Zadzwonił. Rozmawialiśmy trochę, pytał, trochę żartował. Podpytałam trochę w żartach, czy może chciałby się spotkać, powiedział że pomyślimy.
Święta za nami. Było cudownie. Wracamy do normalności.
Cześć wszystkim. Nowy tutaj. Dzisiaj zaczynam rytuał egipski. Byliśmy razem pół roku, rozstaliśmy się miesiąc temu. On powiedział że to nie to. Mam nadzieję że to zadziała.
Święta minęły, wracam do rytmu. Od niej dalej cisza ale jakoś mniej mnie to boli.
Hej, będę miała rytuały u pana Eryka. Osiem lat razem a on znalazł sobie inną. Zaczynam dzisiaj rytuał egipski i separacyjny jednocześnie. Pan Eryk powiedział że tak będzie najlepiej. Jestem zdesperowana.
Od świąt cisza. Chyba te życzenia to był tylko odruch. Dwa tygodnie po rytuale i nic.
Wróciliśmy do normalności po świętach, nocuję u niego. Życie toczy się dalej.
Jestem dzisiaj jakaś rozkojarzona, nie mogę się na niczym skupić, od niego dalej cisza.
Pierwsza sesja za mną. Spałem słabo, głowa boli. Tak dziwnie trochę. Zdarza się coś takiego?
Pierwsza sesja obu rytuałów za mną. Płakałam całą noc. Osiem lat wyrzucone. Jak można tak zrobić człowiekowi?
Napisał dzisiaj. Pyta czy mam czas w sobotę. Chce się spotkać. No w końcu idzie do przodu!!!
Siedzę u niego teraz. Cieszę się że mam go u mojego boku.
Dobry wieczór Kochani! Moja sytuacja jest dramatyczna, mój wyznał, że nie ma do mnie żadnych uczuć, odrzucił, poblokował... Ostatnia nadzieja na jego powrót leży u Pana Eryka... 🙁 Czytam Wasze pomyślne komentarze i aż mam łzy w oczach, pragnę by i u mnie się udało, żebyśmy byli razem. Będę pisać do Pana Eryka, opisze sytuacje i poczekam na werdykt jaki rytuał pomoże w mojej sytuacji 🙁 Jestem załamana, nie wiem co robić.
Dzień dobry wszystkim. Miałam dwa rytuały egipski i wiccanski w jednym czasie u dwóch róznych osób. Szczerze mówiąc moja sytuacja była beznadziejna a te rytuały to była ostatnia deska ratunku choć na początku jakoś sceptycznie do nich podchodziłam. Ale zadziała sie magia, jestem nieco ponad miesiąc po a sytuacja zmieniła sie nie do poznania chyba nawet nie wyobrażałam sobie, że aż tak dobrze może być. Osoba trzecia wyparowała a nasze relacje nigdy nie byly tak dobre. Także nie tracie wiary to naprawdę działa
Druga sesja obu rytuałów. Ciągle płaczę. Osiem lat razem i teraz nic. Widziałam go wczoraj na mieście z nią. Chciałam umrzeć.
Mnie głowa mniej boli ale sny dziwne. Śniło mi się że dzwoni i przeprasza. Obudziłem się i to tylko sen.
Mieliśmy umówione spotkanie na dziś zanim zaczął milczeć, napisałam mu wiadomość, że mimo wszystko ja czekam na to spotkanie. Nic nie odpisał. Cisza.
Trzynasta sesja czarnego wesela. Ponad połowa za mną. Cisza od niej ale jakoś to znoszę.
Już tyle minęło od końca rytuału. Może powinienem dokładać coś jeszcze? Napisać do Pana Eryka?
Jutro weekend, spędzamy go w domu, może gdzieś na spacer wyjdziemy. Po prostu zero planów. Jesteśmy dla siebie 🙂
Czwarta sesja dzisiaj. Sprawdzam jego profil non stop. Nic nowego. Czy to normalne że tak obsesyjnie o nim myślę? Do tego na whatsapp nie widze jego zdjęcia profilowego ani godziny jego ostatniej aktywności.
Trzecia sesja za mbą. Separacyjny działa chyba bo śniło mi się że ona znika. Oby to był znak.
Jutro spotkanie. Nie wiem co jak się zachować, co powiedzieć. Boję się że znowu coś pójdzie nie tak.
Tydzień do końca rytuału. Trzymam się jakoś.
Weekend przed nami. Idziemy jutro gdzieś na kolację. Takie romantyczne 🙂
Niedługo nasze spotkanie. Nie mogę znaleźć sobie miejsca od rana. Wybrałam sukienkę trzy razy. Trzymajcie kciuki.
Napisała! Rano, pyta jak się czuję. Pierwszy raz od tygodni sama zaczyna rozmowę. Piętnasta sesja czarnego wesela.
