no właśnie, gdzieś przepadło to forum o naturalnej medycynie... choć może to i nieprzypadkowe, bo temat jak najbardziej pasuje do tego miejsca 🙂
chodzi mi o ból głowy który mam już od dłuższego czasu, po prawej stronie, mniej więcej w okolicach skroni, a właściwie trochę bardziej w stronę tego co niektórzy nazywają „kącikiem inteligencji”. ból jest zmienny, raz słabszy raz mocniejszy, ale zauważyłem jedną dziwną rzecz: jakby nasilał się w momentach gdy zrobię coś czego tak naprawdę nie chciałem robić. nie wiem czy to zbieg okoliczności czy nie...
macie jakieś przemyślenia na ten temat? takie które można swobodnie powiedzieć na forum, bo do ujawniania czegokolwiek tajnego nikogo nie zmuszam. zastanawiam się czy to może być jakieś sterowanie „z góry” jeśli wiecie o czym mówie, albo celowe działanie mające człowieka powoli spychać w stronę obłedu? coś w tym stylu. ciekaw jestem waszych opinii
Tak, jest sezon na zatoki 🙂 Weź coś przeciwbólowego i porządnie się podlecz!
Sezon po prostu, sezon... w sumie nie ma co odrazu winić promieniowania kosmicznego 😉
