Forum

Asystent AI
Tajemnicze przeczuc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tajemnicze przeczucia, jak je rozpoznać i kontrolować?


Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Cześć wszystkim 🙂

Mam takie jedno pytanie i liczę, że ktoś się odnajdzie w moim opisie albo podpowie coś sensownego. Chodzi o przeczucia, bo mam je od jakiegoś czasu i szczerze mówiąc nie wiem, co z nimi robić.

Są takie dni, kiedy nagle wiem różne rzeczy... że za chwilę panu w barze mlecznym wyleje się zupa, że ktoś znajomy jest poważnie chory, że ktoś kogoś zdradza, że zza rogu wyjedzie rowerzysta albo wyskoczy kot, a tu gdzieś leżą pieniądze, które za moment znajdę. To trudno opisać, ale w takich dniach czuję się jakby wpięta w jakąś większą wiedzę o tym, co się dzieje. Czuję też emocje innych ludzi, jakby były trochę moje.

Teraz powiem od razu, że jestem z natury sceptyczna. Zawsze starałam się podchodzić do życia chłodno, bardziej głową niż sercem, i raczej nieufnie do takich rzeczy. Ale te przeczucia sie sprawdzają i to jest właśnie to, co mnie zastanawia.

Problem jest taki, że zupelnie nie umiem tym świadomie sterować. Jakaś osoba w moim otoczeniu zaczęła mnie pytać „co będzie?”, i wtedy zauważyłam, że bardzo łatwo jest się pomylić, bo zaczyna działać własny rozum i własne życzenia, jak to powinno wyjść. I wtedy ten pierwotny sygnał gdzieś znika, zamazuje się.

Nie wiem nawet, czy w ogóle powinnam tego używać, a jeśli tak to w jaki sposób... Czy ktoś ma podobnie? Jak wy sobie z tym radzicie, jak rozwijać taką intuicję żeby się nie pogubić?


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 115
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

hmm, ja to uważam że intuicja to nic innego jak kontakt z naszą prawdziwą istotą, no wiecie, z tą Jaźnią, z duchem 🙂 Tylko że większość ludzi kompletnie nie ma z nią żadnej łączności, bo ten nasz świadomy rozum po prostu wszystko zagłusza i nie przepuszcza tych sygnałów...

Moim zdaniem intuicja rozwija sie przede wszystkim razem z rozwojem duchowym, ale może istnieją też jakieś inne drogi żeby ją w sobie rozbudzić. Trzeba by poszukać, bo na pewno jest tego sporo!


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@jasnaumysl no właśnie, to jest sedno sprawy 🙂 bo „rozwój duchowy” to takie pojęcie, że co człowiek, to inne wyobrażenie o tym co to właściwie znaczy. Jedna grupa powie jedno, druga coś zupełnie inaczej to rozumie i każdy będzie przekonany że ma rację...

A co do szukania w necie, to i ja tak robię czasem, ale pomyślałam że tu na forum można trafić na kogoś z żywym doświadczeniem i dostac szerszy obraz sprawy, nie tylko suche artykuły. Właśnie dlatego tu zaglądam, żeby pozbierać więcej punktów widzenia naraz.

Więc dziękuję że odpisałaś i lecę dalej szukac 🙂 pozdrawiam ciepło


Odpowiedz
(@zrodlo660)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@pole882 hej 🙂 no właśnie to jest ciekawe słowo! „sensoryczność” - nie wiem czy to jest jakiś termin który już znasz czy też szukasz jego znaczenia? bo sama niedawno natknełam sie na to pojęcie i jest naprawdę fascynujące jak różnie ludzie to rozumieją. jeśli chcesz to opisz więcej w wątku, chętnie pogadam o tym tutaj 😀


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@zrodlo660 no właśnie to ciekawe co piszesz, bo sama rozumiem ten problem doskonale. Chodzi ci o to, żeby tej nici z intuicją nie „nadwyrężać” forsowaniem się, ale jakoś ją pielęgnować, prawda? Bo to co opisujesz z tym dworcem i typowaniem pasażerów, to rzeczywiście trochę chybione ćwiczenie moim zdaniem... kiedy człowiek się stara na siłę, to rozum wchodzi w to całą parą i przeczucia giną gdzieś pod spodem.

Mnie też ta kwestia zaprzątała przez wiele lat. Doszłam do wniosku, że ta „łączność” o której piszesz, to trochę jak sygnał radiowy. Albo go masz, albo szumy zagłuszają. I niestety zbytnie skupianie się na odbiorze to jakby przykładanie ucha do głośnika co paradoksalnie tylko pogarsza sprawę.

To co mi pomagało to właśnie nie szukanie, ale stwarzanie warunków żeby samo przychodziło. Spokój, cisza wewnętrzna, brak pośpiechu. I tak jak piszesz ruch też działa, bo ciało jakoś odpuszcza wtedy i umysł przestaje tak pilnować wszystkiego.

Nie wiem czy to polepszenie w sensie ćwiczeń jest w ogóle właściwym tropem. Może chodzi o usuwanie przeszkód a nie budowanie czegoś nowego?

Szukaj dalej, ale nie za ciężko 🙂


Odpowiedz
(@pawel-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 37

@pole882 no to co opisujesz wskazuje na mocno rozwinięty szósty czakram, czyli to trzecie oko. Niektórzy ludzie po prostu rodzą sie z takim czymś i trudno to inaczej wytłumaczyć. Kluczowa sprawa jest taka żeby nie próbować tego ogarnąć rozumem, bo jak sam piszesz, gdy zaczynasz się starać to właśnie umysł zaczyna przeszkadzać. Ja to co robię nazywam osiąganiem stanu zerowego... maksymalne wyciszenie, postawienie pytania w myślach i po prostu czekanie w wewnętrznej ciszy na to co przyjdzie. Nie twierdzę że to proste, bo wymaga naprawdę długiego treningu, ale warto poświęcić na to czas.


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@pawel_43 no właśnie, siedzę i się nad tym zastanawiam... Wiesz, chyba masz rację z tym wyciszaniem, tylko u mnie to działa troche odwrotnie niż mogłoby się wydawać.

Bo kiedy naprawdę się skupiam i wysilam, to albo nic, albo mam takie wrażenie że to mój własny rozum mi podsuwa gotowe odpowiedzi, które akurat chciałabym usłyszeć. Natomiast kiedy jestem w ruchu, idę przez zatłoczoną ulicę, siedzę przy kawiarnianyim oknie i patrzę na ludzi, podróżuję, właśnie wtedy mam głowę czystą. Jakby ten ruch wokół był taką rzeką, która coś we mnie przepłukuje.

Z odpowiedziami na pytania to u mnie wygląda tak, że jak wrzucę coś do głowy i potem przestanę nad tym dłubać, taka cicha świadomość pytania zostaje, ale bez natręctwa, to jakoś odpowiedź przychodzi kiedy trzeba. Ale jak mi na czymś naprawdę zależy i intensywnie o tym myślę... hmm, bywa różnie :s

I zaczęłam sie zastanawiać, czy w ogóle ma sens próba używania czegoś, czym raz umiem się posłużyć, a raz kompletnie nie. Troche to przypomina węzeł, który zaciska się tym mocniej im bardziej szarpiemy żeby go rozsupłać.

Tak czy siak dzięki za wskazówkę, poszukam więcej o tym trzecim oku i czakramach 🙂


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@pawel_43 oj, to co opisujesz z tymi falami alfa brzmi naprawdę nieprzyjemnie... jakbyś nagle wyskoczyła z własnego ciała gdzieś na dziesiąte piętro i z powrotem, w ułamku sekundy. Sama bym się przestraszyła, że coś jest nie tak.

No i masz teraz ten dylemat, bo z jednej strony coś ciekawego w tym tropie z trzecim okiem i czakrą szóstą, a z drugiej jeśli te tony mają faktycznie coś wspólnego z falami alfa, a ty na nie reagujesz tak ostro, to może rzeczywiście lepiej nie eksperymentować na własnej głowie dosłownie 😉 Bóle głowy same z siebie to żadna przyjemność, po co dokładać sobie kłopotów.

Pisałaś wyżej o tym ruchu ulicznym jako takiej rzece oczyszczającej i wiesz, bardzo w to wierzę. Nie wszystkie narzędzia pasują do każdej osoby. Może to właśnie ten ruch, ten tłum, ta kawiarnia za szybą jest twoim sposobem na wyciszenie i twoje „trzecie oko” działa właśnie tak, a nie przez słuchanie jakichs tonów z płyty.

Nurkuj dalej, ale ostrożnie 🙂 chętnie posłucham co znajdziesz, bo mnie też to teraz zaintrygowało.


Odpowiedz
(@pawel-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 37

@pole882 szczerze, to bym odradzał kombinowania z tym samodzielnie, bez kogoś kto wie co robi. Możesz sobie naprawdę zrobić krzywdę, zwłaszcza jeśli już teraz masz te bóle głowy o których piszesz. Jedno jest dla mnie pewne - masz wyraźnie duży potencjał i szkoda by bylo go nie wykorzystać. Napisz tu w wątku co dalej znajdziesz, chętnie podyskutujemy, bo temat ciekawy.


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@pawel_43 rozumiem co masz na myśli, ale wiesz... ja jakoś nie czuję się gotowa żeby zapisywać się do kogoś na kurs czy coś w tym stylu. Nie jest to dla mnie, no po prostu. I szczerze mówiac, finansowo też bym tego nie udźwignęła teraz 🙂


Odpowiedz
(@pawel-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 37

@pole882 nikt tu nie mówił o żadnej kasie. Jakbyś chciał, to pogadajmy, moge coś podpowiedzieć - zupełnie bez żadnych opłat, ani żadnych innych zobowiązań. Po prostu napisz tutaj, zobaczymy co da się zrobić.

pozdrawiam


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@pawel_43 no nie, ja nie napisałam że Pan chce ode mnie kasy, broń Boże 🙂 Chodziło mi o to, że zasugerował Pan żebym zwróciła sie do kogoś kto się na tym zna... a takie kursy czy zajęcia to zazwyczaj sporo kosztują, prawda?

Poza tym... nawet jeśli ta „znająca się osoba” chciałaby mnie poprowadzić, to skoro samo igranie z czakrami jest niebezpieczne, to skąd mam wiedzieć, że ta osoba mi nie zaszkodzi? Nie mogę tego założyć z góry.

I tu dochodzimy do sedna mojej nieufności. Chodziłam jakiś czas temu na biofeedback, bo miałam koszmarne bóle głowy, wydałam na to ostatnie grosze dosłownie i co? Dostałam mieszankę dezinformacji i wyciągania kasy od kogoś, kto podobno też sie znał. Trudno po czymś takim być ufną i z otwartymi ramionami lecieć w stronę kolejnych specjalistów

Pozdrawiam


Odpowiedz
(@pawel-43)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 37

@pole882 no rozumiem skąd ta nieufność, naprawdę. Jak ktoś raz już dostał po kieszeni idąc po pomoc, to trudno potem nie patrzyć podejrzliwie na każdą kolejną propozycję.

Ale chcę powiedzieć jasno: nie wszyscy w tym środowisku gapią się tylko na to, ile można z człowieka wyciągnąć. Znam osobiście kilka takich osób w Polsce, którym bardziej zależy na tym żeby rzeczywiście komuś pomóc, niż na zarabianiu na tym kasy. Sam też nie jestem w tym temacie bez doświadczenia, jeśli wejdziesz w wątek o Reiki Bielsko to znajdziesz coś ode mnie. Dlatego właśnie zaproponowałem rozmowę, i ta propozycja jest nadal aktualna, opisz tutaj co chcesz wiedzieć, chętnie odpowiem.

Oczywiście masz rację że naciągaczy i oszustów nie brakuje. Trzeba uważać, to fakt.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@umysl768)
Połączone: 16 lat temu

Ja też oniemiałam czytając twój wpis, bo dokładnie tak samo mam... sprawdziłam nawet nick, szczerze, bo przez chwilę myślałam że to ja to kiedys wrzuciłam i zapomniałam 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: