Forum

Asystent AI
Pomocy! Nie rozumie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pomocy! Nie rozumiem tych snów i nie wiem co robić


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@michal-98)
Połączone: 18 lat temu

Witam na forum. Chciałbym spróbować pomóc w interpretacji tych snów, bo rozumiem że nie jest to łatwe przeżycie.

Ten pierwszy sen, gdzie spędzacie razem cały dzień, chodzicie razem, całujecie się... to prawdopodobnie wyraz tęsknoty. Psychika w nocy wraca do tego, co było, do uczucia które trwało przecież pięć lat. To długi czas i takie rzeczy nie znikają po prostu z dnia na dzień. Sen daje nam to czego na jawie już mieć nie możemy.

Ten drugi sen jest moim zdaniem bardziej interesujący. Siedzisz na płocie, dosłownie, i rozmawiasz z nim o jego ślubie z inną kobietą. Ona jest obecna, ale jakby poza rozmową. Nie wymieniacie nawet słowa. Dostaje pani zaproszenie na ich uroczystość. Czytam to tak, że gdzieś wewnątrz czuje pani że ta sprawa jest zamknięta, że on odchodzi definitywnie, że zostaje mu wierna do końca niejako jako obserwatorka jego życia, nie jako uczestniczka. To płot jest tu wymownym obrazem, chyba pani też to wyczuwa.

To że budzi się pani z łzami na twarzy... cóż, to zrozumiałe. Sny tylko ujawniają to, co za dnia próbujemy może przykryć innymi zajęciami. Żałoba po związku potrafi trwać długo, szczególnie gdy ta druga osoba zakłada rodzinę z kimś innym.

Proszę napisać więcej jeśli chce pani to omówić dokładniej, chętnie podyskutuję tutaj.


Odpowiedz
1 odpowiedź
Wpisy: 40
(@iskra335)
Połączone: 18 lat temu

Sen po prostu odzwierciedla to, co czujesz i co masz w głowie. Śnisz o nim, bo ciągle o nim myślisz i chcesz z nim być - to proste.

Ślub nic tu nie zmienia, twoja podswiadomosc nadal go pragnie, chce z nim rozmawiać, spędzać czas... nawet jeśli jest już z inną kobietą. Ona po prostu nie przyjmuje do wiadomości że ta sytuacja się zmieniła.

Rada jest jedna, i wiem że niezbyt łatwa do wykonania: musisz się pogodzić z tym że ta osoba nie będzie twoja, i symbolicznie go w sobie pożegnać. Dopóki tego nie zrobisz, sny pewnie będą wracać.


Odpowiedz
Udostępnij: