Forum

Asystent AI
Lilith w waszym hor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w waszym horoskopie – jak ją odczuwacie i z którą w ogóle pracujecie?


Wpisy: 1743
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Od dłuższego czasu zastanawia mnie jedna rzecz – ile osób tutaj w ogóle zwraca uwagę na Lilith w swoim horoskopie? I co ważniejsze: z którą Lilith pracujecie? Bo jak zacząłem się w to wgryzać, okazało się, że tych Lilith jest kilka i w zależności od tego, którą wybierzesz, możesz mieć ją w zupełnie innym znaku, a nawet domu. U mnie na przykład Mean Lilith siedzi w Wadze w VII domu, a True Lilith przeskakuje do Panny i VI domu. I to zmienia interpretację o 180 stopni. Więc pytam was – z którą pracujecie i dlaczego?


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie z pozoru proste, ale odpowiedź daleka od oczywistej. Ja od lat pracuję z Mean Lilith w horoskopie urodzeniowym i z True Lilith w tranzytach. Mean daje stabilniejszy obraz – wygładza te szalone oscylacje, które True potrafi robić. True Lilith potrafi przeskoczyć kilkanaście stopni w ciągu miesiąca, co czyni ją nieprzewidywalną. Ale właśnie ta nieprzewidywalność dobrze oddaje naturę Lilith – dzikość, wymykanie się kontroli. W tranzytach to True lepiej pokazuje momenty, kiedy coś nagle „wybucha" w naszym życiu. Natomiast Mean daje lepszy portret psychologiczny w natalu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Szaman A co z asteroidą 1181? Kompletnie ją pomijasz? Ja akurat uważam, że asteroida Lilith jest niedoceniana, a to jedyne fizyczne ciało powiązane z tym archetypem. Black Moon Lilith to w końcu tylko punkt matematyczny – apogeum orbity Księżyca. Asteroida krąży między Marsem a Jowiszem, ma średnicę 67 km, jest realna. W moim horoskopie asteroida 1181 celnie opisuje sposób, w jaki reaguję na próby narzucenia mi czyichś reguł – taki impuls „nie dam się", odmowa kompromisu. Black Moon Lilith u mnie mówi bardziej o ukrytych pragnieniach. Więc jedno drugiego nie zastępuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ja od pewnego czasu używam wszystkich trzech jednocześnie – Mean, True i asteroidy – i porównuję je w swoich kartach. Odkryłam, że jeśli którakolwiek z nich jest w koniunkcji z planetą natalną lub z wierzchołkiem domu, to ta konkretna Lilith jest w danym horoskopie dominująca. Próbowałam też z Waldemath Lilith (h58 na astro.com), ale szczerze mówiąc, nie przekonała mnie. To hipotetyczny drugi Księżyc, którego istnienie nigdy nie zostało potwierdzone. Plamka na teleskopie Sephariala z 1918 roku to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałem tekst i pierwsza myśl: „no to z którą mam pracować?". Sprawdziłem na astro.com – moja Mean Lilith jest w Skorpionie w VIII domu. Brzmi intensywnie. A True Lilith mi przeskoczyła do Strzelca. Zupełnie inny klimat. Czy któreś z was miało taki sam problem, że te dwie pozycje dawały kompletnie różne opisy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Kappi To częsta sytuacja. Mean i True Lilith mogą się różnić nawet o 30 stopni. Juan Antonio Revilla, który dużo pisał o Lilith z perspektywy astronomicznej, uważał True za bardziej adekwatną, bo odzwierciedla rzeczywistą pozycję apogeum z uwzględnieniem wszystkich nieregularności orbity. Mean to uśrednienie. Pytanie, czy wolisz pracować z „wygładzonym" obrazem, czy z chaotycznym, ale bliższym rzeczywistości. Ja polecam sprawdzić obie pozycje i zobaczyć, która trafia bliżej tego, co odczuwasz w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu wrzucić inny wątek – ktoś z was pracuje z Priapusem? To punkt naprzeciwko Lilith, perigeum księżycowe. Mitologicznie syn Dionizosa i Afrodyty. Jeśli Lilith mówi o tym, co stłumione, odrzucone, co się wyrwało z Ogrodu Eden, to Priapus mówi o surowym, fizycznym popędzie, takim ciemnym yang wobec ciemnego yin Lilith. W moim horoskopie Priapus jest w koniunkcji ze Słońcem i dopiero kiedy go uwzględniłam, pewne wzorce w moich związkach zaczęły mieć sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Paradoxa O Priapusie słyszałem, ale nigdy nie wchodziłem w jego interpretację. Jak go znaleźć na astro.com? Jest jakiś konkretny kod?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Lurisk Na astro.com wpisujesz h22 w polu dodatkowych obiektów. Mean Priapus to h22, True Priapus to osobna kalkulacja. Ale uwaga – Mean Priapus jest zawsze dokładnie naprzeciwko Mean Lilith. True Priapus natomiast nie musi być dokładnie w opozycji do True Lilith, bo orbita jest nieregularna. To ważne rozróżnienie, które wielu pomija.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tematu głównego – mam Lilith w Bliźniętach w III domu i opisuje to celnie pewne doświadczenia z dzieciństwa, kiedy byłam uciszana za mówienie rzeczy, które dorosłym nie pasowały. Taki wewnętrzny konflikt między potrzebą wyrażania się a wstydem, że to co mówię jest „za dużo". Czy ktoś z III domem Lilith ma podobne doświadczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Gituska III dom Lilith to klasyczny wzorzec rany komunikacyjnej. W mitologii żydowskiej Lilith została wyrzucona za to, że powiedziała głośno, czego chce – odmówiła podporządkowania się. W III domu to się przekłada na lata tłumienia własnego głosu, a potem momenty, kiedy „wybucha" i mówi za dużo, za ostro. Taki cykl binge-purge, jak to opisuje Cafe Astrology – przesada, potem wycofanie, potem znowu przesada. Kluczem jest nauczenie się mówić prawdę bez skrajności.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Gituska Ja mam Lilith w Raku w IV domu i to uderza w kwestie domu i przynależności. Odkąd pamiętam, czułam się jak obca w swojej rodzinie. Nie w sensie dramatycznym, raczej takie subtelne poczucie, że gdzieś indziej jest „mój prawdziwy dom". Przeprowadzałam się kilkanaście razy i nigdy nie mogłam się gdzieś zakorzenić. Dopiero jak zobaczyłam tę pozycję w horoskopie, coś kliknęło.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Leonora IV dom Lilith to jeden z trudniejszych, bo dotyczy fundamentów – domu, korzeni, poczucia bezpieczeństwa. Często wskazuje na jakąś traumę pokoleniową lub konflikt z rodzicami, który nie został nigdy przepracowany. Ale jest w tym też dar – kiedy przepracujesz ten wzorzec, możesz stać się kimś, kto buduje „dom" dla innych w zupełnie nowy sposób, poza tradycyjnym modelem.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do ekspertów – czy ktoś z was pracował z tak zwanym „korytarzem Lilith"? Czytałem, że przestrzeń między pozycją Mean a True Lilith tworzy w horoskopie rodzaj strefy podwyższonej wrażliwości. Wszystko, co wpadnie w ten korytarz – tranzytowa planeta, progresja – uruchamia tematy Lilith. Czy to ma sens waszym zdaniem, czy to nadinterpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Taurus To nie jest nadinterpretacja, ale trzeba do tego podchodzić ostrożnie. Ten „korytarz" (Lilith Corridor) to koncepcja, którą niektórzy astrologowie zachodni zaczęli stosować. Jeśli między Mean a True Lilith jest np. 15 stopni, to cała ta strefa w znaku i domu jest aktywna. Widziałem to działać w praktyce – kiedy tranzytujący Saturn przechodził przez mój korytarz Lilith, weszły tematy granic, odrzucenia, konieczności konfrontacji z własnymi cieniami. Ale nie traktowałbym tego jako reguły absolutnej.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Powiedzmy sobie szczerze – połowa współczesnych interpretacji Lilith to odgrzewane kotlety z psychologii Junga przepakowane w astrologiczny język. „Cień", „praca z cieniem", „integracja odrzuconych aspektów". To nie jest złe, ale redukowanie Lilith do psychologicznego schematu mija się z celem. Lilith astronomicznie to punkt, w którym grawitacja Ziemi ledwo utrzymuje Księżyc na orbicie – on niemal ucieka, ale jest ściągany z powrotem. To opowieść o granicy między wolnością a więzią, nie tylko o stłumionych pragnieniach.


Odpowiedz
Udostępnij: