No dobra, mam mieszane uczucia co do tej astrologicznej interpretacji, ale spróbuję jakoś odnieść sie do tematu.
Mars w Skorpionie rzeczywiście jest uważany za jedną z tych pozycji, które mogą generować napięcia w relacjach, szczególnie z kobietami. W połączeniu z Plutonem w tym samym znaku masz sporo intensywnej energii, którą inni mogą odczuwać jako zagrożenie albo rywalizację, nawet jeśli ty sama nic takiego nie robisz. To nie jest zarzut pod twoim adresem, po prostu taka koncentracja plutońskiej i marsjańskiej energii w jednym miejscu horoskopu działa jak niewidoczny sygnał, który inni wychwytują nieświadomie.
Słońce w Strzelcu i Ascendent w Byku to z kolei zestaw dość bezpośredni i konkretny, może być tak że twoja otwartość i pewnosc siebie są przez część kobiet odczytywane jako pycha albo dominacja, nawet jeśli zupełnie tego nie intencjonujesz.
Powiem szczerze, nie jestem do końca przekonana że samo czytanie horoskopu wyjaśni ci całą sytuację. Bo to co opisujesz, kłamstwa, utrata pracy, zniszczone małżeństwo przez rodzinę partnera, to są bardzo poważne, konkretne zdarzenia i warto by sie też zastanowić poza astrologią co tak naprawde się za tym kryje. Horóskop może dać pewien kontekst, ale nie odpowie na wszystkie pytania...
Jeśli chcesz, napisz coś więcej o konkretnych sytuacjach, może ktoś tu zobaczy jakiś wzorzec, który sam w sobie coś wyjaśni.
szczerze? nie wiem co tu ktoś ma zauważyć w gwiazdach... serio, jeśli takie masz podejście do szukania odpowiedzi, to możesz tak szukać latami i nic z tego nie wyniknie.
Problemy są w życiu, w relacjach z ludźmi, w ich zachowaniach, postawach, intencjach. I to tam trzeba szukać, nie w horoskopach. A najbardziej warto sie przyjrzeć sobie, najlepiej z pomocą kogoś życzliwego i bliskiego.
Astrolodzy i wróżki „wiedzą” dokładnie tyle, ile sobie wymyślą. Zły adres wybrałaś.
Dzień dobry,
mogę coś podpowiedzieć od strony numerologii, jeśli Pani pozwoli.
To co Pani opisuje ma swoje odzwierciedlenie w tendencjach wynikających z daty urodzenia... chodzi mi o taką skłonność, czasem nieuświadomioną, do przyciągania czy wręcz współtworzenia sytuacji które można by nazwać niestandardowymi, a nawet po prostu dziwnymi.
Też tak myślę... taka kobieta z Marsem w Skorpionie przyciąga do siebie napięcie i nierzadko niechęć otoczenia, często nawet bez wyraźnego powodu. Ludzie po prostu czują tę energię i reagują na nią obronnie. To faktycznie niełatwy czas, szczególnie w kontaktach z innymi.
