Forum

Synastria i astrolo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Synastria i astrologia relacji - czy gwiazdy decydują o miłości?


Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Hej wszystkim! Od jakiegoś czasu zagłębiam się w synastrie i mam mieszane uczucia. Z jednej strony gdy porównuję mój horoskop z moim chłopakiem, to rzeczywiście widzę pewne wzorce - np. jego Mars w koniunkcji z moją Wenus i faktycznie mamy dobre "chemistry". Ale z drugiej strony, czy to przypadek? Czy synastria rzeczywiście może nam coś powiedzieć o kompatybilności? Co myślicie o tym?


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 634
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Hej wszystkim! Od jakiegoś czasu zagłębiam się w synastrie i mam mieszane uczucia. Z jednej strony gdy porównuję mój horoskop z moim chłopakiem, to rzeczywiście widzę pewne wzorce - np. jego Mars w koniunkcji z moją Wenus i faktycznie mamy dobre "chemistry". Ale z drugiej strony, czy to przypadek? Czy synastria rzeczywiście może nam coś powiedzieć o kompatybilności? Co myślicie o tym?


Odpowiedz
46 odpowiedzi
13 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora ciekawe pytanie zadajesz. Pracuję z synastria od ponad 15 lat i powiem szczerze - to nie jest tak, że synastria "decyduje" o związku. Raczej pokazuje nam energetyczną mapę tego, co może się dziać między dwoma ludźmi. Ten Mars-Wenus o którym wspominasz to klasyka - daje ci magnetyzm, ale bez innych wspierających aspektów może być też źródłem konfliktów. Najważniejsze według mnie to zawsze aspekty Słońce-Księżyc. Jeśli te nie grają, to związek może być namiętny, ale niestabilny emocjonalnie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Szaman zgadzam się częściowo, ale moim zdaniem zbyt dużo wagi przykładacie do klasycznych aspektów. Ja ostatnio dużo pracuję z Chironem w synastrii i muszę powiedzieć, że to tam często leży klucz do zrozumienia głębszych wzorców w związku. Chiron pokazuje gdzie wzajemnie się uzdrowiamy, ale też gdzie możemy sobie robić największą krzywdę. Miałem klientkę, której Chiron padał dokładnie na Słońce partnera - na papierze super aspekt do uzdrawiania, ale w praktyce facet ciągle podważał jej poczucie własnej wartości.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

Wracając do pytania @Leonora - czy synastria może coś powiedzieć o kompatybilności? Moim zdaniem tak, but nie w sposób który większość ludzi sobie wyobraża. To nie jest przepowiednia czy będziecie razem, but opis tego jakie energie będą między wami krążyć. A to czy z tymi energiami zrobicie coś konstruktywnego czy destruktywnego, to już zależy od was.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

Może wróćmy do podstaw. @Leonora pytała czy synastria może coś powiedzieć o kompatybilności. Po przeczytaniu całej dyskusji myślę, że odpowiedź brzmi: może, but nie tak jak ludzie myślą. Nie powie ci czy będziecie razem, but może pomóc zrozumieć dlaczego między wami iskrzy albo dlaczego czasem się nie rozumiecie. To już niemało.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Kobalt dobry summary. But mam jeszcze jedno pytanie - czy ktoś z was zauważył różnice między synastrią a rzeczywistością w przypadku związków osób tej samej płci? Bo większość literatury zakłada heteroseksualne pary.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Whisper bardzo dobre pytanie! W moim doświadczeniu podstawowe zasady są te same, but czasem trzeba inaczej interpretować role Mars-Wenus. W parach męskich często oba Marsy dialog, w damskich obie Wenus. To tworzy inne dynamiki niż w parach hetero.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Szaman zgadza się. Plus w związkach osób tej samej płci często ważniejsze są aspekty do Merkurego i Saturna - komunikacja i stabilność. Bez tradycyjnej roli "męskiej" i "żeńskiej" trzeba więcej negocjować i uzgadniać.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 634

Wow, nie spodziewałam się takiej dyskusji! Przeczytałam wszystkie odpowiedzi i myślę, że już rozumiem. Synastria nie jest orakulem, but może być przydatnym narzędziem do refleksji nad związkiem. Chyba najważniejsze to nie traktować jej jako ostatecznej prawdy. @Szaman masz rację z tym Słońcem-Księżycem. Sprawdziłam i faktycznie mamy tam trudny aspekt - jego Słońce w kwadraturze do mojego Księżyca. I rzeczywiście, czasem mam wrażenie, że on nie rozumie moich potreb emocjonalnych.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Leonora but pamiętaj, kwadratura to nie wyrok! To tylko sygnał, że macie różne sposoby wyrażania emocji i ego. Jak się nauczycie o tym rozmawiać, może to być nawet siła związku. Różnorodność może być bogactwem, nie problemem.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Leonora właśnie dlatego lubię astrologię - daje język do opisu rzeczy, które czujesz, but nie zawsze potrafisz nazwać. Teraz gdy już wiesz o tej kwadraturze, możesz świadomie pracować nad komunikacją z partnerem.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

Dziękuję @Leonora za odważne zadanie tego pytania. Pokazało, jak różnie ludzie podchodzą do synastrii - od pełnej wiary przez zdrowy sceptycyzm po całkowite odrzucenie. I myślę, że każde z tych podejść ma w sobie coś wartościowego.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Leonora na koniec jeszcze jedna praktyczna rada - jeśli chcesz dalej eksplorować synastrię ze swoim partnerem, zaproponuj mu żeby razem przeczytali o waszych aspektach. Niech to będzie wspólna przygoda, nie twoja prywatna obsesja!


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Seid bardzo dobra rada! Synastria działa najlepiej gdy oboje partnerzy są zaangażowani. Inaczej może stać się źródłem frustracji - jeden analizuje, drugi nie rozumie o co chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A co z horoskopem kompozytowym? Ja się w tym dopiero uczę, but podobno pokazuje "osobowość" samego związku, nie tylko jak partnerzy na siebie wpływają. Czy ktoś z was pracuje z composite chartami?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Whisper composite to zupełnie inna historia! Ja głównie z tym pracuję, bo daje mi większy obraz całości. Synastria to jak patrzeć na puzzle kawałek po kawałku, a composite pokazuje gotowy obraz. Pamiętam jeden przypadek - para miała okropną synastrię, same kwadraty i opozycje, but composite chart był piękny. I faktycznie, osobno byli trudni, but razem tworzyli coś niesamowitego. Związek trwa już 20 lat.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

Nie no, przepraszam, but to już przesada. Jak można wierzyć, że jakieś planety decydują o tym z kim będziemy? Ludzie sami podejmują decyzje, a nie gwiazdy za nich. To co @Gebda opisuje to po prostu dwie osoby, które się nauczyły ze sobą żyć, a nie żadna magia kosmiczna.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Zorka nikt tu nie mówi o "magii". Synastria to system symboliczny, który pomaga zrozumieć dynamikę między ludźmi. Czy musisz w to wierzyć? Nie. But czy może być przydatne jako język opisu relacji? Jak najbardziej. Ptolemeusz już w II wieku opisywał te techniki w Tetrabiblos. To nie jest nowomoda, tylko stara wiedza, która przez wieki pomagała ludziom zrozumieć swoje związki.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Rasphul dokładnie! A poza tym, czy ktoś z was słyszał o badaniach szwedzkich nad związkami małżeńskimi? Przeanalizowali ponad 66 tysięcy par i nie znaleźli żadnych dowodów na to, że kompatybilność zodiak to wpływa na trwałość małżeństw. But czy to oznacza, że synastria jest bezwartościowa? Niekoniecznie. Może po prostu źle stawiamy pytania. Zamiast pytać "czy to działa", może powinniśmy pytać "jak to pomaga ludziom lepiej zrozumieć siebie w relacjach".


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Sauwak bardzo mądre podejście. Ja też tak to widzę - synastria to nie horoskop z gazety, tylko skomplikowany system interpretacji. Problem w tym, że ludzie często traktują ją jak przepowiednię przyszłości, a to błąd. Widziałam pary z "idealną" synastrią, które się rozstawały po roku, i pary z trudnymi aspektami, które budowały wspaniałe związki. Różnica była w tym, ile pracy włożyli w zrozumienie siebie nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Można się sprzeczać czy synastria "działa", ale jedno jest pewne - może być świetnym pretekstem do głębszych rozmów o potrzebach w związku. Gdy patrzysz na mapę i widzisz, że partner ma Wenus w Raku, to nawet jeśli nie wierzysz w astrologię, możesz zacząć rozmawiać o potrzebie bezpieczeństwa emocjonalnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Hellan tak! To jest właśnie to. Synastria może działać jak therapy session. Pamiętam jak robiłam analizę dla pary, gdzie ona miała Księżyc w Skorpionie, a on w Bliźniętach. Gdy im to tłumaczyłam - ona potrzebuje głębi emocjonalnej, on lubi lekkość - nagle zrozumieli dlaczego mają problemy z komunikacją.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale uwaga na pułapkę! Czasami ludzie używają synastrii jako wymówki. "Mamy trudne aspekty, więc nic nie możemy zrobić". To bzdura. Każdy aspekt można przepracować, jeśli obie strony tego chcą. Najgorsze są te "karmiczne" interpretacje. Słyszałam ludzi, którzy zostają w toksycznych związkach, bo "to karma i muszą to przepracować". No nie, czasem po prostu trzeba odejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Betalia tak, to prawda. But z drugiej strony, węzły księżycowe w synastrii to bardzo ciekawy temat. Koniunkcje z południowym węzłem rzeczywiście dają poczucie "znamy się od zawsze", but mogą też oznaczać powtarzanie starych wzorców. Północny węzeł to zupełnie co innego - tam jest potencjał rozwoju, but też większy wysiłek. Miałem klienta, którego Słońce było w koniunkcji z północnym węzłem partnerki. Ona dzięki niemu rozwinęła się zawodowo, but początek był trudny.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie praktyczne - jak wy liczycie orby? Bo widzę, że jedni stosują 8-10 stopni dla koniunkcji, inni tylko 3-5. To bardzo wpływa na interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Seid ja stosuję tradycyjne orby: koniunkcja i opozycja do 8 stopni, trygon i kwadratura do 6, sekstyl do 4. But dla Słońca i Księżyca mogę rozszerzyć do 10 stopni. To kwestia doświadczenia - im węższego orbu używasz, tym silniejszy jest aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Posłuchajcie, może odejdźmy od teorii i powiedzmy sobie szczerze - ile z was rzeczywiście sprawdziło synastrię ze swoim partnerem i czy się sprawdziła? U mnie to był hit and miss. Z ex miałem piękną synastrię - Słońce-Księżyc w trygonie, Mars-Wenus w koniunkcji, but skończyło się kiepsko bo miał problemy z alkoholem. Natomiast z obecną żoną mamy trudne aspekty, but jesteśmy razem 12 lat i bardzo szczęśliwi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Vladi dokładnie o to chodzi! Synastria nie uwzględnia charakteru człowieka, dojrzałości emocjonalnej, wartości, celów życiowych. To wszystko jest ważniejsze niż jakiekolwiek aspekty. But przyznam, że czasem trafienia są niesamowite. Poznałam chłopaka na imprezie, później zrobiłam synastrię i okazało się, że mój Mars pada dokładnie na jego Wenus. I rzeczywiście, przyciąganie było od pierwszego spojrzenia. But czy dlatego jesteśmy razem? Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawa dyskusja. Ja dużo pracuję z ziołami i zauważyłam, że ludzie którzy mają w synastrii dużo aspektów do Saturna częściej przychodzą po zioła na uspokojenie. Może to przypadek, but może nie. Saturn w synastrii to zawsze poważna sprawa - albo daje stabilność i trwałość, albo ograniczenia i ciężar. Znam pary gdzie jeden Saturn na Słońcu drugiego oznaczał 30 lat małżeństwa, but też takie gdzie było to jak klatka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Bylica Saturn to mój ulubiony temat! Ludzie go się boją, a to błąd. Saturn uczy odpowiedzialności i dojrzałości. Jeśli masz Saturna partnera na swojej Wenus, na początku może być trudno, but z czasem nauczysz się prawdziwej miłości, nie tylko pasji. Problem w tym, że młodzi ludzie nie chcą czekać. Chcą wszystko od razu. A Saturn mówi: poczekaj, naucz się, zasłuż.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

But czy nie ma w tym trochę fatalizmu? @Cohen mówisz "Saturn uczy", jakby to była żywa istota. To my się uczymy, na podstawie doświadczeń z drugim człowiekiem. Saturn to tylko symbol. Według mnie największym problemem astrologii relacji jest to, że ludzie przestają słuchać siebie, a zaczynają słuchać interpretacji. Intuicja jest ważniejsza niż aspekty.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Fraida częściowo się zgadzam, but nie do końca. Symbolika działa na poziomie nieświadomym. Gdy ktoś ma Plutona na twojej Wenus, nie musisz wiedzieć o astrologii żeby poczuć tę intensywność i czasem obsesyjność. Synastria może nazwać to co już czujesz, but nie zawsze potrafi wyjaśnić. Miałam klientkę z Plutonem partnera na jej Merkurym - facet był mentalnymi kontrolerem, but ona długo nie potrafiła tego nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dobema)
Połączone: 12 miesięcy temu

A jak to jest z kartami w synastrii? Czy ktoś porównuje karty tarota partnerów? Bo ja zauważyłam, że gdy zrobię rozkład na związek, często wychodzą te same karty co pokazują problematyczne aspekty w synastrii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 251

@Dobema ja łączę różne systemy - synastria, tarota, numerologia. Wszystko się ze sobą przepletka. But podstawą zawsze jest rozmowa z ludźmi. Żadna technika nie zastąpi szczerze postawionego pytania: czego naprawdę potrzebujesz w związku?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@goris)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czy ktoś z was słyszał o metodzie Davison chart? To jest trzecia opcja obok synastrii i composite. Zamiast midpointów planet, bierze się midpoint czasu i miejsca urodzenia. Podobno pokazuje duchowy cel związku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Goris tak, znam tę metodę! Jest trudniejsza w interpretacji, but czasem daje niesamowite insights. Robiłam Davison chart dla siebie i męża - wyszedł Słońce w Rybach w 12 domu. Na początku myślałam "co za bzdura", but z czasem zrozumiałam, że nasz związek rzeczywiście ma bardzo duchowy, transcendentny wymiar.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, czy nie ma przypadkiem przesady z tymi wszystkimi technikami? Synastria, composite, Davison, Chiron, węzły, Lilith... Kiedyś wystarczyły Słońce, Księżyc i pięć planet. Teraz każdy asteroidę i punkt matematyczny trzeba interpretować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Arat masz rację! To jest jak z medycyną - kiedyś lekarz słuchał cię 20 minut i stawiał diagnozę. Teraz każą ci zrobić 50 badań i dalej nie wiedzą co ci jest. Może prostsze podejście było lepsze?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 322

@Zorka but medycyna dzięki tym badaniom jest skuteczniejsza. Z astrologią może być podobnie - im więcej informacji, tym dokładniejszy obraz. Problem w tym, że trzeba umieć te informacje zintegrować, a nie tylko wylistować. Dobry astrolog potrafi z 20 punktów w synastrii wyciągnąć jedną kluczową informację. Słaby astrolog z 5 punktów zrobi chaos.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 286

@Ismer but czy astrologia ma być dokładna, czy ma być przydatna? To dwie różne rzeczy. Czasem lepiej powiedzieć mniej, but trafniej, niż dużo, but w sposób który ludzi przytłoczy. Miałem klientów, którzy przyszli po analizie synastrii, a wyszli bardziej zagubieni niż przed. Za dużo informacji może zaszkodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Świetna dyskusja wszystkich! Myślę, że dobrze pokazuje bogactwo i złożoność tematu. Synastria nie jest ani cudownym lekarstwem na problemy w związkach, ani bezsensownym przesądem. Jest tym, czym z niej zrobimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Hellan dokładnie! I może to jest najważniejszy wniosek z tej całej dyskusji. Nie ma znaczenia czy "wierzysz" w astrologię, czy nie. Ma znaczenie czy pomaga ci lepiej zrozumieć siebie i swojego partnera. A jeśli tak, to jest już wartościowa.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Na koniec dodam jedno - niezależnie od synastrii, najważniejsze w związku to szacunek, komunikacja i wspólne wartości. Żadne aspekty nie zastąpią tych podstaw. But mogą pomóc je lepiej zrozumieć i rozwinąć.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Tak, super dyskusja! I może właśnie o to chodzi - żeby rozmawiać, wymieniać doświadczenia, kwestionować i wspólnie szukać odpowiedzi. Bo czy to w astrology czy w związkach, najważniejszy jest dialog między ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Rzeczywiście, piękna dyskusja. Pokazuje, że temat synastrii jest żywy i wciąż ewoluuje. Każde pokolenie astrologów wnosi coś nowego, a jednocześnie czerpie z mądrości starożytnych. To dobrze rokuje na przyszłość tej sztuki.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Na koniec powiem tak - po tym wszystkim co przeczytałem, myślę że synastria jest jak dobry przyjaciel. Może ci dać radę, wysłuchać, pomóc spojrzeć na sytuację z innej strony. But decyzje i tak musisz podejmować sam. I to chyba najzdrowsze podejście do całej sprawy.


Odpowiedz
Udostępnij: