Pytanie retoryczne - ile osób tutaj faktycznie sprawdziło progresje wstecz na swojej linii życia? Bo łatwo mówić że coś działa, ale weryfikacja to podstawa.
Skoro godzina urodzenia jest taka ważna, to jak sprawdzić czy ta którą mam jest dokładna?
Rektyfikacja to sztuka sama w sobie. Potrzeba minimum 5-10 bardzo dokładnych dat życiowych wydarzeń i sporej wiedzy astrologicznej. Nie polecam amatorom.
A czy progresje mogą pokazać również mniejsze wydarzenia? Czy tylko te przełomowe?
Ja stosuję zasadę że progresje pokazują ramy czasowe (okres kilku miesięcy do roku), a dopiero tranzyty precyzują moment wydarzenia. Progresyjna Luna koniukcja z Wenus to może być cały rok związkowy, ale konkretne spotkanie partnera nastąpi podczas tranzytu.
Ja robię podobnie, tylko zaczynam od solar arc bo są bardziej konkretne. Dopiero później patrzę na progresje sekundarne jako uzupełnienie. A tercjarne tylko gdy klient zgłasza problemy emocjonalne.
Wspominaliście o progresywnych domach. Czy to ma duże znaczenie? Bo słyszałam różne opinie.
U mnie progresywny ASC wszedł z Wagi do Skorpiona w wieku 42 lat. Od tego czasu ludzie mówią że stałam się bardziej intensywna, tajemnicza. Wcześniej byłam miła i dyplomatyczna. To była zauważalna zmiana.
To pokazuje jak progresje działają wielowarstwowo. Zmiana ASC to zmiana tożsamości. Często idzie z tym seria wydarzeń które wymuszają tę transformację.
Podobnie z progresywnym MC. Jak wchodzi do nowego znaku, często zmienia się kierunek kariery albo publiczny wizerunek. U mnie MC przeszło ze Strzelca do Koziorożca i nagle z nauczyciela-idealisty stałem się administratorem-realizatorem.
Jak długo działa jeden aspekt progresywny? Bo rozumiem że nie jest to moment ale proces.
A solar arc? Też działa tak długo?
Czy progresje mogą pokazać przyszłość dalszą, na przykład co będzie za 20 lat?
Właśnie dlatego lubię solar arc - nie potrzebuję efemerydy po urodzeniu. Mogę obliczyć SA na dowolną przyszłą datę bardzo prosto. Każdy rok to 1 stopień przesunięcia. Za 30 lat SA Wenus będzie 30 stopni dalej.
Czyli pytanie które lepsze - progresje czy solar arc - nie ma jednoznacznej odpowiedzi?
Warto też pamiętać że niektóre szkoły astrologiczne w ogóle nie używają progresji. Wedyjska astrologia ma swoje dashe, astrologia horaryczna swoje perfections. To tylko jeden z wielu systemów czasowych.
Skąd się w ogóle wzięły progresje? Kto je wymyślił?
Solar arc to nowsza technika, rozwinięta głównie w XX wieku przez niemieckich astrologów - Alfreda Witte i Reinholda Ebertina w ramach szkoły uranijskiej.
Ciekawe że najstarsza technika (prymarne) jest najmniej popularna, a najmłodsza (solar arc) najbardziej. To pokazuje że astrolodzy wybierają to co działa, nie to co tradycyjne.
W erze komputerów to nie jest już argument. Każdy program wszystko liczy. Wybieramy solar arc bo jest skuteczny, nie bo jest łatwy.
Zgadzam się. Testowałem wszystkie metody i solar arc po prostu najczęściej trafia. Może dlatego że jest uniwersalny - działa dla wszystkich planet równomiernie. Progresje dają przewagę planetom szybkim.
To może tak - używać progresji sekundarnych do zrozumienia siebie, swojego rozwoju, a solar arc do przewidywania wydarzeń?
A macie jakieś ciekawe case study gdzie progresje lub solar arc idealnie zadziałały?
Ja analizowałam horoskop Lady Diany. W momencie śmierci miała SA Pluton dokładnie na ASC. Pluton to transformacja, śmierć i odrodzenie. ASC to ciało, życie fizyczne. Nie da się tego zignotować.
To pokazuje że trzeba patrzeć na całość, nie pojedyncze techniki.
Jak często sprawdzacie swoje progresje? Raz w roku, częściej?
Ja częściej. Co kwartał robię update, szczególnie progresywnej Luny bo szybko się przesuwa. Luna pokazuje bieżące potrzeby emocjonalne i co miesiąc jest w innym miejscu.
