak sprawdzić, czy pod mieszkaniem nie ma czegoś takiego? Wezwać radiestetę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 639

@Kappi radiesteta z doświadczeniem potrafi to zidentyfikować. Ale możesz też sam spróbować z ramkami – kupujesz dwie mosiężne ramki w kształcie litery L, trzymasz je luźno w dłoniach i powoli przechodzisz przez pokój. Ramki się krzyżują nad punktami zaburzeń. Wymaga trochę praktyki, ale to podstawowa metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam jeszcze jedno pytanie do was. Czy to zimne miejsce może mi jakoś zaszkodzić? Znaczy – czy samo przebywanie w pobliżu jest niebezpieczne, czy to jest bardziej nieprzyjemne niż groźne?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 765

@Lurisk samo zimne miejsce raczej ci nie zaszkodzi fizycznie. Ale jeśli za tym stoi obecność, która pobiera energię z otoczenia – a rozładowujące się telefony na to wskazują – to przedłużona ekspozycja może powodować zmęczenie, spadek nastroju, problemy ze snem. Nie dlatego, że byt celowo ci szkodzi, ale dlatego, że twoje ciało jest częścią tego "otoczenia", z którego czerpie energię.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 447

@Betalia i tu nie chodzi o jakieś dramatyczne "wysysanie energii życiowej", tylko o subtelne drenowanie. Jakbyś mieszkał przy ruchliwej drodze – hałas sam w sobie cię nie zabije, ale z czasem obniża jakość życia, snu, zdrowia. Podobnie z miejscem, które systematycznie ciągnie od ciebie energię.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 300

@Lurisk chciałem jeszcze dodać jedną rzecz, bo padł wątek infradźwięków. Czy w okolicy nie ma jakiegoś źródła wibracji? Stacja transformatorowa, duża droga, linia tramwajowa, winda towarowa? Infradźwięki mogą przenikać przez struktury budynków na dość duże odległości i wywoływać fizjologiczne reakcje, w tym poczucie zimna i lęku, bez faktycznego spadku temperatury. Wiem, że u ciebie termometr pokazuje spadek, ale te czynniki mogą się nakładać.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Cohen W piwnicy budynku jest kotłownia gazowa. Nie wiem, czy to może być źródło infradźwięków. Droga jest daleko, tramwaj nie jeździ tędy. Winda jest, ale zwykła osobowa, mały blok.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Lurisk kotłownia gazowa może generować infradźwięki, szczególnie jeśli palnik pracuje w określonym trybie. Ale to zwykle daje stały sygnał, nie zmienny. I powtórzę za Cohenem – infradźwięk nie obniża temperatury, więc to by tłumaczyło co najwyżej uczucie lęku i obecności, nie mierzalny spadek.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Lurisk wracając do praktycznych kwestii – oprócz datalogerów spróbuj jednej rzeczy. Zostaw w tym zimnym miejscu szklankę wody na noc. Rano sprawdź, czy woda jest wyraźnie zimniejsza niż w szklance postawionej metr dalej. Jeśli tak – masz jeszcze jedno potwierdzenie fizycznego spadku. Jeśli temperatura wody jest taka sama – to sugeruje, że zimno jest chwilowe, pulsacyjne, nie utrzymuje się stale.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Simma o, to ciekawy test. Zrobię to jeszcze dziś wieczorem.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 479

@Lurisk podsumowując dotychczasowy plan: datalogery – robisz. Szklanka wody – robisz. Dziennik obserwacji – prowadzisz. To powinno dać solidną bazę informacji. Na tej podstawie będziemy mogli zaproponować konkretne działania. Czy oczyszczenie, czy coś bardziej ukierunkowanego.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 299

@Lurisk i jeszcze jedno – zrób zdjęcie tego korytarza. Najlepiej w nocy, z lampą błyskową i bez. Nie szukaj orbów – to osobny temat i zwykle to pył – ale sprawdź, czy coś dziwnego nie pojawi się na zdjęciu. Czasem kamera łapie coś, czego oczy nie widzą.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Ballen Zdjęcia robiłem już kilka razy, ale nic na nich nie widać. Żadnych anomalii, mgieł, niczego. Zwykły korytarz.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 493

@Lurisk jest jeszcze jedna sprawa, której nikt nie poruszył. Wspomniałeś, że sąsiadka zmarła. Czy wiesz, w jakich okolicznościach? Czy to była nagła śmierć, czy długa choroba? I czy wiesz, co teraz dzieje się z jej mieszkaniem – stoi puste, ktoś je wystawił na sprzedaż?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 114

@Szaman Z tego, co wiem od innych sąsiadów – chorowała dość długo, kilka miesięcy nie wychodziła z domu. Znaleźli ją po kilku dniach. Mieszkanie stoi puste, na drzwiach wiszą naklejki administracji, prawdopodobnie czekają na spadkobierców.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 394

@Lurisk jak dostaniesz te datalogery, to koniecznie wrzuć wyniki. To jest chyba pierwsza rozmowa, w której ktoś podchodzi do zimnego miejsca systematycznie, a nie na zasadzie "pal szałwię i módl się". Czekam na dane.


Odpowiedz
Wpisy: 618
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Dodam od siebie – dlatego tak ważne jest, żeby nie spać w pobliżu takiego miejsca. Lurisk, to jest w korytarzu, więc przynajmniej nie śpisz bezpośrednio na tym. Ale gdyby to było w sypialni, nad łóżkiem – tam bym już zalecała pilne działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Jak Lurisk wrzuci dane z datalogerów, będziemy mogli lepiej ocenić sytuację. Bo jeśli spadki temperatury pojawiają się tylko w nocy – to jedno. A jeśli są stałe i nie zmieniają się w zależności od pory – to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja tam uważam, że nawet jeśli Lurisk zbierze dane, to i tak nie będziemy wiedzieć na pewno. Termometr powie ci, że jest zimno, ale nie powie dlaczego. To tak jak z bólem – wiesz, że boli, ale rentgen nie zawsze pokaże przyczynę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 653

@Whisper ale dane dadzą nam wzorce. Jeśli spadki korelują z nocą i obecnością Luriska w domu – to wskazuje na obecność reagującą na żywą osobę. Jeśli są stałe 24/7 – raczej przyczyna fizyczna lub stały ślad. Jeśli są losowe, bez wzorca – to najciekawsza sytuacja, bo sugeruje coś dynamicznego i nieprzewidywalnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: