U mnie cisza. Boje się że będę musiała sie pogodzić z tym że to koniec. Ciężko mi sie z tym pogodzić ale co mam zrobić.
Wróciłam przed chwilą. Na początku było sztywno ale potem rozgadaliśmy sie. Nie mówiliśmy o tym co było. Po prostu siedzieliśmy, piliśmy kawę, rozmawialiśmy. Na koniec zapytałam czy spotkamy się jeszcze, powiedział że tak.
Nadal utrzymujemy kontakt, piszemy. Wczoraj wieczorem gadaliśmy nawet trochę dłużej. Nie wiem co z tego będzie ale na razie jest kontakt.
Żona w końcu zadzwoniła. Powiedziała że chce się pogadać. Umówiliśmy sie na jutro po południu. Nie wiem czego sie spodziewać.
Napisał dzisiaj. Nie pisze nic konkretnego o spotkaniu ale mam takie przeczucie że niedługo sie znowu zobaczymy. Muszę dać mu ten czas jak mówił.
@nati_m Ty robiłaś sam ryt. feniksa czy miałaś również separacyjny na Twojego faceta i tę nową dziewczynę?
Czytam was i widzę że u większości sie coś dzieje. U mnie nic. Może powinnam odpuścić i iść dalej. Nie wiem co robić.
Dzisiaj to spotkanie, trochę się zastanawiam jak to będzie no i stres też trochę jest. Pan Robert mówił być spokojnym ale serce mi wali jak młotem.
Umówiliśmy sie na ten czwartek. Znowu kawiarnia, taka nasza ulubiona. Ciesze sie na samą myśl 🙂
Pytał dzisiaj co u mnie, jak sie czuje. To takie miłe że pyta. Odpowiedziałam normalnie, o pracy trochę. Czekam co dalej.
Już po spotkaniu. Było ciężko. Zaczęła płakać, mówiła że popełniła błąd. Że z tym gościem było źle od początku, że on źle ją traktował kontrolował. Poprosiła o drugą szansę. Powiedziałem, że muszę to sobie wszystko w głowie poukładać.
