Emocje mnie rozrywają. Czy to kiedyś minie?
Potwierdził spotkanie we wtorek! Nie mogę się doczekać ale boję się że znowu odwoła.
Napisał dobranoc i zapytał czy myślę o nim.. Małe kroki ale zawsze coś.
Dziś miałam piękny sen, że przyszedł i powiedział że wraca. Sen czy zapowiedź? A może za dużo o tym myślę?
Ja powiem wam że chodzę jak zombie. Kiedy to się skończy?
Jutro spotkanie a ja nie mogę się na niczym skupić. Stresuję się okropnie.
Kolejny dzień czekania. Za wcześnie na cokolwiek ale już tracę cierpliwość.
Dzisiaj cisza u niego. Napisałam do niego sama, nawet nie odczytał. Nie wiem co robic.
Płaczę bez powodu. To przez rytuał czy ja wariuję?
Potwierdził jutro. Serce mi mocniej bije 🙂
Wiecie co nie spałam nic, bardzo stresuje się przed dzisiejszym spotkaniem.
Połowa rytuału za mną ale czuję jakby to trwało wieczność. Wszystko mnie boli, głowa, brzuch. Masakra.
Odczytał w końcu moją wiadomość. Nie odpisał ale przynajmniej przeczytał. To coś czy nic?
Proszę o wypowiedź osób które miały egipski i potem czarne wesele .
Dziewiąty dzień czekania. Nic, zero, pustka. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle zadziała.
Rozmawialiśmy długo ale on chce jeszcze czas. Gdyby było mu ze mną dobrze nie miał by wątpliwości, zastanawiam się czy to wszystko ma sens.
Odpisał mi w końcu. "Co tam" Dwa słowa.
Jutro szósta sesja. Bergamuty mi się już śnią. Kto to wymyślił 10 dni?
Popisaliśmy wczoraj trochę. Takie suche "co tam" "nic ciekawego" i koniec. Męczące to.
Powiem Wam że po wczorajszym spotkaniu mam mętlik w głowie. Nie wiem czy to idzie do przodu czy stoję w miejscu.
Szósta sesja dzisiaj. Więcej niż połowa za mną. Trzymajcie kciuki żeby jakoś to przetrwać.
Ja mam dziesiąty dzień czekania. Wiem że to mało ale każdy dzień dłuży się w nieskończoność.
Napisał że może kiedyś się spotkamy. KIEDYŚ. Co to w ogóle znaczy?
Napisał teraz że myśli o wczorajszej rozmowie. Że dużo sobie uświadomił. Może to dobry znak?
Pierwsza noc przede mną. Czytałam że może być ciężko ze snem. Zobaczymy.
Nie wiem jak wy ale ja już nie daję rady. Emocjonalnie jestem wykończona.
Miałam jakiś dziwny sen z nim, taki jakiś nierealny.
