Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nałóg korzystania z wróżb, jak z tego wyjść?


Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@marta-17)
Połączone: 16 lat temu

Hej! Czy jest tu ktos kto ma podobny problem? 🙂 Ciekawa jestem ile wydalyscie najwiecej na wrozki i czy komus udalo sie z tego calkiem wyjsc?

Ja sama od 10 lat to ciagnie, z przerwami co prawda, ale jednak. Najgorzej zawsze wtedy kiedy dzieje sie cos waznego w zyciu, emocje, praca, zwiazek... teraz wpadl mi ktos w oko i no niestety, znow lapie za sluchawke i pytam jak sie potoczy ta znajomosc.

Mam przyjaciol, mam hobby, chodzę nawet do psychologa. I mimo to wciaz czuję tę potrzebę dzwonienia do wrozek i wałkowania w kólko swoich spraw. Sama nie wiem skad to sie bierze, ale jest.

Miałam taki swój sposób na radzenie sobie z tym, nie zakazywałam sobie całkowicie, tylko „odsuwałam w czasie”. Jak czułam ze zaraz chwycę telefon, to szłam pobiegać albo na rower. I powoli przechodziło. A to co zaoszczędziłam w danym miesiącu motywowalo mnie żeby trzymać sie tego toru. Ale jak w styczniu przyszly większe emocje... to był istny armagedon i potrafiłam wydać wszystkie osczędnosci w jeden weekend 🙁

Zapraszam do rozmowy, chętnie poczytam wasze doświadczenia!


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 24
(@rafal-57)
Połączone: 16 lat temu

Dobrze, że w ogóle to napisałaś, bo pewnie nie jedna osoba ma podobny kłopot i wstydzi się przyznać. To, że sama dostrzegasz ten schemat, to już coś znaczy, nie każdy potrafi na siebie spojrzeć z takim dystansem.

Ten twój pomysł z odkładaniem telefonu i wychodzeniem pobiegać czy po prostu poruszeniem się zamiast dzwonienia do wróżki, to szczerze mowiac sensowne podejście. Przynajmniej angażujesz się w coś konkretnego zamiast nakręcać się kolejną „przepowiednią”. Bo tu właśnie leży pułapka, człowiek dostaje jakąś odpowiedź, chwilowo się uspokaja, a za tydzień potrzebuje kolejnej, bo tamta jakoś przestaje wystarczać.

Pomyślałem też, że może pomogłoby zapisywanie tych obaw w zeszycie, zanim zdecydujesz się zadzwonić. Brzmi banalnie, ale samo przelanie tego na papier potrafi zmienić perspektywę i pokazać, że sprawa nie jest aż tak paląca jak się zdawało godzinę wcześniej.

No i jedno jest pewne, żadna wróżka nie pokieruje twoim życiem lepiej niż ty sama. Wróżby to wróżby, mogą dać jakiś impuls do myślenia, ale decyzje i tak podejmujesz ty. Skoro już teraz widzisz w co wpadasz, to masz narzędzia żeby z tego wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@kinga-81)
Połączone: 16 lat temu

Ja tam uważam, że warto spróbować samemu się tego nauczyć, choćby na własny użytek. Mnie akurat to skłoniło do działania, bo odpowiedzi które dostawałam od wróżek były mgliste i właściwie nic nie wnosiły do mojego życia. Stwierdziłam, że skoro i tak nie mam konkretów, to może sama dam radę. Są różne karty wyroczni które nie wymagają żadnej specjalnej wiedzy - wylosujesz kartę, czytasz co napisano w książce i tyle. Proste. Może to trochę ograniczy potrzebę dzwonienia do kolejnych wróżek.

Poza tym warto się chwilę zatrzymać i zastanowić jak duże masz do nich zaufanie, serio. Bo czy następna odpowiedź nie bedzie tak samo rozczarowująca jak poprzednie? Znów ogólniki, znów nic konkretnego? To warto sobie przemyśleć zanim podniesie się słuchawkę.


Odpowiedz
Udostępnij: