no właśnie zastanawiam się czy my w ogóle do siebie pasujemy... moje dane to 29.06.1976, a jego 1.03.1972. czy ktoś mógłby mi chociaż ogólnie powiedzieć jak to wygląda? i czy przypadkiem nie grozi mi chęć jego zabicia ;))) nie chcę za bardzo nadużywać czyjejś dobroci więc nawet ogólna odpowiedź wystarczy...
nie mogę ci powiedzieć czy do siebie pasujecie... to nie moje miejsce żeby decydować o czyjejś miłości czy związku. tylko wy dwoje możecie poczuć czy to jest właściwa droga.
ty sama jesteś dosyć trudnym partnerem, masz tendencję do tego, żeby lecieć jednocześnie w kilka stron, nie zatrzymując się na żadnej z nich, i ostatecznie wracasz do punktu wyjścia. twoje zycie to nieustanne dążenie do równowagi, do zakorzenienia się. teraz jesteś w momencie wyboru, więc zatrzymaj się, weź głęboki oddech zanim cokolwiek zdecydujesz. w twoim portrecie widzę sporo chaosu.
on z kolei ma przed sobą pracę z własnym pierwiastkiem męskim. to co teraz prezentuje może się skrajnie wahać, albo agresywny samiec, albo totalny pantofel bez własnego zdania. wybrał to wcielenie właśnie po to, żeby przechodzić przez różne przeszkody i uczyć się je pokonywać, działać, odkrywać swoją meskość.
razem natomiast spotkaliście się po to żeby oczyścić wzajemne relacje. czy stworzycie rodzinę, to już całkowicie w waszych rękach 🙂
