Forum

Runy w magii ochron...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w magii ochronnej - jakie używacie i jak?

Strona 2 / 4

Wpisy: 537
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Nie mówiłem o odwróconej runie. Mówiłem o odwróconej INTENCJI. To różnica. Runa pozostaje ta sama, zmienia się to JAK ją aktyujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Większość run ma spektrum działania. Kenaz może być tworzeniem i niszczeniem, zależy co z nią robisz. Podobnie Hagalaz - może być atakiem lub ochroną przez destrukcję zagrożeń.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz w ochronie brzmi... ryzykownie. To bardzo chaotyczna energia, jak kontrolujesz żeby nie obróciła się przeciwko Tobie?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@cohen)
Połączone: 1 rok temu

Dlatego stosuję ją tylko w kryzysowych sytuacjach. Kiedy wszystko i tak już leci w diabły, można puścić Hagalaz żeby posprzątała pole. Nie do codziennej ochrony.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

U mnie w codziennej ochronie sprawdza się staw: Algiz-Sowilo-Tiwaz. Świadomość zagrożenia, osobista moc, sprawiedliwy wyrok. Rysuję go miodem na podeszwach butów przed wyjściem z domu. Nikt tego nie widzi, a działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 362

@Simma miód? Ciekawe, jakie znaczenie ma medium w którym rysujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@simma)
Połączone: 1 rok temu

Miód jest słodki ale też konserwujący. Ma w sobie sprzeczność - życie i zatrzymanie. Dla ochrony działa jako pułapka - nieprzyjazne energie przyciąga słodyczą a potem je wiąże. Plus jest organiczny, łączy się z drewnem butów naturalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@rodis)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja używam popiołu z ognisk. Ogień już spalił, popiół jest tym co zostało. Ma w sobie pamięć transformacji przez płomień. Runy rysowane popiołem są jak ślad po spaleniu czegoś - pokazują że potrafisz zniszczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 527

@Rodis to ma sens w kontekście Thurisaz szczególnie. Runa ognia i ciernia wyrysowana popiołem - pokazujesz że już raz użyłeś tej siły.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@klaudia05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Może jestem staroświecka ale ja wolę zwykłe drzewo i nóż. Wszystkie te miody, popioły, kości - to działa, nie przeczę. Ale czasem prostota jest lepsza. Wyrzeźbiona runa w drewnie, kropla własnej krwi dla aktywacji i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Klaudia05 krew to też nie jest "zwykłe". To jeden z najmocniejszych mediów w magii. Jeśli aktywujesz krwią, to już nie jest prosta ochrona.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@klaudia05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mówiłam o kropli, nie o kałuży. Kropla krwi to po prostu Ty w materialnej formie. Podpis pod intencją. Zresztą krew sama w sobie nie robi różnicy, ważne co z nią zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@ballen)
Połączone: 1 rok temu

Nie zgadzam się. Krew zmienia wszystko. Runa aktywowana krwią wiąże się z Tobą inaczej niż aktywowana słowem czy oddechem. Jest bucharem osobistym, nie możesz jej komuś przekazać.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie czy ochrona w ogóle powinna być przekazywana? Ja robię talizmany ochronne dla rodziny i tutaj mam dylemat - aktywować własną krwią czy ich?


Odpowiedz
Wpisy: 786
(@betalia)
Połączone: 1 rok temu

Ich. Jeśli ma ich chronić, musi być z nimi związana. Twoja krew sprawi że talizman chroni Ciebie PRZEZ nich, to co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 299

@Betalia nie do końca prawda. Możesz stworzyć talizman własną mocą dla kogoś innego. Jeśli Twoja intencja jest czysta - ochrona bliskiej osoby - krew nie musi pochodzić od odbiorcy. Szczególnie dla dzieci czy osób które same nie praktykują.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Fraidą. Matka chroniąca dziecko, ojciec chroniący rodzinę - to naturalne użycie własnej mocy dla obrony innych. Krew magiczna ustanawia więź, a więź już istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 220
 Arat
(@arat)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem aspekt krwi ale nie do końca łapię jak to technicznie wygląda. Rysujesz runę krwią czy rysujesz runę a potem kropla krwi jako pieczęć?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@fraida)
Połączone: 1 rok temu

Druga opcja. Runa jest wyrzeźbiona lub narysowana normalnie. Kropla krwi pada w jej centrum jako akt aktywacji. Możesz też po prostu dotknąć runę palcem skaleczonym - nie chodzi o ilość, chodzi o obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 661
(@barni)
Połączone: 1 rok temu

Niektórzy użują śliny zamiast krwi. DNA jest DNA. Choć symbolika krwi jako życia i ofiary jest silniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@zorka)
Połączone: 1 rok temu

To może głupie pytanie ale... czy te wszystkie talizmany nie tracą mocy z czasem? Trzeba je odnawiać?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 1 rok temu

Nie głupie. Tak, tracą. Wszystko co fizyczne ulega entropii. Jedne szybciej - papier, drewno niechronione. Inne wolniej - kamień, kość. Ja odnawiam co pełnię albo czuję że słabną.


Odpowiedz
Wpisy: 682
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Odnawiam tylko te które noszę przy sobie. Te co są na stałe w miejscu - nad drzwiami, w fundamentach domu - zostawiam. Nabierają patyny czasu, to im dodaje mocy a nie odbiera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Hellan czas to ciekawy aspekt. Stara runa ochronna która służyła latami ma w sobie historię ochrony. To jak stary miecz weterana kontra nowy miecz ze sklepu. Który wybierzesz?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@paradoxa)
Połączone: 1 rok temu

Zależy czy stary miecz nie zardzewiał do tego stopnia że się rozpadnie przy pierwszym ciosie. Romantyzujemy starość, ale czasem po prostu coś się zużywa.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@krysztal)
Połączone: 1 rok temu

Prawda leży pośrodku. Niektóre przedmioty rosną w siłę z wiekiem jeśli są właściwie utrzymane. Inne się degradują. Trzeba czuć różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ja co pół roku robię kompletnie nowy zestaw ochronny. Stare spalałem w ognisku, zwracam energię żywiołom. Czuję że ochrona musi być świeża, żywa. Stare znaki to martwe znaki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Kobalt całkowicie odwrotnie niż u mnie. Mój główny talizman ochronny ma dwanaście lat. Jest kawałek rogu jelenia z Algiz. Im dłużej go noszę, tym lepiej nas rozumiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@whisper)
Połączone: 1 rok temu

Chyba nie ma jednej dobrej metody. Każdy musi znaleźć to co u niego działa?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie. Tutaj nie ma dogmatów. Ktoś pracuje z wizualizacją, ktoś z talizmana, ktoś śpiewa galdr. Wszystko może działać jeśli jest autentyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Autentyczność to klucz. Możesz mieć najdoskonalszą technicznie bindrune ale jeśli nie czujesz z nią połączenia, będzie tylko rysunkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 636
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Dlatego nie lubię gotowych talizmanz kupowanych. Ktoś inny wyrzeźbił, ktoś inny aktywował, ktoś inny sprzedaje. Gdzie Ty w tym jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Lady ale dla kogoś kto zaczyna, kupiony talizman może być początkiem? Potem zrobi własny jak się nauczy?


Odpowiedz
Wpisy: 636
 Lady
(@lady)
Połączone: 1 rok temu

Może. Ale wtedy kupujesz przedmiot, nie ochronę. Ochrona wymaga Twojej energii, Twojej intencji. Gotowiec może inspirować, edukować, ale nie ochroni.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: