Forum

Odpuszczanie i uwal...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odpuszczanie i uwalnianie - Kiedy wiecie, że czas puścić?

Strona 2 / 4

Wpisy: 317
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ucieczka to reaktywność. Odpuszczanie to wybór dokonany ze spokoju. Jeśli czujesz panikę, gniew, desperację - to ucieczka. Jeśli czujesz smutek ale i ulgę - to prawdziwe puszczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Rasphul A co jeśli czuję obie rzeczy naraz? Ulgę i panikę jednocześnie?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Simma To normalne. Jesteś pomiędzy stanami. Siedź w tym dyskomforcie. Z czasem ulga przebije się przez panikę.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Dzisiaj rano obudziłam się z jasną myślą "czas to puścić". Chodzi o projekt nad którym pracowałam rok. Po prostu wiedziałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 413

@Gituska I co zrobiłaś?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 135

@Pajeczyna Napisałam mail z rezygnacją. Dziwne, але czułam się lżej natychmiast, mimo że racjonalnie powinnam żałować.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To właśnie to. Prawdziwe odpuszczanie przynosi ulgę na poziomie energetycznym, nawet jeśli umysł protestuje.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@czulu)
Połączone: 1 rok temu

A jak być z poczuciem winy które przychodzi potem? Ja często odpuszczam coś, a potem męczę się wyrzutami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 699

@Czulu Poczucie winy to manipulacja ego. Próbuje cię zawrócić do starego wzorca. Obserwuj je, uznaj, ale nie działaj pod jego wpływem.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dodam jeszcze że poczucie winy często jest maskowanym lękiem. Boisz się konsekwencji decyzji, więc umysł tworzy narrację "jestem zły bo to zrobiłem".


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Czy jest coś czego NIE powinniśmy odpuszczać? Jakieś granice?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 286

@Leonora Nigdy nie odpuszczaj swojej integralności. Możesz odpuścić ludzi, sytuacje, marzenia - ale nie wartości które cię definiują.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@shangie)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Ballen. Odpuszczanie to nie rezygnacja z siebie. To rezygnacja z tego co cię ogranicza.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

W runach mamy Perthro - runę tajemnicy i odpuszczania kontroli. Często wyskakuje mi w rozkładach ludzi którzy kurczowo się czegoś trzymają. Życie jest grą losową, nie wszystko da się kontrolować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Kadula Czyli odpuszczanie to też odpuszczanie potrzeby kontroli?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Zorka Między innymi. Może nawet przede wszystkim. Kontrola to iluzja która nas męczy najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

W kontekście związków - jak wiedzieć kiedy walczyć o relację a kiedy puścić? To chyba najtrudniejsza decyzja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Agatha.1 Jeśli walka cię wyniszcza zamiast wzmacniać, to nie walka tylko desperacja. Zdrowa walka o relację daje energię, nawet jeśli jest trudna.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Dodałabym jeszcze - jeśli walczysz sama, to nie walka. Relacja to dwoje ludzi. Jeden nie utrzyma związku sam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 200

@Herga To proste i genialne. Dzięki.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Zauważyłem że ludzie często odpuszczają za wcześnie albo za późno. Rzadko w samą porę. Problem w tym że "właściwy moment" każdy musi wyczuć sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Vladi I tu właśnie wracamy do początku dyskusji - jak ten moment rozpoznać.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Lunarna Nie ma uniwersalnej odpowiedzi. To jak pytanie "kiedy wiesz że to miłość". Po prostu wiesz. Ciało wie, serce wie. Umysł jest ostatni który to zauważa.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

W astrologicznych tranzytach widać często momenty odpuszczania. Saturn nad Księżycem, Pluton nad Wenus - to klasyczne czasy gdy stare musi odejść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 600

@Cohen Czyli gwiazdy decydują kiedy odpuszczamy?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 284

@Whisper Gwiazdy nie decydują. Wskazują optymalny czas. Możesz z tego skorzystać albo walczyć przeciwko prądowi. Twój wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Interesuje mnie aspekt energetyczny. Jak wygląda odpuszczanie na poziomie aury?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Widzę to jako ciemne sznury łączące cię z osobą czy sytuacją. Kiedy odpuszczasz, te sznury się rozświetlają i w końcu rozpadają. Czasem trzeba je przecinać świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 649

@Klaudia05 Jak przecinasz świadomie?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Zorka Wizualizacja. Widzisz sznury, dziękujesz za to czego nauczyły cię te doświadczenia, i wyobrażasz sobie jak je przecinasz mieczem światła.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Znowu wracamy do rytuałów i symboliki. Mnie bardziej interesuje aspekt neurologiczny - jak mózg przetwarza odpuszczanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 587

@Paradoxa Neuroplastyczność. Każda myśl wzmacnia pewne ścieżki neuronowe. Kiedy przestajesz myśleć o czymś, te ścieżki słabną. Po około 21-90 dniach nowe wzorce się utrwalają.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 588

@Hellan No właśnie. To ma podstawy naukowe. Nie trzeba przywoływ energii i sznurów auralnych.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Paradoxa Ale dlaczego to musi być albo-albo? Możemy opisywać to samo zjawisko różnymi językami. Ty mówisz neurony, ja mówię energia. Efekt ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Klaudia05. W końcu nauka też nie obalila metafizyki, tylko inaczej ją nazywa.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Chciałabym wrócić do praktyki. Kiedy już wiem że czas puścić, co konkretnie robię? Jakie kroki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Kapturek Po pierwsze - świadoma decyzja wypowiedziana głośno albo zapisana. "Puszczam X". To kluczowe - dać temu głos.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Wiciol I co dalej?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Kapturek Działanie zgodne z decyzją. Jeśli puszczasz osobę - usuwasz kontakt. Jeśli pracę - składasz wypowiedzenie. Decyzja bez działania to tylko życzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@lalik)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jeśli nie można usunąć kontaktu? Np. były partner z którym mam dziecko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Lalik Wtedy puszczasz emocjonalnie. Kontakt może istnieć na poziomie logistycznym bez angażowania serca. To trudne ale możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@micela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Praktykuję od roku technikę "dziękuję i idę dalej". Za każdym razem kiedy myśl wraca, mówię "dziękuję za naukę" i przekieram uwagę. Pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 591

@Micela To bardzo dobra praktyka. Wdzięczność transmutuje energię. Nawet za złe doświadczenia można być wdzięcznym na poziomie lekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

Czy ktoś doświadczył sytuacji gdzie odpuścił coś, a to wróciło w lepszej formie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 570

@Taurus Stale. Ale zwykle wraca wtedy kiedy już naprawdę odpuściłeś, nie udajesz. Trzeba autentycznie puścić, nie manipulować "puszczam żeby wróciło".


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 135

@Lady Tak! Mój były wrócił po dwóch latach. Byłam już w nowym związku, zero zainteresowania. Dopiero wtedy naprawdę się pojawił.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

To jest pułapka w którą ludzie wpadają - "puszczam żeby przyciągnąć". To nie działa bo energia manipulacji jest oczywista.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Jak długo trwa proces odpuszczania? Bo ja czuję że już rok pracuję nad jedną rzeczą i nadal mnie to boli.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Leonora Nie ma określonego czasu. Zależy od głębokości więzi, od twojej gotowości, od tego ile warstw trzeba oczyścić. Rok to niewiele.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Szaman Rok to niewiele? Serio?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Lunarna Jeśli coś budowałaś 10 lat, rok to 10% tego czasu. Proporcje się liczą. Bądź cierpliwa dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Może właśnie to jest problem - że liczymy czas. Obsesyjne "kiedy w końcu przestanie boleć" utrzymuje ból żywym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 317

@Zorka Trafna obserwacja. To znowu kwestia kontroli. Chcemy kontrolować nawet proces gojenia.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Czy odpuszczanie zawsze wiąże się z bólem? Czy może być lekkie?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Może być lekkie kiedy odpuszczasz coś co już naturalnie odeszło. Trudne jest odpuszczanie tego co jeszcze trzyma nasze przywiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

W buddyzmie cała praktyka obraca się wokół odpuszczania przywiązania. Cierpienie wynika właśnie z trzymania się tego co jest impermanentne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Indaphoros Ale przywiązanie to przecież naturalne. Jak możemy przestać się przywiązywać?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Faddi Nie przestajesz się przywiązywać. Uczysz się kochać bez posiadania. To subtelna ale ogromna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Kochać bez posiadania - pięknie ujęte. To esencja dojrzałej miłości, nie tylko romantycznej.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: