Forum

Wdzięczność jako na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wdzięczność jako narzędzie manifestacji - Wasze doświadczenia?

Strona 2 / 3

Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Nie tylko można - to jest chyba najskuteczniejsza kombinacja. Wizualizujesz cel, a potem czujesz wdzięczność jakby już się spełnił. To technika "życia w końcu" Neville'a Goddarda. Ja robię to przed snem - wchodzę w stan między snem a jawą (SATS), wizualizuję i powtarzam w kółko "dziękuję, dziękuję, dziękuję" jak kołysankę. Zasnięcie w tym stanie wpaja to w podświadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 99
 Sura
(@sura)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy, że lepiej używać słowa "doceniam" zamiast "jestem wdzięczna"?


Odpowiedz
Wpisy: 570
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Zależy od kontekstu. Jeśli czujesz, że "jestem wdzięczna" brzmi ciężko, to tak. Ale nie rób z tego obsesji. Ważniejsze jest uczucie niż słowo. Abraham mówi o "szale uznania" - szybkie wymienianie rzeczy, które doceniasz, bez analizowania. "Doceniam to drzewo, doceniam ciepło słońca, doceniam mój oddech". To podnosi wibrację momentalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@daneczka)
Połączone: 1 rok temu

Byłam na warsztatach, gdzie mówili, że trzeba być wdzięcznym za wszystko, nawet za złe rzeczy. To ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Ostrzegam - to może być niebezpieczny przekaz. NIE musisz być wdzięczna za traumę, przemoc, straty, chorobę. To prowadzi do duchowego omijania i może utrwalać szkodliwe sytuacje. Możesz z czasem znaleźć znaczenie lub wzrost, który przyszedł PO doświadczeniu, ale forsowanie wdzięczności za sam ból jest formą przemocy wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Widziałem przypadki, gdzie ludzie w toksycznych związkach mówili sobie "muszę być wdzięczny, to lekcja" i dalej trwali w krzywdzie. Wdzięczność nie może zastępować granic i zdrowego rozsądku. Czasami trzeba po prostu wyjść, a nie szukać za co podziękować.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

To co z tymi wszystkimi historiami sukcesu? Ludzie piszą, że dzięki wdzięczności zmanifestowali domy, samochody, relacje...


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Część tych historii jest prawdziwa, część to tendencyjność potwierdzenia. Widzisz, co chcesz zobaczyć. Ale jest też realna zmiana - kiedy jesteś w stanie wdzięczności, działasz inaczej. Jesteś bardziej otwarty na możliwości, ludzie chętniej ci pomagają, podejmujesz lepsze decyzje. Czy to metafizyczne przyciąganie, czy psychologia? Każdy niech wierzy, w co chce. Efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@kinsia)
Połączone: 1 rok temu

Czy wdzięczność może blokować ambicję? Boję się, że jak zacznę być wdzięczna za to co mam, przestanę chcieć więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

To częsta obawa i całkowicie niezasadna. Zdrowa wdzięczność współistnieje z ambicją. Możesz doceniać obecny etap PODCZAS pracy nad następnym. Ja nazywam to "wdzięcznie ambitny". Problem jest, gdy używasz wdzięczności jako wymówki do braku działania: "Mam być wdzięczny, więc nie powinienem chcieć więcej". To już nie jest wdzięczność, to zadowolenie z niewłaściwych powodów.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@kasia_w)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak wygląda praktyka wdzięczności u kogoś, kto robi to od lat? Ciągle piszecie dzienniki?


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

U mnie to już nie jest oddzielna praktyka, tylko sposób bycia. Zauważam momenty wdzięczności na bieżąco w ciągu dnia. Ale wciąż mam rytuały - piszę listy w pełnię, robię ranną medytację. To pomaga utrzymać fokus. Jak z myciem zębów - robisz to automatycznie, ale wciąż świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Ja kombinuję wdzięczność z tarototem. Ciągnę trzy karty i za każdą znajduję coś do doceniania. Np. Pięć Pucharów - doceniam, że umiem rozpoznawać stratę i się z nią mierzyć. To pogłębia praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dobema)
Połączone: 12 miesięcy temu

O, to ciekawe podejście. Też łączę różne systemy. Wdzięczność, tarota, numerologia. Wszystko się wspiera.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tak, synkretyzm praktyk daje najlepsze rezultaty. Nie zamykajmy się w jednej metodzie. Wdzięczność jako fundament, a reszta jako budynek.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@lena_77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czy są jakieś konkretne błędy, których powinnam unikać?


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Największy błąd to porównywanie się do innych. "Powinienem być wdzięczny, bo inni mają gorzej". To natychmiast zabija autentyczność. Drugi - forsowanie. Jeśli danego dnia nie czujesz wdzięczności, nie udawaj. To gorsza od jej braku. Trzeci - używanie wdzięczności jako tarczy przed działaniem. "Jestem wdzięczna za tę pracę" kiedy w rzeczywistości powinna ją zmienić. To już nie praktyka, tylko paraliż.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@fanar)
Połączone: 1 rok temu

Czytałem, że Joe Dispenza mówi o podwyższonych emocjach. Wdzięczność to jedna z nich?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Tak, razem z miłością i radością. Dispenza mówi, że te emocje dosłownie zmieniają ekspresję genów. Ma na to badania - ludzie praktykujący podwyższone emocje po 10 minut dziennie przez cztery dni mieli spadek kortyzolu i wzrost immunoglobuliny A o prawie 50%. To są mierzalne zmiany na poziomie ciała. Ale - i to ważne - mówi też, że większość ludzi mówi "dziękuję" mechanicznie, bez faktycznego CZUCIA. To nie działa. Musisz zatrzymać się i naprawdę poczuć ekspansję w klatce piersiowej.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@agaa32)
Połączone: 10 miesięcy temu

Jak długo trzeba czuć tę emocję, żeby zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma magicznej liczby, ale Dispenza sugeruje minimum 5-10 minut. Chodzi o to, żeby emocja stała się silniejsza niż warunki zewnętrzne. Większość ludzi czuje wdzięczność przez 10 sekund i się rozpraszają. To za mało, żeby przeprogramować system. Musisz się w tym zanurzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@kalinei)
Połączone: 1 rok temu

Czy jest różnica między pisaniem dziennika a mówieniem wdzięczności na głos?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Tak, angażujesz różne systemy. Pisanie łączy mózg przez motorykę - ruch ręki wzmacnia pamięć. Mówienie na głos angażuje więcej ciała - wibracje w krtani, oddech. Najsilniejsze jest robienie i jednego i drugiego. Ale dla manifestacji mówienie może być skuteczniejsze, bo bardziej ucieleśnia intencję. Neville Goddard zalecał szeptanie afirmacji wdzięczności podczas zasypiania.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@golta)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam za podstawowe pytanie, ale czy muszę w to wierzyć, żeby działało?


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe pytanie filozoficzne. Według mnie działają dwa mechanizmy - psychologiczny i duchowy. Psychologiczny działa bez wiary - po prostu zmienia twój mózg i uwagę. Duchowy wymaga przynajmniej otwartości. Ale nie musisz być 100% przekonana. Wystarczy zaciekawienie i gotowość do eksperymentu. Reszta przyjdzie z doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 197
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Ja zaczynałem jako totalny sceptyk. Robiłem to przez trzy miesiące z nastawieniem "udowodnię, że to bzdura". I coś się zmieniło. Nie wiem czy to było prawo przyciągania, czy neuronalne przeprogramowanie, ale nie obchodzi mnie już mechanizm. Po prostu działa.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@rodis)
Połączone: 11 miesięcy temu

To zdrowe podejście. Mniej dogmatów, więcej praktyki. Spróbuj, obserwuj, wyciągaj wnioski. Rozwój osobisty to laboratorium, nie kościół.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: