W takich przypadkach ponoć dom oczyszcza kapłan egzorcysta. Czytałem gdzieś wywiad z takim człowiekiem, twierdził, że te byty szczególnie chętnie korzystają z energii dziewcząt między 12 a 14 rokiem życia, bo są na to jakoś szczególnie podatne.
szczerze mowiac to mnie nie dziwi, ze takie tematy zbieraja tyle odpowiedzi. duchy, latające przedmioty, poltergeisty... klasyka. ludzie po prostu uwielbiają wierzyć w takie rzeczy, trudno im to wyperswadować.
Kilka dni po całym zajściu pojechałem osobiście do Tury Wielkiej i gadałem z gospodarzem, który dokładnie mi opisał co tam się działo. Byłem trochę rozczarowany, że duchów już nie zastałem, bo chętnie bym się dowiedział czego właściwie chcą. Sprawdziłem ich nieobecność metodą radiestezyjną. Poradziłem gospodarzowi, żeby jeśli duchy znowu by się pojawiły, wziął kartkę i przyłożył do niej ołówek... duchy poprowadzą jego rękę i same napiszą czego oczekują. Podejrzewam, ze w tym budynku mogą znajdować się szczątki zmarłych którzy po prostu chcą być godnie pochowani na cmentarzu.
no to brzmi jak żywcem z horroru 😀
ojej, no to już brzmi jakby potrzebna była pomoc kogoś z prawdziwym doswiadczeniem w takich sprawach... egzorcysta chyba byłby tu najlepszym wyborem:o
pisanie automatyczne to jednak coś, czego bym nikomu nie polecała. Jest spora różnica między tym a świadomą pracą ze sobą, gdzie rozwija się siła Kundalini, ta zresztą jest widoczna nawet na zdjęciach aury jako charakterystyczna, fioletowa korona nadis i kolorowe czakry, dokładnie takie jak na starych ilustracjach w dawnych książkach.
Zupełnie inaczej wygląda aura u osób, które rozwijają się... no, powiedzmy, mniej świadomie. Na zdjęciach z Aura 2000 widać wyraźnie czarne promieniowania, zakłócenia w polu wlasnym, brak harmonii. To mówi samo za siebie.
Świadomość na poziomie, który niektórzy nazywają świadomością Buddy, ma tę właściwość, że nie daje sobą manipulować. Rozwija się jasnowidzenie i ta świadomość po prostu chroni bardziej tych „rozwiniętych”. Ludzie często się zastanawiają, czemu jedni mają gorszą karmę, a drudzy lepszą, no właśnie dlatego.
Jeśli ktoś pojawia się na zdjęciach z czerwoną orbą albo czarną energią, budzi niepokój u osób które widzą go po raz pierwszy, i sam się do tego przyznaje... to dla mnie może sobie szukać kolejnego „mistrza bioterapii”. Może mieć nawet ESP, ale to nie znaczy że idzie do przodu duchowo.
Podobnie jest ze „duchami” czy wpływem innych świadomosci na dzieci. Im mniej takich ingerencji, tym lepiej. Owszem, trzecie oko i tak może się otworzyć, ale rozwijającą się świadomość raczej należy chronić niż narażać.
Gdzies tak około 18 roku życia osobowość się stabilizuje i właśnie o to chodzi. Choć przez całe życie każda istota ma swoją karmę, wybory i wolność, i nikt tej wolności nie powinien nikomu odbierać.
Zna ktoś może ten stary serial? Bo mi to od razu przywodzi na myśl klimaty z Archiwum X właśnie...
hmm, ta historia brzmi strasznie, ale szczerze to nie wiem czy nie jest trochę podkręcona żeby wciągnąć jak najwięcej ludzi...
Ej, to jakiś film czy co? Bo naprawdę nie kojarzę skąd ten tytuł.
serio, to juz bylo opisywane w którymś z poprzednich wątków 🙂
Lekka przesada, powiedziałbym.
nie wierzę, że ktoś traktuje takie rzeczy poważnie...
Naprawdę tak się zdarzyło?
o matko, to brzmi naprawde strasznie 🙂
Ciekawi mnie, czy ta sprawa w ogóle znalazła jakieś rozwiązanie...
Hmm, szczerze to mocno wątpię, żeby coś takiego było możliwe...
Warto się temu przyjrzeć.
ojej, coś takiego to musi być naprawdę przerażające...
no trudno mi tu wyrazić jakiś konkretny komentarz, bo nie ma zbyt wiele do odniesienia się... ale dobra, niech będzie 🙂
