Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego przewlekłe bóle głowy, problemy z tarczycą czy uporczywe bóle kręgosłupa mogą mieć głębsze, energetyczne przyczyny? Według starożytnej wiedzy o czakrach twoje fizyczne dolegliwości to często przejaw zablokowanych ośrodków energetycznych. Zrozumienie tego połączenia między ciałem energetycznym a fizycznym może otworzyć nowe możliwości na drodze do zdrowia.
W tym kompleksowym przewodniku odkryjesz dokładną mapę związków między siedmioma głównymi czakrami a konkretnymi problemami zdrowotnymi. Dowiesz się, jak rozpoznać sygnały swojego ciała i jakie praktyczne kroki możesz podjąć, aby przywrócić równowagę energetyczną i wspomóc proces uzdrawiania.
Cały wpis dostępny tutaj: Czakry a zdrowie fizyczne: Jak twoje ciało sygnalizuje blokady energetyczne
To ciekawe podejście do tematu czakr przez pryzmat konkretnych schorzeń. Sama od lat pracuję z klientami i rzeczywiście zauważam korelacje między blokami energetycznymi a problemami zdrowotnymi. Szczególnie widoczne to przy czakrze gardła - osoby z hashimoto czy niedoczynnością tarczycy często mają problem z wyrażaniem siebie.
Przepraszam, że wchodzę w dyskusję, ale nie do końca rozumiem. Jeśli mam bóle głowy, to znaczy że moja czakra trzeciego oka jest zablokowana? Jak to sprawdzić?
Ja miałam kiedyś okropne migreny i okazało się, że to był problem z kręgosłupem szyjnym. Żadna praca z czakrami nie pomogła, dopiero fizjoterapeuta. Potem już pracowałam nad ajna czakrą, ale samo to by nie wystarczyło.
Właśnie o to chodzi. Ciało fizyczne i energetyczne się przenikają, ale nie można ignorować jednego kosztem drugiego. Widziałam ludzi, którzy zamiast iść do lekarza z poważnymi objawami, tylko medytowali nad czakrami. To może być niebezpieczne.
A jak to jest z tym trzecim okiem? Bo czytam, że nadaktywność tej czakry powoduje migreny. U mnie jest odwrotnie - jak medytuję nad ajna, to bóle ustępują. Może to kwestia tego, że u jednych jest za dużo energii, a u innych za mało?
Ciekawe to wszystko, ale czy ktoś ma jakieś konkretne doświadczenia z pracą nad czakrą gardła przy problemach z tarczycą? Bo czytałem różne rzeczy i nie wiem, czy to rzeczywiście działa.
Miałam klientkę z hashimoto. Pracowałyśmy głównie nad tym, żeby nauczyła się mówić to, co naprawdę myśli. Latami tłumiła swoje zdanie w pracy, w rodzinie. Robiliśmy ćwiczenia z dźwiękiem, mantry dla vishuddha, ale kluczowe było to, że zaczęła faktycznie stawiać granice w życiu. Po roku hormony się poprawiły. Nadal brała leki, ale dawka spadła o połowę.
To brzmi jak cud! Czy to znaczy, że jak zacznę pracować z czakrami, to moje problemy zdrowotne przejdą?
Ja się zastanawiam nad jedną rzeczą - w tekście jest napisane, że ból w różnych częściach kręgosłupa wskazuje na różne czakry. Ale przecież kręgosłup to skomplikowana struktura. Jak rozróżnić, czy to problem anatomiczny, czy energetyczny?
Właśnie nie da się tego tak po prostu rozróżnić. Bo to zazwyczaj jest jedno i drugie jednocześnie. Miałem dyskopatie w odcinku lędźwiowym. Jasne, to był problem fizyczny - wypadający dysk. Ale dlaczego akurat tam? Dlaczego akurat w tym momencie życia, gdy miałem finansowe kłopoty i czułem się zagrożony? Muladhara się zesypała, bo moja podstawowa egzystencja była zagrożona.
Przepraszam, ale czy mogę zapytać o coś praktycznego? Jeśli chcę zacząć pracować z czakrami, od czego powinnam zacząć?
Od uziemienia. Zawsze od muladhara. Większość ludzi chce od razu pracować z górnymi czakrami - trzecie oko, korona - bo to brzmi ciekawiej. Ale bez solidnej bazy w czakrze korzenia tylko się rozchwiejesz. Zacznij od prostych ćwiczeń uziemiających.
Ja zaczynałam od wizualizacji. Wyobrażałam sobie, jak każda czakra świeci swoim kolorem. Czerwony przy podstawie kręgosłupa, pomarańczowy przy podbrzuszu i tak dalej. To mi pomagało się skoncentrować.
Zaraz, zaraz. Czakry nie mają kolorów? Ale przecież wszędzie są te kolorowe obrazki z siedmioma czakrami...
Choć z drugiej strony ludzie jasnowidzący często widzą czakry w tych kolorach. Więc albo wszyscy widzą to samo przez wspólne zaprogramowanie kulturowe, albo jednak jest w tym coś więcej. Nie mam pewności.
Wracając do tematu tarczycy - ktoś wspomniał o hashimoto. Czy przy nadczynności też trzeba pracować z czakrą gardła?
Tak, ale trochę inaczej. Niedoczynność to często tłumienie, brak ekspresji. Nadczynność to czasami nadmierna, niekontrolowana ekspresja - mówienie za dużo, za szybko, bez zastanowienia. Albo reakcja na lata tłumienia - organizm jakby wybuchł. Trzeba wtedy pracować nad harmonizacją, a nie tylko "otwieraniem" czakry.
U mojej znajomej była nadczynność i faktycznie - gadatliwa jak nikt, nie mogła przestać mówić. Ale jak zaczęła medytować i świadomie kontrolować swoją komunikację, to się poprawiło. Nadal bierze leki, ale poziom hormonów jest stabilniejszy.
To jest właśnie ten moment, gdy rozumiesz, że ciało i umysł to nie są oddzielne rzeczy. Tarczyca reaguje na hormony stresu, a stres powstaje z emocji i myśli. Vishuddha łączy to wszystko. Ale znowu - nie rezygnujemy z lekarza.
Przepraszam, że pytam o coś oczywistego pewnie, ale skąd właściwie pochodzi ta wiedza o czakrach? To jest naukowe czy raczej duchowe?
To pochodzi z tradycji jogicznych, głównie z Indii. Ma kilka tysięcy lat. Nie jest to nauka w zachodnim sensie - nie da się zmierzyć czakr przyrządami. Ale to nie znaczy, że to nie działa. Akupunktura też nie była "naukowa" przez wieki, a teraz WHO ją uznaje.
Czy te kryształy o których jest mowa w tekście naprawdę działają? Bo ja kupiłam ametyst na bóle głowy i nic się nie zmieniło.
Kryształy to wsparcie, nie lekarstwo. Same w sobie nic nie zrobią. Musisz pracować z nimi świadomie - medytować z nimi, nastawiać intencję. A przede wszystkim musisz wiedzieć, co powoduje te bóle głowy. Może to siedzisz źle, może to dieta, może to stres.
A jak właściwie pracować z kryształami? Wystarczy je trzymać?
Możesz je kłaść na czakrach podczas medytacji. Możesz nosić jako biżuterię. Możesz robić siatki krystaliczne. Ale najważniejsza jest twoja intencja i uwaga. Kryształ bez świadomej pracy to tylko ładny kamień.
To wszystko brzmi dość skomplikowanie. Czy są jakieś prostsze metody na początek?
