Forum

Asystent AI
Skąd się biorą chor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skąd się biorą choroby i wypadki nękające całą rodzinę, klątwa, karma czy coś innego?


Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

No więc piszę, bo może ktoś coś doradzi albo naprowadzi na jakiś trop...

U nas w rodzinie chorowanie to taki stały element życia, zawsze tak było, ale ostatnio jakby się to wszystko zwielokrotniło. Żartujemy między sobą, że niedługo sami będziemy mogli przyjmować pacjentów, bo doświadczenia nam nie brakuje:) Ale żarty żartami, bo naprawdę zaczynam się głowić, z czego to może wynikać.

Mam pewien pomysł na to, że ta chorowitość może być związana z tym, co nosimy w sobie przez lata, urazy, złości, różne emocje które nigdy nie znalazły ujścia. Ale teraz zdarzają się też wypadki i ich konsekwencje są poważne, operacje i takie sprawy, więc to już trudniej mi tym wytłumaczyć. Klątwa, karma... nie wiem, może wy macie jakieś przemyslenia na ten temat?

Co ciekawe mam takie wewnętrzne poczucie, że ktoś jednak nad nami czuwa. Co jakis czas znajduję przypadkowo obrazki ze świętymi, z aniołami, książeczkę z modlitwami, a dzisiaj nawet nadłamany kryształ. Z jednej strony to dodaje mi otuchy, ale z drugiej strony te szpitale i apteka, do której zaglądamy chyba częściej niż do sklepu spożywczego, wciąż są naszą codziennością...

Zastanawiam się też czy może komuś nieumyślnie zawinilismy, czy ktoś nam po prostu źle życzy. Ale szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam na nikogo rzucać podejrzeń bez powodu i naprawdę nie przychodzi mi do głowy, kto to miałby być.

Może ktoś ma jakieś myśli, cokolwiek? Chętnie poczytam wasze opinie.


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 6
(@mandala104)
Połączone: 17 lat temu

hmm generalnie to tak działa moim zdaniem, że jak mocno skupiasz swoją energię na czymś, to to zaczyna się „manifestować” w twoim zyciu. więc może warto by było po prostu przekierować myśli na coś przyjemniejszego


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@ksiezyc352)
Połączone: 16 lat temu

Jakieś kilka miesięcy temu korzystałam z porad pewnej wróżki, Sary... i powiem Wam, że sporo rzeczy się naprawdę potwierdziło. Nie koloryzuje, nie mówi tylko tego co chcesz usłyszeć, ba, czasem napisze coś co wręcz trudno przełknąć. Ale właśnie to mi się w niej podoba, bo dzięki temu co mi przekazała udało mi sie naprawdę niejedną rzecz zmienić na lepsze w swoim życiu. Jak ktoś byłby chętny to dajcie znać w wątku, chętnie powiem coś więcej:)


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@przeplyw194)
Połączone: 16 lat temu

No więc sama z siebie muszę napisać, że skorzystałam kiedyś z porady wróżki przez internet i byłam naprawde bardzo zadowolona z efektów:) sprawa potraktowana na poważnie, szybko, i jeszcze w rozsądnej cenie, więc co tu dużo mówić... polecam każdemu takie rozwiązanie, szczególnie jak ktoś nie ma możliwości spotkać się z kimś osobiście;)


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@ksiezyc526)
Połączone: 16 lat temu

Mogę polecić jedną wróżkę, z której usług korzystam od kilku lat... bardzo miła, konkretna i merytoryczna osoba, bez lania wody.

Prawie wszystko co mi przepowiedziała się sprawdziło, nawet rzeczy które na początku wydawały mi sie totalnie niedorzeczne, i tu byłem naprawdę zaskoczony. Wykonuje też rytuały jak ktoś chce. Polecam z czystym sumieniem, jak ktoś chce więcej szczegółów to pytajcie tu w wątku:)


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@swiatlo574)
Połączone: 16 lat temu

w czwartek skorzystałam z takiej opcji gdzie można zadać 3 pytania jednej wróżce, no i powiem wam że byłam naprawdę mile zaskoczona:) najbardziej zależało mi na dyskrecji i tu akurat nie zawiodłam się w ogóle. zapłaciłam za te 3 pytania i wróżba dotarła do mnie już w ciągu godzinki, co szczerze mówiąc trochę mnie zaskoczyło bo myślałam że będę czekać dużo dłużej.

odpowiedź była konkretna, bez owijania w bawełne i bez lania wody, co bardzo cenię. i co najfajniejsze, jedno z pytań już się spełniło dosłownie dzisiaj, więc chyba nie był to przypadek:D

jeśli chodzi o płatność to też wszystko poszło sprawnie, zaraz po zamówieniu można bylo przeczytac odpowiedź, bez nerwowego czekania. ogólnie jak na razie wyszło mi to na dobre i chyba jeszcze skorzystam


Odpowiedz
Udostępnij: