Ja też po rytuale wczoraj Feniks się skończył , pracujemy ze soba widujemy się i nic, on na fb ani insta też nic nie ma i nigdy nie miał więc nie wiem co u niego, kiedy u was zaczęło działać w trakcie czy po ? Już jestem trochę podłamana
Wróciłam z kina. Film był średni ale wieczór super. W kinie siedzieliśmy blisko siebie, a po seansie poszliśmy na drinka. Odprowadził mnie do domu i na pożegnanie pocałował mnie. Tak normalnie, w usta!
My jutro robimy Sylwestra tylko we dwoje w domu. Romantycznie. Życzę Wam wszystkim udanej zabawy i spełnienia marzeń w Nowym Roku.
Kochani, to ostatni dzień tego roku. Zostawcie za sobą wszystkie smutki i żale. Niech ta noc będzie symbolicznym przejściem. Życzę Wam, żeby ten Nowy Rok przyniósł upragnione powroty i miłość. Bawcie się dobrze, niezależnie od planów!
Ja zostaję w domu z netflixem i winem. Nie mam siły udawać że się bawię. Cały czas myślę o tym co koleżanka mówiła, że on tak źle wygląda. Może powinnam mu wysłać chociaż życzenia? Czy to zepsuje efekt rytuału?
Szykuję się do wyjścia. Napisał przed chwilą: "Baw się dobrze, ale grzecznie. Będę myślał o Tobie". Dziewczyny, to będzie dobry rok. Czuję to w kościach. Do siego roku!
Żyję, chociaż głowa pęka. Impreza udana, telefon sprawdziłem dopiero rano. Cisza, ale jakoś mnie to nie dobiło. Szczęśliwego Nowego Roku walczący!
Szczęśliwego! U mnie magia. Zadzwonił o 00:15! Było głośno, krzyczeliśmy do słuchawki, ale powiedział że żałuje że mnie tam nie ma. Gadaliśmy chyba z 10 minut mimo hałasu. Powiedział, że w przyszłym roku nie ma opcji na osobne imprezy.
Witajcie. Chciałbym Was zapytać czy rytuał lustra może spowodować naprawdę duże zmiany, kiedy sytuacja jest bardzo skomplikowana? To silny rytuał?
Przetrwałam. O północy poleciało parę łez jak patrzyłam na pary ale szybko się ogarnęłam. Życzeń od niego brak ale od niej też żadnych relacji nie widziałam (bo zablokowana). Czysta karta. Czuję się silniejsza.
Słuchajcie, jestem w szoku. Wczoraj nie napisałam, wytrzymałam. Dziś wchodzę na WhatsAppa z przyzwyczajenia żeby zobaczyć puste miejsce po awatarze.. a tam jego zdjęcie! Odblokował mnie! Nic nie napisał, ale blokada zniknęła.
Szczęśliwego Nowego Roku! My spędziliśmy go razem, w łóżku do południa. Życzę Wam wszystkim takich powrotów. To działa trzeba tylko czasu.
Cześć wszystkim. Jestem tu nowy. Czytam wasze historie i szukam nadziei. Żona odeszła miesiąc temu do innego faceta z pracy. Zamuwiłem feniksa na nią i separacyjny na tego gościa. Jestem wrakiem człowieka, nie wiem jak to przetrwam. Czy ktoś miał taki zestaw? Zaczynam od dzisiaj.
U mnie powrót do rzeczywistości po wolnym. Ale on zaproponował wspólny weekend! Powiedział że chce nadrobić Sylwestra. Chyba pojedziemy w góry na dwa dni, tak spontanicznie.
Cały dzień sprawdzam czy znowu mnie nie zablokował, ale nie. Jest dostępny. Nic nie pisze, ale widzę że wchodzi często. To czekanie jest chyba gorsze niż blokada, bo teraz mam nadzieję.
jedziemy w góry, od nas niedaleko. Pogoda marzenie, trochę zimno ale w sercu gorąco. On jest taki opiekuńczy że aż przesada trochę. Odcinamy się od wszystkiego co było złe.
Sobota to dla mnie koszmar. Kiedyś w soboty robiliśmy zakupy a potem jakiś film. Teraz siedzę sam w pustym domu i gapie się w ściane. Ona napisała tylko esmesa o której jutro podżuci córkę. Taka służbowa, zimna. Czy to normalne że przy separacyjnym ona jest taka wroga? Mam ochotę do niej napisać i zapytać czy jest szczęśliwa z tym gogusiem ale pan Robert kazał milczeć.
Jestem odblokowana ale on milczy. Widzę jednak że ogląda moje relacje na Insta. Wcześniej tego nie robił. Wstawiłam zdjęcie ze spaceru i po 10 minutach było wyświetlone. Korci mnie żeby zagadać, ale trzymam ręce przy sobie.
Hej wszystkim. Dzisiaj u nnie 5 dzien Feniksa, nic innego nie pomogło. Czekam na efekty pełna strachu i nadziei, że coś sie zmieni.. mąż złożył pozew o rozwód. Jestem wrakiem człowieka. Mam nadzieje, że Pan Robert pomoże.. trzymam za Was wszystkich kciuki.
My dzisiaj leniuchujemy w domu. Jest spokojnie, bez fajerwerków ale ta stabilizacja jest tym, czego potrzebowałam. Czasami jeszcze mam lęki, że on zniknie, ale staram się je zagłuszać.
Mogłabyś podpowiedzieć po jakim czasie miałaś efektu, jak się czułaś, czy On opowiadal o tym co poczuł?
Jestem na początku i tak strasznie próbuje miec nadzieję i wytrzymać bez kontaktu. Staram sie stosować do zaleceń ale to takie trudne..
Dzięki że jesteście. Poszedłem do garażu poodkręcać koła w rowerze i przykręcić z powrotem, żeby tylko zająć ręce. Bul w klatce piersiowej jest straszny ale staram się wizualizować to odcięcie tak jak było w instrukcji. Jutro ona przyjeżdża, boję się że pękne.
To dzisiaj. Za kilka godzin się widzimy. Wybrał kawiarnię w której byliśmy na pierwszej randce wieki temu. Przypadek? Nie sądzę. Serce mi wali jak młot, ale czuję, że będzie dobrze. Trzymajcie kciuki!
Była. Przywiozła małą. Wpadła jak po ogień nawet nie weszła do środka. Ale zauważyłem że wyglądała strasznie, blada, wory pod oczami. I jakaś taka nerwowa była, krzyknęła na córkę przy zapinaniu pasów.
Niedziela zaliczona, trening zrobiony. Ja dzisiaj totalny chill, zero myśli o byłej.
Słuchajcie, on polubił mi zdjęcie! Stare, sprzed miesiąca. To znaczy, że grzebie mi w profilu! Ręce mi się trzęsą. Czy powinnam też mu coś polubić?
Już po! Dziewczyny, było wspaniale. Siedzieliśmy tam trzy godziny! Rozmowa kleiła się sama, zero niezręcznej ciszy. Dużo wspominaliśmy, śmialiśmy się. Na koniec odprowadził mnie do auta i przytulił, tak mocno i długo. Powiedział że do zobaczenia wkrótce. Latam nad ziemią!
