Forum

Asystent AI
Czakra słonecznego ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra słonecznego splotu a poczucie własnej wartości - jak to się ze sobą wiąże?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Słyszałem ostatnio, że problemy z akceptacją siebie mają związek z trzecią czakrą, czyli czakrą splotu słonecznego. Szczerze mówiąc, trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale jednocześnie coś mnie w tym ciekawi, bo sam zmagam się z niskim poczuciem własnej wartości od lat i żadne "zwykłe" metody specjalnie nie pomogły. Jak to w ogóle działa według was? Skąd ten związek bierze się między manipurą a tym, jak człowiek siebie postrzega?


Odpowiedz
137 odpowiedzi
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jedno z tych połączeń, które dla mnie jest bardzo oczywiste, ale rozumiem, że dla kogoś z zewnątrz może brzmieć abstrakcyjnie. Manipura to czakra związana z wolą, siłą osobistą i tożsamością. Kiedy jest zablokowana albo działa zbyt słabo, człowiek dosłownie traci poczucie, że ma wpływ na swoje życie. I wtedy wchodzi poczucie bezsilności, które bardzo łatwo przeradza się w przekonanie, że jest się niewystarczającym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Gituska zgadzam się z Gituską co do samej istoty, ale dodałabym, że blokada trzeciej czakry rzadko istnieje w izolacji. Zazwyczaj widać powiązanie z drugą czakrą, czyli svadhisthaną, bo nasze poczucie wartości jest często głęboko splecione z tym, jak przeżywaliśmy emocje i relacje we wczesnym dzieciństwie. Czy masz może jakieś konkretne objawy, które cię skłoniły do szukania w tym kierunku?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Rodis Nie do końca wiedziałem, że tu chodzi o konkretne objawy, myślałem, że to bardziej ogólna teoria. Ale jeśli pytasz - mam tendencję do ulegania innym, trudno mi stawiać granice, mam też permanentne poczucie, że robię wszystko źle, nawet jeśli obiektywnie mi wychodzi. Czy to coś, co wskazuje właśnie na tę czakrę?


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz z granicami, jest dla mnie klasycznym obrazem słabej manipury. Ale mam pytanie - czy masz też jakieś dolegliwości fizyczne w okolicach żołądka, przepony? Bo manipura odpowiada za ten obszar ciała i często zaburzenia na poziomie energetycznym manifestują się właśnie tam.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wow, ja nigdy nie łączyłam problemów żołądkowych z czymś takim. Mam od dawna nerwowy żołądek, szczególnie przed stresującymi sytuacjami, i jednocześnie mam duże problemy z asertywnością. To może być coś więcej niż zbieg okoliczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Alamina Właśnie o to chodzi, że ciało i energia są ze sobą połączone. Napięcia emocjonalne bardzo często "siadają" w konkretnych miejscach fizycznych. Nerwowy żołądek przed trudnymi sytuacjami to bardzo typowy sygnał, że ta czakra jest przeciążona albo nierównomiernie aktywna - raz zbyt pobudzona strachem, raz za słaba, żeby dać ci grunt pod nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś wie, jak w ogóle samodzielnie sprawdzić, czy ta czakra jest zablokowana? Czytałam gdzieś o jakichś wizualizacjach, ale nie bardzo rozumiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Larkis Zanim zaczniesz od wizualizacji, powiedziałbym, że najpierw warto poobserwować siebie przez jakiś czas. Jak reagujesz na sytuacje, w których ktoś kwestionuje twoje zdanie? Czy czujesz się wewnętrznie stabilna, czy zaraz szukasz potwierdzenia od innych? To daje więcej informacji niż niejedna technika energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a tarot może coś powiedzieć o stanie czakr? Pytam serio, bo widziałam rozkłady dedykowane czakrom i zastanawiam się, czy to ma sens, czy to bardziej taka modna nakładka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Kinsia Jest kilka rozkładów, które rzeczywiście są projektowane pod czakry i mogą dać pewien wgląd, ale traktuję to bardziej jako punkt wyjścia do refleksji niż diagnozę. Karta pojawiająca się w pozycji "trzecia czakra" nie powie ci precyzyjnie, czy jest zablokowana - powie ci raczej, jakie tematy wymagają uwagi w tym obszarze twojego życia. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do sedna - rozumiem, że diagnoza jest jedną sprawą, ale co się właściwie robi, żeby tę czakrę "naprawić"? Słyszałem o kryształach, dźwiękach, medytacji. To wszystko naprawdę działa, czy to kwestia efektu placebo?


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie o placebo zawsze się pojawia i nigdy nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Powiem tak - jeśli medytacja skupiona na obszarze splotu słonecznego pomaga ci poczuć się silniej i pewniej, to na poziomie praktycznym ma to wartość niezależnie od tego, jak to nazwiemy mechanistycznie. Ale z mojego doświadczenia - sama technika nie wystarczy, jeśli nie ma towarzyszącej jej pracy z przekonaniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Rodis To ważne, co mówisz o przekonaniach. Bo widzę, że wiele osób szuka narzędzia - przepraszam, metody - która zadziała zamiast nich, bez głębszej pracy. I czakry same w sobie nic nie "naprawią", jeśli człowiek nie rozumie, skąd te blokady się wzięły.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale od czego to w ogóle zależy? Czy to są rzeczy z dzieciństwa, traumy, czy można to nabawić się też jako dorosły? Bo ja nie miałam jakoś szczególnie trudnego dzieciństwa, a problemy z poczuciem własnej wartości mam od dawna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Habba To bardzo dobre pytanie, bo często zakłada się, że wszystko musi sięgać dzieciństwa. Ale blokady mogą się tworzyć w każdym wieku - przez toksyczne relacje, przez środowisko pracy, przez długotrwały stres. Manipura jest szczególnie wrażliwa na sytuacje, w których nasze poczucie sprawczości jest systematycznie podważane, niezależnie od tego, kiedy to się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ciekawi jedno - czy da się "przepracować" tę czakrę samodzielnie, bez udziału terapeuty czy jakiegoś specjalisty od energetyki? Pytam, bo nie każdy ma dostęp do takich osób albo środki, żeby regularnie chodzić na sesje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Lena_77 Dużo można zrobić samodzielnie, naprawdę. Codzienne afirmacje związane z siłą własną brzmią banalnie, ale jeśli są połączone ze świadomą pracą z ciałem - oddechem przeponowym, ruchem, uziemieniem - zaczynają działać inaczej. Problem w tym, że samodzielna praca wymaga konsekwencji i bywa, że bez zewnętrznego odzwierciedlenia trudno samemu dostrzec postęp.


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam dodać coś od siebie, bo rzadko wypowiadam się o czakrach, ale tu jest coś, o czym mało kto mówi - praca z manipurą to też praca z ogniem w sensie symbolicznym. Rytuały angażujące świecę, ciepło, kolor żółty, złoty mogą naprawdę pomagać w "rozpaleniu" tej czakry, szczególnie kiedy czujemy się wewnętrznie zimni i bezkształtni. Nie wiem, czy ktoś z was próbował czegoś takiego w połączeniu z medytacją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Bylica Szczerze - nigdy nie łączyłem rytuałów z pracą energetyczną w ten sposób. Zawsze myślałem o tym rozdzielnie. Jak taki rytuał z ogniem miałby wyglądać w praktyce? Pytam, bo chciałbym spróbować czegoś konkretnego, a nie tylko siedzieć i wizualizować żółte kółko.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Kappi, rytuał z ogniem pod manipurę nie musi być niczym skomplikowanym. Zapal żółtą świecę, usiądź spokojnie i skup się na obszarze splotu słonecznego. Możesz mówić na głos albo w myślach coś w stylu: "mam prawo zajmować miejsce", "moje zdanie ma wartość". Ogień działa tu symbolicznie jako element, który spala to, co nas ogranicza. Ważne, żeby nie robić tego mechanicznie - to nie jest zaklęcie, tylko forma skupionej intencji. Ale powiedz mi - czy masz jakiś opór przed pracą z ciałem? Bo bez tego nawet najlepszy rytuał będzie działał powierzchownie.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę tak. Mam wrażenie, że nie potrafię długo siedzieć w ciszy, bo zaraz zaczyna mi się kręcić myśl, że powinienem coś robić, być produktywny. Czy to też może być związane z tą czakrą, czy to raczej kwestia charakteru?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Kappi, to akurat klasyczny objaw nadaktywnej manipury w trybie kompensacyjnym. Czyli czakra nie jest uśpiona, tylko pracuje na zbyt wysokich obrotach jako mechanizm obronny. Ciągłe "robienie" to sposób na unikanie poczucia, że sama w sobie wartość człowieka jest niewystarczająca. Pytanie do ciebie - czy czujesz się lepiej z siebie, kiedy coś skończysz, coś osiągniesz? Czy to jest jedyny moment, kiedy możesz odpuścić?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Szaman Tak, dokładnie tak to działa u mnie. Jakbym był wart uwagi tylko wtedy, kiedy coś udowodnię. A jak siedzę i nic nie robię, to od razu przychodzi myśl, że jestem leniwy albo bezużyteczny. Nie wiedziałem, że to może mieć taki wymiar energetyczny.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Szaman A jak to rozróżniasz w praktyce - nadaktywna kontra zablokowana manipura? Bo z opisu Kappiego mogłoby pasować jedno i drugie. Skąd ten wniosek akurat o nadaktywności?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lubon Różnica jest dość wyraźna, kiedy się wie, czego szukać. Zablokowana manipura to raczej apatia, niemoc, wycofanie, unikanie działania. Natomiast to, co opisuje Kappi - kompulsywna produktywność, poczucie wartości uzależnione od osiągnięć, niemożność zatrzymania się - to typowy obraz przeciążenia, nie blokady. Oczywiście jedno może przechodzić w drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ważne rozróżnienie. Dodam tylko, że w praktyce rzadko mamy do czynienia z czystym przypadkiem - u większości ludzi jest jakiś mix. I właśnie dlatego zewnętrzna obserwacja albo rozmowa z kimś doświadczonym może być pomocna, bo sami siebie trudno czytamy obiektywnie. Kappi, a czy to poczucie "muszę zasłużyć na wartość" pojawia się też w relacjach, nie tylko w pracy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Gituska Tak, to dobre pytanie. W relacjach chyba jeszcze bardziej. Mam tendencję do bycia pomocnym do granic możliwości, żeby ktoś mnie lubił. Jak czegoś odmówię, to od razu czuję się winny.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kappi, ja mam dokładnie to samo i zastanawiam się, czy to naprawdę jest kwestia czakry, czy zwykły wzorzec z relacji, który można przepracować psychologicznie bez całego tego kontekstu energetycznego. Nie mówię, że to wyklucza jedno drugie, ale skąd wiedzieć, które podejście ma sens?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Habba Myślę, że to jest trochę fałszywa dychotomia. Praca psychologiczna i energetyczna mogą się uzupełniać, a nie wykluczać. Wzorzec, który opisujesz, ma swoje korzenie gdzieś - i można do tych korzeni dotrzeć różnymi drogami. Pytanie jest inne: co dla konkretnej osoby jest bardziej przystępnym wejściem? Dla niektórych łatwiej zaczyna się od ciała i energii, dla innych od rozmowy i analizy.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Rodis A czy jedno podejście jest bezpieczniejsze od drugiego? Pytam, bo słyszałam, że praca z czakrami może czasem "otworzyć" coś, z czym człowiek potem nie wie, co zrobić.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Alamina To nie jest mit, to się zdarza. Przy głębszej pracy energetycznej mogą wypłynąć emocje albo wspomnienia, które były uśpione. Dlatego mówię, że ważne jest, żeby mieć jakieś zasoby - kogoś, z kim można porozmawiać, albo przynajmniej świadomość, że to normalny proces. Nie wpadać w panikę, bo coś drgnęło.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, a jak taki oddech przeponowy, o którym wcześniej wspominała Shangie, wiąże się z manipurą? Próbowałam to robić, ale nie byłam pewna, czy robię to właściwie i czy w ogóle ma znaczenie technika.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Larkis Oddech przeponowy angażuje bezpośrednio obszar, który jest "terytorium" manipury - splot słoneczny, okolice żołądka, przepona. Chodzi o to, żeby oddychać tak, żeby brzuch unosił się przy wdechu, a nie klatka piersiowa. Prosta sprawa, ale większość ludzi nie robi tego naturalnie, bo nauczyliśmy się oddychać płytko. Czy masz jakieś odczucia fizyczne, kiedy próbujesz oddychać w ten sposób?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Shangie Tak, czuję coś dziwnego w brzuchu, trochę jakby napięcie puszczało. Ale też od razu mam ochotę to przerwać, nie wiem dlaczego. Jakby coś blokowało.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Larkis To, co opisujesz, jest bardzo typowe. Ten odruch przerywania to często właśnie opór ciała przed wejściem w obszar, gdzie są zatrzymane emocje. Nie zmuszaj się, żeby trwać za długo na siłę. Kilka oddechów świadomie to już coś. Czy to napięcie, które puszcza, jest nieprzyjemne, czy raczej neutralne?


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem tu raczej obserwatorem, ale ta rozmowa mnie wciągnęła. Skoro mówicie o oddechu i napięciach w ciele - to znaczy, że joga też by tu pomogła? Czy to coś innego niż praca z czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Walcia Joga jak najbardziej może wspierać pracę z czakrami i to nie jest przypadek - systemy wywodzą się z tej samej tradycji. Pozycje związane z obszarem brzucha i przepony, jak navasana czy pozycje skręcające tułów, bezpośrednio stymulują obszar manipury. Ale joga to szersza praktyka, a praca z czakrą to bardziej skupiony, świadomy aspekt tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, a czy ktoś z was próbował połączyć pracę z manipurą z astrologią? Mam wrażenie, że Słońce w horoskopie i jego aspekty mogą mówić coś o tym, jak dana osoba radzi sobie z poczuciem własnej wartości - i to jakoś pasuje... znaczy, jakoś to do siebie pasuje. Nie wiem, czy to jest powiązane systemowo, czy to moje własne skojarzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Karrot Skojarzenie nie jest przypadkowe - Słońce w astrologii rzeczywiście wiąże się z tożsamością, ego, poczuciem sprawczości. A manipura jest czakrą ognia, związaną z tymi samymi jakościami. Nie ma jednego systemu, który by to formalnie łączył, ale różne tradycje często wskazują na podobne obszary, tylko innym językiem. Czy masz jakiś konkretny przykład, który cię na to naprowadził?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to mnie zastanawia w tym połączeniu astrologii z czakrami - czy to nie jest ryzyko, że jak człowiek zobaczy trudne aspekty Słońca w swoim horoskopie, to jeszcze bardziej się utwierdzi w przekonaniu, że z jego poczuciem wartości jest "coś nie tak" strukturalnie? Kappi, czy ty na przykład znasz swój horoskop na tyle, żeby coś powiedzieć o pozycji Słońca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Simma Znam tylko znak - jestem Rakiem, Słońce w Raku. Nie wiem, co to mówi o aspektach, ale pamiętam, że czytałem gdzieś, że Rak to znak, który bardzo potrzebuje akceptacji z zewnątrz. Nie wiem, czy to przypadek, czy coś w tym jest.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Simma To jest dobry punkt. Mnie właśnie chodzi o to, że może astrologia nie tyle "diagnozuje problem", co pokazuje, z jakimi jakościami dana osoba przychodziła na świat. A praca z czakrą to już kwestia tego, co się z tym robi. Nie wiem tylko, czy ktoś z was faktycznie pracował z obiema rzeczami równolegle i co z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, wracając do sedna - bo ta rozmowa zaczyna iść w dość różne strony. Kappi opisał konkretny wzorzec: poczucie wartości zależne od produktywności, niemożność odpoczynku bez poczucia winy, nadmierna pomocność żeby być lubianym. Czy ktoś z tu obecnych faktycznie przepracował podobny wzorzec przez manipurę, i może powiedzieć co konkretnie robił?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Lubon Dobry reset. Tak, ja przez jakiś czas pracowałam świadomie z tą czakrą i mogę powiedzieć, że najbardziej zmieniło się coś, co trudno opisać słowami - takie wewnętrzne tło. Przestałam czuć, że muszę uzasadniać swoją obecność w rozmowie. Ale żeby to osiągnąć, musiałam też równolegle przepracować kilka rzeczy psychologicznie. Nie sądzę, żeby sama praca energetyczna wystarczyła.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Gituska A co konkretnie robiłaś energetycznie? Bo to "pracowałam z czakrą" brzmi dla mnie abstrakcyjnie. Medytacja, wizualizacje, coś innego?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Habba Głównie medytacja z uwagą skierowaną na obszar splotu słonecznego, oddech przeponowy, o którym Shangie mówiła wcześniej, i kilka pozycji jogi. Ale też proste rzeczy, jak świadome podejmowanie małych decyzji bez pytania innych o zdanie - bo to bezpośrednio ćwiczy sprawczość, która jest domeną manipury.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Gituska To ciekawe, to ze świadomym podejmowaniem decyzji. Czyli nie tylko praca "wewnętrzna", ale też takie małe codzienne działania? Pytam, bo zawsze wydawało mi się, że praca z czakrami to głównie siedzenie i medytowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To, co mówi Gituska, jest ważne. Praca z czakrami nie dzieje się tylko na macie. Ciało i zachowanie są ze sobą sprzężone. Jeśli manipura jest osłabiona w obszarze sprawczości, to każda sytuacja, w której ćwiczysz własne zdanie - nawet przy zamawianiu jedzenia - jest formą pracy z nią. Nie ma co rozdzielać tych poziomów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Shangie A jak to wygląda, gdy ktoś ma jednocześnie zablokowaną manipurę i nadaktywną - bo chyba Szaman mówił, że u Kappiego to raczej nadaktywność? Czy te ćwiczenia sprawczości są dla obu przypadków, czy inaczej to się dobiera?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Larkis Dobra uwaga. Przy nadaktywności kompensacyjnej ćwiczenie sprawczości ma sens, ale skupione na jakości, nie na ilości. Czyli nie "podejmuję więcej decyzji", tylko "podejmuję decyzje spokojniej, bez napędzania przez lęk". Przy zablokowanej manipurze rzeczywiście chodzi o samo uruchomienie działania, o przełamanie bezruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam, że znowu dopytam, bo chcę dobrze rozumieć - to znaczy, że ta sama technika może dać różne efekty zależnie od tego, co mamy? I jak w ogóle sprawdzić, w którą stronę się jest, jeśli nie jest się ekspertem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Walcia Właśnie o to chodzi, że obserwacja siebie jest tu kluczowa. Czy twoja aktywność wynika z entuzjazmu i chęci, czy z lęku przed tym, co się stanie, jak przestaniesz działać? To jedno pytanie potrafi dużo powiedzieć. Nie trzeba być ekspertem, żeby je sobie zadać szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Jak czytam to, co pisze Rodis, to mam wrażenie, że znam odpowiedź w swoim przypadku. Moja aktywność zdecydowanie wynika z lęku. Jak siedzę bezczynnie, to mam poczucie, że coś złego zaraz się stanie, choć nie potrafię tego nazwać. Chyba nigdy wcześniej tak tego nie ujmowałem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Kappi, to co opisujesz - ten nieokreślony lęk przy bezczynności - pojawia się też w pracy z kartami. Często widzę to u osób, które ciągną dużo kart związanych z ogniem w odwróceniu, albo z Siłą odwróconą. Nie mówię, że karty zastępują pracę z czakrami, ale czasem taki rzut na karty może pomóc zobaczyć, skąd ten wzorzec pochodzi.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Bylica A jak to wygląda w praktyce w twoim doświadczeniu - czy karty pokazują raczej stan obecny, czy też głębszy korzeń wzorca? Bo to by miało znaczenie dla tego, jak z tym dalej pracować.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Simma Z mojego doświadczenia karty rzadko pokazują przyczynę wprost. Raczej odzwierciedlają to, co jest aktywne w danej chwili. Korzeń trzeba szukać inaczej. Ale mogą być dobrym punktem wyjścia do rozmowy ze sobą - żeby w ogóle dostrzec, że wzorzec istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wrócę do pytania Walci, bo myślę, że ono jest ważniejsze niż wygląda. Mówiliśmy o samoobserwacji jako metodzie, ale Szaman wcześniej zaznaczał, że sami siebie trudno czytamy. To trochę błędne koło - żeby pracować z czakrą, trzeba wiedzieć, co z nią jest, ale żeby wiedzieć, co z nią jest, trzeba jakiegoś zewnętrznego punktu odniesienia. Jak to się w praktyce rozwiązuje?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Lubon To nie jest błędne koło, to raczej spirala. Na każdym etapie masz dostęp do tyle wiedzy o sobie, ile jesteś w stanie zobaczyć. Praca - nieważne czy energetyczna, czy psychologiczna - poszerza ten dostęp. I wtedy widzisz więcej, więc możesz pracować głębiej. Nikt nie zaczyna z pełnym obrazem.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman Okay, ale co z tymi, którzy nie mają do kogo pójść ani możliwości płacenia za sesje? Czy jest jakiś sensowny punkt startowy dla kogoś, kto chce zacząć sam, bez ryzyka, że "otworzy" coś, z czym nie będzie wiedział co zrobić? Pytam trochę też w swoim imieniu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habba, rozumiem to pytanie i myślę, że jest uczciwe. Punkt startowy bez ryzyka? Oddech. Serio. Świadomy oddech przeponowy, kilka minut dziennie, z uwagą skierowaną na brzuch i splot słoneczny. To nie otworzy niczego gwałtownie, a daje ciału sygnał, że jest bezpiecznie. Drugim krokiem może być pisanie - nie dziennik emocji w stylu "co czułam", tylko konkretne pytania do siebie: kiedy ostatnio podjęłam decyzję bez pytania kogoś o zdanie? Jak się wtedy czułam? To jest praca z manipurą, nawet jeśli nie brzmi ezoteryczne.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman To brzmi... zaskakująco prosto. Pytam, bo spodziewałam się, że powiesz: kup kryształy, zapal świecę, siedź w kole soli. A tu oddech i pisanie. Czy to naprawdę wystarczy na start, czy to bardziej takie wejście, żeby się nie przestraszyć?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Habba Ja zaczęłam dokładnie tak jak mówi Szaman i dla mnie to nie było "tylko wejście" - to był rdzeń całej pracy. Kryształy i świece możesz dołożyć kiedy chcesz, ale bez tej wewnętrznej obserwacji będą tylko dekoracją. Mnie zajęło sporo czasu zanim to zrozumiałam.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Gituska A jak długo zajęło ci, zanim poczułaś jakąś zmianę? Bo mam wrażenie, że wszyscy mówią "pracuj, obserwuj, będzie lepiej", ale nikt nie mówi w jakim czasie. Czy to miesiące, rok, dłużej?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Larkis To zależy tak bardzo od osoby i od głębokości wzorca, że podawanie czasu byłoby wprowadzaniem w błąd. Ale mogę powiedzieć co innego: pierwsze subtelne zmiany w poczuciu własnej wartości - takie małe, że można je przegapić - pojawiają się często szybciej niż się myśli. Problem w tym, że ludzie czekają na jakiś wyraźny przełom i nie zauważają tych małych.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówi Rodis, jest dla mnie ważne. Bo ja właśnie czekam na jakiś wyraźny moment, kiedy "to zadziała". A może po prostu za bardzo szukam potwierdzenia z zewnątrz, że coś się zmieniło? To chyba trochę ironiczne - ten sam wzorzec, o którym rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobre spostrzeżenie. Szukasz zewnętrznego potwierdzenia wewnętrznej zmiany - to jest chyba jeden z bardziej subtelnych przejawów tego, co opisujesz na początku. Jak myślisz, po czym ty sam mógłbyś poznać, że coś się zmieniło, bez pytania o to nikogo innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Lubon Szczerze? Nie wiem. I chyba właśnie to jest odpowiedź na twoje pytanie. Nie mam własnego kryterium oceny. To jest... niekomfortowe do przyznania.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Kappi wrócę do Kappiego przez chwilę, bo mam pytanie, które mnie nurtuje od kilku postów. Mówisz, że twoja aktywność wynika z lęku przed bezczynności. Ale czy pamiętasz, kiedy to zaczęło być tak wyraźne? Czy zawsze tak było, czy jest jakiś moment, od którego to nabrało intensywności?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Lubon Hmm. Szczerze to nie zauważałem tego jako czegoś nowego. Mam wrażenie, że zawsze tak działałem. Ale jak teraz myślę wstecz, to chyba gdzieś w okolicy, gdy zmieniłem pracę na bardziej odpowiedzialną, to zaczęło być... głośniejsze. Jakby wymagania z zewnątrz uruchomiły coś, co było uśpione.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To, co Kappi właśnie powiedział, jest bardzo ważne i chcę to podkreślić - to nie jest słabość, to jest precyzyjne nazwanie sedna problemu z manipurą. Gdy ta czakra nie funkcjonuje stabilnie, nie mamy wewnętrznego punktu odniesienia dla własnej wartości. Dlatego tak trudno ocenić własny postęp - bo do tej pory to zawsze oceniał ktoś inny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Shangie Ale skąd w ogóle taki stan się bierze? Czy to jest coś, z czym się rodzimy, czy to się nabywa? Bo słyszałam, że czakry mogą być blokowane przez różne doświadczenia z dzieciństwa, ale nie wiem, czy to prawda, czy uproszczenie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Alamina Jedno i drugie może być prawdą jednocześnie. Pewne predyspozycje mogą istnieć, ale środowisko - zwłaszcza wczesnodziecięce - ma ogromny wpływ na to, jak kształtuje się wzorzec sprawczości i autonomii. Środowisko, w którym dziecko nie mogło mieć własnego zdania, albo w którym miłość była warunkowa - to są klasyczne czynniki osłabiające manipurę. Ale to nie determinizm. To punkt startowy, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Dodam coś z innej perspektywy - w pracy z kartami bardzo często widzę, że osoby z tym wzorcem, o którym mówi Kappi, ciągną Hierofanta albo Cesarza w pozycji blokady. Jakby zewnętrzna autorytet był wbudowany w strukturę ich pytań. Nie mówię, że karty diagnozują czakry, ale czasem pokazują schemat myślenia bardzo wyraźnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Bylica A jak ktoś nie zna się na kartach, to da się jakoś odczytać tę blokadę bez nich? Pytam, bo ja nie rozumiem tarota w ogóle, ale to, co opisujesz, brzmi jakby mogło mi dotyczyć.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Walcia Karty to tylko jeden ze sposobów. Jeśli chodzi o ten konkretny schemat - zewnętrzny autorytet jako miernik własnej wartości - to proste pytanie wystarczy: kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dlatego, że sama tego chciałaś, bez zastanowienia co powiedzą inni? Jeśli długo szukasz odpowiedzi, to masz swój sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To jest klasyczny mechanizm - duże zmiany życiowe często aktywują uśpione wzorce. Nowe środowisko, nowe oczekiwania, i nagle stare strategie przeżycia przestają wystarczać. Czy w tej nowej pracy poczucie, że musisz ciągle udowadniać swoją wartość, jest silniejsze niż wcześniej?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: