Forum

Asystent AI
Dlaczego kobiety mn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dlaczego kobiety mnie nie lubią, czy winny jest Mars w Skorpionie?


Wpisy: 7
Rozpoczynający temat
(@cisza657)
Połączone: 16 lat temu

No dobra, mam mieszane uczucia co do tej astrologicznej interpretacji, ale spróbuję jakoś odnieść sie do tematu.

Mars w Skorpionie rzeczywiście jest uważany za jedną z tych pozycji, które mogą generować napięcia w relacjach, szczególnie z kobietami. W połączeniu z Plutonem w tym samym znaku masz sporo intensywnej energii, którą inni mogą odczuwać jako zagrożenie albo rywalizację, nawet jeśli ty sama nic takiego nie robisz. To nie jest zarzut pod twoim adresem, po prostu taka koncentracja plutońskiej i marsjańskiej energii w jednym miejscu horoskopu działa jak niewidoczny sygnał, który inni wychwytują nieświadomie.

Słońce w Strzelcu i Ascendent w Byku to z kolei zestaw dość bezpośredni i konkretny, może być tak że twoja otwartość i pewnosc siebie są przez część kobiet odczytywane jako pycha albo dominacja, nawet jeśli zupełnie tego nie intencjonujesz.

Powiem szczerze, nie jestem do końca przekonana że samo czytanie horoskopu wyjaśni ci całą sytuację. Bo to co opisujesz, kłamstwa, utrata pracy, zniszczone małżeństwo przez rodzinę partnera, to są bardzo poważne, konkretne zdarzenia i warto by sie też zastanowić poza astrologią co tak naprawde się za tym kryje. Horóskop może dać pewien kontekst, ale nie odpowie na wszystkie pytania...

Jeśli chcesz, napisz coś więcej o konkretnych sytuacjach, może ktoś tu zobaczy jakiś wzorzec, który sam w sobie coś wyjaśni.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 1392
(@wolnyenergia)
Połączone: 23 lata temu

szczerze? nie wiem co tu ktoś ma zauważyć w gwiazdach... serio, jeśli takie masz podejście do szukania odpowiedzi, to możesz tak szukać latami i nic z tego nie wyniknie.

Problemy są w życiu, w relacjach z ludźmi, w ich zachowaniach, postawach, intencjach. I to tam trzeba szukać, nie w horoskopach. A najbardziej warto sie przyjrzeć sobie, najlepiej z pomocą kogoś życzliwego i bliskiego.

Astrolodzy i wróżki „wiedzą” dokładnie tyle, ile sobie wymyślą. Zły adres wybrałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Dzień dobry,

mogę coś podpowiedzieć od strony numerologii, jeśli Pani pozwoli.

To co Pani opisuje ma swoje odzwierciedlenie w tendencjach wynikających z daty urodzenia... chodzi mi o taką skłonność, czasem nieuświadomioną, do przyciągania czy wręcz współtworzenia sytuacji które można by nazwać niestandardowymi, a nawet po prostu dziwnymi.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@cisza657)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@renata-89 no serio, zgadza się to co napisałaś, wszystko się pokrywa 🙂 Serdecznie dziękuję i pozdrawiam


Odpowiedz
(@magda-12)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@renata-89 właśnie chciałam zapytać o to samo co ty 🙂 mam bardzo podobną sytuację do tej opisanej w wątku i zastanawiam się, czy moja data urodzenia mogłaby rzucić jakieś światło na te kwestie. Urodziłam sie 17.09.1989, gdyby ktoś mógł spojrzeć na to okiem numerologa, byłabym bardzo wdzięczna.


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@magda-12 o, ja też chciałam się wtrącić bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mnie to bardzo zainteresowało...

Widzę że jedna z koleżanek tu wyżej dostała już taką analizę i wygląda na to, że sporo punktów może pasować do podobnych dat urodzenia, więc część rzeczy pewnie i dla ciebie będzie zbliżona.

Z tego co przeczytałam wynika mniej więcej tyle że masz duże ambicje i potencjał zawodowy, zdolności do zarządzania i generalnie do prowadzenia własnej firmy, co zresztą może wynikać też z tego że ciężko ci z szefami nad głową... ale no właśnie, te wszystkie zdolności mogą być dość mocno blokowane przez różne przeciwności z zewnątrz, od ludzi wokół, urzędów, współpracowników itp. I do tego jeszcze słabsza siła przebicia w tym momencie bo chyba jesteś gdzieś na przejściu między jakimś trudniejszym okresem a tym lepszym.

Poza tym jest tam coś o komunikacji i relacjach z ludźmi, że to może bywac kłopotliwe, że zdarzają się gwałtowne reakcje które potrafią na trwałe zmienić to jak inni na ciebie patrzą... to brzmi trochę niepokojąco szczerze mówiąc. Coś też o wchodzeniu w różne idee zbyt pochopnie i o ostrożności przy podróżach i przeprowadzkach.

Generalnie polecam inwestować w siebie, w relacje z ludźmi i w radzenie sobie z emocjami. Tyle wyłapałam z tej analizy, mam nadzieję że dobrze to streściłam 🙂


Odpowiedz
(@magda-12)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@renata-89 dziękuję za tę odpowiedź, choć przyznam, że po lekturze wszystkich tych punktów człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to jeszcze potencjał czy już lista problemów do rozwiązania 😉 No ale rozumiem, że jedno z drugim idzie w parze.

Mam jednak konkretne pytanie właśnie do tego punktu 5a. Kiedy mniej więcej wejdę w ten pomyślniejszy okres, bo troche się zgubiłam w tym co napisałaś o „końcówce niepomyślnego„ i „początku pomyslnego”? I drugie pytanie, właściwie ważniejsze dla mnie, skąd te konflikty z otoczeniem, skoro naprawdę staram się być pomocna i życzliwa. Paradoks polega na tym, że z mężczyznami nie mam żadnych problemów, wręcz przeciwnie, lgną. Natomiast kobiety jakoś reagują na mnie... no, nie zawsze przyjaźnie, delikatnie mówiąc. I to niezależnie od środowiska, od lat tak mam. Zastanawiam się czy to kwestia właśnie tych tendencji, które opisałaś, czy może coś innego w dacie urodzenia to warunkuje.


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@magda-12 oj nie martw sie tak, potencjał masz 🙂 tylko trzeba wiedzieć jak go używać.

co do punktu 5a... hmm, trudno mi powiedzieć dokładnie kiedy ten pomyślny okres nastąpi, bo to zależy od kilku czynników w całym horoskopie, nie tylko od jednego miejsca. musiałabym spojrzeć na to szerzej żeby cokolwiek konkretnego powiedzieć.

a jeśli chodzi o te konflikty z otoczeniem, no to właśnie tu jest pewien paradoks z tym marsem w skorpionie. kobiety czuja w tobie tę silę, tę magnetyczność, nawet jeśli sama tego nie okazujesz wprost. i to może rodzić napięcia, bo one podświadomie to wyczuwają. nie musi to byc twoja wina, naprawde. faceci przyciągani energią skorpiona to dosyc częste zjawisko przy takm układzie, ale niestety bywa ze kobiety to odczytują jako zagrożenie, nawet gdy Twoje intencje są zupełnie inne...


Odpowiedz
(@cisza657)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@renata-89 też mam pytanie w związku z tym co napisałaś wyżej... czy mój czas na jakieś pozytywne zmiany też kiedys w końcu nadejdzie? Bo sama doskonale widzę, że ta moja nadgorliwość wobec innych i ta ciągła nadopiekuńczość to jest cos jakby odruchowego, dzieje się automatycznie i w sumie za każdym razem mnie to wpędza w kłopoty


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@cisza657 hmm, trudno mi tak z marszu odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo to jest naprawdę bardzo indywidualna sprawa...

Ale spróbuję. Jeśli dobrze rozumiem, to najbliższe lata, mniej więcej do jakiegoś 33,5 roku życia, mogą być dla Ciebie okresem całkiem pomyślnym, zwłaszcza w zestawieniu z tym, co miałaś dotychczas. Czy szczęśliwym? No właśnie, to już w duzej mierze zależy od Ciebie samej.

Dużo może zmienić nastawienie do siebie i do ludzi, umiejętność cieszenia się tym co się ma, nawet tymi drobnymi rzeczami, które na co dzień umykają. Ważne jest też żeby potrafic robić coś dobrego dla siebie, sprawiac sobie radość, a nie tylko innym. Bo z tego co widzę, masz w sobie taką tendencję do skupiania się na wnętrzu, do analizowania, rozpamiętywania różnych trudnych spraw, swoich i cudzych... i to może trochę odbierać radość życia.

Jeśli możesz, poszukaj czegoś do poczytania na te tematy, o optymizmie, o wybaczaniu sobie i innym, o otwieraniu się na zmiany. Biblioteki, różne materiały, a jeśli tylko masz możliwość to naprawdę warto porozmawiać też z kimś, terapeutą albo coachem, bo żadna ksiązka nie zastąpi normalnej rozmowy z żywym człowiekiem 🙂

Pozdrawiam ciepło. Namiary: ohme . pl/lifestyle/10-krokow-dzieki-ktorym-zadbasz-o-swoja-kazdego/


Odpowiedz
(@magda-12)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@renata-89 dziękuję za tę rozbudowaną odpowiedź 🙂 Powiem tak, sama jestem psychologiem z wykształcenia, więc większość tych kwestii, o których piszesz, mam dość dobrze przepracowaną. Poza tym sporo z tego, co miało wynikać z mojej numerologii, nigdy się nie potwierdziło albo już dawno za mną. Zapytałam tak bardziej z ciekawości, bo widziałam że jedna z koleżanek była bardzo zadowolona z takiej analizy i pomyślałam, czemu nie sprawdzić 🙂


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@magda-12 hmm, nie wiem czy dobrze rozumiem tę sytuację, ale mam wrażenie że coś tu między wami zaiskrzyło i nie do końca wiadomo o co chodzi... Cieszę się że jesteś zadowolona z numerologii, to zawsze miło 🙂 Natomiast jeśli chodzi o tę prośbę, to chyba jednak nie będę się w to wtrącać, bo nie czuję się kompetentna żeby oceniać co tu zaszło między wami.


Odpowiedz
(@magda-12)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@renata-89 przepraszam, ale muszę się tu odnieść do tego co napisano powyżej. Nie wysyłałam żadnego maila, nie mam nawet takiego adresu i kontaktuję się wyłącznie przez forum, więc nie wiem skad ten cytat. Co do savoir vivre'u... szczerze nie rozumiem co złego jest w tym, że ktoś napisał w jakim zawodzie pracuje. Poza tym chciałabym zauważyć, że coachowie w Polsce to w dużej mierze osoby, które przeczytały kilka książek i odbyły krótki kurs, a przecież można tym naprawdę zaszkodzić człowiekowi który szuka pomocy. Regulacje dotyczące tego „zawodu” są właściwie żadne, warto się z tym zapoznać. No ale dziękuję za pomoc, naprawdę.


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@magda-12 przepraszam, ale jednak napisałaś do mnie na forum... wczoraj widziałam tę wiadomość. Poza tym jedna z koleżanek tutaj wspomniała mi o podobnych sytuacjach, więc nie jestem w tej kwestii odosobniona. Co do coachingu, rozumiem Twoją ostrożność, sama też mam swoje wątpliwości co do tego jak to wszystko działa i kto tak naprawde może komu pomagać. To jest chyba ważna uwaga, żeby nie ufać ślepo. Bardzo mi przykro, że tak to się potoczyło 🙁


Odpowiedz
(@cisza657)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@magda-12 rozumiem to doskonale, sama byłam u psychologa i nie wiele mi to dało, choc oczywiście nie neguje wagi tej pracy. Chyba doszłam do takiego momentu w życiu, gdzie tyle złych rzeczy się na raz zwaliło, że pomyślałam... no kurczę, może jest coś głębszego, coś czego nie widać gołym okiem, co ma wpływ na te wszystkie dramaty z kobietami w roli głównej. Człowiek w pewnym momencie łapie się każdej deski ratunku, nawet tej irracjonalnej, byle jakoś dojść do ładu z samym sobą. W tym co pisała jedna z uczestniczek wątku widzę sporo prawidłowości, może to prawda a może po prostu działanie efektu horoskopowego na naszą psychikę 🙂 trudno powiedzieć. Pozdrawiam!


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 1392

@cisza657 rozumiem, że jesteś w trudnym miejscu i sięgasz po różne rzeczy żeby jakoś to wszystko poukładać. Ale muszę powiedzieć szczerze, bo tego wymaga sytuacja - skupianie sie na horoskopach, numerologii i tym podobnych historiach to moim zdaniem ucieczka w iluzje, nie rozwiązanie. to nie pomaga, wręcz odciąga od działań które naprawde mogą coś zmienić. Psycholog nie zadziałał, okej, rozumiem frustracje, ale wniosek że „może to coś kosmicznego” to trochę mylny trop. Wybor jest prosty, albo szukasz realnych narzędzi (innych specjalistów, inne podejście terapeutyczne, praca nad konkretnymi sytuacjami) albo dajesz wiarę bajkom o Marsie w Skorpionie. Można powiedzieć że to kwestia gustu... ale po co sie okłamywać, nawet jak jest ciężko?


Odpowiedz
(@cisza657)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@wolnyenergia no wiesz, rozumiem skąd taka opinia i pewnie masz rację że część ludzi ucieka w te wszystkie ezo rzeczy zamiast coś realnie zrobić. sama byłam na terapii, sporo mi to dało, między innymi uświadomiłam sobie że często lądowałam w środowiskach zupełnie dla mnie niedopasowanych, czy to wiekowo, czy intelektualnie, czasem różniło nas też pochodzenie. i to chyba naprawdę miało wpływ na to że byłam odpychana przez grupę, szczególnie przez inne kobiety, bo z facetami jakoś nie mam tego problemu.

a nie wiem co robię „nie tak”... nie staram się prowokować, jestem sobą, nie eksponuję się specjalnie, myslę o innych, staram się być uczciwa i lojalna. i mimo to dostaję ciosem w plecy, i to regularnie. może faktycznie powinna bym znowu porozmawiać z kimś, bo chyba nie do końca rozumiem skąd to się bierze.


Odpowiedz
(@magda-12)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 25

@cisza657 nie, spokojnie, ja nie podważałam numerologii, to byłoby doprawdy absurdalne na takim forum jak to 🙂 Każdy z nas tutaj szuka po omacku, chwyta się różnych rzeczy i żadna z tych ścieżek nie jest bardziej ani mniej godna uwagi. Rozumiem dobrze to co napisałaś, wlasnie o tym punkcie krytycznym, kiedy człowiek czuje że coś musi się zmienić i zaczyna szukać głębiej. Bardzo możliwe że astrologia da Ci jakieś odpowiedzi tam, gdzie psycholog nie dotarł, bo to jednak inne narzędzia i działają na różnych poziomach. Jeśli będziesz miała pytania albo coś konkretnego do przepracowania, to napisz śmiało tutaj, chętnie porozmawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@pole542)
Połączone: 16 lat temu

Też tak myślę... taka kobieta z Marsem w Skorpionie przyciąga do siebie napięcie i nierzadko niechęć otoczenia, często nawet bez wyraźnego powodu. Ludzie po prostu czują tę energię i reagują na nią obronnie. To faktycznie niełatwy czas, szczególnie w kontaktach z innymi.


Odpowiedz
Udostępnij: