Cały czas myślę co zrobić. Nie wiem czy jestem gotowy jej wybaczyć ale chyba chce spróbować. Dla małej też.
Muszę z nią pogadać szczerze. Powiem że chce spróbować ale to będzie długa droga do odbudowania zaufania.
Pisaliśmy wczoraj długo wieczorem. Dzisiaj cisza ale to niedziela więc pewnie ma swoje sprawy.
Kolejny dzień i nic. Pewnie ten telefon naprawde był przypadkiem. Nie wiem co dalej ze sobą zrobić. Czytam wasze sukcesy i sie ciesze ale u mnie pusto.
Odwiozłem małą. Zostałem na chwilę, pogadaliśmy z żoną. Powiedziałem że chce spróbować jeszcze raz. Ale postawiłem warunki, terapia dla nas, czas na odbudowanie zaufania. Zgodziła sie na wszystko. Nie wiem jak to będzie ale chce spróbować.
Wczoraj nie napisał, dzisiaj rano też cisza. Zaczynam sie martwić że go spłoszyłam albo że stracił zainteresowanie. @Sikor88 jak u Ciebie? Piszecie dalej po wczorajszym spotkaniu?
Napisał w końcu wieczorem. Przeprosił że nie odpisywał, miał zajęty dzień w pracy. Odetchnęłam z ulgą. Piszemy teraz normalnie, pytał co u mnie.
Piszemy codziennie teraz. Dzisiaj rano znowu wiadomość od niej. Pytała co u mnie, jak spałem. Takie zwykłe rzeczy ale miłe. @Jacus jak pierwsza noc po decyzji? Spałeś w ogóle?
Piszemy normalnie dalej. Dzisiaj wysłał mi jakieś zdjęcie śmieszne. Odpisałam ze smieszne. Nie wiem czy to prowadzi do kolejnego spotkania czy tak sobie piszemy.
Dzisiaj rozmowa była krótsza. Napisał rano, odpisałam, teraz cisza. Pewnie zajęty w pracy.
Wczoraj rozmawialiśmy długo. Ustaliliśmy że wraca stopniowo, najpierw częściej będzie u nas, potem przeprowadzka. Zapisaliśmy sie na terapię za dwa tygodnie. Dziwnie sie czuję z tym wszystkim ale chyba dobrze.
Zaproponowałem jej spotkanie na ten weekend. Odpowiedziała że sprawdzi i da znać. Mam nadzieję że sie uda. @Jacus trzymam kciuki za Was!
Myślę że zamówię drugie podejście. Nie mogę tak siedzieć i czekać w nieskończoność. @Raibna a ile czasu minęło między twoimi rytuałami?
Odpowiedziała że może w niedzielę. Umówiliśmy sie na popołudnie. Trochę nerwów jest ale dobrze że sie spotykamy.
Dziś razem zjedliśmy obiad. Mała byla mega szczęśliwa. To jeden z powodów dla których warto to ratować.
Dzisiaj pisaliśmy dłużej niż zwykle. Pytał o moje plany na weekend, powiedziałam że jeszcze nie wiem. Czekam czy zaproponuje spotkanie czy nie. Nie chce forsować.
Dzisiaj znowu mamy się spotkać. Będziemy razem kolację robić. To takie dziwne ale i normalne jednocześnie. Może to naprawdę ma szansę sie udać.
Zamówiłam czarne wesele, zaczynam dzisiaj. Mam nadzieje że w końcu coś ruszy. Boję sie że znowu będzie cisza.
Zaraz mamy się spotykamy. Nie wiem czemu ale denerwuje się trochę.
Cześć wszystkim. Jestem tu nowa. Czytam was od wczoraj. Chłopak odszedł ode mnie dwa tygodnie temu. Powiedział że już nic nie czuje, że to koniec. Zamówiłam feniksa dzisiaj, zaczynam dzisiaj.Boję sie że to nie zadziała, że naprawde już mnie nie kocha.
Napisał! Godzinę temu! Zapytał co u mnie. Nie wiem co odpisać. Siedzę i gapiję sie w telefon.
Dzisiaj nocujemy razem. To przełom.
Wróciłam. Było cudownie, na dodatek jak sie żegnaliśmy to pocałował mnie. Nie wiem co dalej ale czuję że to idzie w dobrym kierunku.
Wychodze na spotkanie. Nerwy są ale pozytywne.
Siedzę i płaczę. Czekam aż rytuał zacznie działać, mam nadzieje że pomoże bo sama juz nie daję rady.
Siedzimy razem, dzisiaj znowu noc wspólna. Tak chyba już zostanie.
Wróciłem ze spotkania. Było rewelacyjnie. Dużo rozmawialiśmy, normalnie tak bez napięcia. Na koniec powiedziała że chce żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Zgodziłem sie. Nie wiem jak to będzie ale chce spróbować.
