Zaryzykowałam. Wrzuciłam zdjęcie swetra w którym wiem, że mu się podobałam. Minęło 15 minut i wyświetlone. Reakcji brak ale szybkość oglądania niesamowita. On chyba siedzi z telefonem w ręku.
Przetrwałam kolejny dzień. Wieczór z książką i herbatą melisową. Nie płakałam dzisiaj, to już mały sukces. Może jutro będzie lżej.
Śniło mi się że stał pod moimi drzwiami ale nie mógł wejść, jakby była niewidzialna ściana. Obudziłam się z dziwnym niepokojem. Sprawdziłam Messengera, nadal zablokowana ale zdjęcie profilowe, które widzę przez inne konto zmienił na czarne tło. Co to może znaczyć?
Dziś w nocy też miałem jazdę. Obudziłem się o 3:33 (spojrzałem na zegarek) i czułem jej perfumy w pokoju. Tak intensywnie jakby stała obok łóżka. Wiem, że to niemożliwe, ale aż musiałem zapalić światło.
Słuchajcie, to się dzieje. Zaproponował abyśmy razem poszukali czegoś większego. Przez chwilę myślałam że się przesłyszałam. Powiedziałam że brzmi jak plan. Jestem mega szczęśliwa!
A u mnie cisza przedłuża się. Piosenka była w poniedziałek, a teraz nic. Zaczynam się denerwować, że może źle to zinterpretowałam. Może to było dla kogoś innego? Chociaż tekst pasował idealnie do nas.
Zaraz wychodzę na spotkanie. Dziś kino, jakiś luźny film. Lubię te nasze środy. Stały się taką bezpieczną przystanią w środku tygodnia.
Ja mam dzisiaj 16 dzień sesji rytuału Feniksa, narazie powiedział mi cześć w pracy 2 dni temu, pierwszy raz od rozstania
11 dzień dzisiaj. Dziś jest w miarę spokojnie. Nie czuję tej rozrywającej tęsknoty co wczoraj. Może dlatego, że mam dużo pracy. Nawet nie sprawdziłam jego FB od rana.
Obejrzał znowu. Wszystko co wrzucę. Ale cisza. Korci mnie, żeby napisać coś neutralnego, np. o książce którą pożyczył, ale boję się, że to zepsuję.
Słuchajcie, to niesamowite ale dzisiaj, pierwszy raz od rozstania, nie czułem tego paraliżującego ucisku w żołądku. Wstałem, zrobiłem kawę i pomyślałem że co ma być to będzie. Ta akceptacja jest dziwna, ale uwalniająca.
Ja też dziś czuję się lżej. Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie małe domowe SPA i po prostu wyłączyłam myślenie. Dziś wchodzę na Insta, a tam może nic nowego od niego ale jakoś mniej mnie to boli.
Cześć wszystkim... Jestem tu nowa ale już po jednym podejściu u pana Roberta. Dzisiaj zaczynam wzmocnienie Feniksa. Pierwsze podejście (październik) nie przyniosło żadnych efektów. Rozstaliśmy się w sierpniu, po 4 latach. On powiedział, że to już nie to i wyprowadził się z dnia na dzień. Żadnej innej kobiety, po prostu pustka. Przez te 28 dni pierwszego rytuału była totalna cisza. Mam nadzieję że wzmocnienie coś ruszy bo powoli tracę siły.
Stało się! Napisał! W końcu. Krótko że widział mnie na mieście. Ręce mi się trzęsą, nie wiem co odpisać żeby nie wyjść na zdesperowaną.
A czy w trakcie rytuału można wypić jakieś jedno piwko czy lampkę wina bo, akurat teraz idą święta więc tak się zastanawiam ?
U mnie nadal to czarne profilowe u niego. Znajoma mówiła że widziała go w sklepie, wyglądał jak cień samego siebie. Nieogolony, w dresie. Zawsze był taki pedantyczny.
Wczorajsze kino super. Nawet nie film był ważny ale to że trzymał mnie za rękę przez cały seans. Dziś każdy u siebie, ale piszemy. To takie kojące, ta normalność.
Dziękuję za tak serdeczne przyjęcie. Boję się, że on już o mnie zapomniał. 4 miesiące ciszy to wieczność. Ale spróbuję ten ostatni raz zaufać procesowi.
Pakuję się na weekend. Jedziemy oglądać to mieszkanie, o którym wspominał a potem do jego znajomych na domówkę. Oficjalnie jako para. Nie wierzę, że jeszcze niedawno siedziałam i płakałam w poduszkę.
Odpisałam mu wczoraj po dwóch godzinach. Tak jak radziłyście, krótko o kawie. Odpisał prawie natychmiast, napisał że dawno mnie nie widział. Zostawił to tak zawieszone. Co to znaczy?
13 dzień feniksa. Dziś rano obudziłam się z piosenką w głowie, której słuchaliśmy na pierwszej randce. Chodzi za mną cały dzień. Może to jakiś sygnał telepatyczny?
Pierwsza noc wzmocnienia za mną. Spałam jak zabita, zero snów. Przy pierwszym podejściu miałam koszmary. Może to dobry znak, że teraz jest inaczej?
Dostałam wiadomość od wspólnej koleżanki. Zapytała, co u mnie, ale tak dziwnie, sondująco. Nigdy do mnie nie pisze. Myślicie, że on ją wysłał na zwiady?
Zostawiłam tylko reakcję pod jego wiadomością. I wiecie co? Napisał znowu! I zaproponował spotkanie!
Widzicie? Cierpliwość popłaca. @Barella czekałaś długo na ten moment. Nati, Sikor, Zalamka – Wasz czas też nadejdzie. Udanego weekendu wszystkim!
Powiem Wam że sobota zaczęła się ciekawie. Wczoraj wieczorem skomentował tą moją fotkę swetra. Napisał że dobrze wyglądasz i że podoba mu się ten kolor. Myślałam że spadnę z krzesła. Odpisałam i wywiązała się rozmowa.
Dzisiaj wstałem i zamiast myśleć o tym, czego nie mam, poszedłem biegać. W parku minąłem parę która kłóciła się o jakąś bzdurę. Dziwne, ale czuję taki wewnętrzny spokój.
