Hej, chciałam zapytać czy ktoś miał do czynienia z wróżką Hanną? Sama chętnie bym skorzystała, ale po poprzednich doświadczeniach trochę się boję... zdarzało mi się trafić na takie osoby, które zupełnie nie miały pojęcia o tym co robią i jakoś mi to zostało. Ta pani działa na allegro, widziałam ją też na kilku portalach z wróżbami i ma chyba własną stronę.
Czy macie jakies opinie na jej temat?
no w sumie powiem tak... nic z tego co powiedziała się nie sprawdziło, a możliwość dopytania jest żadna, bo kontakt był jednorazowy i tyle właśnie kosztował. Pani Hanna bardzo skwapliwie to zreszta podkresliła 🙂
u mnie też wiele razy nie wyszło, i to w sprawach naprawdę ważnych dla mnie 🙁
teraz korzystam tylko z Katariny i już nigdy więcej nie sięgnę po żadną inną, serio. ta dziewczyna ma coś wyjątkowego, naprawdę, jakby naturalny dar do tego co robi. można ją znaleźć na Allegro pod hasłem tarot-Katarina, a na jednej ze stron z wróżbami jest nawet możliwość obejrzenia prowadzonych z nią na żywo wieczorów. jej sprawdzalnosc jest dla mnie stuprocentowa i nawet jak próbujesz gdzieś znaleźć jakieś kruczki czy zmienić jej odpowiedź, to po prostu się nie da... nie tylko ja się o tym przekonałam :)) i właśnie to sprawia, że zawsze się do niej wraca
Właściwie konkretnych dat w tej przepowiedni prawie nie było, wszystko płynęło jedno za drugim, bez wyraźnych granic czasowych... a mimo to skutek był taki jak powiedziała, choć naprawdę robiłam co mogłam żeby potoczyło się inaczej.
W tej drugiej wróżbie pojawiły sie już jakieś terminy, ale cała rzecz okazała sie zwykłą klapą. Przekaz był bardzo pesymistyczny, właściwie już ta pierwsza taka była, ale ta druga przekroczyła wszelkie granice mroku. Pytałam też o osoby mi bliskie i wizje były naprawdę czarne... na szczeście nic z tego sie nie sprawdziło, zupełnie nic.
no właśnie, dokładnie o to chodzi! Wróżka nawet nie sięgnęła po karty, a odpowiedzi wykombinowała prosto z kontekstu pytania. Bawi sie w taką domową „psycholog” z nadania... hihihi.
Tak naprawdę to wszystko wynika z tego, co sama napisałaś we wiadomości do niej. Piszesz, że coś sie psuje miedzy wami, i gotowe, ona buduje odpowiedź właśnie na tym. Nie potrzebuje żadnych kart ani wrózenia, wystarczy uważnie przeczytać pytanie i trochę pokombinować. Człowiek potem siedzi, płacze i dochodzi do najczarniejszych wniosków, a tymczasem facet wieczorem pisze „kochanie, tęsknię” 🙂
tak, ona mi wróżyła że facet po uszy zakochany, że zobaczyła spotkanie i że będzie z tego coś poważnego, związek na długie lata.
I co? Spotkaliśmy sie kilka dni później i pokłócilismy się porządnie, kompletnie do siebie nie pasowaliśmy, wyszłam bez słowa. Taki to był ten związek na lata...
jeśli ktoś naprawdę by was kochał i tęsknił to by nie odchodził. skoro odszedł, to macie odpowiedź i trzeba ją po prostu przyjąć.
zamiast wydawać pieniądze na wróżki lepiej uczciwie zadać sobie pytanie co poszło nie tak i dlaczego wciąż trafia się na takich, którzy nie chcą zostać. poszukajcie kogoś właściwego zamiast gonić za kimś kto was nie chce.
nie ma nic bardziej upokarzającego niż błaganie o uczucie osoby, która ma cię gdzieś. serio, czytając te wpisy robi mi się słabo. same nieszczęśliwe, same biedne, same w złych związkach i zawsze wina pada na wróżkę która coś tam nie przewidziała albo źle powiedziała. może warto w końcu spojrzeć na siebie...
no cóż... żeby dokładnie powiedzieć kiedy dostaniesz pracę to chyba rzeczywiście trzeba by do jasnowidza pójść 🙂 bo tak naprawde nikt tego nie wie.
ale powiem szczerze co myślę, ci co mówią że pracy nie ma to w wiekszości przypadków po prostu jej porządnie nie szukają. praca jest, tylko nie zawsze taka o jakiej się marzy od razu. wiem że to brzmi ostro ale taka prawda. jeśli ktoś mówi że za 800 zł to on nie pójdzie, tylko czeka na te 2000... no to ciężko się dziwić że siedzi bez roboty. nie można od razu wymagac złotych gór, trzeba zacząć od czegoś i powoli piąć się w górę, przynajmniej tak mi się wydaje.
więc radzę po prostu szukac dalej i nie zrażać się. powodzenia życzę szczerze
No właśnie, ja też przez jakiś czas chodziłam do różnych wróżek, tych bardziej i mniej znanych, i co słyszałam? Stek bzdur przeważnie. Mam taką swoją historię miłosną, która ciągnie się od lat, raz z tym człowiekiem jestem, raz nie, więc dzwoniłam, zachodziłam... w różnych odstępach czasu, żeby nie było. I żadna z tych pań nie powiedziała nic konkretnego, a jeśli już coś konkretniejszego padło, to w życiu się nie sprawdziło. Jedna kazała mi szukać przyczyny mojego „niespełnienia” w relacjach rodzinnych, poczułam się wtedy jak ktoś wyjęty z patologicznej rodziny... a ja naprawdę ciepło wspominam dom, w którym się wychowałam.
Pytałam o tego jednego człowieka, znamy się parę lat, rozchodzimy i schodzimy, takie to jest. I co? Jedna mówiła że wróci, inna że już na pewno nie wróci, jeszcze inna że już wkrótce poznam kogoś nowego, co do dziś się nie wydarzyło, inna znowu że póki o nim nie zapomnę, żaden inny się nie pojawi. Znam tymczasem mnóstwo przypadków, gdzie kobieta myślała tylko o jednym, a wychodziła za mąż za drugiego który się pojawił znienacka...
Ten człowiek zresztą wrócił. Nie wiem co z nami będzie, ale żadna z tych wróżek nie trafiła w to co faktycznie robił przez ten czas. Sama chętnie bym trafiła na kogoś z prawdziwym darem, ale gdzie takiej osoby szukać...
Nie mówię że takich osób w ogóle nie ma, pewnie gdzieś są, tylko że muszą być ich dosłownie jednostki i raczej nie siedzą masowo na portalach wróżbiarskich. Zastanawia mnie w ogóle jakie są kryteria rejestracji jako wróżka na takim portalu, bo skoro pełno tam dyletantów to chyba żadne. A ludzie dzwonią z wiarą i nadzieją, wydają pieniądze, i zostają z niczym.
Może jednak lepiej po prostu działać albo uzbroic się w cierpliwość i poczekać, zamiast biegać od wróżki do wróżki i żyć złudzeniami które nigdy się nie spełnią.
I jeszcze jedno mnie tu zastanawia, że jak ktoś napisze negatywną opinię o jakiejś wróżce, to od razu rzucają się na niego inni użytkownicy, jakby życie gotowi oddać za tę panią. Przecież ona może po prostu nic nie potrafić.
Muszę powiedzieć, że u mnie Hanna trafiła w sedno 🙂
No właśnie, tyle że ona działa dopiero od 2 lat, a nie od 4.
Co do reszty, masz absolutną rację, to Twoja prywatna sprawa co Ci się sprawdza i co nie. Nikt nie ma prawa tego kwestionować.
Ale zauważam pewną niespójność, bo sama wróżka Hanna najwyraźniej nie traktuje tak samo prywatności swoich klientów. Na swoim blogu opisuje ich historię całkiem szczegółowo. Ten pan ze złamanym sercem, ta pani co w kółko zadaje to samo pytanie... myslę, że te osoby bez trudu mogły się rozpoznać czytając te wpisy. To trochę nieładne, prawda?
Właściwie mało mnie ten temat obchodzi, ale jedno mi się rzuciło w oczy, mianowicie to co tutaj wyrabia kinga_89 razem z tagorią. Wyśmiewanie, kpienie, a efekt? Same się ośmieszyłyście.
kinga_89, kolejny raz się skompromitowałaś. Daj już spokój naprawdę. Gdybyś miała choć trochę klasy, nie czepiałabyś się literówek i nie zachowywała jak przekupka z bazaru.
Sama sobie najpierw poleć czytanie ze zrozumieniem.
No i tak, racja, nie ty liczyłaś do 4, ty „tylko” kpiłaś wtórując tagorii, bo ona przecież „mądrala” i wie najlepiej ile kto wróży, od kiedy działa i tak dalej. Żenada.
Boże, co to za czasy... Allegro i portale wróżbiarskie jako „weryfikacja” stażu wróżki na rynku. I jak byk było napisane na golden profilu, że ta wróżka zaczęła w 2004, ale nina_30 swoje, bo ona „lepiej wie”. Po prostu żałosne.
Gdyby iść waszym tokiem rozumowania, że nie można opisywać historii nawet w zarysie to nie powinna w ogóle powstać ksiązka Klary Olszewskiej „Czego nie powie psycholog”. No ale pewnie nie macie pojęcia kto to jest, bo wasza weryfikacja kończy się na przeglądaniu portali i Allegro.
Widać, że chcecie dokopać, ale bidulki jakoś wam nie wychodzi 🙂
Nie wiem co to właściwie jest magazyn Joy, jakaś wersja Bravo Girl dla starszych? 😉 No weź się kobitko, nie kompromituj.
Krew zalewa... no serio, z jakiego niby powodu, bo dała wywiad do młodzieżówki? Boki można zrywać normalnie z tej „wróżki” Hanny 😛 Widać jeszcze nie do końca rozumiesz o co chodzi...
Żarty z gazetki to żarty, i fakt że wróżby mogą się nie sprawdzić to też pal licho. Ale to że „wróżka” Hanna obgaduje swoich własnych klientów na blogu, to jest coś zupełnie nie do pomyslenia i tu nie ma żadnej taryfy ulgowej.
Czy wróży od 2007 czy od 2009, naprawde nie ma znaczenia, liczy się to że nie umie trzymać języka za zębami, a to ją dyskredytuje bardziej niż cokolwiek innego.
@kinga_89 chętnie odstępuję ci głos w tej sprawie 🙂 bo widzę że masz w tym więcej cierpliwości niż ja. Gość może i gość, ale wypociny czyta się z jednakim zdziwieniem. I tak, dokładność i zrozumienie tekstu to jednak podstawa, zanim ktoś zacznie się oburzać.
dokładnie, ta pani co pisała że ma być w ciąży bo Hanna tak mówiła... o ile wiem to wróżka Hanna w ogóle nie odpowiada na tego typu pytania, ba, jest to nawet chyba gdzieś napisane od bardzo dawna. więc nie do końca rozumiem skąd takie oczekiwania.
no ale tak szczerze to... czy sie jest w ciąży to jednak lekarz powie, nie wróżka 😉 a czy się bedzie to już chyba zależy od samych zainteresowanych i ich starań razem z partnerem 🙂
tagioria, no przykro mi ale to co napisałeś to trochę żal...
kinga_89, no literówki masz spore, warto nad tym popracować :p
szczerze mówiąc przez wiele lat omijałem takie rzeczy z daleka, bo nigdy nie ufałem wróżbom i przepowiedniom. Jakoś nie mogłem się przekonać do idei, że ktoś obcy może mi powiedzieć co mnie czeka... no i w zasadzie te uprzedzenia dalej gdzieś we mnie siedzą. Ale Hanna to zupełnie inny przypadek i muszę to uczciwie przyznać. Kilka razy w życiu przechodziłem naprawdę ciężkie okresy i jej intuicja, sugestie, to co mówiła, pomogło mi jakoś przez to przebrnąć. Nie wiem jak inaczej to ująć.
Zauważam też coś, co mnie trochę niepokoi, że naprawdę wartościowi ludzie w tej branzy zawsze zbierają i podziękowania, i hejt. I o ile wdzięczność jest zrozumiała, to ta druga strona chyba wynika z czegoś w samych ludziach, którzy nie chcą wziąć odpowiedzialności za to, że sami po coś przyszli, sami czegoś pragnęli. Łatwiej winić kogoś innego.
Hanna jest autentyczna, nie ma w niej nic wyrachowanego. Ma talent, to widać, i jakieś ogromne serce do ludzi. Może nawet za duże, bo zdaje sie że nie zawsze potrafi się obronić przed tymi, którzy tej dobroci nadużywają.
właśnie, już mnie to trochę meczy szczerze mowiac... człowiek napisze coś o własnych przeżyciach z wróżką i od razu się słyszy, że zmyśla albo coś tam. jakoś tak mi się odechciewa uczestniczyć w tej dyskusji. idę się przewietrzyć
dokładnie... jeśli komuś zależy na takich szczegółach jak kolor włosów, wiek osoby czy coś podobnego, to raczej powinien szukać JASNOWIDZA, nie wróżki. chociaż i jasnowidzowie się mylą, więc nie wiem... 🙂 chyba nie należy za dużo oczekiwac, szczególnie że to przeważnie nie kosztuje wielkich pieniędzy
Odradzam wizytę u tej pani. Odpowiedzi które dostaniesz są tak pokrecone i niejednoznaczne, że potem nie mozesz jej powiedzieć że nic z tego nie wyszło, bo zawsze znajdzie jakieś wyjście. A ten zwyczaj proszenia o wystawienie komentarza mi sie kompletnie nie podoba. Wróżba w moim przypadku nie sprawdziła się ani trochę. Totalna strata czasu i pieniędzy.
Trafiłam tu przez wpisy o wróżce Hannie, zaciekawiłam się i oczywiście zajrzałam na jej bloga. Poczytałam trochę i jedno mnie zastanawia... jak można wykonywać pracę, którą wyraźnie się nie znosi? Bo właśnie takie odniosłam wrażenie czytając te jej wpisy.
Dziwi mnie też, że opisuje publicznie sytuacje swoich klientów. Przecież to są ludzie, którzy przyszli po pomoc w trudnym momencie, z jakimś problemem który ich gnębi, i za tę pomoc zapłacili. Mam na myśli normalną odpłatną usługę, nie „darmowe wróżby” o których tak często wspomina. I jeszcze to ją bulwersuje?
Po przeczytaniu tych... nazwijmy to monologów wewnętrznych... doszłam do wniosku, że sprawdzalność wróżb to tak naprawde drugorzędna sprawa. Ważniejsza jest zwykła ludzka serdecznosc i zrozumienie, że życie bywa różne i że człowiek pod wpływem emocji nie zawsze zachowuje się racjonalnie. A z osobami będącymi właśnie w takim stanie wróżka przecież głównie pracuje.
No i jest jeszcze jedna rzecz która mnie niepokoi, a mianowicie świadomość że korzystając z takich usług, mogę za jakiś czas znaleźć na blogu opis moich pytań albo opinię o mojej osobie. To chyba ważniejsze niż to czy przepowiednia się sprawdzi.
Korzystałam z jej usług jakiś rok temu i szczerze mówiąc, nie mam jak nawet zweryfikować tej wróżby, bo odpowiedź była tak ogólna, że właściwie nic z niej nie wynika. Coś w stylu „ciężko powiedzieć, może za 2, 3 albo i więcej lat”... no litości. Dopytałam, bo naprawdę nie wiedziałam o co chodzi, ale kolejna odpowiedź to było po prostu słowo NIE i tyle, żadnego rozwinięcia, żadnego wyjaśnienia. Nie polecam, nawet za te 5 zł wypadałoby przyłożyć się bardziej do pracy. Kiedyś działał na allego ktoś pod nickiem Fortunat7, naprawdę niesamowita sprawdzalność, ale postanowił zawiesić działalnosc i szkoda, bo to była zupełnie inna klasa.
Może mój wpis kogoś przekona żeby nie tracić czasu i nerwów...
Napisałam do tej Wróżki Hanny maila z pytaniem, wyceniła mi odpowiedź na 31 zł. No to pomyślałam, że wyślę sms chat za nieco mniej niż 5 zł i widocznie za taką kasę za bardzo jej się pracować nie chce.
Napisałam swoje dane, imię faceta, daty urodzenia i zapytałam wprost czy jesteśmy sobie pisani i czy będziemy razem szczęśliwi.
Po dwóch dniach odpisała:
„Raczej sądzę, że będzie z tego relacja, aczkolwiek nie aż tak poważne. Wydaje się, że najwięcej leży w Pana rękach :-)”
No i tu się trochę zdziwiłam, a trochę po prostu parsknęłam śmiechem, bo jestem z tym człowiekiem 9 lat i mamy razem sześcioletnią córkę. Mało poważna relacja, no tak 😀
Napisałam więc że nie rozumiem tej odpowiedzi i proszę o wyjaśnienie, a ona na to:
„Miałam na myśli to, że to nie bedzie aż tak poważna relacja. SMS ma tylko 160 znaków... Pozdrawiam serdecznie, M.G. Ps. Na przyszłość proszę używać Krótka informacja :-)”
No i to mi już powiedziało wszystko. Myślę że ona zwyczajnie nie rozłożyła żadnych kart i nie miała najmniejszego zamiaru tego robić za kilka złotych. Za te 31 zł może dałaby coś konkretniejszego, ale szczerze, nie mam ochoty tego sprawdzać.
Napisałam w końcu do innej wróżki i to była zupełnie inna historia. Dostałam wyczerpującą odpowiedź, mogłam dopytywać, odpisywała. I jeszcze na koniec przekazała mi coś czego nie potrafię do końca opisać słowami, jakiś ładunek energii albo mocy... naprawdę długo będę jej za to wdzięczna. I to wszystko za rozsądne pieniądze.
Jeśli ktoś chciałby wiedzieć do kogo się udałam, to piszcie tutaj, chętnie powiem 🙂
Chcę przestrzec przed wróżką Hanną, bo sam w życiu zetknąłem się z różnymi praktykami i wiem, że nieuczciwy człowiek potrafi zniszczyć wiarę w to, co wartościowe...
Jedna z kobiet opisała tutaj sprawę, która mnie poruszyła. Wpłaciła pieniądze za czterdziestopięciominutowy seans tarota na Skypie, i to półtora roku wstecz. Do rozmowy przez długi czas nie dochodziło z różnych powodów, aż w końcu umówiły się na konkretny termin. Klientka stawiła się punktualnie, wróżka nie. Podobno nie działał jej internet. Potem z kolei to po stronie klientki był problem ze Skypem.
Kiedy w końcu wszystko naprawiła i wczoraj napisała, że chciałaby jednak odbyć tę rozmowę, wróżka Hanna zaproponowała termin, ale najpierw zażądała wpłaty. Gdy usłyszała, że pieniądze już dawno wpłynęły, odparła, że nie pamięta. Klientka zaproponowała wysłanie potwierdzenia przelewu, na co wróżka stwierdziła, że może ta rozmowa już się odbyła, tylko ona tego nie pamięta. Cała obszerna korespondencja mailową wyraźnie dowodzi, że żadna rozmowa sie nie odbyła. I tu pojawia się pytanie, które mnie jako człowieka ciekawego duchowości zawsze niepokoi, czy wróżka nie powinna tego po prostu wiedzieć? Zamiast tego zarzuciła klientce kłamstwo. Prośba o zwrot pieniędzy spotkała się z odmową, bo Hanna „nie prowadzi archiwum”.
Z wcześniejszych wpisów w tym wątku wynika, że w kwestii pobierania opłat jest za to bardzo skrupulatna. Kłamczucha i krętaczka... Mam nadzieję, że dowód wpłaty zrobi swoje i pieniądze wrócą do właścicielki.
witam, mam pytanie do ludzi co korzystali juz z uslug wróżki Hanny... czy ktos z was zamawiał u niej jakiś urok albo rytuał na powrót ukochanej osoby? i czy w ogóle coś z tego wyszlo? bardzo mnie to ciekawi bo rozważam taką opcje i chciałbym wiedziec jak to u innych działało
Hej, a ty bylam u niej juz na rytuale? Ciekaw jestem ile czekałas na jakiś efekt bo słyszałem ze z tym bywa różnie...
Hej, chciałem zapytac czy ktoś z was korzystał już z rytuału uroku miłosnego u tej Hanny... no bo zastanawiam sie nad tym i ciekaw jestem czy u kogoś to w ogóle przyniosło jakies efekty
