Od miesięcy czuję dziwne napięcie w okolicy splotu słonecznego. Próbowałam różnych technik - od pranajamy po pracę z kryształami - ale efekty przychodzą i znikają. Ostatnio praktykuję skanowanie ciała metodą, którą poznałam na warsztacie z pranic healing. Polega na tym, że powoli przesuwasz dłonie kilka centymetrów nad ciałem i wychwytujesz miejsca, gdzie energia wydaje się gęstsza, zimniejsza albo po prostu "inna". U mnie to zawsze ten sam obszar między żebrami. Ktoś ma podobnie?
Co to właściwie znaczy "blokada energetyczna"? Czytam o tym wszędzie, ale nikt nie wyjaśnia dokładnie.
Czyli to nie jest nic fizycznego? Bo ja mam chroniczne bóle karku i zastanawiam się, czy to może być związane.
A jak się robi tę pracę? Jakieś konkretne ćwiczenia są?
Zależy, gdzie masz blokadę. Dla gardłowej czakry działa śpiewanie, recytowanie mantr - dźwięk VAM jest tradycyjnie przypisany do tego ośrodka. Niektórzy noszą przy sobie niebieski kryształ - chalcedon, akwamaryn. Ja osobiście uważam, że najważniejsza jest praca emocjonalna. Jeśli tłumisz coś od lat, żaden kryształ tego nie przepracuje za ciebie.
Przepraszam za głupie pytanie, ale to wszystko naprawdę działa? Nie chcę być negatywny, ale nigdy nie widziałem energii, czakr też nie.
Nikt ich nie widzi gołym okiem, to nie fizyczne struktury. Myśl o tym jak o mapie - czakry to sposób na opisanie doświadczeń w ciele. Jak mówisz "mam węzeł w gardle" albo "czuję motyle w brzuchu", to też opisujesz coś, czego nie da się wymierzyć, ale wszyscy rozumieją.
Chociaż są ludzie twierdzący, że widzą aury i czakry. Ja jestem sceptyczny wobec takich deklaracji. Bardziej mi się podoba podejście z medycyny chińskiej - tam nie mówi się o widzeniu, tylko o wyczuwaniu pulsu, obserwowaniu języka, zadawaniu pytań. Konkretna diagnostyka.
To skąd mam wiedzieć, która czakra u mnie jest zablokowana?
Po objawach. Każda czakra wiąże się z konkretnymi aspektami życia i odpowiednimi obszarami ciała. Pierwsza - korzeń - to kwestie przetrwania, bezpieczeństwa finansowego, problemy z nogami, kośćmi. Druga - sakralna - kreacja, seksualność, emocje, okolice bioder. Trzecia - splot słoneczny - władza osobista, pewność siebie, trawienie. I tak dalej. Jak masz problem w jakimś obszarze życia, sprawdź, która czakra za to odpowiada.
U mnie wszystko boli i wszystko w życiu jest nie tak. To znaczy, że wszystkie czakry mam zablokowane?
Może być. Ale częściej jedna główna blokada ciągnie za sobą resztę. Jak fundament domu jest krzywy, to wszystkie ściany mają pęknięcia. Zacznij od czakry korzenia - uziemienia. Jak nie czujesz się bezpiecznie w świecie, reszta też nie zadziała.
Jak się uziemić? Chodzić boso?
To jeden ze sposobów. Kontakt z ziemią, trawieniem, drzewami. Ale równie ważne jest poczucie bezpieczeństwa w życiu codziennym - stabilna praca, bezpieczne miejsce do życia, regularne posiłki. Czakra korzenia to bardzo przyziemne rzeczy, dosłownie.
Ja od pół roku praktykuję codzienną medytację na czakry - po prostu siadam, skupiam się na każdej po kolei, od dołu do góry, wyobrażam sobie odpowiedni kolor i powtarzam mantrę. To zajmuje około 20 minut. Nie wiem, czy coś się zmieniło energetycznie, ale czuję się spokojniejszy.
Ile czasu dziennie trzeba na to poświęcać? Pracuję, mam dzieci, nie mam godzin na medytacje.
Wcale nie potrzebujesz godzin. Pięć minut rano, pięć wieczorem to już coś. Ja uczę prostego ćwiczenia oddechowego - siadasz wygodnie, kładziesz jedną dłoń na brzuchu, drugą na sercu. Wdech nosem przez 4 sekundy, wstrzymujesz przez 4, wydech przez 6. Dwadzieścia oddechów i masz oczyszczoną energię na dobry start.
A jeśli podczas medytacji zaczynam płakać? To się ostatnio zdarzyło i przestraszyłam się.
Kiedyś na sesji z miską tybetańską płakałam przez pół godziny. Nawet nie wiedziałam dlaczego. Potem czułam się lżejsza niż kiedykolwiek.
Dźwięk to bardzo silne medium. Częstotliwości mogą rezonować z blokami i dosłownie je rozsadzać. W tradycji himalajskiej uważa się, że każda czakra odpowiada na inną nutę, inną częstotliwość. To nie jest hocus-pocus - wibracje to fizyka.
Gdzie mogę posłuchać tych częstotliwości? Na YouTube jest milion nagrań, ale nie wiem, którym ufać.
Uważaj na komercyjne nagrania "otwierające trzecie oko w 10 minut". To często po prostu binaural beats narzucone na ambient. Poszukaj autentycznych nagrań mis tybetańskich, gongów, a najlepiej idź na żywy koncert. Wibracje na żywo to zupełnie inne doświadczenie niż przez słuchawki.
Czy ktoś próbował Reiki? Widziałam kurs w mojej okolicy, ale jest drogi.
Reiki można praktykować na sobie po inicjacji. Ale uwaga - jest mnóstwo oszustów obiecujących "natychmiastowe mistrzostwo". Tradycyjne Reiki Usui ma trzy stopnie i ostatni wymaga lat praktyki. Pierwszy stopień wystarcza do pracy na sobie.
Ja przeszłam inicjację 15 lat temu i codziennie robię sobie self-healing. To głównie kładzenie rąk na sobie w określonej kolejności - głowa, serce, brzuch, kolana. Nie musisz znać Reiki, żeby to robić. Po prostu połóż ręce na miejscu, które boli, i oddychaj.
A to naprawdę pomaga? Ręce mogą coś zrobić?
Ciepło, intencja, skupienie uwagi - to już coś robi. Czy to "energia Reiki" w rozumieniu ezoterycznym, czy efekt placebo i aktywacji układu parasympatycznego - nie ma znaczenia, jeśli czujesz poprawę. Nauka nie potwierdziła istnienia "pól energetycznych", ale potwierdza, że dotyk i relaksacja wpływają na redukcję stresu i bólu.
