My obejrzeliśmy film, teraz kładziemy się spać. Trzymam za Was kciuki.
bardzo się niecierpliwie, ciągle sprawdzam telefon mimo że wiem że nic tam nie będzie. Dwa tygodnie to za mało żeby ktoś tęsknił? Może to głupie że w ogóle zamówiłam rytuał po tak krótkim związku.
Niedziela, nic od niego dzisiaj. Wczoraj pisaliśmy trochę a dzisiaj cisza. Nie wiem czy to normalne czy powinnam się martwić.
Weekend kończy się za szybko. Jutro znowu praca. Ale przynajmniej wieczorami się widzimy, więc jest na co czekać.
Dzięki wszystkim za wsparcie. Łatwiej się czeka jak ktoś rozumie. Mam nadzieję że rytuał pomoże. On był taki idealny na początku, nie wiem co się stało.
Napisał rano. Że ma ciężki tydzień w pracy i nie bardzo ma jak rozmawiać.
Poniedziałek w pracy, próbuję się skupić ale myśli ciągle przy nim. Sprawdziłam jego profil, nic nowego. Nie wiem czy to dobrze czy źle.
Poniedziałek po pracy. Wracam do domu gdzie ktoś na mnie czeka. Nigdy się do tego nie przyzwyczaję w pozytywnym sensie.
U mnie efekty były po trzech tygodniach. Ale każdy przypadek jest inny. Nie porównuj się do innych, daj rytuałowi czas. @Elyana
Piąty dzień. Zablokowałam sobie dostęp do jego profilu jak radziłyście. Ciężko ale przynajmniej nie siedzę i nie analizuję każdego jego ruchu. Nadal o nim myślę non stop.
Cisza od niego, tak jak mówił że będzie zajęty. Staram się nie pisać, dać mu tę przestrzeń. Ale ciężko.
Wieczorem się widzimy, już nie wyobrażam sobie dni bez niego. Dziwne jak szybko się przyzwyczaiłam.
Kolejny dzień razem minął. Czuję się jakbyśmy mieszkali od zawsze. Chyba tak to powinno wyglądać.
Szósty dzień. Nic się nie dzieje. Wiem że to dopiero początek ale ta cisza jest nie do zniesienia. Koleżanka mówi żebym odpuściła bo dwa tygodnie to za mało żeby walczyć. Może ma rację?
Nadal cisza. Staram się nie myśleć ale to trudne. Coraz bardziej się denerwuję.
Czytam wasze historie i mam nadzieję że u mnie też tak będzie. Ale coś mi mówi że dwa tygodnie to za mało żeby ktoś tęsknił. Może on już o mnie zapomniał.
U mnie nadal cisza. ja trzymam się, nie piszę. Ale ciężko jest tak siedzieć i czekać.
@Elyana Nie myśl tak. Dwa tygodnie to może mało ale uczucia były prawdziwe. Rytuał dopiero się zaczął, daj mu szansę.
Czas mija i nic. Może to był błąd, może powinnam była po prostu odpuścić od razu.
Cześć wszystkim!
W piątek minie tydzień jak zamówiłem rytuał Feniksa, w międzyczasie tylko żona prowokowała kolejne kłótnie, nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Od dwóch dni mam dziwne sny, nie mogę wstać do pracy i na czymkolwiek się skupić.
Czwartek prawie za nami. Jutro piątek i weekend przed nami. Planujemy wyjść gdzieś razem, jeszcze nie wiemy jeszcze gdzie. Ale razem to najważniejsze.
Kolejny wieczór razem. Ona czyta książkę, ja oglądam mecz. Nic specjalnego a takie fajne. Trzymam kciuki za wszystkie czekające.
Kolejny dzień. Piątek. Pamiętam jak piątki były nasze. Teraz on pewnie ma inne plany. Z kimś innym może. Ta myśl mnie dobija.
Piątek! Weekend zaczyna się. Czy napisze? Czekam i mam nadzieję.
Napisał! Zapytał czy mam ochotę się spotkać jutro. Oczywiście że mam! Umówiliśmy się na popołudnie. Dziękuje Wam za wsparcie przez ten tydzień.
Denerwuję się przed tym dzisiejszym spotkaniem. Nie wiem czego się spodziewać po tym jak ostatnio nic konkretnego nie powiedział. Ale chce go zobaczyć.
