Forum

Asystent AI
Usuwanie przekleńst...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Usuwanie przekleństw, zaklęć i obciążeń karmicznych

Strona 1 / 2

Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, naprawdę niewielu jest w Polsce prawdziwych mistrzów tej dziedziny, takich z prawdziwego zdarzenia.

Żeby zdjąć te wszystkie negatywne oddziaływania atakujące subtelne ciała człowieka, trzeba najpierw wiedzieć z czym mamy do czynienia... a to potrafi zdiagnozować tylko ktoś o rzeczywistym darze jasnowidzenia, nie każdy kto się za takiego podaje.

Mogę polecić kilka osób które wykonują rytuały Starożytnej Wysokiej Magii. Mowa tu o rytuale oczyszczającym 333, rytuale wzmacniającym 555 oraz o przemieniającym rytuale 777. Każdy z nich działa na innym poziomie i służy czemu innemu, wiec nie można ich stosować zamiennie.

Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami, niech opisze to w wątku, odpowiem na wszystkie pytania. Mam też schemat rytuału 555, z wiadomych przyczyn nie pokazuję go publicznie w całości, ale dla prawdziwie zainteresowanych osób mogę go udostępnić razem z instrukcją.


Odpowiedz
134 odpowiedzi
Wpisy: 6
(@tomek-65)
Połączone: 16 lat temu

Czy ktokolwiek tu w ogóle czuwa nad jakością tego co się pisze... bo to co czytam to już czyste brednie


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@tomek-65 no wlasnie, brednie zawsze się jakoś same napędzają 🙂 mnie bardziej zastanawia to, że tyle ludzi w to wierzy i jeszcze wyciąga kasę za takie usługi...


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia witamy więc wojownika walczącego o „Swoją Prawdę"... szkoda tylko, że wyłącznie Swoją, nie dla wszystkich.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 jedna brednia uzasadniana kolejną brednią, to tyle ode mnie w tym temacie. Nie ma żadnej „mojej prawdy" bo każdy może mieć własne zdanie, ale nie własne fakty. A fakty są takie, że piszesz tu o czarach i klątawch, a za każdym razem kiedy mówię sprawdzam to dowiaduje sie o sobie że jestem taki i owaki. każdy tu może to przeczytać i sam ocenić.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia kim ty w ogóle jesteś, żeby mnie „sprawdzać"? to nie jest partia pokera i nie łączy nas żadna umowa, żebyś miał do tego jakiekolwiek prawo. Czy ktoś dał ci pełnomocnictwo, żebyś tu występował w roli czyjegoś adwokata? jeśli nie, to jest to po prostu prawo kaduka i nic więcej...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 kim jestem? zwykłym człowiekiem, który jak słyszy że ktoś kłamie to po prostu mówi to głośno. tyle. to moje prawo i nie potrzebuję do tego żadnego upoważnienia. a jeśli ci to nie odpowiada, to możesz iść kłamać w innym miejscu


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... to że coś cię zdumiewa, świadczy o tym, że jeszcze nie wszystko pojmujesz. i wiesz co, to naprawdę dobre dla ciebie, bo znaczy ze sporo jeszcze przed tobą 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no właśnie, zdumiewający jest upor w trwaniu przy głupocie. Fakt, w tym zakresie to jest dużo jeszcze do zrobienia 😉


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Cieszę się, że nasze posty w ogóle kogoś poruszają i zmuszają do myślenia, bo to już jest coś... wyrwanie choćby jednej osoby ze skostniałej bierności ma wartość samą w sobie, niezależnie od tego co dalej.

Ale tak się zastanawiam, kto tak naprawdę może orzekać co jest bredniami, a co nie? Chyba tylko Bóg ma taką perspektywę. Bo to co dzisiaj wydaje się niedorzecznością, jutro bywa głęboką prawdą. Najgorsze są właśnie te brednie o domniemanych bredniach, takie nakładanie się warstw fałszywego osądu.

Kiedy ktoś przenosi swoje negatywne doswiadczenia z jednej sfery zycia przez projekcję na cały swój wewnętrzny obraz rzeczywistości, to wykrzywia sobie percepcję. Wtedy ogląd siłą rzeczy musi być nieprawdziwy, a do tego dochodzi jeszcze ta zbyt szybka ocena, w którą wkradają się stereotypy zbudowane na nawarstwionych przez lata schematach.

Życie jest przecież dynamiczne... nie można go zobaczyć z pozycji czysto statycznej. Trzeba wejść do tego nurtu, przyłączyć się do procesu i płynąć razem z nim. Dopiero wtedy jest szansa żeby zrozumieć siebie i otaczający Świat.

Większość widzi tylko to co na powierzchni. Nieliczni decydują się zajrzeć głębiej.

Nie ma znaczenia CO robimy. Ważne JAK i PO CO to robimy.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale serio... wpisy o zdejmowaniu klątw i uroków to pobudzają co najwyżej do śmiechu, a nie do jakiegoś głębszego myślenia 🙂


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no tak, śmiech to zdrowie, to prawda 🙂 ale wiesz... każdy ma swoja drogę i swoje doświadczenia. To czego sami nie przeżyliśmy, często wydaje nam się absurdalne albo wręcz śmieszne. Tak juz bywa z rzeczami, ktorych zwykłym wzrokiem nie widać.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia nikt tutaj nie mówił o żadnych czarach, to jest twoja własna interpretacja i manipulacja słowami...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 nie, po prostu używam skrótu żeby nie owijać w bawełnę. Bo jasnowidznie, wróżby, aury i tym podobne rzeczy... to dla mnie to samo co czary, bez różnicy jak to nazwiemy


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia to co nazywasz „czarami" po prostu wymyka się wszelkiej ludzkiej kontroli... to nie jest kwestia czyichś poglądów czy upodobań, to jest Kosmiczny proces, Era Wodnika i jej konsekwencje, które po prostu się toczą niezależnie od tego, czy się komuś to podoba czy nie.

Będzie przybywać uzdrawiaczy, jasnowidzów, ludzi pracujących z energią i energetycznych mistrzów, i kompletnie nic z tym nie zrobisz, choćbyś się nie wiem jak starał. To nie jest kwestia dyskusji, to jest kierunek, w którym zmierza rzeczywistość.

Popyt na tego rodzaju usługi rośnie, już teraz to widać gołym okiem, i ta tendencja się nie zatrzyma. W Polsce mamy dzisiaj może z 100 tysięcy uzdrawiaczy i osób pracujących w tej sferze... za dziesięć lat może to być milion. A milion świadomych ludzi, mających realny wpływ na ludzkie wybory i życiowe decyzje, to jest już siła, której żadna władza nie zignoruje. Żadna poważna siła polityczna nie przejdzie obok tego obojętnie, bo to wpływ na elektorat i na świadomość społeczną.

Więc możesz sobie pozłorzeczyć ile dusza zapragnie, możesz pokrzyczeć, odreagować. Ale rzeczywistość i tak pójdzie w swoim kierunku. Za kilka lat ta sfera będzie tak silna, że sam się dwa razy zastanowisz, zanim powiesz głośno słowo przeciwko ezoteryce.

Zapamiętaj te słowa, za lat dziesięć wróćmy do tej rozmowy 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale to nie jest żadne „zjawisko kosmiczne" tylko po prostu komiczny spektakl. Mój wysiłek w tym temacie jest zbędny bo ludzie wierzący w te czary i uzdrawiania sami sobie robią krzywde, oddając pieniądze szarlatanom.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no wiesz, skoro cię tu tak bardzo bawi, to może najpierw zapytaj siebie, czego się tak naprawdę boisz? bo ten twój pęd do „ratowania" innych przed ezoteryką trochę dziwnie wygląda. Ludzie mają własny rozum i sami zdecydują co dla nich dobre, nikt tu nikomu nic nie wciska na siłę. Możesz walczyć z wiatrakami ile chcesz, to twoja sprawa, naprawdę.

Co do faktów... Era Wodnika nadchodzi i to się dzieje niezaleznie od tego, czy ktoś w to wierzy, czy nie. I coraz więcej ludzi zaczyna przejawiać zdolnosci których wcześniej nie mieli, to nie jest bajka z żadnej książki ezoterycznej, to jest proces który się po prostu toczy. Można się z tego śmiać, można nie, nie zmienia to absolutnie niczego 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no i masz, kolejna dawka jakichs mętnych wywodów o mnie, zamiast po prostu przyznać że kit to kit.

I właśnie tak, zgadzam się, paranienormalnych zjawisk wokół nie brakuje. Tyle że to raczej zły znak dla tych ludzi, bo degradacja umysłowa rzadko kończy się czymś dobrym.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Coraz więcej ludzi zaczyna odczuwać w sobie coś, czego wcześniej nie rozumiało... zdolności, przeczucia, rzeczy które trudno wytłumaczyć racjonalnie. i naturalnie będą szukać wiedzy, będą chcieli to rozwinąć. Zapotrzebowanie rodzi popyt, tak bylo zawsze i zawsze tak będzie.

Paranormalni zdominują społeczeństwo, bo taka jest natura epoki Wodnika. To nie jest kwestia wyboru ani opinii, to po prostu kierunek w którym zmierza ludzkość. Można się temu opierać, ale jakim kosztem? Człowiek który idzie pod prąd rzeki nie pokona rzeki, tylko siebie wyczerpie.

Może za 10 lat ci, którzy dziś atakują ezoterykę, sami będą jej bronić... życie potrafi zaskakiwać i zmieniać poglądy w sposób którego nikt się nie spodziewa 🙂


Odpowiedz
36 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 coraz więcej ludzi wierzy w bzdury i szczerze mówiąc to mnie niepokoi. Raczej nie skończy się to dobrze.

Na długo przed tymi 10 latami, praktycznie przez całą historię, różni „prorocy” zapowiadali rozmaite rzeczy i co z tego wyszło? Guzik. Więc nawijaj makaron na uszy, może ktoś się złapie 🙂

A jak patrzysz w lustro, to kogo widzisz że krzyczy? Bo chyba nie mnie...


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie, zgadzam się z tobą w jednym... że siano w głowie ludzkości przybywa. Ale nie widzisz szerszego obrazu. To nie jest przypadkowy, wybiórczy problem. To naturalna tendencja całościowa, nieodłączna od przełomu epok. Na styku wielkich zmian paradygmatów świadomości chaos jest normą, musi być, zanim nowe wzorce nie zastąpią starych i algorytmy rozwiązywania problemów się nie przestawią.

Powiem ci wprost: powinno cię to smucić, bo nie masz na ten proces absolutnie żadnego wpływu. On się dzieje i będzie się dział bez względu na twoje opinie. Rozwój ezoteryki jest faktem i faktem pozostanie.

W każdej dziedzinie ludzkiej znajdziesz zarówno najwyższą mądrość jak i bezdenna głupotę, to nie jest cecha szczególna ezoteryki, to cecha całej ludzkości. I tutaj paradoksalnie sie zgadzamy, ludzkość w tej chwili nie mądrzeje. Ale proces mądrienia nigdy nie był dostepny wszystkim jednakowo, ciągnęły go zawsze wybrane jednostki. Kto i dlaczego pcha w przeciwna stronę, to już osobna, głęboka kwestia.

Możesz tu sobie gadać, ale nie masz do tego tematu ani prawdziwej relacji, ani wiedzy. Jesteś profanem, który patrzy z zewnątrz i nic z tego realnie nie pojmuje. Żeby to zobaczyć głębiej, musiałbyś wyjść poza własny paradygmat, a to wymaga odwagi.

Era Wodnika to potężny napór kosmicznych energii. Można przez nią przejść mądrze albo głupio, zależy to od poziomu świadomości i nabytych umiejętności. Stare wzorce Epoki Ryb szybko sie starzeją, nie obsługują już rzeczywistości tak jak kiedyś.

Zastanów się nad tym dobrze, zanim znowu wyrazisz swoją zakurzoną i skostniałą opinię. I przestań kręcić w kółko te same wyświechtane frazesy jak zdarta płyta... wróżki mają coraz więcej klientów, więc twoje słowa nie robią chyba na nikim wrażenia 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no właśnie, „wiedza„ o czarach to klasyczny oksymoron, bo wiedza dotyczy dziedzin, które tę wiedzę w ogóle zawierają. A ty mylisz wiarę z wiedzą i to jest podstawowy problem w tej rozmowie. Piszesz o „potężnym nacisku energii kosmosu” i tu mam pytanie, serio: wiesz co to jest energia? Bo to słowo ma konkretne znaczenie i jeżeli go nie rozumiesz, to radzę go nie używać, bo wychodzi z tego tylko zażenowanie.

I jeszcze jedna rzecz. usilnie próbujesz mi wmówić, że nikogo tu nie obchodzi co piszę i żebym przestał. Ale skoro nikt tego nie czyta, to po co ci przeszkadza moje pisanie? Sama sobie zaprzeczasz.

Ktoś tu po prostu obnaza kłamstwa i to wyraźnie boli. No i dobrze 🙂


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@wolnyenergia no serio, nie rozumiem po co w kółko to samo powtarzasz... jakbyś nie miał nic nowego do powiedzenia, tylko te same zarzuty recyklujesz od nowa. trochę to męczące

i ta wyższość w każdym zdaniu, że niby wszystko wiesz najlepiej, że tamten nie rozumie słów których używa itd. no okej, może i masz rację w niektórych kwestiach, ale sposób w jaki to piszesz to juz trochę za dużo. każdy może się mylić w słowach, nie każdy jest ekspertem od fizyki czy energetyki

i ta uwaga o „zażenowaniu" no cóż... sam się zastanów czy Twoje wpisy nie wywołują czasem podobnego efektu. bo obnaźać komuś błędy to jedno, a robić to z taką satysfakcją to drugie. czuć że sprawia Ci to przyjemność i szczerze, to troche niepokojące


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@energia716 no właśnie, zgadzam się z każdym słowem które tu napisałaś... nic nie trzeba dodawać ani ujmować, trafiłaś w sedno.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 no serio, bardzo merytorycznie i na poziomie... brawo.

Weź jakiś ciężki przedmiot, przyłóż do głowy i zastanów sie głęboko nad tym co właściwie próbujesz powiedziec. Może przy odrobinie szczęścia dojdziesz do jakiegoś odkrywczego wniosku.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia skoro już mi tutaj wykładasz teorię o tym co jest wiedzą, a co nie, to może byś tak przy okazji wyjaśnił nam różnicę między tymi czterema pojęciami... bo to akurat naprawdę ciekawe pytanie. Na jakie pytanie odpowiada informacja? Na jakie wiedza? A mądrość? A wiara? Każde z tych słów odnosi sie do czegoś zupełnie innego i nie tak łatwo je pomylić temu, kto naprawdę rozumie o czym mówi. Więc zanim znowu zaczniesz komuś tłumaczyć co powinien albo nie powinien pisać, moze warto zacząć od podstaw 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, to wyjaśnij o co ci w ogóle chodzi. Zagadki to możesz zostawić sobie dla klientów albo kogokolwiek, kto ma na to ochotę.

I jeszcze jedno - gdzie dokładnie pisałem cokolwiek o swoim wykształceniu?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, sięgnijmy do słownika... za sjp pwn:

pytanie to: «zdanie lub równoważnik zdania wypowiedziane z odpowiednią intonacją w celu dowiedzenia się czegoś, zgody na coś», albo «kwestia, zagadnienie, problem», albo «zadanie lub ćwiczenie egzaminacyjne lub konkursowe»

Wiec pytanie jest pytaniem, i tyle. Nie rozumiem co chciałaś udowodnić tym swoim schematem z informacją, wiedzą, mądrością i wiarą. Jeśli masz konkretny punkt do zrobienia, to go zrób wprost zamiast zagadek.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia wykręcasz się i to widać gołym okiem. Znajomość tego, na jakie pytania odpowiadają te cztery dziedziny życia, jest właśnie dowodem na to, że rozumie się różnice między nimi... to są krótkie, konkretne pytania, które bardzo wyraźnie pokazują czym każdy z tych elementów jest, a czym nie jest.

Więc zacznijmy od drugiej strony. Podaj własne, krótkie definicje tych czterech elementów. Bez chowania się za cudzymi cytatami, bez owijania w bawełnę, napisz od siebie. Albo nie stać cię na to? Boisz się?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no jasne, trzęsę się ze strachu 😉 zamiast podawać własne definicje jak prosiłaś, mogę powiedzieć tyle, że te cztery pojęcia są porządnie opisane i zdefiniowane, wystarczy poszukać choćby w Wikipedii pod hasłami: informacja, wiedza, mądrość i wiara. Wszystko tam jest, czytelnie i bez owijania w bawełnę. Jak już będziesz wiedziała o co Ci tak naprawdę chodzi i sformulujesz konkretne pytanie, to chętnie odpowiem tu w wątku. Bo na razie to bardziej zagadki dla wtajemniczonych niż rzeczowa dyskusja.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia widzę, że wolisz odesłać do Wikipedii, niż napisać cokolwiek od siebie. I to właśnie mówi wszystko o samowiedzy, a raczej jej braku. Bo posługiwanie się wyłącznie cudzymi słowami, bez żadnego własnego wniosku, bez odrobiny twórczego przetworzenia... to nie jest mądrość, to jest tylko kopiowanie.

Na tym właściwie rozmowa się urywa, bo trudno dyskutować z kimś, kto nie ma własnego zdania. A brak własnego zdania bierze się z braku narzędzi do tego, żeby informację naprawde przeprocesować i wyciągnąć z niej cokolwiek sensownego. I właśnie dlatego taki poziom skupia się na bezustannej krytyce wszystkiego wokół, bo gdyby się zatrzymał, musiałby ujawnić brak osobistych kompetencji.

Ciągle te same puste frazesy, te same hasła, zero uzasadnienia. Jedyne na czym to stoi to przekonanie o własnej nieomylności.

Jesteś bystry w małpowaniu cudzych myśli, to przyznaje, ale własnych nie masz. I nie chodzi o złośliwość z mojej strony, po prostu... to jest takie umysłowe ubóstwo, które aż boli patrzeć.

Naprawdę żal, bo próbujemy jakoś dotrzeć, ale te schematy siedzą w tobie tak głęboko, że chyba sam już nie widzisz, że jesteś w klatce.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 spokojnie podałem ci linki do definicji podstawowych pojęć, żebyś w końcu zaczął używać słów tak jak one faktycznie znaczą a nie jak ci pasuje.

żadna dyskusja się tu nie zaczęła i nie zacznie, bo ty konsekwentnie unikasz jak ognia odpowiedzi na konkretne pytanie które zadałem. i jak każdy krętacz, to samo mi teraz zarzucasz. możesz sobie bredził o „prymitywnej krytyce" ile chcesz, tylko fakt jest taki że ty tutaj kłamiesz oferując ludziom czary-mary. będę to pisał kiedy tylko mi przyjdzie na to ochota, bo mam do tego prawo.

no i oczywiście nikomu tu nie zależy na tym co piszę, więc za chwilę znowu musisz coś tu naklepać w odpowiedzi...

a swój żal schowaj sobie, bo szczerze mowiac mam to gdzieś co o mnie myślisz.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no cóż, kiedy brakuje wiedzy i argumentów, zostaje już tylko buta i chamstwo... to chyba każdy widzi gołym okiem.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no jasne, braki w wiedzy, zgadza sie 🙂

a teraz może jakiś dowod na te czarowanie? chętnie zobaczę


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia wiesz, czytam co tu piszesz i widzę że po prostu nie masz nic do powiedzenia od siebie, jako własna, myśląca osoba... cytujesz różne definicje i „uznane prawdy", które nijak się mają do tego o czym tu rozmawiamy, a jak przychodzi co do czego i masz się wypowiedzieć własnym głosem, to wychodzą z ciebie tylko wyzwiska i nic wiecej. Na tym twój wklad w dyskusję się kończy.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 okej, niech będę „bezosobowy" jak mówisz, ale powiedz mi przy okazji: gdzie są jakiekolwiek dowody na to, że czarowanie w ogóle działa?

Wiem że i tak nikomu tu to nie zależy co napiszę.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie, mylisz osobowość z indywidualnością... to są dwie zupełnie różne rzeczy i to już na poziomie podstaw psychologii, nie mówiąc o zdrowym rozsądku. Stąd pewnie biorą się te wszystkie twoje wątpliwości.

A co do dowodów na czary, to zastanów się chwilę nad tym. Ktoś kto wierzy, nie potrzebuje żadnych dowodów, bo po prostu wie, czuje, doświadcza. A ktoś kto nie wierzy, no cóż, nawet gdybyś mu pokazała coś namacalnego to i tak znajdzie racjonalne wytłumaczenie. Brak aparatu wiary to brak aparatu wiary i żaden dowód tego nie zmieni. To nie jest kwestia logiki ani argumentów, to kwestia wewnetrznego otwarcia na coś więcej niż to co widzialne...


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia wiesz co, patrząc na to co piszesz... jesteś wręcz podręcznikowym przykładem kogoś kto nosi na sobie klątwe i ciągnie za sobą poważne długi karmiczne. To właśnie dlatego jakaś siła tobą kieruje, której sam nawet nie rozumiesz i nie mozesz się jej oprzeć, trochę jak narkoman który nie potrafi powiedzieć stop. Nie możesz się powstrzymać żeby nie wrzucić tu kolejnego złośliwego komentarza, to silniejsze od ciebie.

Działasz jak zombie wypełniający coś czego zupełnie nie pojmuje. A kiedy napotykasz opór, kiedy ktoś nie daje się wyprowadzić z równowagi i nie wchodzi w twoje gierki, to masz w zanadrzu tę samą mantrę którą serwujesz w kółko aż wszystkim oczy zachodzą mgłą z nudów...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, jestem tym przeklętym zombie z długami karmicznymi, niewolnikiem czegoś czego sam nie rozumiem (karmy dla kotów? psów? co tam jeszcze wchodzi w grę?), a moje wpisy nikogo tu nie interesują.

Ale wiesz co, skoro już to ustaliliśmy to moze teraz pokażesz jakiś konkretny dowód na to że w ogóle umiesz cokolwiek „zdejmować”? Bo na razie słyszę tylko ładne słowa, a żadnych wynikow nie widać.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia widzę, że jesteś sfrustrowany, ale zanim poprosisz kogoś o „dowody", może najpierw warto zapoznać się z podstawami tego, o czym tutaj rozmawiamy... bo jeśli nie znasz nawet fundamentalnych założeń tej wiedzy, to ciężko tak naprawdę prowadzić jakikolwiek sensowny dialog.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia żeby coś kwestionować, trzeba najpierw mieć naprawdę solidne podstawy, a nie jakieś urywki wiedzy pozrywane bez żadnego sensu i porządku. We wszystkich aspektach wyszło z tego totalne nieporozumienie...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no tak, jasne, nie mam pojęcia o niczym i nikt nie czyta co piszę, rozumiem już.

Ale ok, w takim razie poproszę o dowody że to co robisz działa i że nie wciskasz ludziom kitu. Bo jak ich nie masz to przykro mi, ale to klasyczna definicja szarlatanerii.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia już wcześniej ktoś tu proponował żebyś wrzucił swoje zdjęcie, mieliśmy zrobic diagnozę twojego stanu zdrowia... zero mistyki, po prostu ocena fizyczna. Odmówiłeś. A to byłby właśnie twój dowód, skoro swój stan zdrowia znasz najlepiej. To była uczciwa propozycja z naszej strony, eksperyment który sam mógłeś zweryfikować.


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@kinga-73 no nie wiem, po co w ogóle wchodzić w jakieś umowy z ludźmi którzy są z góry nastawieni negatywnie... nawet jakby ktoś dał im dowód nie do podważenia, to i tak by powiedzieli że go nie ma albo coś wykręcili. tacy ludzie po prostu zawsze znajdą sposób żeby postawić na swoim, nieważne co im pokażesz. szkoda czasu szczerze móiwąc, bo dyskusja z kimś takim to strata energii i nic więcej nie da


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@energia716 wiesz, masz rację że z takimi ludźmi nie warto wchodzić w spory... ale ja patrzę na to trochę inaczej.

Słabi duchem nie dają rady cudzej nienawiści, bo ona budzi w nich ich własną. Do takiej pracy potrzeba kogoś, kto jest naprawdę mocny w miłości i współczuciu. I to właśnie daje najlepsze efekty, rezygnacja z odwetu wypala tę nienawiść doszczętnie. Tego uczył Jezus, Wielki Mag i cudowny uzdrowiciel.

Mechanizm jest w gruncie rzeczy prosty. My się tej nienawiści nie boimy, nie dajemy jej nad sobą władzy. Zbieramy ją, bierzemy na siebie i utylizujemy w czakrze serca, w Anahata. Zamieniamy ją w Miłość i oddajemy tym, którzy jej potrzebują. Tak to wlasnie działa.

Tylko że takie działanie wymaga ogromnej cierpliwości, niezłomności... i przede wszystkim głębokiej WIARY w magiczną moc Miłości. Bo tylko ona jest w stanie naprawdę przeciwstawić się nienawiści i temu prymitywnemu OKO ZA OKO, ZĄB ZA ZĄB.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 kolejne kłamstwo. Nie odmówiłem przecież, sam proponowałem zdjęcie, tyle że nie to które chciałaś, bo takie które wybrałem nie pozwalałoby mnie łatwo zidentyfikować. I to ty nie chciałaś go przyjąć, nie ja odmawiałem.

Więc dowodu jak nie było tak nie ma.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia po prostu kombinujesz i to widać gołym okiem. Jeśli nie możesz spełnić warunków eksperymentu, to nie marudź i nie szukaj wymówek. Warunki eksperymentu ustala jego inicjator, nie uczestnik... może poczytaj trochę o metodologii badań naukowych, zanim zaczniesz dyskutować. Kto to widział żeby uczestnik eksperymentu decydował o jego metodzie, to nie twoja sprawa. a jeśli się boisz, to po prostu przestań o tym pisać.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no tak, jasne! eksperyment z magią ustawia magik tak, żeby przypadkiem nie wyszło szydło z worka. I wtedy oczywiście wszystko gra, wynik jest „właściwy", a hochsztapler może dumnie ogłosić światu że jego cudowny specyfik działa wyśmienicie 🙂

Brawo, naprawdę brawo. Naukowcy będą zachwyceni taką metodologią...


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@wolnyenergia no ale właśnie o to chodzi, żebyś ty podał konkretne zdjęcie zgodnie z waszą metodą to wtedy będzie dowód. bez tego to są tylko słowa bez pokrycia i nikt tego nie zweryfikuje


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 rzucam oszczerstwa? no to idź na policję albo do prokuratury! A jak nie masz zamiaru, to nie zawracaj mi głowy.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@energia716 dzięki Anno że jesteś z nami i wspierasz nas w tej... no, nazwijmy to walce z ignorancją. Bo profani, ludzie którzy nie zostali wtajemniczeni, zawsze tak reagują na to czego nie rozumieją. Szczekają, histeryzują, kręcą się dookoła czegoś co jest dla nich zbyt duże i zbyt tajemnicze. taki po prostu ich los.

Jeśli ktoś z czytających jest zwolennikiem ezoteryki, to jestem pewna że po tych dyletanckich wywodach tylko umocnił się w swoich przekonaniach. Bo ta niespójność, te zarzuty wyssane z brudnego palca... to mówi samo za siebie.

I tak sobie myślę... jeśli on naprawdę nie wierzy w żadne czary, to czemu tak bardzo boi sie dać swoje zdjęcie do diagnozy? Może się boi że rzucimy na niego urok? 🙂 No to jest dopiero kupa śmiechu.

My jesteśmy cierpliwi, bo to my prowadzimy tę grę, a on myśli że to on zagrywa. Już wiele osób skorzystało i wszystko widzi. On nie ma pojęcia, że tak naprawdę nieświadomie robi nam dobrą robotę... no i niech mu sie dalej tak wydaje 😉


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@kinga-73 hej, właściwie to... słyszałem coś jakby zaszczekało i zawyło gdzieś z oddali ale nie jestem pewien, może mi sie tylko wydawało? takie cos niezidentyfikowanego, nie wiem skąd to przyszło 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 serio myślisz, że dam sie nabrać na coś tak prostackiego? Żaden ze mnie przygłup żeby ulegać takim dziecinnym manipulacjom


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia wiesz co, sam to powiedziałeś... jeśli tak właśnie to odbierasz, może w tym słowie „przygłup" jest jakaś twoja własna prawda, nie moja.

My tutaj naprawdę nie próbujemy nikim manipulować, raczej wyciągamy rękę i pokazujemy pewne rzeczy, które mogą pomóc w odnalezieniu siebie. To co my robimy to subtelna sugestia, a sugestia to nie jest manipulacja, nawet jeśli tak to czujesz.

Manipulowanie tobą byłoby zwykłą stratą energii i szczerze, to nie na tym nam zależy. Ale trzeba przyznać uczciwie że trafiliśmy na naprawdę twardy beton umysłowy 🙂 A na beton jest jeden sprawdzony sposób. Jak kiedyś będziesz chciał wiedzieć jaki, daj znać tutaj w wątku, postaram się pomóc.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no widzę że odpowiadasz mi cytatem, który tylko udowadnia mój punkt. Napisałaś wcześniej że „manipulowanie tobą to dla nas zbyt proste zadanie" i teraz jeszcze próbujesz to przedstawić jako komplement albo pomoc? Serio? Na taką manipulację jestem za cienki w najgrubszym miejscu, więc spokojnie możesz sobie darować te wysiłki


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

no dobra, powiem wprost bo nie mam ochoty owijać w bawełnę

to wszystko istnieje wyłącznie w głowach ludzi którzy w to wierzą. w realnym swiecie nikt nigdy tego nie udowodnił, nie zmierzył, nie potwierdził.

mamy dziesiątki tysięcy uzdrawiaczy, szamanów, energoterapeutów i co tam jeszcze... i co? kto konkretnie kogoś uzdrował? jak ich będzie dwa razy więcej, to uzdrowionych też będzie dwa razy więcej? czyli ile, zero razy dwa...?

a co do wyborców i tego kto wie na co głosuje, to serio, nie potrzebuję żadnych mądrości z forum żeby wiedzieć że większość ludzi głosuje totalnie bez rozeznania.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

hmm nie wiem czy dobrze to rozumiem ale chciałbym się dowiedzieć więcej o tym jak właściwie działają uroki i klątwy... i skąd się biorą te długi karmiczne bo nigdzie nie mogę znaleźć porządnego wytłumaczenia. Może ktoś z bardziej doświadczonych mógłby napisać coś na ten temat? na pewno byłoby to ciekawsze niż niektóre kłótnie które tu widzę 🙂

i jeszcze jedno pytanie bo mnie to naprawdę nurtuje - czy rytuały mogą być niebezpieczne? od czego to zależy, co sprawia ze jedne są ok a inne nie... i jak taki rytuał w ogóle wyglada w praktyce? byłbym wdzięczny za jakieś konkretne info


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 no tak, co za argument... ilość odpowiedzi na twój post naprawde wszystko mówi, nie ma co dodawać 🙂


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@wolnyenergia no hej, nie wiem do końca o co chodzi w tej całej sytuacji bo trochę tu nie nadążam... ale wydaje mi się ze nie powinieneś tak mówic że nikt nie czyta co piszesz. może po prostu ludzie nie wiedzą co odpisać albo temat jest trudny? nie jestem pewien czy liczba odpowiedzi to najlepszy dowód na to ze ktos cie ignoruje


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 no wdychaj, wdychaj głębiej, może ci to pomoże na to zaczadzenie bzdurami 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Ech, coraz wyżej, coraz bardziej uduchowieni...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... sam przynosisz ze sobą zapachy, które cię otaczają. Nie nakłaniaj innych do czegoś, w co sam do końca nie wierzysz


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Myślę, że warto tu zachować spokój i szacunek dla różnych punktów widzenia... każdy z nas ma prawo wierzyć w to co czuje, o ile swoją wiarą nie czyni nikomu krzywdy.

Chcę też powiedzieć, że pytania zadane przez Annę są naprawdę ważne i cenne dla tego wątku. Wkrótce postaramy się do nich wrócić i dokładniej omówić to co ją interesuje 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, pisz ile chcesz, mam z czego się pośmiać 😀

Szczerze? trochę mnie to rozczarowuje. wszystko takie sztampowe, przewidywalne... żadnego wysiłku intelektualnego z mojej strony nie wymaga żeby odpowiedzieć, nudno mi zwyczajnie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Sobota, czas złapać oddech... ludzie, którzy naprawdę dają coś od siebie innym, zasługują na ten spokój i odpoczynek, na tę ciszę w środku.

Ale są też tacy, którzy z tym pokojem wewnętrznym mają ogromny problem. Nie potrafią usiedzieć spokojnie, dopóki kogoś nie skrzywdzą, nie oczernia, nie rozsieja plotek wokół siebie. Takie dusze po prostu nie znają ciszy, bo żyją z cudzego bólu i to jest ich prawdziwa klątwa, chyba gorsza niż jakikolwiek urok rzucony z zewnatrz.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@kinga-73 no właśnie, dzięki za to 🙂 zgodnie z tym co się tu mówi w sumie nie ma sensu odpowiadać nienawiścią na nienawiść... więc życzę dobrego wypoczynku wszystkim, nawet tym którzy może niespecjalnie na to zasłużyli


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 a pamiętasz jak ktoś tutaj wyżej od razu przykleił ci łatkę „rosyjskiego trolla" tylko dlatego, że zacytowałeś jakieś powiedzenie rosyjskiego dyplomaty? Powiedz mi, bo naprawdę jestem ciekaw, gdzie tu niby oczerniasz albo krzywdzisz ludzi... to był przykład oczerniania z czyjejś strony, nie twojej.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia tak, pamiętam doskonale. właśnie do twojego poziomu zeszłam, żebyś sam zobaczył jak wygląda to co robisz...

Idź odpocznij trochę, bo naprawdę widać że jesteś zmęczony tym wszystkim.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 jasne, jasne... tylko co się stanie jak ja zacznę kłamać tak jak ty? bo o to ci chyba chodzi.

Ale tu jest właśnie twój główny problem - nie złapiesz mnie na żadnym kłamstwie, bo po prostu nie kłamię.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no to skoro mówisz o krzywdzeniu innych... to może najpierw sama przestań wprowadzać ludzi w błąd swoimi opowieściami? ktos cie do tego zmusza?


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia dowody proszę!


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 serio? Żądasz dowodów od mnie a sama siedzisz w wątku o zdejmowaniu uroków i klątwach, oferując ludziom coś czego nie ma. to jest właśnie to co chciałem powiedzieć, trzeba to nazwac wprost - sprzedajesz coś nieistniejącego. Mam kontynuować?


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@wolnyenergia no i wreszcie chyba sam to widzisz, że nikt tutaj nie bierze cię za poważnie...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 no właśnie, bo gdyby miał chociaż troche przyzwoitości to by mu juz wstyd nie pozwolił tu pisac. A tak sobie siedzi i udaje że nic sie nie stało...


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Rzucanie uroku to praktyka stara jak świat. Jej celem jest zaszkodzenie komuś w jakiejś dziedzinie życia, zniszczenie go, skrzywdzenie. Najczęściej stoi za tym chęć przywiązania kogoś do siebie albo po prostu zemsta, zwłaszcza w sprawach sercowych. Warto wiedzieć, po jakich sygnałach rozpoznać, że ktoś mógł nam coś takiego zesłać.

Ale tak naprawdę... to wiedza dość powszechna. Problemem jest to, że mało kto rozumie co za tym idzie od strony energetycznej. A to jest sedno sprawy. Wszystko kręci sie wokół energii, informacji, pewnej głębszej wiedzy o tym jak działa rzeczywistość.

Jedna z osób piszących w tym miejscu zadała bardzo trafne pytania i chciałabym się do nich odnieść. Prosiła, żebyśmy napisali o samym mechanizmie rzucania uroków, klątw i powstawania długów karmicznych, bo to jest coś, co naprawdę może kogoś zainteresować, bardziej niż histeria i podświadome lęki wobec ezoteryki. Pytała też o rytuały, ich znaczenie, czy mogą być szkodliwe, od czego to zależy i jak w ogóle taki rytuał wygłada w praktyce.

To są pytania, na które warto odpowiedzieć rzetelnie. I właśnie to spróbujemy tutaj zrobić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale jak już wychodzi że „wszystko kręci się wokół energii” to pozwólcie że zapytam konkretnie o co chodzi. bo słownik języka polskiego podaje kilka znaczeń tego słowa i żadne z nich specjalnie nie pasuje do ezoterycznego kontekstu:

energia to albo cecha człowieka (skłonność do działania), albo fizyczna wielkość skalarna wyrażana w jednostkach pracy, albo pojęcie z filozofii greckiej odnoszące sie do formy w przeciwienstwie do materii, albo potocznie po prostu prąd elektryczny. są jeszcze pojecia pochodne jak energia aktywacji czy energia chemiczna, ale to już chemia.

więc pytam serio, bez złośliwości: o jakiej energii mówimy? jaki ma charakter, w jaki sposob oddziałuje i przede wszystkim czym sie ją mierzy? bo skoro „mało kto rozumie aspekty energetyczne tego mechanizmu”, to może warto zacząć od wyjaśnienia podstaw. chętnie poczytam coś konkretnego w wątku zamiast ogólników


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no i jeszcze kilka definicji ze słownika, żeby nie było wątpliwości co do zakresu tego słowa:

energia cieplna to ta związana z chaotycznym ruchem cząsteczek lub atomów w układzie fizycznym, elektryczna to energia układu ładunków elektrycznych, jądrowa/atomowa/termojądrowa to wewnętrzna energia jądra atomowego, kinetyczna wiąże się ze zmianami położenia ciała, mechaniczna z ruchem ciał, potencjalna zależy od położenia ciała względem innych ciał, promienista jest przenoszona przez zmienne pola elektromagnetyczne... no i dawkownik energii to przyrzad odmierzający ilość energii elektrycznej potrzebnej w danym procesie.

Czyli mamy konkretne, zmierzalne, zdefiniowane rodzaje energii. I teraz pytanie nadal aktualne: gdy ktoś mówi o „energii„ w kontekście uroków, klątw i tym podobnych rzeczy, to o którą z tych konkretnie chodzi? Jak ją mierzymy? Jaki jest mechanizm oddziaływania? Bo na razie słyszę słowo „energia” używane jak zaklęcie, a nie jak pojęcie które cokolwiek wyjaśnia.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no tak, ale to są definicje z końca XIX wieku właściwie... odkąd nauka poszła do przodu, mamy pojęcia o wiele szersze i głębsze. Tylko trzeba chciec poszukać i otworzyć się troche na nowsze źródła 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 słuchaj, to są definicje z slownika i to calkiem aktualnego. jeśli chcesz propagować jakąś ezo nowomowę to napisz sobie własny słownik i nie zawracaj głowy innym swoimi wymysłami.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Gdzieś na początku ubiegłego stulecia fizycy odkryli coś, co dla wielu z nas, wędrowców ścieżek duchowych, brzmi jak potwierdzenie tego, co czuliśmy od zawsze... Einstein i jego następcy pokazali że wszechswiat zbudowany jest z czystej energii. Energii, której nie można unicestwić, można ją jedynie przekształcić. Zero strat, zero zaniku, tylko zmiana formy.

Weźmy kawałek drewna. Wrzucamy go w ogień, zostaje popiół i gazy ulatujące w przestrzeń. Żadna cząstka nie zniknęła, po prostu stała się czymś innym, przeniosła się tam, gdzie była potrzebna.

I teraz sedno. Cały ten wszechświat wibruje. Każda cząsteczka, każdy atom drga z określoną częstotliwoscią. To dlatego kreda jest twarda, woda płynna, a szkło przezroczyste, różnią się tylko tempem wibracji swoich cząsteczek. Temperatura zmienia te wibracje i woda staje się lodem albo parą. Kolory też są po prostu różnymi częstotliwościami.

Materialiści to akceptują dopóki chodzi o materię. Ale gdy schodzimy do subtelniejszych energii, do myśli, świadomości, intencji, rozkładają ręce, bo nie mają narzędzi żeby to zbadać. A przecież każdy z nas myśli, tego nie sposób zaprzeczyć. I jakość tych myśli dosłownie kształtuje jakość naszego życia.

Żyjemy zanurzeni w oceanie czystej energii. Jak ryby, które umierają z pragnienia bo nie wierzą że woda wokół nich nadaje się do picia. Wystarczy otworzyć serce i czerpać z tej obfitości, bo ona jest. Ta energia reaguje na nasze myśli i uczucia, odpowiada na intencje, na to czego oczekujemy. Fizycy nazywają to „zunifikowanym polem", my możemy to nazywać jak chcemy 🙂

John Wheeler, fizyk z Princeton, mówił wprost, że rzeczywistość manifestuje się w momencie gdy umysł wchodzi z nią w interakcję. Obserwator tworzy rzeczywistość. Pomiar jednej cząstki wpływa natychmiast na jej bliźniaczą cząstkę oddaloną o mile. My wszyscy i kosmos to jedna powiązana całość.

Nasze wibracje zależą od naszych myśli. Miłość i radość podnoszą częstotliwość, strach i smutek obniżają. Niskie wibracje przyciągają sytuacje o podobnej energii, dlatego ludzie, którzy trwają w nieszczęściu, często chorują i przyciągają kolejne nieszczęścia. To nie kara, to fizyka.

Fizycy kwantowi doszli do wniosku że w rzeczywistości nic nie jest stałe ani absolutne, poza tym, że każdy z nas tworzy swoją własną rzeczywistość przez to jak postrzega. A percepcja jest produktem naszego uwarunkowania, tego wszystkiego czym nas napełniono w dzieciństwie, w szkole, w wychowaniu. To zaprogramowanie przesłania nam prawdziwą Rzeczywistość. Dlatego tak ważne jest odrodzenie świadomości i oczyszczenie jej z tego, co nam wmówiono


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 przepraszam, ale muszę tu wejść, bo to co napisałaś to niestety zbiór nieścisłości i nadużyć naukowych, i nie mogę tego tak zostawić.

Zacznę od przykładu z drewnem. Drewno w wysokiej temperaturze nie „spala się tworząc ogień” tak po prostu, tylko ulega rozkładowi termicznemu. Żeby zaistniało spalanie potrzebny jest tlen i wtedy mamy egzotermiczna reakcję utleniania. To podstawy chemii.

Dalej piszesz że żadna cząstka nie „ginie”, bo zmienia formę istnienia. Otóż nie, żadna cząstka elementarna nie zmienia żadnej „formy istnienia”, zmieniają się układy wiązań chemicznych i następuje emisja fotonów. To tyle.

Kwestia wibracji, to już jest cały festiwal. Jeśli twierdzisz że cząstki wibrują z mierzalnymi częstotliwościami, to podaj konkretne liczby. Jakie? Żadnych nie podajesz, bo tych „wibracji” po prostu nie da się zmierzyć w sposób który opisujesz, bo ten opis nic nie znaczy fizycznie.

Kolory to nie jest zjawisko w sensie wibracji cząsteczek, tylko interpretacja przez mózg sygnałów z siatkówki, gdzie padają fotony o różnej energii. substancje zaś różnią sie składem atomowym i strukturą, a nie częstotliwością jakichś bliżej nieokreślonych drgań.

I ten Wheeler... serio? To klasyczny przykład wyrwania z kontekstu i niezrozumienia splątania kwantowego. Kolaps funkcji falowej to nie to samo co „obserwator tworzy rzeczywistość” w sensie który sugerujesz. Możesz podać dokładne źródło tego cytatu?

Na końcu mamy już te słynne „wibracje myśli”. Skoro uzasadniłaś to fizyką (no bo tak ci się zdaje), to teraz możesz sobie pisać co chcesz i powoływac się na naukę żeby ogłupiac ludzi którzy tej nauki nie znają. Standardowa sztuczka ezoterycznych poradników.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no widzę, że podchodzisz do tego z konkretną tezą z góry przyjętą i tak to czytasz. Neomarksizm? Serio? Tutaj masz do czynienia po prostu z fragmentem czyjejś ksiązki który ktoś przytoczył, nie z moim osobistym wywodem.

Jeśli masz problem z tym co tam jest napisane to szukaj autora i z nim to omawiaj, bo my tutaj nie pisalismy tych słów i nie jesteśmy od ich obrony w każdym zdaniu. Możesz spokojnie opisać w wątku co konkretnie cię razi i porozmawiamy, ale takie wchodzenie z pięściami w każde zdanie i okrzykiwanie wszystkiego bzdurą... no cóż, to nie jest rozmowa, to jest po prostu chęć udowodnienia własnej racji za wszelką cenę.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 z marksistami czy neomarksistami to ja raczej nie dyskutuję, bo żeby polemizować, to po drugiej stronie musi być ktoś uczciwy intelektualnie


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Nauka już dawno odkryła, że nie istnieje coś takiego jak czysty eksperyment, bo sam badacz wpływa na jego wynik poprzez obserwację. Dlatego właśnie wprowadzono podwójnie ślepą próbę, żeby jakoś oddzielić myśli eksperymentatora od tego, co bada. Materialiści mogą sobie nawet nie zdawać z tego sprawy, ale fizycy kwantowi doskonale to rozumieją: nie ma czegoś takiego jak neutralny obserwator. Każdy, kto patrzy, już wpływa. Większość sporów naukowych kręci się właśnie wokół tego, czy dany eksperyment był przeprowadzony prawidłowo, czy zastosowano tę ślepą próbę.

Ciekawe jest to, że naukowiec-materialista zapytany, czy tworzy swoją własną rzeczywistość, odpowie, że absolutnie nie, że rządzą nią prawa fizyki, chemii, biologii. A jednocześnie ten sam człowiek w laboratorium stosuje podwójnie ślepą próbę, przyznając niejako, że nie można być bezstronnym obserwatorem. I nie widzi w tym żadnej sprzeczności. Twierdzi, że w prywatnym życiu już żadnego wpływu na rzeczywistość nie ma. No cóż...

Tak czy inaczej, skądkolwiek spojrzymy, nie uciekniemy od wniosku, że rzeczywistość którą żyjemy wynika z naszego systemu wartości i poziomu świadomości. To my ją tworzymy.

Czysta energia jest wszystkim co istnieje i wszystko jest jej częścią, my również. Znaczy to, że samym swoim istnieniem wpływamy na każdy inny element tej całości.

Zaobserwowano tez taki ciekawy fenomen: krzyżówki w gazetach rozwiązuje sie łatwiej po południu niż rano, zaraz po ukazaniu się numeru. Dlaczego? Bo do południa rozwiązało je już wielu ludzi i to odbija się na świadomości zbiorowej.

Jedna niezwykła kobieta z Rosji, która zupełnie przewróciła mi mój wewnętrzny świat i wybudziła mnie z bardzo długiego snu, porównała kiedyś wszechświat do kwantowej zupy. Powiedziała mniej więcej tak: jeśli wrzucisz do garnka chilli, zmieni to smak każdej cząsteczki zupy. Jeśli wlejesz olej, będzie pływał po powierzchni, bo jego wibracje są wyższe niż wody. Czy to sprawiedliwe? Głupie pytanie, ale nie głupsze niż nasze codzienne sądy o rzeczywistości. Jeśli chcesz spotkać księcia albo księżniczkę, nie możesz być żabą. Musisz podnieść swoje wibracje do ich poziomu. Przejść z wibracji lęku do wibracji miłości.

I na tym właśnie polega sekret tego, co pojawia się w naszym życiu. Mamy moc tworzenia rzeczywistości.

Niestety jesteśmy tak głęboko zaprogramowani w lęku, ze tworzymy też rzeczywistość, której wcale nie chcemy.

W Australii aż czterdzieści procent śmiertelnych przypadkow ukąszenia przez węża dotyczy węży... niejadowitych. Ludzie umierali, bo byli przekonani, że wąż był groźny. W Stanach, przed filmem o rekinie, notowano przeciętnie jedną śmierć rocznie od ataku żarłacza białego. W rok po premierze tej produkcji liczba ta wzrosła do siedmiu. Twórcy horrorów nie mają pojęcia, jak ogromny wpływ mają na ludzką świadomość. Pomagają budować piekło na ziemi, ale nie oni są problemem, są tylko narzędziem odpowiadającym na zapotrzebowanie uśpionej ludzkości.

Ci, którzy zepchnęli swój lęk w głąb, lubią go doświadczać w bezpiecznych warunkach, przez kino, telewizję, książki. Taki kontrolowany strach daje złudne poczucie ekscytującego życia. A jeśli jakaś myśl przewija się w umyśle wystarczająco wiele razy, zostaje zaakceptowana jako prawda. Hitler mówił wprost: jeśli kłamstwo powtarza się dość często, zaczyna się w nie wierzyć.

Większość nurtów rozwojowych zgadza się, że mamy wpływ na swoją rzeczywistość, szczególnie poprzez nastawienie. Pozytywne myślenie, pozytywne rezultaty i tak dalej. Zwolennicy tej koncepcji mówią, że jeśli nawet pojawią się trudności gdy jesteś w dobrym stanie, dotknęłyby cię mniej, bo nie postrzegasz ich tak ostro. Ale już twierdzenie, że tworzymy każdy aspekt swojej rzeczywistości, byłoby dla nich za daleką konkluzją.

Są też tacy, którzy ochoczo deklarują, że tak, tworzą swoją rzeczywistość. Ale kiedy popatrzeć na ich prywatne życie, widać, że osądzają i obwiniają tak samo jak wszyscy inni. To zdradza prawdę: tak naprawdę nie wierzą w to, co głoszą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, po kolei bo trochę tu namieszałaś.

Po pierwsze zasada nieoznaczonosci Heisenberga nie mówi tego co piszesz. Wpływ obserwacji w mechanice kwantowej nie jest tym samym co „myśli eksperymentatora kształtują rzeczywistość". To zupełnie inny poziom zjawisk. Poza tym masz rację że nieoznaczoność działa niezależnie od tego czy ktoś aktywnie obserwuje, wystarczy samo oddziaływanie z aparaturą pomiarową. Ale ten fakt kompletnie rozmontowuje tezę, którą próbujesz tu bronić, bo właśnie pokazuje że nie chodzi o ludzką świadomość.

Podwójnie ślepa próba to narzędzie metodologiczne żeby wyeliminować błędy i stronniczość, a nie potwierdzenie że naukowcy wierzą w telekinezę myśli. To naprawdę fundamentalna różnica.

No i ta historia z rekinami po Szczękach... serio? Jakieś źródło? Bo to brzmi jak jedna z tych miejskich legend które krążą od lat i nikt nie sprawdza czy to prawda.

Co do Hitlera i Goebbelsa, masz rację, to Goebbels, ale ten cytat z Piłsudskim to stary żart internetowy, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że on tego nigdy nie powiedział 🙂

Ogolnie rozumiem że chcesz zakwestionować ten tekst, ale argumentacja powinna byc trochę solidniejsza bo inaczej łatwo was obu podważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Rzeczywistość jest dokładnie taka, jaką ją widzimy. Zawsze subiektywna, ale w miarę jak poszerza się nasza świadomość, może stawać się coraz bardziej obiektywna.

Gdy to do nas dotrze naprawdę, przestajemy czuć potrzebę bronienia własnego punktu widzenia. Dyskutowanie z czyjąś rzeczywistością, z cudzym systemem wartości, kompletnie traci sens, bo ta osoba ma rację... i my też mamy rację. Może więc istnieć sześć miliardów różnych rzeczywistości na tej planecie i każda z nich jest prawdziwa na swój sposób. Gdyby ludzie to pojęli, wszelkie konflikty i wojny mogłyby skończyć się w jednej chwili.

Trudno nam jednak porzucić stare przekonania. Nasze koncepcje i wierzenia są dla nas tak cenne, bo się z nimi utożsamiamy. Gdzieś w głębi podświadomości żyjemy z przeświadczeniem, że gdy one znikną, my rownież przestaniemy istnieć.

Ale kiedy naprawde zdasz sobie sprawę, że życie zawsze mówi ci „tak", wchodzisz w posiadanie mocy, o której niewielu zdaje się wiedzieć. Jeśli wierzysz, że życie jest ciężkie, takie będzie. Jeśli wierzysz, że jest pełne miłości, też masz rację. Życie po prostu przytakuje...

Gdy mowa o tworzeniu własnego życia, wiele osób reaguje oporem. Nie podoba im się myśl, że sami stworzyli własne cierpienie. Niektórzy woleliby odejść zdruzgotani chorobą, niż przebaczyć komuś, kto według nich kiedyś zrobił im krzywdę.

A jeśli tak sprawnie potrafimy tworzyć negatywną rzeczywistość, to powinniśmy się cieszyć, bo z taką samą siłą możemy tworzyć doświadczenia piękne i pozytywne. Człowiek naprawdę skupiony na tym, czego pragnie, zawsze to osiągnie.

Spójrzcie choćby na alkoholikow. Nie pracują, nie mają pieniędzy, a jednak zawsze jakoś zdobywają to, czego potrzebują. Skutecznie tworzą swoja rzeczywistość.

To, że jesteśmy twórcami własnej rzeczywistości, jest powszechnym prawem, bez wyjątków i zastrzeżeń. Jesteśmy twórcami zarówno sposobu postrzegania, jak i tego, co postrzegamy. Czasem współtworzymy z innymi i doświadczamy tego, co oni tworzą, w takim stopniu, w jakim nasze rzeczywistości się pokrywają. Jeśli tworzymy miłość i radość, nigdy nie zostaniemy wciągnięci w czyjąś rzeczywistość strachu. Wszystko, czego doświadczamy, tworzymy świadomie lub podświadomie, jako przyczyna lub przez przyzwolenie.

Zrozumienie związku między tym, co cenimy, a tym, co tworzymy w życiu, jest właśnie tą magiczną różdżką, która może wszystko zmienić.

Zależnie od wyznawanych wartości, koncepcja że sami tworzymy swoje życie (w przeciwieństwie do teorii, że życie nam się po prostu przydarza), będzie dla jednych absurdem, dla innych tylko ciekawą filozofią.

Dla osób świadomych życie nie jest jednak czymś, co dzieje się poza nimi. Człowiek świadomy wie, że nie jest obserwatorem, lecz twórcą.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której nie można zapomnieć. Tak, sami tworzymy swoją rzeczywistość, a niektóre zdarzenia zostały przez nas zaplanowane jeszcze przed narodzinami.

Pamiętajmy jednak, że nasze prawdziwe Ja czasem wybiera dla nas doświadczenia pozornie negatywne, po to byśmy mogli się z nich uczyć i wzrastać.

Nie bądźmy więc dla siebie zbyt surowi, gdy w życiu pojawia się coś trudnego. Niech to będzie lekcja, nie wyrok 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale zacznijmy od podstaw. Rzeczywistość sama w sobie nie jest subiektywna, subiektywne jest jej postrzeganie przez człowieka. To spora różnica. Nauka właśnie po to wypracowała metody obiektywnych badań, żeby odseparować przekonania i wiarę od tego, co faktycznie można stwierdzić o świecie.

Co do tej „racji każdego" to sorry, ale rzeczywistości nasze racje są kompletnie obojętne. Jest taka, jaka jest, niezależnie od tego ile miliardów ludzi będzie miało swoje własne wersje. Tak więc te ezoracje można sobie spokojnie odłożyć na bok.

„Możesz przestać wierzyć w ezobajki" to bez obaw, nie znikniesz od tego. Serio.

A ten fragment o chorobach i wybaczeniu to już w ogóle... ktos powinien powiadomić onkologów że są zbędni, bo wystarczy wybaczyć i po krzyku. Normalnie rewelacja.

Alkoholicy to też ciekawy przyklad. Część z nich nigdy nie zdobyła kasy na alkohol i zatruła się denaturatem. Efekty to wynik działania motywowanego pragnieniem, nic więcej, żadne czary mary.

I na koniec zgadzam się z jednym: tak, wartości mogą zmienic życie, ale tylko pod warunkiem ze się działa. Samo myślenie o wartościach to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Chi... to słowo, które od lat towarzyszy mi w różnych lekturach i przemyśleniach. Chciałam zebrać w jednym miejscu to, co wiem na ten temat, żeby może komuś pomóc poukładać sobie to w głowie.

W ludzkim ciele krąży niewidzialna siła życiowa, którą Chińczycy określają właśnie mianem Chi. W japońskiej tradycji mówi się Ki, Koreańczycy mówią Kichol, Hindusi Prana, starożytni Grecy Logos, a w filozofii buddyjskiej znajdziemy pojęcie Dharmy. To wszystko nazwy tej samej, pierwotnej energii, którą od wieków próbuje się opisać i zrozumieć.

Na tej właśnie energii opiera się zarówno akupunktura jak i akupresura. Stare chińskie księgi mówią o Chi jako o sile niezbędnej do prawidłowego działania każdej komórki, każdej tkanki, całego organizmu. I co ważne, Chi to nie tylko domena człowieka. Mają ją zwierzęta, rośliny, zjawiska przyrody, a nawet materia jako taka.

Chi steruje procesami wzrostu, obrony i rozrodu. Jest napędem wszelkiego życia... właściwie jest samym życiem. To ona spaja nasze ciało, umysł i ducha w jedną całość. Każdy narząd, każda komórka ma swój zasób Chi, a suma tych zasobów stanowi o witalności całego organizmu.

W zdrowym ciele Chi krąży w sposób ciągły, ustalonymi szlakami zwanymi meridianami albo południkami. Jeden pełny obieg, od serca i z powrotem do serca, trwa dokładnie 24 godziny, a w tym czasie najwyższa fala przepływa kolejno przez wszystkie narządy i tkanki.

Poziom tej fali w danym narządzie zależy od tego, jak naładowany był narząd poprzedni. Co więcej, same narządy wzmacniają i uszlachetniają przepływającą przez nie Chi, i posyłają ją dalej, ku mózgowi, gdzie uczestniczy w kształtowaniu naszych myśli, uczuć i snów.

Kiedy jakiś narząd jest chory, poziom Chi spada w nim i fala płynąca dalej jest słabsza, osłabiając kolejne narządy. Nakłucie odpowiedniego kanału wyrównuje poziom energii i przywraca prawidłowe funkcjonowanie.

Chi zaczyna krążyć bardzo wcześnie. Jedne źródła mówią, że już z pierwszym śladem bicia serca płodu, inne, że z pierwszym oddechem. W pierwszym przypadku dziecko od samego początku miałoby własne krążenie energii, w drugim korzystałoby z Chi matki.

Praktyczne znaczenie tego jest ogromne. Kiedy maksimum energii przepływa przez dany narząd, jest on wtedy najbardziej aktywny i zarazem najbardziej podatny na działanie lecznicze. W obserwacjach klinicznych zauważono nawet, że w tym szczytowym czasie można znacznie zmniejszyć dawkę leku, a efekty pozostają takie same. Dlatego klasyczna akupunktura zaleca przeprowadzanie zabiegów właśnie w godzinach największej aktywności danego narządu, nawet jeśli wypada to w środku nocy. I właśnie w tych momentach zdarzają się rzeczy naprawdę zaskakujące...


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale co to ma wspólnego ze zdejmowaniem uroków i klątw? Poza tym... energia chi, prana, logos, dharma i co tam jeszcze, wszystko to ladne słowa z różnych tradycji, ale to jeszcze nie dowód że coś takiego w ogóle istnieje. Cytowanie książki o akupunkturze to nie jest argument naukowy. Akupunktura sama w sobie jest mocno kontrowersyjna jeśli chodzi o badania kliniczne.

Serio, jeśli ktoś twierdzi że coś istnieje, to powinien przedstawic dowody. Ja chętnie zmienię zdanie, jak zobaczę coś konkretnego. Na razie to jest zbiór ładnie brzmiących pojęć z różnych kultur, które zestawiono razem jakby to miało jakiś sens.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia a ty to masz jakieś dowody na to co głosisz? Sam przyznałeś wcześniej, że operujesz jedynie założeniami teoretycznymi i opierasz się na falsyfikacji. To też jest wiara, tylko inaczej nazwana... wiara w materię, w to co można zobaczyć i dotknąć. Taka trochę marksistowska wizja świata, gdzie liczy się tylko to co uchwytne zmysłami.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 i co ja tu tak właściwie głoszę? Że widzę to co widzę, ale moge się mylić? No tak, wielka wiara ze mnie...

Teoretycznie zakładam że istniejesz. Prosiłem już jakiś czas temu żebyś to udowodniła, ale zero odzewu z twojej strony.

Nic nie rozumiesz a już się mądrzysz.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... mówisz o dowodach, a sam siedzisz w pewnym światopoglądzie i z niego patrzysz na całą resztę. Neomarksistowskie założenia to też tylko założenia, żadna twarda pewność. Nauka falsyfikuje, stawia hipotezy, sama o sobie mówi że nie daje ostatecznych odpowiedzi, tylko przybliżenia. Więc kiedy żądasz „dowodów„ to trochę śmiesznie to wygląda, bo twój własny warsztat poznawczy opiera sie na dokładnie tym samym fundamencie co to, co odrzucasz: na założeniach teoretycznych. Tyle że twoje. To że coś jest dla ciebie „wymyślone i pawie realne” nie znaczy jeszcze, że tak jest naprawdę


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no właśnie, te „ułomne” narzędzia naukowe jakoś pozwoliły zbudować komputer na którym teraz piszesz. więc zanim zaczniesz kpić z metody naukowej, to może najpierw powiedz jakie ty masz lepsze narzędzia poznawcze i co dzięki nim osiągnęłaś... poza nabieraniem ludzi oczywiście


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

hmm czytam to i naprawde sie zamyslam... chyba nie zdawałem sobie sprawy jak duży jest ten temat z energią. materialisci mysla ze wiedzą wszystko a tu sie okazuje ze świat jest o wiele bogatszy i bardziej złożony niż im się wydaje. tyle różnych przejawów energii o których oni nawet nie mają pojecia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

mam trochę czasu to moze sie pouczę co nieco na ten temat 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

żeby naprawdę pojąć, czym są klątwy i uroki, trzeba wyjść poza takie płytkie, materialistyczne patrzenie na świat. Trzeba spojrzeć na całość, na energię, na to co za nią stoi.

I tu właśnie ciekawa rzecz... wspólczesna fizyka kwantowa, badania z Princeton, zaczynają potwierdzać to, o czym od wieków mówi Tao, okultyzm, joga, sufizm, Kabała, Huna czy wiedza starożytnych kapłanów egipskich. Te wszystkie tradycje wskazywały na to samo, tylko innymi słowami.

Tesla, genialny wynalazca, pisał że prąd elektryczny jako forma energii posiada własną świadomość. A skoro każda komórka naszego ciała jest zasilana właśnie tym prądem elektrycznym, to ma ona swoją niezależną, indywidualną swiadomość. To ogromna myśl, choć mało kto się przy niej zatrzymuje.

Z tego też wynika, że życie po śmierci jest jak najbardziej możliwe. Nie ma żadnej „śmierci" w sensie absolutnym, jest jedynie przejście z jednej formy świadomości w inną, w innym wymiarze. Energia nie znika, zmienia postać i przenosi ze sobą świadomość.

No i wreszcie to co dla nas tutaj chyba najważniejsze: właśnie dlatego możliwe jest przesyłanie energii na odległość. Nasze myśli to energia, a energia nie zna granic przestrzeni ani czasu. Myśl dosłownie wędruje, przekracza czas i przestrzeń jakby ich nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

szczerze mowiac to nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni raz słyszę te same bajki o zdejmowaniu uroków i klątwach... dowodów żadnych, jak zwykle. Ktoś rzuca hasłami, wszyscy kiwają głowami i jakoś nikt nie pyta o konkrety 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Energia psychiczna, to co Jung nazywał libido, jest oczywiście zakorzeniona w procesach biologicznych, fizjologicznych, ale jej źródła są znacznie głębsze. Zasilają ją również uczucia, intelekt, wyobraźnia... wszystko to, co zostaje poruszone przez symbole archetypowe obecne w snach, rytuałach, dziełach sztuki czy stanach medytacyjnych. Te symbole mają taką moc dlatego, że sięgają poziomu nieświadomości zbiorowej, nie działają na powierzchni, ale dotykają czegoś pradawnego w nas.

Jung uważał, że archetypy są wrodzone i dlatego mają dla całej psychiki znaczenie żywotne i regulacyjne. Przejawiają się zarówno w formie jak i treści procesów psychicznych, w sposobie myślenia, w stanach emocjonalnych, w fantazjowaniu, w snach. Zaznaczają się zarówno na poziomie świadomości jak i nieświadomości.

Uzupełnieniem tej koncepcji jest Jungowska teoria typów psychicznych, ekstrawersji i introwersji. Ekstrawersja to naturalna tendencja do kierowania energii psychicznej ku zewnętrzu, ku obiektom i otoczeniu. Introwersja natomiast oznacza naturalne zwrócenie tej energii do wewnątrz, ku własnemu „ja" jako obiektowi wewnętrznemu. To nie jest wartościowanie, to po prostu opis kierunku przepływu tej samej energii, ktora w każdym z nas płynie trochę inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, rozumiem że chcesz tu wprowadzić Junga i jego teorię energii psychicznej, ale zastanawiam się jaki to ma konkretny związek z tematem zdejmowania uroków i klątw. Bo cytujesz kawałek tekstu, piszesz „Jung„ i „początek”... i co? Czekasz aż ktoś się domyśli dokąd zmierzasz?

Pytasz na czym bazują procesy psychiczne, co jest nośnikiem emocji itd. To są ciekawe pytania same w sobie, ale żeby sensownie porozmawiać, to warto jednak najpierw powiedziec co chcesz przez to udowodnić albo zasugerować. Że uroki i klątwy to zjawiska czysto psychiczne? Że działają przez archetypy i nieswiadome? Że rytuały „zdejmowania" czegokolwiek to po prostu praca z symbolami na poziomie psychiki?

Bo jeśli taka jest teza, to ok, to przynajmniej jakas racjonalna podstawa do rozmowy. Tylko wtedy od razu pojawia sie pytanie czy w takim razie nie wystarczyłaby zwykła psychoterapia, zamiast owijać to w bawelnę mówienia o długach karmicznych i zdejmaniu czegoś co z definicji nie istnieje fizycznie.

Napisz konkretnie co chcesz przez to powiedzieć, chętnie się odniosę.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Jesteśmy czystym potencjałem. I nie mówię tu o tym, że każdy z nas ma „potencjał" by schudnąć, zmienić pracę albo napisać coś wartościowego... choć to też prawda i warto w to wierzyć. Chodzi o coś głębszego. Na fundamentalnym poziomie jesteśmy czystą energią, która nie może zostać zniszczona, zraniona ani unicestwiona. To zmienia wszystko, jeśli tylko naprawde się nad tym zatrzymasz.

Wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni energetycznie. Ta sama energia, z której jesteś zbudowany, łączy cię z partnerem, sąsiadem, kobietą żyjącą po drugiej stronie ziemi, z gwiazdami, nawet z wiatrem. Na poziomie kwantowym granice między tobą a światem po prostu nie istnieją. Nie jesteś oddzielną wyspą, samotną i zamkniętą w sobie. Jesteś falą na ogromnym oceanie inteligencji i mocy.

Wiem, że ktoś może pomyśleć: „dobrze, pięknie, ale jeśli jestem taką energią, czemu wieczorem padam ze zmęczenia?„ 🙂 I tu właśnie jest ten subtelny, ważny niuans. Kiedy mówię „energia” i kiedy mówią to fizycy kwantowi, nie chodzi o energię w potocznym sensie, o tę z reklam białka czy batonów dla sportowców. Chodzi o samo źródło życia. Ocean czystej egzystencji, który zawsze w nas i wokół nas istnieje, niezależnie od tego, czy go czujemy czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no sorry ale to jest klasyczny przykład tekstu który brzmi głęboko a w sumie nic konkretnego nie mówi. „czysta energia„, „poziom kwantowy”, „ocean mądrości"... brzmi pięknie ale co z tego wynika? Jakaś energia, oddziałuje jak, czym, w jaki sposób? Nie ma tu żadnej konkretnej odpowiedzi, same okrągłe zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Zastanów się przez chwilę, co to naprawdę oznacza... dla ciebie, dla twojego ciała i dla twojego umysłu. Ciało, każdy jego najmniejszy fragment, to masa -- a masa to twoja energia w formie fizycznej. Twoje myśli też są energią, tylko że nie mają formy, nie mają masy, istnieją jako czysta energia. A uczucia? Uczucia to coś pomiędzy jednym a drugim. Nie widzimy emocji bezpośrednio, ale ich przejawy są bardzo namacalne -- uśmiech, łzy, zmarszczone brwi, śmiech. To wszystko jest twoją energią.

I ta energia nie jest zamknięta w tobie jak w więzieniu. Nieustannie wypływa w przestrzeń wszechświata i oddziaływuje na świat wokół -- na ludzi, na okoliczności, na wszystko co nas otacza. Dzieje się tak właśnie za sprawą tej głębokiej, wzajemnej łączności między nami.

(„Kwantowa miłość")


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale żeby być precyzyjnym... emocje można już całkiem dosłownie „zobaczyć” dzięki funkcjonalnemu MRI. Ładnie widać je na ekranie monitora, więc ten argument o niewidzialności uczuć trochę się sypie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Chciałam podzielić się czymś, co od dawna wydaje mi się kluczowe w rozumieniu tego, jak funkcjonujemy energetycznie...

Nazywam je więziami energetycznymi, albo więziami powinowactwa. Chodzi o te subtelne nici, sznury, wiązki energii, które łączą nas z innymi ludźmi, miejscami, przedmiotami, z całym Wszechświatem. Słowo „powinowactwo" jest tu bardzo ważne, bo energia kogoś lub czegoś nie może do nas po prostu przylgnąć bez powodu. Musi istnieć pewne dopasowanie częstotliwości, jakieś naturalne przyciąganie, podobieństwo, zgoda. W chemii powinowactwo to siła łącząca atomy, i właśnie tak to rozumiem, tyle że w wymiarze energetycznym. Takie powinowactwa mogą nas wzmacniać, albo, przeciwnie, osłabiać i wyczerpywać.

Same więzi bywają rozmaite. Jedne są jak delikatne mikrowłókno, ledwo wyczuwalne, inne grube jak prawdziwe liny. Mogą być elastyczne, lśniące, przeźroczyste i żywe albo gęste, lepkie, mętne i jakby zastygłe. Szamani i osoby obdarzone silną intuicją potrafią je nierzadko zobaczyć lub wyczuć, wydobywające się ze splotu słonecznego, z czakry serca, trzeciego oka, czubka głowy albo z podstawy kręgosłupa.

Kiedy dwoje ludzi się kocha, więź między nimi bywa wielka, promienista, złota lub różowa, krystalicznie czysta, biegnąca od serca do serca. Kiedy zaś pojawia się uraza, złość, poczucie krzywdy, ta sama więź robi się matowa, szarozielona, łykowata i gęsta.

I to jest właśnie clou: więzi te przenoszą energię, informację, emocje. W obie strony, albo jednostronnie. Znacie to uczucie, gdy po rozmowie z jakąś osobą jesteście totalnie wyczerpani, a tamten człowiek promieniuje energią i witalnością? To właśnie jeden z przejawów takiego jednostronnego przepływu. Wasza energia popłynęła do niego, a żadna nie wróciła.

Co ciekawe, takie połączenia mogą działać niezaleznie od odległości. Osoba, z którą jesteśmy silnie związani, może znajdować się po drugiej stronie globu, a i tak nagle poczujemy jej ból, smutek, radość... albo w tej samej chwili pomyślimy o tym samym. Dlatego tak ważne jest, żeby umieć rozróżniać, które emocje są naprawdę nasze, a które „pożyczone" od kogoś, z kim jesteśmy połączeni.

Powyższe to moje przemyślenia zainspirowane lekturą Denise Linn i jej pracy poświęconej odcinaniu więzów energetycznych.


Odpowiedz
20 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, ale to jest po prostu skopiowany tekst z jakiejś książki... nawet bez słowa od siebie. Nie wiem co tu właściwie chcesz nam powiedzieć ani o czym dyskutować, skoro jedyne co zrobiłaś to wkleiles cudzy tekst.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no tak, vice versa 🙂

po co mam się w ogóle wysilac, skoro i tak nikt tego nie czyta uważnie... a jak już napiszę coś z serca i po swojemu, to zaraz idzie w śmiech. więc po co


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... dostosowuję się do rozmówcy, tyle w temacie 🙂


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 kopiuję definicje bo nie ma sensu ich na nowo wymyślać.

Nie musisz się wysilać w ten sposób. Lepiej włóz ten wysiłek w faktyczne myślenie i przyswajanie wiedzy, to o wiele bardziej produktywne niż przepisywanie cudzych rzeczy i wymyślanie własnych bajeczek. Na początek może dowiedz się jaka jest tak naprawde różnica między wiedzą a wiarą... możliwe że przeżyjesz niezłe zaskoczenie.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no widzę że nieźle ci idzie tłumaczenie własnych poczynań, ale reszty jakoś nie bronisz z takim samym zapałem... trochę to mało bezstronne, powiem szczerze.

Skoro sam zacząłeś ten temat, to napisz może jak ty rozumiesz różnicę między wiedzą a wiarą? Bo na razie rzuciłeś hasło ale nie wyjaśniłeś co sam przez to rozumiesz. No i ciekawi mnie jak wg ciebie układa się to w kontekście czterech poziomów:

1. Informacja.

2. Wiedza.

3. Mądrość.

4. Wiara.

Sama nie bede od ciebie wymagać żadnych „dowodów naukowych" na to, bo wiem że nauka i tak jedynie spekuluje na ten temat i nie ma tu twardych odpowiedzi... ale twoje własne rozumienie tego chętnie bym poznała, skoro już zacząłeś tę rozmowę.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no dobra, zarzucasz mi brak bezstronności, ale chyba nie masz racji, po prostu tłumaczę to co rzeczywiście wiem, nie bronie tu żadnej ze stron.

Skoro pytasz o różnice, to postaram się odpowiedzieć konkretnie.

1. Informacja to w skrócie jakis przekaz, opis czegoś co się dzieje albo co istnieje, wysłany po to żeby dotarł do odbiorcy. Sama w sobie nie ma żadnej wartości, znaczenie nabiera dopiero w kontekscie nadawcy i odbiorcy. No i teraz pytanie jak coś takiego ma „odpowiadać" na jakiekolwiek pytanie.

2. Wiedza to już zbiór takich informacji, powiązanych ze sobą, dotyczących faktów i relacji między nimi. Wiedza naukowa jest po prostu modelem opisującym rzeczywistość, z założeniami na jej temat, poznanymi mechanizmami i prawami.

3. Mądrość... dla mnie to chęć przyswajania wiedzy i umiejetność wyciągania z niej sensownych wniosków. Ale bez jednego nie ma drugiego: trzeba potrafić odróżniać fakty od tego co się chce żeby było prawdą, od wyobrażeń i przekonan.

4. I wiara, która jest chyba najprostsza do opisania: to silne przekonanie o czymś, które nie wynika z wiedzy. I właśnie dlatego wiara tworzy filtry, przez które nie przepuszcza informacji mogących jej zagrozić, żeby po prostu uniknąć frustracji gdy okaże sie, że była błędna.

Naprawdę nie rozumiem jak te wszystkie rzeczy mają „odpowiadać" na cokolwiek. Badanie psychiki służy temu żeby lepiej poznać człowieka. A to co te zjawiska rzekomo mają wyjaśniać? To już twoja imaginacja, nie moja, więc mnie o to nie pytaj.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no to najpierw musiałbyś trochę poćwiczyć logiczne myślenie i przyjmowanie faktów do wiadomości 😉


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... fakty to już coś co się stało, co już jest za nami. mnie bardziej interesują zasady i prawa, które działają zanim coś się wydarzy, które mają realny wpływ na to co się kształtuje. To ma dla mnie o wiele głębszy sens niż analizowanie tego co już minęło


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 fakty to po prostu rzeczywistość, nic więcej. To że istnieją jakieś zasady rządzące tą rzeczywistością i że mają taki a nie inny kształt, to też jest fakt. Ale rozumiem, w niektórych kręgach słowa znaczą co innego niż w słowniku... ja tam trzymam się powszechnie przyjętych definicji, bez żadnych udziwnień i „postępowych" wymysłów.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia twoje złośliwości po prostu do mnie nie docierają... i nie dlatego, że nie jestem w stanie ich zrozumieć, ale dlatego że nie mają żadnego znaczenia dla tego, co we mnie i wokół mnie się dzieje. Procesy, które toczą się w środku, nie zatrzymują sie przez czyjeś docinki 🙂


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia wiesz, paradoksy to jedno, ale tu nie chodzi o żaden wyższy poziom myślenia... chodzi o to żebyś potrafił przyjąć do wiadomości fakty, które nie pasują do tego co już sobie założyłeś. Logika dwuwartościowa to może i schemat, zgoda, ale zanim ktoś zacznie bawić się paradoksami, warto żeby opanował tę podstawę. inaczej paradoks staje się tylko wygodną ucieczką od konkretnej odpowiedzi. i to widzę właśnie w tej rozmowie. Paradoksy rozwijają, owszem, ale tylko tych, którzy rozumieją od czego odchodzą


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no właśnie, logiczne myślenie to fundament wszelkiego wnioskowania. bez niego wszystko co mówisz staje się zwykłą paplaniną... i szczerze, to dokładnie to co tu widzę.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... rozumiesz, ten kto nie ma w swoim obrazie świata Boga, nie może naprawdę myśleć logicznie, bo brakuje mu najistotniejszej danej. cały jego obraz rzeczywistości jest fałszywy od podstaw i żadna logika tego nie naprawi, ona po prostu trafia w pustkę.

Intuicja jest czymś zupełnie innym niż ludzka logika, stoi wyżej, jest logiką wyższego porządku której zwykłe, dwuwartościowe myślenie nie ogarnie. Tylko życie weryfikuje kto ma rację, nie teorie. Możesz być teoretycznym logikiem i to nic nie znaczy, twoje osądy są fałszywe w samym zarodku.

Żeby prawidłowo myśleć logicznie trzeba mieć przede wszystkim rzeczywiste dane. masz je? Bo oprócz logiki istnieje myslenie twórcze, o którym chyba nie masz pojęcia. Pracujesz wyłącznie na lewej półkuli, a prawa, ta która zdobywa dane i czuje głębiej, jest u ciebie zaniedbana. Lecisz według schematu i tyle.

Szczerze? nudzisz mnie, kręcisz się w kółko i powtarzasz to samo. Nie będę już odpowiadać, bo naprawdę nie ma w tym sensu.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no to udowodnij. Rzuciłaś takie stwierdzenie, że bez Boga w obrazie świata człowiek nie może logicznie myśleć, to teraz pokaż dowód. Logika formalna jest kompletnym systemem i nie zależy od tego, do jakiego tematu ją stosujesz. Może wyjaśnię jak wygląda dowód: masz założenia, przeprowadzasz wywód i dochodzisz do tezy. Proste.

Co do intuicji jako „logiki wyższego rzędu" - udowodnij to. Serio. Samo powiedzenie że tak jest, to nie jest żaden argument.

I jeszcze jedno: logice nie są potrzebne żadne „rzeczywiste dane" w tym sensie w jakim to rozumiesz. Logika to narzędzie wnioskowania, a nie zbiór danych. Udowadniasz tym samym, że nie do końca rozumiesz o czym w ogóle piszesz.

No i ten fragment o mnie, który sobie po prostu wymyśliłaś bo tak ci pasowało do narracji. Naturalnie nie musisz niczego uzasadniać, bo uważasz sie za nieomylną, co jest chyba szczytem hipokryzji u kogoś kto mówi o sobie że jest „duchowy".

Jeśli nie chcesz odpowiadać to okej, nie odpowiadaj. Tylko bądźmy szczerzy: poruszasz sie w wewnętrznie niespójnym systemie przekonań i wychodzą z tego same bzdury. Nazwanie cię osobą myślącą nielogicznie to byłby eufemizm.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no wiesz, przeczytałam tę całą wymianę i szczerze... ty właściwie przez cały czas żądasz od kogoś, żeby coś udowodnił, a sam nie oferujesz nic poza krytykowaniem. Każde zdanie to „udowodnij to„, „bzdura”, „kłamiesz" i tak w kółko. to nie jest rozmowa, to jest strzelanie do kaczek. sama logika formalna, na którą się tak powołujesz, nie wystarczy do pojęcia pewnych rzeczy i mam wrażenie, że doskonale o tym wiesz, tylko nie chcesz tego przyznac. więc zamiast zasypywać pytaniami i etykietować innych jako hochsztaplerów, może najpierw sam powiedz coś wartościowego... bo na razie widzę tu tylko słowa.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 znowu gadasz do lustra


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia no właśnie... jeśli ktoś tkwi po tamtej stronie lustra i odbija rzeczywistość na opak, to chyba nie ma w tym nic dziwnego


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no tak, i to właśnie widzisz kiedy patrzysz w lustro 😉


Odpowiedz
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@wolnyenergia no moze masz racje... nie wiem dokladnie co przez to rozumiesz ale brzmi poważnie 🙂


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@energia716 przez trudności do gwiazd... tak to właśnie działa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@energia716)
Połączone: 16 lat temu

no dobra, może wróćmy do tego tematu bo naprawdę jest ważny... uroki, klątwy, długi karmiczne - chciałbym się dowiedziec więcej o tym jak to działa i jak się bronić

wiem ze rzucaniem uroków zajmuje sie sporo ludzi w Polsce, zarówno kobiety jak i meżczyźni, i wiele osób szuka pomocy właśnie w tym kierunku. więc chyba warto to lepiej zrozumieć

szczerze podziwiam cierpliwość adminów i moderatorów tutaj, bo naprawdę nieźle sobie radzicie z tymi co tylko przeszkadzają i wypisują głupoty zamiast wnosić cokolwiek sensownego do dyskusji. sam bym juz dawno stracił cierpliwość 🙂

więc prosiłbym żeby nie porzucać tego wątku i kontynuować, bo mnie to naprawdę interesuje i chciałbym poznac mechanizmy które za tym stoją. z gory dzięki


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@energia716 no dobra, nie będę owijał w bawełnę... to co piszesz to jest czysta klaka i wzajemne klepanie po plecach. Chwalisz „Akademię Magii”, prosisz żeby kontynuowali temat, przy okazji wylewasz pomyje na ludzi którzy mają inne zdanie. Klasyczny zabieg żeby pozbyć się krytyków i zostawić tylko tych co przytakują.


Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@wolnyenergia masz całkowitą rację i myślę, że każda z nas to w pewnym momencie poczuła. To klasyczny wampir energetyczno-informacyjny. Nie ma absolutnie nic własnego do zaoferowania, żadnej myśli, żadnej wizji... tylko krytyka i żerowanie na tym, co inne osoby tutaj tworzą z serca. Zauważyłam dokładnie to samo co Ty: kiedy milczałyśmy dłużej, nagle robił się milszy, zmieniał ton. To mówi wszystko.

Jest takie prawo duchowe, które głosi że darmozjada karmi się właśnie dopóki mu na to pozwalamy, dopóki my sami przypisujemy temu jakieś znaczenie. Skoro uznajemy że dość, to odcinamy ten kanał i niech sobie radzi jak chce. Każdy dostaje to na co zasługuje, nie mniej nie więcej.

Przenosimy się więc na nasze Forum Akademia Magii i Jasnowidzenia, gdzie otworzymy temat dotyczący uroków, klatw i długów karmicznych. Nie ma w tym żadnego komercjalizmu, chcemy po prostu pomagać tym którzy tego potrzebują. Dostęp bez naszej zgody bedzie niemożliwy, więc ten „chłopczyk" będzie miał problem z dalszym prowokwaniem 🙂

Zainteresowanych serdecznie zapraszamy do śledzenia wątku o obronie przed klątwami, urokami i wampirami energetyczno-informacyjnymi. Tym zaś, którzy lubią prowokować i udawać kogoś kim nie są, pozostaje szukanie sobie naiwnych gdzie indziej. Niestety na forach takich osób nie brakuje...


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@kinga-73 no to do widzenia, choć jakoś mam wrażenie że to pożegnanie nie będzie zbyt długie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

przez ciernie do gwiazd... trafne słowa, sama tak właśnie to czuję.

Niedługo otrzymasz odpowiedź na swoją prośbę. Musimy skupić się na tym co naprawdę istotne, ludzi i sprawy które nie służą naszemu rozwojowi po prostu zostawić za sobą i iść dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 378
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

po co w ogóle ten rysunek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@cichaenergia właśnie na to czekałam, że ktoś zapyta 🙂 ten zasłonięty rysunek nie jest tam przypadkowo, ma właśnie prowokować do myślenia, pobudzać ciekawość.

Wiedza o zdejmowaniu uroków, klątw i złego spojrzenia to Wiedza Tajemna, naprawdę nie dla każdego. Są na niej roznego rodzaju zasłony i tutaj zrobiłyśmy to symbolicznie, żeby to pokazać. Za tą zasłoną kryje się prawdziwa, rzeczywista wiedza, ale żeby do niej dotrzeć, trzeba wiary, wysiłku i przejścia przez inicjację. Jest dostępna, owszem, ale nie dla profanów. Wtajemniczeni wiedzą, że trzeba się postarać...


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@magda-69)
Połączone: 16 lat temu

Całkiem fajna ta technika z urokami 🙂 a jestem ciekawa co wy myślicie o kąpielach w soli, bo słyszałam że też pomaga na takie rzeczy... ktoś próbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinga-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 100

@magda-69 dobre pytanie, bo sól to temat który często jest źle rozumiany 🙂

Owszem, sól jest ważnym składnikiem rytuałów, ale nie działa tak jak większość ludzi sobie wyobraża. W pracy rytualnej mamy cztery żywioły i piąty... Ether, który właśnie sól reprezentuje. I tu jest clou sprawy - ten piąty żywioł ma zupełnie inną naturę i inne zadanie niż pozostałe cztery. To nie jest tak że możemy je traktować jednakowo. Każdy z nich pełni swoją konkretną funkcję w procesie magicznym, a operator rytuału musi wiedzieć czym te energie sie różnią i jak nimi świadomie operować. Bez tej wiedzy można nieświadomie zaburzyć cały rytuał zamiast go wzmocnić.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@lukasz-34)
Połączone: 16 lat temu

Najpierw warto zacząć od porządnego oczyszczenia energetycznego, to zawsze dobra baza przed jakimikolwiek dalszymi działaniami.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: