Forum

Twoja pierwsza runa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Twoja pierwsza runa: Praktyczny przewodnik dla początkujących

Strona 2 / 4

Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Nie o to chodzi. Chodzi o to, że trzeba podejść do tego z szacunkiem i świadomością. Runy to nie są kartki z fortunką. Jeśli ktoś chce się bawić w magię bez konsekwencji, to niech zostanie przy horoskopach w kolorowym piśmie. Ale jeśli naprawdę chce się połączyć z tą mocą, to musi być gotowy na to, że ona go zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

A co z tą kwestią materiału? Mówicie, że nieważne, czy drewno, kamień czy inne. Ale ja pracowałem z ceramiką i wydaje mi się, że nie ma takiej samej "żywotności" jak naturalny materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Ceramika to glina, a glina to ziemia - jak najbardziej naturalny materiał. Problem może być, gdy ktoś zrobi runy z plastiku czy żywicy. Tam faktycznie brakuje tej organicznej energii. Chociaż znam osobę, która ma runy z metalu - każdą wykuła osobno - i mówi, że to najlepszy zestaw, jaki miała.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Metal ma sens, zwłaszcza jeśli mówimy o żelazie czy brązie. W końcu inskrypcje runiczne często znajdowano właśnie na metalowych przedmiotach. Ale trzeba umieć pracować z metalem, to nie jest proste jak cięcie drewna.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@leonora)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tekstu - mnie zaskoczyło, że tak mocno kładzie nacisk na dziennik run. Ja próbowałam prowadzić, ale po dwóch tygodniach mi się znudziło. Czy to naprawdę tak ważne?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@sauwak)
Połączone: 1 rok temu

Tak. Dziennik to nie jest opcja, to jest podstawa. Jak nie zapisujesz, to za miesiąc nie będziesz pamiętać połowy swoich spostrzeżeń. A wzorce widać dopiero po czasie. Ja mam dzienniki run od piętnastu lat i czasem wracam do starych wpisów - widzę rzeczy, których wtedy kompletnie nie rozumiałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 436

@Sauwak dokładnie tak. Plus dziennik pozwala śledzić, które runy pojawiają się częściej, w jakich sytuacjach życiowych. To daje obraz tego, z jakimi energiami aktualnie pracujesz. U mnie przez pół roku stale wychodziło Raidho - dopiero po trzech miesiącach zrozumiałam, że to był okres, gdy musiałam znaleźć swoją drogę duchową.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A jak długo w ogóle trwa, żeby naprawdę opanować wszystkie dwadzieścia cztery runy? Bo ten tekst mówi o dwunastu tygodniach, ale wydaje mi się to... optymistyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Dwanaście tygodni to jest podstawa podstaw. Żeby naprawdę znać runy - ich wszystkie aspekty, powiązania, głębokie znaczenia - to lata. Ja pracuję z runami od dwudziestu lat i nadal odkrywam nowe warstwy. Na przykład dopiero niedawno zrozumiałam prawdziwy związek między Jera a Eihwaz - to jest koncepcja śmierci i odrodzenia zapisana w dwóch sąsiadujących runach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 429

@Kadula o, to ciekawe! Ja zawsze widziałem ten związek przez pryzmat cyklu roku - Jera to żniwa, Eihwaz to cis, drzewo śmierci. Co umiera, to rodzi się na nowo.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie! I to jest w drugim aetcie - tam, gdzie mówimy o transformacji przez trudność. Pierwsze osiem run to stabilność, drugie osiem to chaos, który ją niszczy, trzecie osiem to mądrość z tego chaosu. Ten system jest genialnie zaprojektowany.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli jest zaprojektowany. Bo nadal nie mamy stuprocentowej pewności, czy ten układ był świadomy, czy to my nakładamy na niego znaczenia post factum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 525

@Barni ktoś kiedyś te runy uporządkował w konkretnej kolejności i nie było to przypadkowe. Czy nazywał to "aettami" czy nie - to nieważne. Struktura jest, i działa.


Odpowiedz
Wpisy: 588
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie interesuje, dlaczego w tekście nie ma nic o galdrze. To jest przecież kluczowy element pracy z runami - wyśpiewywanie ich nazw, wibrowanie głosem. To zmienia całą praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@wiciol)
Połączone: 1 rok temu

Pewnie dlatego, że to jest tekst dla absolutnych początkujących. Galdr wymaga już pewnej wprawy i zrozumienia. Jak ktoś nie zna jeszcze znaczeń, to po co ma śpiewać coś, czego nie rozumie?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Ale z drugiej strony - sam dźwięk ma moc. Niekoniecznie trzeba rozumieć intelektualnie, żeby poczuć wibrację. Czasami właśnie śpiewanie run jest najlepszym sposobem ich poznania. Ciało rozumie wcześniej niż umysł.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@taurus)
Połączone: 3 miesiące temu

A są jakieś konkrente nagrania, na których można posłuchać, jak to się śpiewa? Bo sam próbowałem i czuję się jak idiota, gdy wyję w pustym pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 429
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Są, ale uważaj - połowa nagrań w sieci to totalne bzdury, gdzie ludzie wymyślają melodie na poczekaniu. Najlepiej szukać tradycyjnych skandynawskich wzorców - kulning, joik. To są techniki wokalne bliskie starożytnemu galdringowi.


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale czy naprawdę trzeba śpiewać? Czy nie wystarczy po prostu codziennie medytować, jak jest w tekście?


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Zależy, co chcesz osiągnąć. Medytacja to kontemplacja, obserwacja. Galdr to działanie, wywoływanie zmiany. To dwa różne rodzaje praktyki. Oba są ważne, ale służą innym celom.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@lurisk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja myślę, że dla kogoś, kto zaczyna, medytacja jest bezpieczniejsza. Galdr to już magia operatywna - można coś namieszać, jeśli nie wie się, co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kunia)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się. Widziałam już ludzi, którzy zaśpiewali niewłaściwą runę we niewłaściwym momencie i potem mieli problemy. Jedna osoba chciała przyciągnąć bogactwo, więc śpiewała Fehu przez tydzień po kilka godzin dziennie. Skończyło się na tym, że straciła pracę - bo dostała lepszą ofertę, ale przejście było chaotyczne i bolesne. Runy spełniają, ale po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@gituska)
Połączone: 4 miesiące temu

To trochę przypomina te ostrzeżenia o uważnym formułowaniu intencji. Jak prosisz o zmianę, to ją dostajesz, ale nie zawsze w formie, której oczekujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Dlatego ja zawsze mówię - pracuj z runami, ale nie próbuj nimi manipulować. To jest współpraca, nie niewolnictwo. Jak zaczynasz traktować runy jak listonosza, który ma ci dostarczyć paczkę, to się kończą schody.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

A co z tą całą kwestią Wyrd? Bo czytałem, że runy są związane z przeznaczeniem, ale jednocześnie mamy wolną wolę. Jak to się ma do siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wyrd to nie jest "przeznaczenie" w sensie, że wszystko jest zapisane i niezmienne. To bardziej sieć przyczyn i skutków. Twoje poprzednie działania tworzą obecną sytuację, obecne działania kształtują przyszłość. Runy pokazują możliwe ścieżki, ale ty decydujesz, którą obierzesz.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@arbogi)
Połączone: 1 rok temu

Norny tkają wyrd, ale nić może pójść w różne strony. Runy to sposób na zobaczenie, jak wygląda tkanina w tym momencie. Czasem widzisz, że plączesz się w węzeł - wtedy możesz świadomie zmienić kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Brzmi głęboko, ale jak to przełożyć na praktykę? Jak to działa przy codziennym losowaniu runy?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Prosto - losowa runa na dany dzień pokazuje ci jakość energii, która jest aktualnie dominująca w twojej sieci wyrd. Jeśli wyciągniesz Raidho, to znak, że dzisiaj jest dzień ruchu, podróży - fizycznej lub mentalnej. Możesz to zignorować i siedzieć w domu, ale pewnie i tak zdarzy się coś, co cię wymusi do działania. Albo możesz świadomie z tym współpracować i wykorzystać tę energię.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie piękno run - one nie mówią "zrób to", tylko "spójrz, ta energia jest teraz dostępna". Jak ją wykorzystasz, zależy od ciebie.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: