Cześć wszystkim! Jestem tu nowa i strasznie mnie ciekawi temat klątw. Czy ktoś z Was kiedyś rzucał klątwę? A może znacie kogoś, kto to robił? Działają one w ogóle?
Działają a jaką chciałabys rzucic? Ja bylem ofiarą klątwy
Klątwy to temat rzeka, a ich skuteczność zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od intencji osoby rzucającej, jej wiedzy i doświadczenia, a także od wrażliwości osoby, na którą klątwa jest rzucana. Sama z siebie klątwa to tylko słowa, ale w połączeniu z silną wolą i energią może mieć realny wpływ na rzeczywistość.
Klątwy to nie zabawka. To poważna sprawa i nie powinno się ich rzucać na lewo i prawo. Zanim się zdecydujesz na rzucenie klątwy, zastanów się dobrze, czy naprawdę tego chcesz i czy jesteś gotowa ponieść konsekwencje.
A jakie mogą być te konsekwencje?
Golta mogą być tragiczne dla ciebie lub by bardziej bolało dla twoich bliskich byś na koniec dnia mógł zostać zapytany czy bolało a odpowiadając ze tak zrozumiał, że miało boleć...
Uwierz mi, że nikt z prawdziwych rytualistów nie wykona klątwy na zlecenie to tylko nabijanie w butelkę lub szaleństwo osób które rzekomo to oferują ale co do skuteczności wątpie w nią szczerze, bo skoro osoba wykonująca nie bierze pod uwagę konsekwencji znaczy, że nie jest świadoma z czym ma do czynienia, nie będąc świadomym z czym się gra jak można zrobić to dobrze? Odpowiedź jest prosta
Trzeba też pamiętać, że klątwy nie zawsze działają od razu. Czasami ich skutki mogą być widoczne dopiero po jakimś czasie. Dlatego ważne jest, żeby być ostrożnym i nie rzucać klątw pochopnie.
@Golta, pytasz o ważną rzecz, którą często pomijają początkujący. Każdy rzucony czar wraca do nas ze zdwojoną siłą. To jedna z podstawowych zasad, które musi poznać każdy, kto chce praktykować magię. Klątwy są szczególnie niebezpieczne, bo bazują na negatywnych emocjach - złości, gniewie, zazdrości. Te emocje same w sobie są destrukcyjne, a gdy je wykorzystujemy do magii, mogą wyrządzić krzywdę nie tylko temu, na kogo klątwa jest skierowana, ale przede wszystkim rzucającemu.
Przez lata praktyki widziałem wiele przypadków, gdy niedoświadczeni adepci próbowali rzucać klątwy i kończyli z poważnymi problemami zdrowotnymi, psychicznymi, a nawet wypadkami losowymi. To nie przypadek.
Prawda jest taka, że każda energia, którą wysyłamy w świat, wraca do nas w jakiejś formie. Gdy wysyłasz pozytywną energię, wraca do ciebie dobro. Gdy wysyłasz negatywną - wróci do ciebie zło. To podstawowa zasada, której uczę wszystkich moich uczniów. Zanim zdecydujesz się na klątwę, zastanów się, czy naprawdę chcesz doświadczyć podobnych efektów we własnym życiu.
Poza tym, istnieją skuteczniejsze sposoby rozwiązywania problemów niż rzucanie klątw. Można wykorzystać rytuały ochronne, amulety, a nawet odpowiednie praktyki, które pomogą zrozumieć sytuację i znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Przepraszam, że się wtrącam, ale czy to wszystko nie jest przypadkiem tylko zabobonem? Jak klątwa miałaby zadziałać fizycznie na drugą osobę? Wydaje mi się, że to tylko efekt placebo - ktoś wierzy, że został przeklęty, więc zaczyna mu się źle wiedzieć.
Ważna uwaga - często w praktyce magicznej spotykamy się z prawem potrójnego zwrotu. Oznacza to, że energia, którą wysyłamy, wraca do nas trzykrotnie silniejsza. W przypadku klątw jest to szczególnie niebezpieczne, bo negatywna energia może wrócić z ogromną siłą.
Z mojego doświadczenia, większość adeptów, którzy eksperymentowali z klątwami, ostatecznie doznała znacznie więcej szkód niż osoby, które próbowali przekląć. To nie jest droga, którą warto podążać.
Dodam jeszcze, że przed rzuceniem klątwy warto się zastanowić, czy naprawdę jest to konieczne. Czy wykorzystałeś już wszystkie inne środki? Czy próbowałeś rozwiązać konflikt inaczej? Klątwa powinna być ostatecznością, a nie pierwszym wyborem.
W mojej praktyce często spotykam osoby, które chcą rzucić klątwę w pierwszym odruchu złości, ale gdy pomogę im spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy, znajdują lepsze rozwiązania.
To wszystko brzmi naprawdę poważnie. A czy istnieje sposób, żeby się chronić przed klątwami? Albo jak je zdjąć, jeśli ktoś już został przeklęty?
@Anima, dobre pytanie. Istnieje wiele metod ochrony przed klątwami, a także ich zdejmowania. Do najpopularniejszych należą:
Noszenie amuletów ochronnych, takich jak oko Horusa, pentagram czy kamienie ochronne (np. czarny turmalin, onyks)
Regularne oczyszczanie aury za pomocą kąpieli ziołowych, kadzideł czy medytacji
Tworzenie tarcz energetycznych wokół siebie za pomocą wizualizacji
Rytuały ochronne, które można przeprowadzać regularnie (np. podczas pełni czy nowiu)
Jeśli chodzi o zdejmowanie klątw, to już bardziej skomplikowana sprawa. Wymaga to doświadczenia i wiedzy. W takiej sytuacji najlepiej zwrócić się do specjalisty, który potrafi najpierw zdiagnozować obecność klątwy, a następnie ją zdjąć odpowiednim rytuałem.
Witajcie! Widzę, że rozmowa dotyczy bardzo interesującego tematu. Dodam swoje trzy grosze - klątwy są niebezpieczne nie tylko z powodu prawa zwrotu czy obciążenia karmy. Są niebezpieczne, bo otwierają nas na pewne ciemne energie, które mogą pozostać z nami na długo po rzuceniu zaklęcia.
Pracując jako medium, często spotykam osoby, które eksperymentowały z czarną magią i nieświadomie otworzyły się na bytości, które potem trudno jest odesłać. To kolejny powód, dla którego należy być ostrożnym.
Chciałabym dodać coś od siebie. Z mojego doświadczenia wynika, że większość ludzi, którzy szukają wiedzy o klątwach, tak naprawdę szuka sposobu na poradzenie sobie z trudną sytuacją życiową. Często jest to zranione serce, poczucie niesprawiedliwości czy bezsilności.
Zamiast klątw, polecam pracę z energią ziemi i rytuały oczyszczające, które pomogą Ci odzyskać równowagę i siłę. To znacznie zdrowsze podejście niż kierowanie negatywnej energii na innych.
Słuchając was wszystkich zaczynam się zastanawiać... Czy klątwa może być przypadkowa? Czasem w złości życzymy komuś czegoś złego, nie myśląc o tym jak o klątwie. Czy to też może mieć jakieś konsekwencje?
A co myślicie o samoklątwie? Czasami mam wrażenie, że ludzie sami siebie "przeklinają" przez ciągłe negatywne myślenie i oczekiwanie najgorszego. To jakby programowanie własnej podświadomości na porażkę. Czy to też można uznać za rodzaj klątwy?
@Zorka, trafiłaś w sedno. Samoklątwa to potężne zjawisko, które często jest pomijane w dyskusjach o magii. Nasze myśli mają ogromną moc kreacyjną, a gdy regularnie powtarzamy sobie "jestem pechowcem", "nigdy mi się nie uda", "zawsze wszystko psuję" - to rzeczywiście programujemy rzeczywistość na takie doświadczenia.
Z mojej praktyki wynika, że najtrudniejsze do zdjęcia są właśnie takie samoklątwy, bo są głęboko zakorzenione w podświadomości i stale wzmacniane przez osobę, która je nosi. Praca z takimi przypadkami wymaga nie tylko zdejmowania negatywnej energii, ale też przeprogramowania sposobu myślenia.
W nawiązaniu do dyskusji o samoklątwach i przypadkowych klątwach - istnieje starożytna praktyka "uważności słów", która jest obecna w wielu kulturach. Na przykład w tradycji kabalistycznej wierzono, że słowa tworzą rzeczywistość, dlatego tak ważne było, aby wypowiadać tylko te pozytywne i konstruktywne.
Polecam ćwiczenie: przez tydzień staraj się nie wypowiadać żadnych negatywnych życzeń, nawet w żartach czy w złości. Zobaczysz, jak zmieni się energia wokół ciebie i jak inaczej będą reagować na ciebie ludzie.
Przeczytałem cały wątek i mam wrażenie, że klątwy to takie... no, złe zaklęcia? A czy istnieją dobre zaklęcia? Takie, które mogą komuś pomóc, a nie zaszkodzić?
Ciekawe wątki poruszacie. Zastanawiam się, czy ktoś z was słyszał o różnicach kulturowych w podejściu do klątw? Wiem, że w wielu tradycjach afrykańskich czy karaibskich klątwy mają zupełnie inny wymiar niż w europejskiej tradycji magicznej.
@Whisper, rzeczywiście, każda kultura ma swoje podejście do tego tematu. W tradycji voodoo na przykład, klątwy (często błędnie nazywane "voodoo dolls") są częścią złożonego systemu wierzeń i praktyk, gdzie rozróżnia się różne rodzaje magii - Rada (biała), Petro (czerwona) i Kongo (czarna).
W tradycji nordyckiej z kolei, klątwy były uznawane za potężne narzędzie, ale istniał silny kodeks etyczny co do tego, kiedy można je stosować - na przykład tylko w odpowiedzi na poważną krzywdę lub zdradę.
Ciekawe jest też to, że w wielu kulturach klątwy są postrzegane jako narzędzie wyrównania niesprawiedliwości społecznej - gdy system prawny zawodzi, klątwa miała być ostateczną formą sprawiedliwości.
Mam trochę głupie pytanie, ale... jak właściwie wygląda rzucanie klątwy? To jakieś specjalne zaklęcia, rytuały, czy wystarczy tylko chcieć, żeby komuś stała się krzywda?
Czytam wszystko, co piszecie i zastanawiam się... czy to znaczy, że powinniśmy się bać złych życzeń od innych ludzi? Jak się przed tym chronić na co dzień?
Witam wszystkich chciałam się podzielić z wami moimi przeżyciami i chciałbym chociaż moc je zrozumieć.Pierwsza sytuacja miała miejsce kilka lat do tyłu może z 10 lat i pamiętam ja jak dziś siedziałam na kawie z kolezankaw centrum miasta była dość brzydka pogoda ale i tak siedziałyśmy na zewnątrz restauracji na ogródku przezroczysta "plandeka typowe iglo co jakiś czas przechodzili ludzie ale bez tłumów nagle kątem oka poczułam wzrok na sobie i zobaczyłam kobietę która biegnie w moja stronę i rozdziera ta plandekę i mówię że musi mi co powiedzieć jako scepyk powiedziałam zd niechce i nie mam nawet nic gotówko i niechce wróżb a ona uprata że niechce pieniędzy tylko że poprostu musi mi coś powiedzieć ogólnie przewidziała inicjały moje męża i dużo się niej nie dowiedział ale dosyć dziwna sytuacja.kolezqnka też chciała się coś dowiedzieć alenpowiedziala że nic dla niej nie ma i że musi iść podziekawalam ona życzyła miłego dnia i poszła. Minęło kilka lat i znowu podobna sytuacja jestem ekspedientka w sklepie dzień jak co dzień obsługuje klientkę i wydawała mi się troszkę dziwna uśmiechała się czulam jej przeszywający z wzrok ale nie tacy się zdarzają..jak mówię ale coś było nie tak nie byłam sama a tylko też z koleżanka na zmianie i jak ona poszła na zaplecze akurat ta pani już zapłaciła i miał wychodzić nagle do mnie z tekstem że masz ten kamien i miej go przy łóżku a tu masz pióra i powieś nad lustrem i pyta się vzy mam wannę czy prysznic odpowiadam że wannę ale daje w szoku że znowu dziwna sytuacja mówi że ma zrobić sobie kapiel w soli i że wszystko wróci do normy i że to mi pomoże i wyszla ze sklepu .Niewiem czy komuś też zdarza się coś takiego czemu nie znowu taka sytuacja coś jest zemna nie tak?
Wszyscy tu piszecie o ochronie i zdejmowaniu klątw, ale nikt nie wspomniał jeszcze o jednym - jak rozpoznać, że jest się przeklętym? Bo przecież często w życiu zdarzają się serie nieszczęść, które są po prostu zbiegiem okoliczności.
