Czakry to siedem centrów energetycznych rozmieszczonych wzdłuż ciała - od podstawy kręgosłupa aż po czubek głowy. Każde z nich odpowiada za inny obszar życia: poczucie bezpieczeństwa, emocje, pewność siebie, miłość, komunikację, intuicję i duchowość. Kiedy energia płynie przez nie swobodnie, łatwiej o równowagę. Kiedy gdzieś się zatrzymuje, pojawia się napięcie - fizyczne albo emocjonalne.
W nowym wpisie tłumaczymy, czym jest każda z siedmiu czakr, jak rozpoznać, że któraś potrzebuje uwagi, oraz od czego zacząć harmonizację - bez żadnego sprzętu, krok po kroku.
Cały wpis dostępny tutaj: Poznaj swoje czakry - przewodnik dla początkujących
Od dawna chodzi mi to po głowie, ale nie wiem, jak się za to zabrać. Tyle tych czakr naraz - od której zacząć, żeby się nie pogubić?
A te kolory czakr to jest jakaś ustalona kolejność, czy każdy ma po swojemu? Pytam, bo w sieci widziałem różne wersje.
Trochę z boku zapytam, bo jestem zielona w tym temacie: czy te czakry to coś, co realnie się czuje, czy raczej trzeba w to uwierzyć, żeby zadziałało?
Słyszałam, że do czakr dobiera się kamienie. Jest jakaś prosta lista, który do czego, żeby nie kupić przypadkowo czegokolwiek?
Ile w ogóle powinna trwać taka medytacja na czakry? Nie mam godzin dziennie, więc realnie pytam.
Wspominacie o oddechu. Jak to konkretnie wygląda przy pracy z kolorami? Bo wdech i wydech robię cały dzień, więc pewnie chodzi o coś więcej.
Mam pytanie o gardło. Od zawsze mam kłopot, żeby powiedzieć coś wprost, dławię to w sobie. To pasuje do czakry gardła, czy mieszam tematy?
A splot słoneczny? Czytałem, że to pewność siebie, a z tym u mnie krucho. Da się z tym coś zrobić w ramach pracy z czakrami?
A korona? Pisaliście o „odcięciu” i braku sensu - to brzmi jak coś, co czasem mi towarzyszy. Jak się pracuje z tą najwyższą czakrą?
Pisaliście o dźwiękach i mantrach. Które dźwięki do których czakr? Bo to dla mnie zupełna nowość.
Takie pytanie początkujące: po czym poznać, że praca z czakrami w ogóle działa? Boję się, że będę coś robić tygodniami bez żadnego efektu.
Czy joga albo jakiś ruch pomaga przy czakrach, czy to zupełnie osobne tematy?
A te kolory można jakoś wpleść w codzienność, poza medytacją? W ubraniu, jedzeniu?
U mnie wyraźnie siadł splot słoneczny w okresie dużego stresu w pracy - zero pewności siebie, ciągłe zasługiwanie na akceptację. Dopiero teraz to do siebie układam.
Tak się zastanawiam - Muladhara, czyli podstawa, jest chyba na czubku głowy, napewno tak gdzieś było narysowane.
Pytaliście o notatki - jak je prowadzić, żeby miały sens? Notować codziennie, czy tylko jak coś poczuję?
Czy taką pracą można sobie zaszkodzić albo się „przeciążyć”? Wolę zapytać, zanim zacznę.
A czakra sakralna i kreatywność? Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu zupełnie zgasła mi twórcza iskra.
Po tygodniu skupienia na splocie słonecznym zauważyłam, że łatwiej mi powiedzieć „nie” bez tłumaczenia się. Mała rzecz, ale dla mnie spora zmiana.
Wracam z malutkim podsumowaniem: od kilku dni robię te dziesięć minut wieczorem przy podstawie i pierwszy raz od dawna zasypiam spokojnie, bez kłębiących się myśli. Dziękuję za naprowadzenie.
Dzięki wszystkim za cierpliwe tłumaczenie. Zaczynam od serca, bo to chyba moja najsłabsza strona, i daję sobie te kilka tygodni bez pośpiechu.
