Cześć wszystkim. Mam taki problem, z ktorym naprawdę nie wiem już co robić. Chodzi o pracę... za każdym razem jest tak samo, że cokolwiek zaczynam, to szybko się kończy. Nie chodzi o to, że jestem leniwą osobą albo że mi się nie chce, bo naprawdę wkładam w to wysiłek. Miałam nawet własną firmę, ale i ona w końcu padła. Mam już swoje lata, nie jestem żadną dwudziestolatką, więc tym bardziej to boli i zastanawia. Czuję, jakby coś mnie blokowało, jakby jakaś niewidoczna przeszkoda stała na drodze do stabilności zawodowej. Sama już nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Może ktoś z was miał podobne doświadczenia albo wie, jak się do tego zabrać?
o matko, to jakiś koszmar... ja mam identycznie, też skończyłam dwa kierunki i co z tego, skoro nikt mnie nie chce zatrudnić, nawet na jakiejś zwykłej produkcji czy czymś podobnym. i nie jest tak że siedzę z założonymi rękami, szukam cały czas, wyślę CV, czekam, nic... naprawdę szok jak to działa
Oj wiesz, ja mam podobnie i też długo się zastanawiałam skąd to się bierze... u mnie to podobno kwestia Saturna w II domu, taka karma do przepracowania jak to mówią. A na dodatek przez ostatnie lata siedział mi pod ascendentem i dosłownie ciagnął mnie na dno, cokolwiek bym nie zrobiła to i tak nie wychodziło. Teraz przeszedł na MC więc może wreszcie coś drgnię w dobrą stronę 🙂
Co do tej astrologii to osobiście nie jestem jakąś wielką znawczynią, ale byłam kiedyś u jednego astrologa i on mi zrobił taki szczegółowy horoskop opisowy. I właśnie on jako pierwszy zwrócił mi uwagę na Saturna. Mówił, że to planeta ograniczeń, a drugi dom w horoskopie odpowiada za pracę i finanse. No i na dodatek przez ostatnie lata miałam tego Saturna jeszcze w tzw. „misce”, czyli w samym dole koła zodiaku... i rzeczywiście, było kiepsko, nie powiem. Ale teraz powoli idzie do góry i u mnie też zaczęło się poprawiać 🙂
Czasem idzie dobrze, a kiedy indziej... cóż, coś się blokuje i nie bardzo wiadomo dlaczego.
