Wierzę w sny odkąd pamiętam i zawsze traktowałam je poważnie. Ale od jakiegoś czasu coś się zmieniło, bo zaczęły mi się w nich pojawiać nieznajome osoby, które jakby... proszą mnie o pomoc w przejściu na drugą stronę. Mam takie wyraźne wrażenie, że to dusze zmarłych.
Dziś w nocy przyśniła mi się teściowa, która odeszła w tym roku. Skarżyła się, że teść nie pozwala jej odejść, bo bardzo ją kochał i nie potrafi puścić. Dodam, że rodzina męża jest głęboko wierząca, były odprawiane msze gregoriańskie i inne modlitwy, więc zrobiono co można od tej strony.
Dzisiaj zapaliłam za nią świecę i się pomodliłam, bo nie wiedziałam co innego mogę zrobić. Ale zastanawiam się, czy to wystarczy i czy jest coś jeszcze, co powinnam w tej sytuacji zrobic. Może ktoś z Was spotkał się z czymś podobnym i mógłby mi coś doradzić?
U mnie też tak było, z bliską mi osobą... W tym roku odwiedziłam pewną wróżkę i poradziła mi żebym poszła na grób tej osoby, zapaliła 9 zniczy i po prostu z nią „porozmawiała”. Pomodliła się za jej duszę i delikatnie, z miłością, przekonała ją do przejścia na drugą stronę. Zrobiłam tak i naprawdę poczułam, że coś się zmieniło, że pomogło.
Może w twoim przypadku to też przyniesie ulgę, zarówno tobie jak i tej duszy. Trzymam kciuki 🙂
