Północ - Algiz jako ochrona, tam gdzie ciemno i zimno. Południe - Sowilo jako światło i moc. Wschód - Berkana jako nowy początek, wschód słońca. Zachód - Isa jako zatrzymanie, koniec dnia. Ma sens dla mnie.
Ja mam prościej - Thurisaz nad każdym wejściem i oknem na parterze. Dom jak jeż.
Mieszkam na wsi, las wokoło. Potrzebuję silnej ochrony. Może w mieście byłoby to za dużo, tu jest w sam raz.
Miejsce ma znaczenie. Ochrona w bloku mieszkalnym wymaga innego podejścia niż ochrona samotnego domu. W bloku nie możesz ignorować sąsiadów - mury są cienkie, energie się mieszają.
A w pracy? Ktoś chroni biurko, przestrzeń roboczą runami?
Mam małą Algiz wyryto na spodzie podstawki pod monitor. Nikt nie widzi, a ja wiem że jest. Tyle wystarczy.
Ja rysuję Algiz wodą na klawiaturze rano. Wysycha, nikt nie wie, ale intencja pozostaje przez dzień.
To wszystko brzmi dobrze w teorii ale jak sprawdzić czy ochrona działa? Nie można zrobić testu przed/po.
Możesz. Nie musisz czekać na atak. Zwróć uwagę jak się czujesz w chronionych vs niechronionych przestrzeniach. Jak reagują na Ciebie ludzie. Czy jesteś mniej zmęczony po dniu pracy. Subtelne znaki.
Czasem brak dramatu jest dowodem że ochrona działa. Spokój nie oznacza braku ochrony, oznacza skuteczną ochronę.
Ile czasu potrzeba żeby ochrona runowa zaczęła działać? Od razu czy buduje się z czasem?
Zależy od metody aktywacji. Galdr działa natychmiast - śpiewasz i energia jest. Talizman może potrzebować czasu żeby "wsiąknąć" w Twoją aurę. Tydzień, czasem miesiąc.
U mnie talizmany zyskują moc z noszeniem. Pierwszy dzień - 30%, pierwszy tydzień - 70%, pierwszy miesiąc - pełna moc. To jak poznawanie się wzajemne.
Dlatego nie zmieniam często ochrony. Relacja z talizmaz muszę się rozwinąć żeby był naprawdę skuteczny.
Można też aktywować mocniej na starcie - krew, ogień, długi rytuał. Wtedy działa od początku ale wymaga więcej wysiłku.
Pytanie czy silna aktywacja to zawsze dobry pomysł. Czasem lepiej pozwolić ochronie rosnąć organicznie.
Nie ma "zawsze dobry" w magii. Jest "odpowiedni do sytuacji". W kryzysie - silna aktywacja natychmiast. W normalności - powolny wzrost.
Widzę że mamy tutaj sporą różnorodność podejść. Od prostych pojedynczych run po kompleksowe systemy. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, daję mi to sporo do przemyślenia.
Najważniejsze - testuj sam. To co działa u mnie może nie działać u Ciebie. Runy są osobiste, ochrona jeszcze bardziej.
I pamiętaj że ochrona to nie paranoja. Ma służyć bezpieczeństwu, nie izolacji. Jeśli zaczynasz unikać świata bo "tam niebezpiecznie" - przesadziłeś.
Złota zasada - ochrona ma dawać spokój, nie lęk. Jeśli po założeniu talizmanu jesteś bardziej spięty niż przed - coś nie gra.
