Cały problem z samodzielnym wykonywaniem rytuałów polega na tym że większość ludzi nie wie jak uziemić energię.
Właśnie dlatego ostrzegam przed samodzielnym wykonywaniem. Jeden błąd może spowodować więcej szkody niż pożytku.
Można, ale trzeba zacząć od podstaw. Najpierw nauka o energii, potem proste ćwiczenia z wizualizacją.
Ja zaczęłam od codziennej medytacji przy świecy. To pomaga w koncentracji i uczeniu się pracy z ogniem.
Czy ktoś może wytłumaczyć różnicę między rytuałem na konkretną osobę a rytuałem egipskim?
A co z czarnym weselem? To brzmi trochę przerażająco.
Czy ktoś wie ile czasu zajmuje wykonanie takiego rytuału? Bo mam mało prywatności w domu.
A co jeśli mieszkasz z rodzicami? Trudno znaleźć tyle czasu bez świadków.
Czy mężczyźni też mogą wykonywać takie rytuały? Bo większość opisów wydaje się skierowana do kobiet.
A czy potrzebne są jakieś specjalne składniki? Bo czytałam o różnych ziołach i olejkach.
Czy można kupić gotowe zestawy do rytuałów? Bo boję się że coś źle dobiorę.
A co jeśli ktoś nie wierzy w to co robi? Czy rytuał może wtedy zadziałać?
Ale czasem człowiek chce uwierzyć ale ma wątpliwości. To normalne?
