Piszę tutaj z nadzieją, że ktoś będzie mógł mi coś doradzić albo choćby naprowadzić na właściwy trop. Zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś mógł rzucić na mnie jakiś zły urok, bo inaczej trudno mi to wytłumaczyć...
Przez całe życie mam wrażenie, że idę pod prąd. Z pracą zawsze były kłopoty, czy to z jej utrzymaniem, czy ze znalezieniem czegoś odpowiedniego. Związki też nigdy nie układały się tak jak powinny. Ale największym ciężarem jest zdrowie i to właśnie o tym chcę napisać. Wygląda to tak, że gdy po długich leczeniach, rehabilitacjach, a nieraz i operacjach, udaje mi się w końcu coś pokonać i poczuć ulgę, to po kilku miesiącach pojawia się kolejny problem. I znów zaczyna się to samo koło.
Zdrowie jest przecież najważniejsze i dlatego proszę o pomoc. Może ktoś z Was przechodził przez coś podobnego i wie jak sobie z tym poradzić? Może ktoś zna sposób na odwrócenie tej złej passy? Będę wdzięczna za każdą sugestię, nawet najmniejszą wskazówkę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Nie istnieje coś takiego jak uroki czy czary. To po prostu nie jest prawda i żaden urok nie jest przyczyną twoich problemów zdrowotnych.
Zamiast szukać winnego w jakichś mrocznych siłach, lepiej podejść do sprawy normalnie i racjonalnie. Wmawiając sobie ze ktoś rzucił na ciebie urok, nie wyleczysz się z niczego... jedyne co osiagniesz to to, że wzbogacisz jakiegoś naciągacza, który chętnie skorzysta na twojej naiwności.
Mam tutaj dobry kontakt dla kogoś kto szuka pomocy w takich sprawach. Jest taka kobieta, Joanna Wiśniewska, która prowadzi kanał na YT i zajmuje się między innymi taką diagnostyką. Uczciwa osoba, naprawdę zna się na rzeczy i potrafi ocenić czy coś jest, czy nie. Jeśli ktoś ma problem, warto tam zajrzeć i opisać swoją sytuację w komentarzach.
