no więc tak... mam do was pytanie bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Kiedyś moje wizualizacje działały całkiem sprawnie, realizowały się i wszystko szło jak po maśle. A teraz siedzę nad nimi długo, pracuję jak głupi i... nic. Żadnych wyników, żadnego efektu. Co może być przyczyną czegoś takiego? że coś co wcześniej działało nagle przestaje? Wiem, wiem, może trochę nie na temat tego forum ale widziałem że podobne watki sie tu już pojawiały, więc może ktoś miał podobnie i coś doradzi 🙂
wiem że to trochę z boku tematu o aniolach ale może ktoś z was ma jakieś sugestie albo skojarzy coś przydatnego... nie bedę ukrywał że po prostu nie wiem co z tym zrobić i szukam jakiejkolwiek wskazówki
Może warto zanim zaczniesz wizualizować, najpierw się porządnie wyciszyć... np. przez modlitwę albo chwilę ciszy. Możesz też przed snem liczyć spokojnie od 10 do 1, żeby uspokoic myśli i dopiero wtedy przejść do wizualizacji celu.
Sama też czasem mam takie momenty o jakich piszesz i wtedy po prostu odpuszczam sobie wizualizowanie na kilka dni... zamiast tego skupiam sie wtedy na afirmacjach. 😉
Może masz zablokowane kanały energetyczne w ciele astralnym... czyli czakry. Trudności z manifestacją bardzo często biorą sie właśnie z wewnętrznego niepokoju, z braku równowagi w sobie.
Polecam medytacje i modlitwy do Archanioła Metatrona, który pomaga oczyszczać czakry, oraz do Archanioła Raziela, jeśli chcesz przyciągnąć i urzeczywistnić swoje marzenia.
Przesyłam Światło! 🙂
