Forum

Asystent AI
Betelgeuse - czy ta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Betelgeuse - czy ta czerwona gwiazda zmienia nasze światło


Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio sporo czasu spędziłem na analizowaniu tego, jak gwiazdy olbrzymy - te naprawdę masywne, czerwone - wpływają na nasze horoskopy i interpretacje. Betelgeuse to przypadek szczególny, bo ta gwiazda od lat jest obserwowana pod kątem potencjalnej eksplozji jako supernowa. ale pomyślałem sobie o czymś innym: jej światło, ktore dociera do nas z odległości około 700 lat świetlnych, niesie pewien rodzaj energii, którą astrolodzy praktycznie ignorują. Mam konkretne pytanie do dyskusji - czy uważacie że Betelgeuse, jako gwiazda stała w astrologii (gwiazdy stałe mają swoje przypisane znaczenia), moze modyfikować układ planet w naszym horoskopie w kontekście uczuć? chodzi mi o to, że jej przypisania tradycyjnie łączą sie z Marsem i Merkurym, co daje dosyć specyficzną mieszankę - działanie i komunikacja ale pod czerwonym, niemal bólowym światłem. Czy ktoś pracował z gwiazdami stałymi w praktyce i zauważył coś takiego? 😉


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 287
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Gwiazdy stałe to temat, ktory mnie od dawna ciągnie ale nigdy nie wchodziłem w to głębiej. sam bardziej skupiam się na horoskopach i snach, ale to co piszesz o tym czerwonym świetle Betelgeuse - mam takie skojarzenie. Kiedy śniłem o bardzo intensywnych, bolesnych sytuacjach emocjonalnych, często pojawiał się właśnie czerwony blask, nie do końca słoneczny, bardziej zmęczony jakoś. Czy jest jakaś tradycja astrologiczna która łączy konkretnie tę gwiazdę z miłością mimo bólu, czy to twoja własna interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 65
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Hej, przyznam szczerze że za duzo z tego nie rozumiem, bo ja tam od horoskopów słonecznych dopiero zaczynam. Ale Betelgeuse to ta gwiazda co moze wybuchnąć? I wy mówicie że ona wpływa na horoskopy? Serio pytam, nie droczę się - w jakim sensie gwiazda która jest 700 lat świetlnych od nas moze na cokolwiek wpłynąć skoro na przykład Jowisz który jest w Układzie Słonecznym też jest daleko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Felo to właśnie jest sedno pytania, ktore astrolodzy-sceptycy zadają od zawsze. W astrologii tradycyjnej gwiazdy stałe działają przez tzw. koniunkcje z planetami w momencie urodzenia. betelgeuse ma swoje współrzędne ekliptyczne i kiedy jakaś planeta w momencie przyjścia na świat stoi blisko tych współrzędnych, gwiazda "barwi" działanie tej planety. To nie fizyka, to system symboliczny - tak jak Księżyc nie na prawde kieruje emocjami, ale w horoskopie je opisuje. wróćmy jednak do meritum - mnie konkretnie interesuje ten aspekt miłości przez ból. Betelgeuse tradycyjnie daje pewną brutalność, ale też odwagę. Czy to może oznaczać zdolność do kochania nawet kiedy boli? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tą "miłością mimo bólu" bardzo mnie zastanawia w kontekście numerologicznym - bo liczby 4 i 8 to właśnie liczby które niosą lekcje przez trudność, przez opór materii. ale nie chcę odpływać od gwiazd, tylko pytam: czy w praktyce astrologicznej Betelgeuse daje jakiś konkretny sygnał w horoskopie ktory można by zidentyfikować? Bo numerologia ma swoje wyraźne wskaźniki trudnej miłości - a co ma astrologia gwiazd stałych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 223

@Krokusik właśnie chciałam o to samo zapytać. W tarocie mamy np. trójkę mieczy - i to jest karta bólu, ale też jasności, bo ból przecina iluzje. Zastanawiam się czy Betelgeuse w horoskopie daje coś podobnego - taką zdolność do widzenia przez ból, nie tylko cierpienia dla samego cierpienia. Przemko, jak to wygląda w praktyce? czy masz przykłady horoskopów gdzie ta gwiazda wyraźnie działała? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lawendowa_h)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale jak czytam o tym czerwonym świetle to myślę o czakrze serca. Zielona czakra odpowiada za miłość, ale czerwona - to korzeniowa, to przetrwanie, to ból i instynkt. Może Betelgeuse łączy wlasnie te dwie energie? Miłość zakorzeniona w bólu przetrwania? Przemko - czy w astrologii jest cos, co odpowiadałoby takiemu połączeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Lawendowa_H Ojoj, to ciekawe skojarzenie i nie jest takie odległe od tradycyjnych przypisań. Mars - planeta przypisana Betelgeuse - rządzi w astrologii tym co czerwone, pierwotne, instynktowne. ale ta gwiazda daje Marsowi pewien nadmiar, wręcz nadpalenie. Znam kilka horoskopów gdzie Betelgeuse stała bardzo blisko Wenus i te osoby opisywały miłość jako cos co je kosztuje - nie w sensie materialnym ale energetycznym. Jedna kobieta mówiła wprost: "kocham najmocniej kiedy boli". Tunia, pytałaś o przykłady - to jest wlasnie taki przypadek, choć oczywiście nie podaję danych osobowych.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

O matko, ta kobieta co mówiła że kocha najmocniej kiedy boli - to brzmi jakby opisywała mnie. Serio. I zawsze myślałam że to moja czakra serca jest zablokowana albo przestymulowana, bo bioenergoterapeutka mi tak powiedziała. A tu może to jest po prostu układ gwiazd? Jak mogę sprawdzić czy mam Betelgeuse blisko jakiejś planety w moim horoskopie?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

Ja tez chciałbym wiedzieć jak sie sprawdza te gwiazdy stałe, bo normalnie w horoskopach widzę tylko planety i znaki. Gdzie w ogóle szukać tej Betelgeuse w swoim układzie? Czy to jest w jakimś programie astrologicznym, czy trzeba cos specjalnie liczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Czeslaw02 i Stokrotunia87 - możecie użyć darmowego programu Astro.com, w opcjach dodatkowych można włączyć gwiazdy stałe. betelgeuse ma pozycję około 28 stopni Bliźniąt w ekliptyce, wiec jeśli masz jakąś planetę w okolicach 26-30 stopni Bliźniąt, to koniunkcja jest aktywna. ale uwaga - orb dla gwiazd stałych jest mały, najlepiej nie więcej niż 1-2 stopnie. Stokrotunia, napisz jaka masz Wenus albo Księżyc - mogę powiedzieć czy jest połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@zielarz-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, a czy ta gwiazda może działać na całe pokolenia? Bo jak wybucha gwiazda albo się zmienia, to przecież wszyscy urodzeni w tym czasie mają inaczej? Przepraszam ze głupie pytanie może ale naprawdę nie rozumiem jak to działa z gwiazdami stałymi kontra planety.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Zielarz.x nie głupie pytanie wcale. Gwiazdy stałe poruszają sie bardzo wolno na tle ekliptyki - Betelgeuse przesuwa się o 1 stopień mniej więcej co 72 lata. Więc nie, pokolenia nie są tak silnie różnicowane przez samą gwiazdę, bardzije przez to ktora planeta akurat stoi blisko niej w danym roku czy miesiącu. Ale Przemko niech to potwierdzi bo on tu jest specjalistą od astrologii.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Ignas dobrze piszesz. Dodam tylko ze Mars i Jowisz wracają do okolic Betelgeuse stosunkowo regularnie i wtedy wszyscy urodzeni w tym konkretnym czasie mają tę konfigurację. To moze dawać pokoleniowe wzorce - ale indywidualne różnice zależą od całego reszty mapy. Wróćmy jednak do pytania o miłość przez ból, bo to najbardziej mnie tu interesuje. Krokusik wspomniała o liczbach 4 i 8 - czy ktoś widzi analogię między tymi liczbami a tym co daje Betelgeuse?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Próbuję to powiązać z runami, bo Hagalaz i Nauthiz to runy właśnie takiego wzorca - nieuchronne uderzenie i konieczność. Miłość przez Nauthiz to jest właśnie to - kochasz nie dlatego że łatwo, ale dlatego że musisz, bo inaczej nie możesz istnieć. Zastanawiam się czy Betelgeuse nie pasuje... przepraszam, czy nie współgra właśnie z tą energią Nauthiz. Przemko - czy gwiazdy stałe mają jakieś przypisania do run w tradycji astrologicznej, czy to już byłoby moje własne łączenie systemów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Zywiena73 mam w notatkach ze kilka osób na podobnych forach robiło takie łączenia run z gwiazdami stałymi, ale to raczej współczesne syntezy, nie stara tradycja. Ciekawi mnie jednak co piszesz o Nauthiz bo to pasuje do tego co Przemko opisał - ta kobieta kochająca najmocniej kiedy boli. Czy próbowałaś kiedyś nałożyć pozycję Betelgeuse na interpretację run w konkretnym horoskopie?


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Beryl nie próbowałam systematycznie, ale teraz mam ochotę. Problem jest taki ze nie wiem jak technicznie połączyć te dwa systemy bez naciągania. może Przemko albo ktoś kto pracuje z obydwoma mógłby powiedzieć czy to ma sens, czy to tylko narzucanie schematu na dane?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam pewne zastrzeżenie. Dużo tu mówicie o bólu jako waruniku koniecznym miłości przy Betelgeuse. Ale z mojego doświadczenia z rytuałami miłosnymi - ból nie jest warunkiem, ból jest symptomem. Pytanie brzmi: czy Betelgeuse powoduje że te osoby wybierają bolesne relacje, czy tylko że bardziej je odczuwają? to duża różnica dla kogoś kto próbuje cos zmienić w swoim życiu uczuciowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Dobrochnaa to bardzo celne rozróżnienie i sam nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Tradycyjne źródła jak Bernadette Brady opisują Betelgeuse jako gwiazdę dającą sukces, ale "z możliwością nagłego upadku". W kontekście miłości - może to wlasnie ten wzorzec: wzlot, intensywność, a poteem zderzenie z rzeczywistością. Czy to wybór bolesnych relacji, czy większa wrażliwość na ból ktory i tak by istniał? Nie wiem. Co ty o tym myślisz ze swojej praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wtrącę sie bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie o tym że Betelgeuse w koniunkcji z Wenus lub Księżycem daje taki wzorzec miłości przez ból. Ale czy to dotyczy tylko osób które taką koniunkcję mają natywnie w horoskopie urodzenia? Czy też jakis tranzyt, np. mars przechodzący przez Betelgeuse, może czasowo włączyć ten wzorzec u kogoś kto normalnie go nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Malgosia_B to ważne pytanie i warto je tu postawić, bo widzę że rozmowa zmierza w kierunku przypisywania Betelgeuse głównie negatywnych skutków. Chcę zwrócić uwagę że w tradycji hellenistycznej gwiazdy stałe o naturze Marsa nie są jednoznacznie "złe" - dają siłę działania, determinację, zdolność do wyjścia z trudnych sytuacji. może zamiast pytać "dlaczego ta gwiazda sprawia że kochamy przez ból" powinniśmy zapytać "co ta gwiazda daje żeby przeżyć ból i kochać dalej"?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

I właśnie o to mi chodziło - że patrzymy na Betelgeuse przez pryzmat bólu, a to gwiazda też o sile i wytrwałości. Malgosia_B pytałaś o tranzyty i to jest świetne pytanie, bo w praktyce tranzyt Marsa przez 28 stopień Bliźniąt to kilka dni, więc nie będzie tak mocny jak koniunkcja natywna. Ale tranzyt Jowisza - to już inne tempo, kilka tygodni, i moze coś naprawdę uruchomić nawet jeśli nie masz tej konfiguracji w urodzeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 527

@Judytka04 to wyjaśnia dużo, dzięki. Ale teraz mam kolejne pytanie - jeśli ktoś ma tę koniunkcję natywną z Wenus, i potem przechodzi tranzyt Jowisza przez to miejsce, to czy te energie się sumują czy raczej jeden wzorzec wzmacnia drugi? Czy Przemko albo ktoś to widział w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę własne doświadczenie bo akurat mam Jowisza w okolicach 27 Bliźniąt, sprawdziłem po wcześniejszych postach. Nie wiem czy to jest "miłość przez ból", ale rzeczywiście moje najważniejsze związki zaczynały się zawsze w jakimś kryzysie - albo mojej, albo drugiej osoby. Jakby głębokie uczucie musiało mieć jakieś napięcie w tle żeby wogóle mogło się pojawić. Czy to może być właśnie ta energia?


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Astral to brzmi bardzo charakterystycznie dla tej konfiguracji. Jowisz przy Betelgeuse rozszerza tę marsjańską energię wiec zamiast ostrego, jednorazowego bólu możesz dostać rozbudowane, wielowarstwowe napięcia - ale tez większą zdolność do przetrwania w tym wszystkim. Pytanie do ciebie: czy te związki które zaczynały się w kryzysie, potem były głębsze od tych "zwykłych"?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Przemko, tak. Zdecydowanie. To jest trochę niekomfortowe uświadomienie sobie, bo to znaczy ze jakbym szukał trudności jako... wejścia do czegoś prawdziwego? Nie wiem czy to zdrowe, ale tak to wygląda z perspektywy czasu.


Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Astral O właśnie, Astral napisał dokładnie to co czuję od dawna. Że łatwy związek nie wydaje mi się prawdziwy. I zastanawiam się teraz czy to jest kwestia horoskopu, czy może po prostu programowanie z dzieciństwa. Bo bioenergoterapeutka mówiłam już wcześniej twierdziła że to o czakrze serca, ale może to jest bardziej skomplikowane?


Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Stokrotunia87 i tu jest pułapka - astrologia i praca z czakrami nie wykluczają się, ale nie można jednego tłumaczyć drugim w nieskończoność. Układ w horoskopie może opisywać wzorzec, ale czakra to stan energetyczny ktory można zmieniać. Mam takie pytanie: czy jak pracujesz z czakrą serca, coś faktycznie się zmienia w tym jak wchodzisz w relacje?


Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Judytka04 szczerze? Trochę tak. Ale wracam do starych wzorców. Może dlatego ze horoskop "ciągnie" w swoją stronę?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Stokrotunia87 To co mówisz Stokrotunia jest ciekawe z perspektywy numerologicznej - jeśli masz życiową ścieżkę 4 albo 8, to te powroty do trudnych wzorców są wpisane w lekcję duszy. Horoskop i numerologia mogą tu pokazywać to samo od dwóch stron. Ale chcę wrócić do Betelgeuse - czy ktoś wie jak ta gwiazda zachowuje się przy Księżycu, nie przy Wenus? Bo Księżyc to reakcje emocjonalne, a nie sama miłość.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Krokusik to ważne rozróżnienie. Betelgeuse z Księżycem to według Brady intensywna emocjonalność z tendencją do skrajnych reakcji - wielka czułość i wielki ból mogą być równie dostępne. Wenus daje bardzije wzorzec przyciągania, Księżyc - wzorzec przeżywania. znasz kogoś kto ma tę koniunkcję z Księżycem?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Przemko, myślę ze ja. Mam Księżyc w 29 Bliźniąt. I teraz rozumiem troche więcej o sobie niż chciałam. 🙂


Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 223

@Krokusik 29 stopień to stopień krytyczny w astrologii, prawda? Jeśli dobrze pamiętam to 29 stopień w każdym znaku ma dodatkowe napięcie, jakby energia znaku była przesterowana. Jak to działa przy Księżycu i Betelgeuse jednocześnie? Przemko, masz coś na ten temat?


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Tunia tak, stopień 29 to tzw. stopień anaretyczny, stopień "karmiczny" w niektórych tradycjach - energia znaku sięga maksimum, ale też szuka wyjścia, transformacji. księżyc tam plus Betelgeuse to naprawdę silna kombinacja. Krokusik, nie musisz odpowiadać publicznie, ale zapytam - czy masz poczucie że twoje emocje często są "za duże" na sytuację?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Przemko, mogę odpowiedzieć - tak, odkąd pamiętam. I zawsze myślałam ze to słabość. A może to po prostu ta konfiguracja która po prostu tak działa i nie jest ani dobra ani zła?


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Krokusik Słuchajcie, ta rozmowa o stopniu 29 i Krokusik bardzo mi coś przypomina z run - Laguz w swojej ciemnej stronie to właśnie emocje które "zalewają". Ale Laguz to też głębia intuicji. Czy w astrologii jest coś podobnego - że ta sama konfiguracja może być słabością albo darem zależnie od... czego właściwie? Od świadomości? od pracy nad sobą?


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Zywiena73 to pytanie które pojawia się w wielu tradycjach - w taroci, w astrologii, w runach. I nie ma na nie prostej odpowiedzi bo każdy system mówi trochę co innego. W astrologii klasycznej powiedzianoby że planeta lub gwiazda działa przez swoją naturę i nie można tego zmienić, tylko "wyrazić wyżej". Co to znaczy "wyrazić wyżej" w przypadku Betelgeuse - tu bym poprosiła o zdanie Przemko albo Judytki.


Odpowiedz
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Beryl Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie odważyłam się pisać, ale to pytanie Beryl mnie zatrzymało. Bo ja nie znam się na astrologii prawie wcale ale to "wyrażenie wyżej" - to jest chyba o tym zeby ból nie był celem, tylko żeby przez niego przejść do czegoś? Przepraszam jeśli to naiwne. 😉


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Pirop76 wcale nie naiwne, właśnie o tym mówiłam wcześniej rozróżniając ból jako warunek od bólu jako symptomu. To co opisujesz to jest właśnie różnica między wzorcem który cię kształtuje a wzorcem który cię więzi. I tu wracam do Betelgeuse - może ta gwiazda daje energię do przejścia przez ból, nie do trwania w nim?


Odpowiedz
(@oraklia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 87

@Dobrochnaa poruszyła cos ważnego. Bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie ze Betelgeuse może być jak... możliwość. Nie wyrok. Ale nie wiem jak to sprawdzić w praktyce. Czy jest jakiś sposób zeby zobaczyć czy ktoś "wyraża wyżej" czy wciąż jest w tym bólu?


Odpowiedz
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Oraklia Może nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie Oraklia bo to nie jest porblem astrologiczny tylko psychologiczny. Horoskop opisuje wzorzec, nie mówi ci na jakim etapie pracy ze sobą jesteś. To jest chyba granica tego co astrologia moze powiedzieć, nie?


Odpowiedz
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Przemko, ale właśnie to mnie ciekawi - czy astrologia ma w ogóle jakiś sposób żeby odróżnić te dwa stany? Bo jeśli konfiguracja Betelgeuse wygląda tak samo u kogoś kto przeszedł przez ból i coś z nim zrobił, i u kogoś kto w nim utknął, to co nam ta analiza w ogóle daje? 😛


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Ignas to uczciwe pytanie i nie mam na nie eleganckiej odpowiedzi. Horoskop natywny nie zmienia się - ale astrolodzy patrzyliby na progresje i tranzyty, zeby zobaczyć na jakim etapie pracy z daną energią ktoś jest. Betelgeuse przez tranzytujące planety może się "aktywować" różnie w różnych momentach życia. Ale masz rację że samo urodzenie z tym aspektem nic nie przesądza.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, to znaczy że ta sama gwiazda w horoskopie może raz działać destrukcyjnie, a raz budująco? Zależy od tego co się z nią akurat w niebie "dzieje"? Przepraszam że pytam tak podstawowo ale dopiero próbuję zrozumieć o czym w ogóle rozmawiacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Renia60 upraszczając bardzo: tak. Gwiazdy stałe mają swoją pozycję, ale planety wędrują i kiedy planeta przejdzie przez ten sam punkt co Betelgeuse w twoim horoskopie, ta energia sie uruchamia. Przynajmniej tak to rozumiem - Przemko, popraw mnie jeśli krzywię. 🙂


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Tadek57 zasadniczo trafnie. Choć ze stałymi gwiazdami pracuje się troche inaczej niż z tranzytami planet - Brady używała głównie metody parans czyli momentu gdy gwiazda wschodzi, kulminuje lub zachodzi równocześnie z planetą. To jest bardziej skomplikowane niż zwykły tranzyt. Ale idea ze "aktywacja" zmienia się w czasie - tak, to jest sedno.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego co powiedział Ignaś, bo mnie to nie daje spokoju. Jeśli horoskop opisuje wzorzec ale nie mówi na jakim etapie jesteś - to skąd wogóle wiedzieć ze cos się zmieniło? Czy ktoś tutaj miał moment kiedy naprawdę poczuł że ta konfiguracja zaczęła działać inaczej? Nie teoretycznie, tylko naprawdę to poczuł?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Krokusik, ja powiem szczerze - tak. Ale nie umiałem tego przypisać do żadnej daty ani tranzytu. Po prostu w pewnym momencie przestałem wchodzić w relację dlatego że cos bolało, a zacząłem wchodzić mimo że bolało. Nie wiem czy to jest to "wyrażenie wyżej" o którym mówiła Dobrochnaa, ale cos się zmieniło.


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Astral to jest dokładnie ta różnica. "Przez ból" kontra "mimo bólu". W pracy z rytuałami miłosnymi widzę to regularnie - ludzie przychodzą po pomoc kiedy są w środku, nie kiedy przeszli przez to. I często okazuje sie że problem nie jest w partnerze tylko w tym wzorcu, który opisujesz.


Odpowiedz
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Astral, to co napisałeś - "mimo ze bolało" zamiast "dlatego że bolało" - to brzmi jak cos bardzo prostego ale w sumie chyba nie jest. Jak to rozpoznałeś w sobie? Pytam serio bo mam wrażenie że u siebie tego nie odróżniam.


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Pirop76 szczerze? Przez długi czas tego nie odróżniałem. dopiero jak zacząłem pisać o snach i prowadzić notatki to zobaczyłem ze w jednym typie związków czułem głównie napięcie, a w innym - no, też napięcie, ale było cos pod spodem co nie znikało po kłótni. Może to naiwne kryterium ale działało.


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Astral Ale wróćmy moze do tego co Astral powiedział wcześniej, bo to mi siedzi w głowie. Napisał że prowadzenie notatek ze snów pokazało mu różnicę między "napięciem ktore znika po kłótni" a "czymś co nie znika". Czy to nie jest właśnie ta kwestia z Betelgeuse - że ona nadaje tej intensywności pewien charakter trwałości? Bo w numerologii wibracja 16 tez jest dokładnie o tym - o tym co zostaje po tym jak coś się posypie.


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Krokusik tak to odczuwałem, choć nie nazwałbym tego wtedy w ten sposób. Jakby pewne relacje miały jakis "dolny poziom" ktory trzymał nawet kiedy góra się paliła. I dopiero patrząc wstecz przez notatki zobaczyłem ze ten dolny poziom albo jest albo go nie ma. Teraz mnie ciekawi - czy ktoś z was kiedyś świadomie szukał tej cechy w partnerze, zanim wszedł w relację? Bo ja zdecydowanie nie. Ja to zobaczyłem dopiero po wszystkim.


Odpowiedz
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Astral, a te notatki ze snów - co konkretnie w nich szukałeś? Czy to były sny o tej osobie, czy bardziej o sobie w tej relacji? Pytam bo sama prowadzę coś w rodzaju dziennika ale bardziej intuicyjnego i zastanawiam sie czy robię to w jakis użyteczny sposób.


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Krokusik Nawiązując do Krokusik i tej "trwałości" - w runach jest Isa, lód, zatrzymanie. I kiedy moje runy zaczęły pokazywać Isę w kółko, to nie znaczyło że jestem zamrożona na zawsze, tylko że coś nie moze się ruszyć dopóki czegoś nie przepracuję. Może ta Betelgeuse działa podobnie - nie jako napęd do przodu, ale jako to co nie pozwala ci odejść od czegoś co nie jest skończone?


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Zywiena73 to jest ciekawe zestawienie, Isa i Betelgeuse. W moich notatkach mam kilka przypadków gdzie ludzie z tą konfiguracją opisują wlasnie poczucie "nieskończoności" pewnych tematów. Ale mam pytanie do Przemko - czy Brady lub ktoś inny pisał o tym jak Betelgeuse działa w kontekście nie miłości tylko wewnętrznego oporu? bo te opisy brzmią bardzije jak walka z sobą niż z drugą osobą.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Beryl Brady pisała głównie o tym co Betelgeuse daje w kontekście siły przetrwania i umiejętności działania pod presją - stąd to połączenie Marsa i Merkurego. Ale ty zadajesz wlasnie to pytanie ktore mnie też interesuje: czy ta intensywność jest skierowana na zewnątrz czy do wewnątrz? I myślę ze to zależy od tego z czym w horoskopie gwiazda wchodzi w kontakt. Słońce i Betelgeuse to co innego niż Chiron i Betelgeuse.


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 185

@Przemko napisał ze moje Słońce w końcówce Bliźniąt może być blisko Betelgeuse. Chcę wrócić do tego bo mam pytanie - jeśli to Słońce jest w tym miejscu, to ta intensywność o której mówicie jest częścią tożsamości, czy raczej czegoś co się ujawnia w relacjach? pytam bo czuję ze tożsamość i relacja to u mnie bardzo różne rzeczy i nie wiem czy to ma sens astrologicznie.


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Siodemka to bardzo konkretne pytanie. Z tego co rozumiem, Słońce to wlasnie tożsamość - ale kiedy planeta łączy sie z gwiazdą stałą, to jest zawsze cos aktywowanego na zewnątrz, w życiu, nie tylko wewnętrznie. Przemko, czy dobrze to upraszczam czy znowu coś krzywię?


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Tadek57 zasadniczo tak, choć powiedziałbym że przy Słońcu i Betelgeuse ta intensywność jest wbudowana w to jak ktoś postrzega siebie w kontekście wyzwań. Siodemka, ta różnica którą czujesz między tożsamością a relacją - czy możesz powiedzieć więcej? Bo to moze być wlasnie wskazówka jak ta konfiguracja u ciebie działa. 🙂


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 185

@Przemko Wracam do pytania Przemko, bo naprawdę mnie ono zatrzymało. Ta różnica między tożsamością a relacją przy Słońcu i Betelgeuse. Zastanawiam się czy to co czuję jako "siebie" to jest właśnie ta intensywność - czyli nie tylko przy kimś konkretnym, ale w ogóle. Jak wchodzę w coś nowego, jakikolwiek projekt, jakakolwiek osoba, to od razu jest pełna moc albo nic. Nie ma środka. I nie wiem czy to jest "moje Słońce" czy po prostu ja.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Siodemka to co opisujesz - pełna moc albo nic - to jest bardzo charakterystyczny wzorzec przy Betelgeuse i właśnie dlatego pytałem. Bo to nie jest wyłącznie kwestia relacji romantycznych. Brady pisała o tym w kontekście zawodowym też. Ale mam pytanie z powrotem: czy ten brak środka sprawia ci ból, czy raczej jest po prostu twoim sposobem działania i dopiero ból pojawia sie kiedy ktoś inny nie odpowiada tą samą intensywnością?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Mam notatki z kilku różnych wątków na tym forum i to jest naprawdę ciekawy wzorzec ktory się powtarza - ludzie z silnymi konfiguracjami przy Betelgeuse albo opisują tę intensywność jako cos co ich napędza, albo jako coś od czego nie mogą uciec. Czy ktoś zna przypadek kiedy był w obu tych stanach i da się wskazać co zmieniło kierunek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Beryl to pytanie mnie uderzyło. Ja chyba byłam w obu. I teraz myślę czy zmiana nie była zewnętrzna - po prostu przyszedł jakis Saturna tranzyt i fizycznie zabrał mi możliwość uciekania w stary wzorzec. Nie wybrałam "wyrażenia wyżej", zostałam niejako zmuszona. Czy to nadal się liczy?


Odpowiedz
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Zywiena73 z perspektywy pracy z energią - tak, liczy się. Nie zawsze transformacja jest świadoma od początku. Czasem ciało i okoliczności wiedzą wcześniej niż umysł. Ale chcę tu dopytać Przemko - czy w astrologii ta różnica między świadomą a wymuszoną zmianą jest gdzieś widoczna w horoskopie? Bo wydaje mi się że Saturn mógłby wlasnie robić taką robotę.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Judytka04 Saturn przy Betelgeuse to faktycznie interesująca kombinacja - Mars/Merkury według Brady plus saturnowa struktura i ograniczenie. Mogłoby dawać rodzaj boleśnie precyzyjnego rozliczenia z tym co się unika. Zywiena, kiedy mniej więcej miałaś ten moment? Chodzi mi o orientacyjny wiek albo okres - nie musisz być dokładna.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

coś kolo trzydziestki paru lat. To był czas kiedy wszystko naraz przestało działać tak jak zawsze - praca, relacja, nawet runy mi się "zacięły", dawały powtarzające się układy których nie chciałam czytać. Dopiero po jakimś czasie zobaczyłam ze może warto jednak przeczytać. 😛


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@siodemka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 185

@Zywiena73, to co opisujesz z runami mnie uderzyło, bo w numerologii też zdarzają sie takie momenty gdy liczby osobiste zaczynają tworzyć wzorzec ktory się powtarza i jest niewygodny. Rok osobisty 16/7 to dla mnie taka właśnie energia - wymuszone zatrzymanie, nie dobrowolne. Czy coś takiego mogłoby grać razem z tym co Betelgeuse robi w horoskopie?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Siodemka tak! Właśnie o to pytałam wcześniej - ze numerologia i astrologia mogą pokazywać to samo. Rok 16/7 to bardzo nieprzypadkowa wibracja jeśli chodzi o wymuszone przejrzenie wzorców. Mam cię zapytać - czy ty akurat miałaś Betelgeuse gdzieś w horoskopie, bo jeśli tak to byłby ciekawy przypadek do analizy.


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 185

@Krokusik nie sprawdzałam szczegółowo, mam Słońce w końcówce Bliźniąt ale nie pamiętam dokładnego stopnia. Jak sprawdzić czy to jest blisko Betelgeuse? Przemko, czy istnieje jakaś prosta metoda dla kogoś kto nie zna sie na astrofizycznej stronie tego?


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Siodemka No nie, betelgeuse jest w tej chwili na około 28 stopniach i 45 minutach Bliźniąt - gwiazdy stałe bardzo powoli sie przesuwają, wiec dla urodzonych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat to zawsze będzie okolica 28-29 Bliźniąt. jeśli masz Słońce w końcówce Bliźniąt, to jesteś w strefie. Dokładny stopień w horoskopie można znaleźć w każdym bezpłatnym kalkulatorze astrologicznym - wystarczy wpisać datę, godzinę i miejsce urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 65
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie bardzo rozumiem jednej rzeczy - skoro Betelgeuse to gwiazda która moze wybuchnąć w supernową w każdej chwili, to co sie stanie z tymi wszystkimi horoskopami kiedy jej nie będzie? Serio pytam, nie ironicznie. Bo zanim na nią trafiłem to w ogóle nie myślałem że gwiazdy stałe biorą udział w astrologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 129

@Felo Ojej no! to jest naprawdę dobre pytanie i o dziwo słyszałem je kiedyś na wykładzie o astronomii właśnie przy okazji Betelgeuse. Przemko, masz jakiś pogląd na to? Bo z jednej strony to ciekawe filozoficznie, a z drugiej - czy to w ogóle zmienia cos w praktycznej pracy z tym aspektem teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

No więc wlasnie - to jest coś co mnie od dawna zastanawia. Czy gwiazda stała która zniknie ze nieba przestaje mieć wpływ na horoskopy? I drugie pytanie, moze ważniejsze: skoro światło Betelgeuse dociera do nas z opóźnieniem wielu setek lat, to czy my w ogóle widzimy "prawdziwą" Betelgeuse? przemko, bo ty pewnie masz jakis pogląd na to - czy astrologia liczy pozycję widzianą z Ziemi, czy jakąś "rzeczywistą"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Ignas astrologia zawsze pracuje z pozycją geocentryczną, czyli dokładnie taką jaką widzimy z Ziemi. I to jest wlasnie ważne - nie ma tu żadnej "poprawki" na odległość ani czas podróży światła. Dla astrologa Betelgeuse jest tam gdzie ją widać, nie tam gdzie fizycznie jest. Felo zadał wcześniej naprawdę dobre pytanie o supernową - jeśli gwiazda eksploduje, z astrologicznego punktu widzenia zniknie z nieba. Ale to może nastąpić za dziesiątki tysięcy lat albo jutro. Nie sądzę żeby którykolwiek z nas tu siedzących dożył tego momentu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Okej, więc jeśli dobrze rozumiem - ta gwiazda może już od lat być wybuchnięta, a my wciąż żyjemy jakby działała, bo światło jeszcze do nas nie dotarło? To jest trochę nieswojo jak się nad tym zastanowić. Albo raczej - to zmienia coś w tym jak myślicie o tym wpływie? Judytka albo Dobrochnaa, pytam tez was bo widzę że pracujecie z energią - czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Felo z perspektywy energetycznej to jest zupełnie inne pytanie niż astrologiczne, bo energia nie podróżuje jak światło. Ale szczerze? Nie mam pewnej odpowiedzi. Pracuję z tym co jest dostępne tu i teraz, a Betelgeuse jest dostępna. czy jej fizyczna śmierć cokolwiek zmieni zanim sie o niej dowiemy - tego naprawdę nie wiem. I chyba wolę to przyznać niż coś wymyślać.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czytam to od jakiegoś czasu i mam bardzo proste pytanie. Wszyscy mówią o tej Betelgeuse i bólu i miłości - ale czy ta konfiguracja może być tez widoczna fizycznie? Jak w czakrach albo w ciele? Bo jak Judytka mówiła o energii i ciele które "wie wcześniej niż umysł" to mi sie to skojarzyło z czymś co sama czuję w okolicy serca kiedy jestem w trudnej relacji. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Stokrotunia87 to jest dobre skojarzenie i rozumiem je z perspektywy pracy z biopolem. Czakra serca przy silnym bólu emocjonalnym bardzo często reaguje fizycznym ściśnięciem, ciężarem. Ale nie powiedziałabym że to jest "widoczna" manifestacja Betelgeuse - raczej że ciało rejestruje to czego jeszcze nie przepracowałyśmy psychicznie. Czy czujesz to jako coś powtarzającego się w podobnych sytuacjach?


Odpowiedz
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Judytka04 tak, właśnie powtarzającego się. I zawsze przy tym samym typie osoby - takim ktory mnie przyciąga ale jednocześnie... nie wiem jak to powiedzieć, jakby nie był do końca dostępny? I to fizyczne ściśnięcie jest właśnie wtedy. Więc jak słyszę że Betelgeuse może dawać intensywność przy czymś co jest z zasady trudne, to myślę - może to jest po prostu mój wzorzec?


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Stokrotunia87, to co opisujesz - niedostępny partner, powtarzający się wzorzec przyciągania - to jest jedno z najczęstszych zjawisk z którymi pracuję przy rytuałach miłosnych. I zawsze mówię ze zanim zaczniemy cokolwiek robić zewnętrznie, warto zrozumieć czy to jest wzorzec który kogoś szuka, czy wzorzec który czegoś unika. Te dwie rzeczy wyglądają identycznie z zewnątrz ale działają zupełnie inaczej. Czy wiesz która to jest wersja u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@oraklia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek i jedna rzecz mi nie daje spokoju. Wszyscy mówią o tym bólu jakby był czymś nieuchronnym przy Betelgeuse - ale czy ktokolwiek tu miał konfigurację przy tej gwieździe i był w spokojnej, bez dramatów relacji? Serio pytam, bo moze ja szukam czegoś co nie istnieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Oraklia to jest uczciwe pytanie i nie słyszałem zeby ktokolwiek je zadał w tym wątku. Ja nie wiem jak wyglądałoby moje życie bez tej intensywności - nie mam punktu odniesienia. Ale zastanawiam sie czy "spokojna relacja" to jest brak bólu, czy po prostu ból innego rodzaju. Może niektórzy ludzie mają spokój bo unikają, a inni bo przeszli przez cos na wylot?


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Oraklia zadała pytanie które mnie też nurtuje, ale chcę je odwrócić - czy ktoś z konfiguracją Betelgeuse świadomie wybrał spokój i jak to wyglądało w praktyce? Bo jedno to powiedzieć "nie chcę więcej dramatów", a drugie to naprawdę żyć w innym wzorcu. W numerologii widzę to często - ludzie zmieniają deklaracje ale ich rok osobisty wciąż ciągnie ich w to samo. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Oraklii i to odwrócenie które zaproponowałam - czy ktoś świadomie wybrał spokój - zostało trochę zawieszone w powietrzu. Bo wlasnie to mnie interesuje najbardziej. Nie chodzi o to czy Betelgeuse "skazuje" na ból, tylko czy da się z tą energią żyć inaczej niż przez intensywność. W numerologii kiedy ktoś ma ścieżkę życia z silnym 8, to też nie oznacza że musi żyć przez walkę - ale zazwyczaj tak wychodzi dopóki ktoś tego nie przepracuje. Czy tu jest podobnie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 287

@Krokusik Oj, myślałem o tym przez chwilę. Czy świadomie wybrałem spokój? Nie wiem czy to był wybór czy po prostu wyczerpanie. W pewnym momencie skończyła mi sie energia na dramatyczne relacje i wszedłem w cos co z zewnątrz wyglądało spokojnie. Ale od środka było inaczej - jakby ta intensywność nie zniknęła, tylko nie miała gdzie pójść. Więc może to nie jest kwestia wyboru tylko gdzie ta energia idzie.


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Astral to co mówisz o energii która nie ma gdzie pójść - w runach Isa znowu ale też Laguz, woda stojąca. I mam wrażenie że to jest właśnie to co opisujesz. Nie wiesz czy to był spokój czy zastój? Bo to są dwie zupełnie różne rzeczy i chyba warto je od siebie odróżnić zanim się oceni czy "wybrało się spokój".


Odpowiedz
(@oraklia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 87

@Astral właśnie to chciałam powiedzieć ale nie umiałam. Ta intensywność nie znika - tylko zmienia adres. Ja ostatnio miałam dokładnie to. Wydawało mi się że jestem spokojna bo nie byłam w żadnej dramatycznej relacji, a potem weszłam w jakiś projekt i od razu to samo uczucie. więc moze pytanie nie brzmi "czy można być bez bólu" tylko "gdzie ten ból trafia kiedy nie ma partnera".


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Oraklia i Astral mówią o czymś co w pracy z klientami widzę bardzo często, zwłaszcza przy silnych konfiguracjach z gwiazdami stałymi. Energię można przekierować, ale rzadko można ją wygasić. Pytanie do Przemko - czy w literaturze astrologicznej jest coś o tym jak Betelgeuse funkcjonuje gdy ktoś jest samotny przez długi czas? Czy ta intensywność manifestuje się wtedy inaczej niż w relacji?


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Dobrochnaa to jest pytanie ktore mi też chodziło po głowie. bo jeśli Betelgeuse daje tę energię przetrwania i działania pod presją, to może samotność jest wlasnie formą presji która ją aktywuje? Przemko, przepraszam że znowu pytam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - ta gwiazda działa bardziej gdy jest trudno, tak?


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Tadek57 nie do końca tak bym to ujął. Betelgeuse nie czeka na trudność żeby zadziałać - ona jest stale obecna w charakterze, w sposobie reagowania. Ale tak, jej energia jest wyraźniej widoczna pod presją, bo to wtedy wychodzi na wierzch to co zwykle siedzi głębiej. Dobrochnaa, co do samotności - nie mam konkretnego tekstu ale logika tej konfiguracji sugeruje że ta intensywność moze wtedy szukać ujścia w pracy, obsesyjnych zainteresowaniach, albo nawet w snach.


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Przemko To co Przemko powiedział o snach - mam w notatkach kilka opisów od osób z gwiazdami stałymi przy Słońcu lub Marsie, gdzie w okresach samotności sny były bardzo intensywne, niemal narracyjne. Astral, czy u ciebie to też sie zmieniało zależnie od tego czy byłeś w relacji czy nie? Pytam bo to mogłoby potwierdzić ten wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 65
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z czymś moze naiwnym, ale czytam o tej energii która "zmienia adres" i zastanawiam się - czy to znaczy że Betelgeuse to jest w ogóle gwiazda która nie pozwala żeby było cicho? Bo jak czytam Astrala i Oraklię, to brzmi jakby po prostu nie było opcji na zwykłe, ciche życie dla kogoś kto ją ma. I to mnie trochę przeraża szczerze mówiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 185

@Felo ja sobie zadałam to samo pytanie. I nie wiem czy to mnie przeraża czy uspokaja - ze moze ja nie jestem "zepsuta" tylko po prostu tak zbudowana. Przemko mnie zapytał czy ten brak środka sprawia mi ból. I chyba odpowiedź jest: sprawia mi ból dopiero kiedy ktoś inny żyje na jednej dziesiątej tej intensywności i nie rozumie dlaczego ja żyję na sto procent.


Odpowiedz
Udostępnij: