Dzień dobry Panie Bartoszu, bardzo Pana proszę o spojrzenie na mój przypadek numerologicznie, bo czuję że weszłam w jakiś naprawdę dziwny etap w życiu... dużo zakrętów, rozczarowane przyjaźnie, szczególnie z kobietami, i ciągle łapię się na tym że byłam naiwna, ale niestety zawsze już po wszystkim. to mnie samą zaskakuje, serio. Bardzo bym chciała w końcu poczuć spokój w kontaktach z ludźmi, jakiś oddech. Bardzo proszę o poradę 🙂 Ewa, urodzona 01.11.1965. Pozdrawiam i dziękuję już teraz z góry!
no to klasyka numerologiczna... kobieta pyta o swoje życie, a tu jej od razu wyjeżdzają z jakimiś szczytami, wibracjami i bierzmowaniem 🙂
krótko mówiąc jedna z uczestniczek opisała swój problem, że czuje się zagubiona, traci przyjaźnie, naiwnie ufa ludziom i tak dalej. Dostała odpowiedź, że po 48. roku życia weszła w tzw. czwarty biały szczyt o wibracji 5, który ma przynosić nagłe zmiany, niestabilne sytuacje i różne nieprzewidziane zwroty. No i ponieważ jej liczba urodzeniowa to 6/33, to podobno z natury opiera się zmianom, trzyma się schematów i stara przekonywać innych do swojego zdania, więc ten cały szczyt piątkowy miałby jej szczególnie doskwierać.
Żeby pójść dalej w tej analizie, prowadzący poprosił o podanie liter z wszystkich imion i nazwisk (też panieńskiego i po mężu), ale żeby nie ujawniać danych personalnych na forum, wystarczy podać ile razy każda litera wystepuje, np. A cztery razy, B raz, itd. W sumie ciekawy pomysł na anonimizację danych, przyznam.
Sam jestem mocno sceptyczny wobec tego całego systemu ale nie ukrywam, że metoda z liczeniem liter mnie trochę rozbawiła
Dobra, Panie Bartoszu, podaję jak prosiłeś, czyli litery z moich imion i nazwisk 🙂
A-7, B-2, C-2, D-2, E-2, H-1, I-1, K-2, L-1, N-3, O-1, R-2, S-1, U-2, W-3, Z-1
pozdrawiam serdecznie!
