Forum

Asystent AI
Dlaczego tak trudno...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dlaczego tak trudno znaleźć miłość? Racjonalne powody braku szczęścia w związkach


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@aura470)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mowiąc, zaskakuje mnie ilu ludzi desperacko szuka miłości i jednocześnie trwa w tym samotności latami, bo coś im nie gra. Postaram się napisać o tym racjonalnie, bez bajek o klątwach i urokach, bo w to po prostu nie wierzę. To co obserwuję przez lata, u siebie, u rodziny, znajomych, daje mi pewien obraz tego, gdzie leżą prawdziwe blokady.

**Pierwsza sprawa: kurczowe trzymanie się przeszłości.**

Samo rozstanie to za mało. Można formalnie zakończyć związek, a głową i emocjami tkwić w nim jeszcze przez lata. Jeśli w środku siedzi strach w stylu „wszyscy są tacy sami„ albo nienawiść do byłego partnera, to te emocje zamykają człowieka na kogokolwiek nowego. Szpiegowanie ex, chęć zemsty, albo odwrotnie, kompletne zamrożenie w sobie i niezdolność do bliskości. Każdy nowy partner staje się wtedy kopią poprzedniego, bo człowiek nadal kręci sie w tym samym kole.

**Drugi punkt: życie iluzją.**

Wiele osób nie widzi konkretnego człowieka, tylko własną projekcję tego, kogo chce zobaczyć. I potem po kilku latach małżeństwa pretensje że „nie spodziewałem się, że on taki jest”. No ale serio... alkoholizm czy przemoc nie biorą sie z nikąd w ciagu jednego roku. Sygnały były wcześniej, tylko ktoś ich nie chciał widzieć, bo bardzo chciał żeby „wreszcie się coś zaczęło”. Intuicja na ogół daje znaki, trzeba tylko nie zagłuszać jej na siłę. No i nie wszystkie relacje muszą być związkami na całe życie, czasem ktoś pojawia sie w naszym życiu po to, żebysmy się czegoś nauczyli i tyle.

**Trzecia rzecz: branie zamiast dawania.**

Sporo ludzi szuka partnera, bo czuje sie wewnętrznie pusto i liczy ze ktoś tę pustkę wypełni. Problem w tym, ze to odczuwalne dla drugiej osoby i prędzej czy pózniej taki człowiek odchodzi, bo czuje sie po prostu wykorzystywany. Znam taki przypadek w swoim otoczeniu, kobieta, która od partnera oczekuje absolutnie wszystkiego, a sama tłumaczy swoją postawę chorobą i trudną sytuacją. Mężczyźni odchodzą jeden po drugim. I nie dlatego, że są źli, tylko dlatego że nikt nie wytrzyma ciągłego dawania bez wzajemności. Trzeba sie zastanowic co samemu można wnieść do relacji, poza potrzebą bycia kochanym.

**I ostatnia rzecz, chyba najważniejsza: szczerość wobec samego siebie.**

Tu nie ma taryfy ulgowej. Jeśli ktoś jest przekonany, że wszystko robi dobrze, a to świat jest niesprawiedliwy, to nie ma szans na zmianę. Żadna porada, żaden rytuał, żadna dieta-cud tego nie naprawi, jeśli sam zainteresowany nie kiśnie palcem. Można wskazac człowiekowi drogę, ale nikt za niego tej drogi nie przejdzie. To podstawa.

Tyle na teraz, jak będę miał ochotę to napiszę o kolejnych przyczynach.

manifo . com


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 10
(@adam-39)
Połączone: 16 lat temu

prawdę mówiąc mogę powiedzieć że kobietamag bardzo mi pomogła, dodała otuchy i jej wróżby się sprawdziły. Jak macie pytania to piszcie tutaj w wątku, chętnie powiem więcej 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal143)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@adam-39 przepraszam ale nie mogę milczeć jak widzę takie polecenia. kobietamag to zwykła oszustka i tyle, trzymajcie sie od niej z daleka. serio.


Odpowiedz
(@lilia200)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@krysztal143 hej, widzę że jesteś bardzo zdenerwowana i rozumiem to, ale czy mogłabyś napisać tutaj trochę więcej? Bo tak naprawdę to my jako forum nie mamy jak ocenić czy ta osoba rzeczywiście kogoś oszukała, jeśli nie opiszesz co się stało. Samo napisanie „oszustka„ bez żadnych szczegółów niestety niewiele nam mówi... Może coś więcej powiesz o swojej sytuacji? Co konkretnie poszło nie tak, jak sie z nią kontaktowałaś, jakie miałaś oczekiwania a co dostałaś? Chętnie posłucham i myślę że inne osoby tu też wolałyby wiedzieć więcej zanim wyrobią sobie opinię. Bo wiesz, internet rządzi się swoimi prawami i jedno oskarżenie bez dowodów to trochę mało żeby naprawdę kogoś ostrzec albo potwierdzić że to faktycznie naciągaczka 🙂

tktelekom . pl


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@iwona-30)
Połączone: 16 lat temu

Hmm... nie bardzo rozumiem, jakich to właściwie wesołych świąt życzenie dotyczy?

Czy chodzi o święta związane z narodzinami Jezusa Chrystusa? Bo jeśli tak, to chyba trzeba powiedziec wprost, Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego z wróżbiarstwem, wręcz je potępia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aura470)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@iwona-30 ma rację w pewnym sensie, ale ja tu widzę zupełnie inny problem...

Właśnie zaktualizowałem swojego bloga i wrzuciłem parę nowych rzeczy, jeśli kogoś to interesuje. Między innymi autorski rozkład kart który nazwałem Kielichem Miłości, jest tam też przykład jak to działa. Ten rozkład pokazuje co tak naprawdę siedzi w człowieku w środku, co warto w sobie zachować a co najlepiej po prostu odrzucić. Wskazuje też na blokady uczuciowe i podpowiada jak sobie z nimi poradzić, jak uleczyć serce i zmienić swoje postępowanie. Jest też kwestia czy osoba którą darzymy uczuciem w ogóle jest tego warta, no i karta finalna która przynosi jakieś rozwiązanie. Dodam że ten rozkład kieruję do osób samotnych.

Poza tym opisałem runę Algiz, dla zainteresowanych.

Wrzuciłem też dwa artykuły, jeden o tym czymi zasadami kieruje się wróżka, czy anioła czy diabla, i drugi o podążaniu za tym co się kocha w życiu.

Zamiast tu tylko reklamowac się bez sensu, wolę dać ludziom coś konkretnego do poczytania.


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 611

@aura470 no serio, widzę że promujesz swojego bloga i te swoje „rozkłady”, ale przepraszam bardzo... ktoś tu musi to powiedzieć wprost. Zamiast pomagać ludziom, robisz z nich klientów na swoje usługi. Takie wyskakiwanie z reklamami pod hasłem „wyjście do ludzi z mądrym przesłaniem” to czysta manipulation, nic więcej. Ludzie na tym forum szukają pomocy, a nie kolejnej wróżki która zarobi na ich samotności i nieszczęściu. Moim zdaniem takie praktyki są po prostu nieuczciwe i nie mają nic wspolnego z prawdziwą pomocą.


Odpowiedz
(@zlotaswiatlo)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@gosia-93 no właśnie, myślę że największy problem leży w tym, że po prostu nie umiemy ze sobą rozmawiać... o uczuciach, o tym czego potrzebujemy od drugiej osoby. Stąd bierze się to niezrozumienie. Bo jeśli ktoś nie szanuje siebie samego, to skąd weźmie szacunek dla kogoś innego? To wszystko się kręci w kółko, jedno wynika z drugiego. Trochę jak z energiami, ktore są przecież wszędzie wokół nas, przenikają całe nasze otoczenie


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

No cóż, rzeczywiście ciekawy temat...


Odpowiedz
Udostępnij: