Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego mam ciągle problemy z pieniędzmi, mimo że jestem Bykiem i powinno być inaczej. Spojrzałem na swój horoskop i okazało się, że mam Marsa w II domu. Czy to może być powodem? I ogólnie - jak to jest z tymi domami? Słońce mam w X domu, więc kariera powinna być ważna, ale jakoś tak średnio mi idzie...
Mars w II domu to klasyka problemów finansowych. Mars wszystko komplikuje, gdzie się pojawi. W II domu oznacza, że wydajesz pieniądze impulsywnie, być może masz skłonność do ryzykownych inwestycji. A Słońce w X domu to świetne położenie dla kariery, but musisz pamiętać, że to dom Koziorożca - wszystko przychodzi tu z czasem i ciężką pracą.
Możecie mi wyjaśnić, jak w ogóle się liczy te domy? Mam horoskop, ale nie wiem, co oznaczają te liczby przy planetach...
U mnie jest ciekawa sytuacja - mam stellium w VII domu: Słońce, Merkury i Wenus. Ciągle jestem w związkach, nie potrafię być sama. To chyba przez to?
A co, jeśli ktoś ma pusty dom? Mój VIII dom jest kompletnie pusty, czy to znaczy, że nigdy nie będę miał dziedzictwa?
Mam pytanie o V dom. Słyszałam, że to dom miłości, ale mam tam Saturna i jakoś z romansami kiepsko... Czy Saturn w V domu oznacza samotność?
Nie rozumiem jednej rzeczy - mam Księżyc w IV domu i wszyscy mówią, że to idealne położenie, ale ja nienawidzę siedzenia w domu. Wolę być ciągle w ruchu...
Ja mam problem z VI domem. Mam tam Plutona i ciągle mam kłopoty zdrowotne. Czy Pluton w VI domu zawsze oznacza problemy ze zdrowiem?
Czytam was i mam wrażenie, że te domy to bardzo skomplikowana sprawa... Czy istnieje jakiś prosty sposób, żeby to zrozumieć?
Mam jeszcze pytanie - czy położenie w domach jest ważniejsze od znaków? Bo mam Słońce w Rybach, але w I domu...
A czy może być tak, że planety w domach nie pasują do charakteru? Mam Merkurego w XII domu i podobno to oznacza tajemniczość, ale ja jestem bardzo otwarta...
Czy ktoś z was używa systemu domów Placidusa, czy Whole Sign? Bo ostatnio coraz więcej astrologów wraca do Whole Sign...
Gentlemen, może lepiej skupmy się na praktyce niż na teorii systemów? @Kappi jak tam twoje finanse odkąd pracujesz z Marsem w II domu?
Przepraszam, że wtrącam się do rozmowy ekspertów, але mam pytanie... Czy XI dom rzeczywiście oznacza przyjaźnie? Bo mam tam dużo planet, but przyjaciół niewielu...
A ja mam pytanie o XII dom... Mam tam Wenus i słyszałem, że to oznacza "ukrytą miłość" czy jakieś tajne romanse. Brzmi trochę dramatycznie...
Czytając tę dyskusję mam wrażenie, że XII dom to same problemy...
Wracając do praktyki - czy ktoś z was zauważył, że niektóre domy "ożywiają się" w różnych okresach życia? U mnie IV dom był bardzo aktywny podczas remontów, ale teraz dominuje X dom...
Mam głupie pytanie, ale... czy planety mogą "nie lubić" niektórych domów? Mam Jowisza w VI domu i jakoś nie czuję tej szczęśliwej ekspansji...
Przepraszam za pytanie od podstaw, but skąd w ogóle wzięły się te 12 domów? Kto to wymyślił?
To bardzo logiczne! A pozostałe domy też mają związek z czasem?
Wow, nigdy nie myślałam o astrologii jako o czymś tak... naukowym?
Nie rozumiem... to astrologia działa czy nie?
Ale czy to oznacza, że horoskopy w gazetach to bzdura?
